procesor
05.02.04, 21:51
Podaję link do artykułu, dyskusja bwoeim nad nim jest automatycznie
przypisywana do innego forum.
Mały cytat:
"Proponuję wszystkim sfrustrowanym pewne ćwiczenie intelektualne. Uznajmy
kraj za