Dodaj do ulubionych

Polska -kraj pekniętych luster?

05.02.04, 21:51
Podaję link do artykułu, dyskusja bwoeim nad nim jest automatycznie
przypisywana do innego forum.

Mały cytat:
"Proponuję wszystkim sfrustrowanym pewne ćwiczenie intelektualne. Uznajmy
kraj za własny, unikalny i wyjątkowy, a nie za niezbyt udaną kopię Wschodu i
Zachodu. Kiedy zaakceptujemy go, włącznie z jego politykami i jego rządem,
brzydką architekturą i paskudną pogodą - poczujemy się w nim lepiej i
przestaniemy się go wstydzić. Warto wreszcie uświadomić sobie, że nie
jesteśmy najbiedniejszą i najbardziej pokrzywdzoną nacją na Ziemi.
(...)
Można oczywiście wyjechać. To łatwiejsze wyjście, zwłaszcza dzisiaj. Już za
moment wchodzimy do Unii Europejskiej, klubu najbogatszych państw świata, i
wkrótce każdy - jeżeli zechce - będzie mógł przeprowadzić się nad słoneczne
brzegi Morza Śródziemnego, do serca cywilizacji Zachodu, i próbować zapomnieć
o brzydkiej, ponurej i prowincjonalnej Polsce. Nie wiem, czy się to uda, bo
kompleksy są w nas - na emigrację zabieramy je zwykle ze sobą. Może lepiej
zmagać się z nimi w domu?"

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,1899000.html

To co ostatnio czytam na forum jakos mi do tego artykułu pasuje. Wszędzie
dobrze gdzie nas nie ma..?
Obserwuj wątek
    • r.richelieu Re: Polska -kraj pekniętych luster? 05.02.04, 22:16
      ja nic nie mówię, ale Adam Leszczyński rzeczywiście jest odkrywczy, vov,
      dziennikarz WiŻ, doktorant

      co tu dało znać o sobie? Polska zawiść, zamiast weź i ty RR napisz do WiŻ to
      taka zrzęda siedzi i narzeka, że tamten chłopak nic wielkiego nie pisze, ale
      go drukują
      ha


      Jedno, schozifrenicy.
      Mesjasz narodów czyszczący buty wszystkim dokoła
      Inni mają gorszą pogodę to przynajmneij tworzą mity, Anglicy utrzymują królową
      i mit dżentelmena i five o`clock, a też leje często jak w Polsce. Sielskość
      wierzb i bocianów jest piękna tylko nie ma komu jej oglądać. Niestety kasa
      rządzi i nadziani, nicniewiedzący turyści, Małysz 3 lata skakał a reklamy
      polskim górom zrobił na lat 20. Anglicy pewnie też nie zachwycaliby się gdyby
      nie propaganda: zachwycajcie się. Self-made man amerykański też jest łatwo
      wytłumaczalny, jeśli tam zabytkiem klasy O jest domek 200-letni, narodowy mit
      nie może dotyczyć wartości świadczących o przywiązaniu do korzeni, mimo całej
      purytańskiej historii, tylko wartością staje się to co zrobisz jutro.

      A Polak i tak widzieć będzie klocki włoskie jako piękniejsze od klocków
      polskich. Egzotyka.
    • kwieto Re: Polska -kraj pekniętych luster? 05.02.04, 22:30
      Jeszcze doczytam, co do fragmentow:

      > "Proponuję wszystkim sfrustrowanym pewne ćwiczenie intelektualne. Uznajmy
      > kraj za własny, unikalny i wyjątkowy, a nie za niezbyt udaną kopię Wschodu i
      > Zachodu. Kiedy zaakceptujemy go, włącznie z jego politykami i jego rządem,
      > brzydką architekturą i paskudną pogodą - poczujemy się w nim lepiej i
      > przestaniemy się go wstydzić. Warto wreszcie uświadomić sobie, że nie
      > jesteśmy najbiedniejszą i najbardziej pokrzywdzoną nacją na Ziemi.

      Sorrry, ale to mi pachnie praniem mozgu. Wlasciwie po diabla Polska usilowala wydobyc sie spod
      wplywu ZSRR, skoro wystarczyloby zeby frustraci ktorzy do tego dazyli, uznali ja za kraj unikalny i
      wyjatkowy?
      I przyznal, ze sa tacy ktorzy maja gorzej?
      To troche tak jak uczen tlumaczacy sie z kiepskiej oceny - "bo byli tacy, co mieli jeszcze gorsze"...

      > Można oczywiście wyjechać. To łatwiejsze wyjście, zwłaszcza dzisiaj. Już za
      > moment wchodzimy do Unii Europejskiej, klubu najbogatszych państw świata, i
      > wkrótce każdy - jeżeli zechce - będzie mógł przeprowadzić się nad słoneczne
      > brzegi Morza Śródziemnego, do serca cywilizacji Zachodu, i próbować zapomnieć
      > o brzydkiej, ponurej i prowincjonalnej Polsce. Nie wiem, czy się to uda, bo
      > kompleksy są w nas - na emigrację zabieramy je zwykle ze sobą. Może lepiej
      > zmagać się z nimi w domu?"

      Oczywiscie ze lepiej. Tyle ze czasem ma sie po prostu dosc tysiecy bzdurnych przepisow, mentalnosci
      ludzi, ktorzy podjezdzaja ekskluzywnym samochodem na przystanek autobusowy by tam wywalic swoje
      smieci (bo tak przeciez taniej, co nie?), ktorzy nie zastanawiaja sie dalej niz czubkiem wlasnego nosa,
      dla ktorych oszukac jest powodem do dumy, ktorzy nie bardzo daja zyc po prostu "normalnie".
      Nie, tak naprawde nie jest tak zle jak to opisuje :")
      Ale czasem chcialoby sie zyc w kraju, w ktorym mozna robic swoje i nie tracic czasu na szukanie
      normalnosci. Poczucie humoru w stosunku do absurdow nie zawsze wystarcza :")
      Z drugiej strony... czy tam, "gdzie indziej", rzeczywiscie jest lepiej?
      • grarza Re: Polska -kraj pekniętych luster? 06.02.04, 15:48
        kwieto, ja sie wszedzie dopisuje z zapytaniem czy ty to ty?
        no to czy ty to ty?
        jesli ty, to napisz do mnie co u ciebie, bo dawno sie 'nie widzielismy'?
        tak czy siak, pozdrawiam,
        gra.
        • kwieto Re: Polska -kraj pekniętych luster? 06.02.04, 15:53
          ja to ja, a ty to ty? :"P
          Skrobne cos za jaka chwile
          • grarza Re: Polska -kraj pekniętych luster? 06.02.04, 15:58
            aaa, to dobrze, ze ty to ty.
            jak juz to wiem, to sie ciesze.
            skrobnij cos, ale ja odpisze dopiero w poniedzialek, bo teraz juz musze isc i
            wyjezdzam na toche.
            pozdrawiam,
            gr.
    • Gość: ryb Re: Polska -kraj pekniętych luster? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 05.02.04, 22:34
      Oh, jak to wszystko mozna latwo pomylic...Niestety pan Leszczynski tez
      wszystko pomylil. Bo tu nie chodzi o kase i milionowe zarobki. Tu chodzi o
      satysfakcje z systemu, bezpieczenstwo twoje i twoich dzieci, mentalnosc
      sasiadow i rodziny. Poczucie wlasnej wolnosci.
    • mariposa ojczyzne kochac trzeba i szanowac 06.02.04, 20:57
      a za co wlasciwie, skoro i tak nie dano nam wyboru?
    • kwieto Po przeczytaniu: 07.02.04, 23:25
      Koncepcja Polski jako kraju postkolonialnego ciekawa, i cos w sobie ma.
      Aczkolwiek mam wrazenie ze problem nie do konca wyglada tak jak autor to widzi. Generalnie lata
      zelaznej kurtyny to czas w ktorym w swiadomosci Polakow urastal obraz Polski brakorobstwa i
      Zachodnich produktow nieporownywalnie lepszej jakosci. Stad wzielo sie powszechne przekonanie
      pokutujace w swiadomosci Polakow do dzis. Byc moze stad wzielo sie balwochwalcze zapatrzenie na
      Zachod o ktorym autor wspomina.

      Ale tez nie mozna uciec od problemow dreczacych Polske w pocieszanie sie na zasadzie "bo w
      Bangladeszu maja gorzej", ktore autor nam proponuje.
      A i Gros narzekania nie dotyczy przeciez tego ze slaba pogoda i budynki nie jak w Toskanii, ale
      patologii ktore sa patologiami, niezaleznie od tego czy gdzies tam takie patologie sa wieksze.
      Polacy dostrzegaja pozytywne zmiany ktore nastepuja w naszym kraju, Polacy widza ten proces. Co nie
      znaczy, ze przymykaja oczy na wszelkie nieprawidlowosci tego procesu.

      Oczywiscie, jest jakas czesc "narzekaczy na wszystko", jakas czesc takich dla ktorych wszystko jest nie
      tak jak powinno. I oczywiscie, krytykowane patologie tworza sami Polacy. Jednakze jeszcze kilka-
      kilkanascie nastepnych lat w dziejach Polski bedzie polegalo na powolnym lizaniu ran po erze
      komunizmu i dochodzeniu do stabilnosci. I dziwie sie autorowi, ze nie rozumie tych, ktorzy nie maja
      ochoty robic za "doktorow Judymow" i blednych rycerzy. Oni chca po prostu mieszkac w swiecie, w
      ktorym mozna "zyc i pracowac spokojnie". W Polsce jest to poki co jeszcze niewykonalne :(
    • Gość: Poldek Punkt widzenia zawsze zalezy..... IP: *.dialsprint.net 08.02.04, 05:32
      od punktu siedzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka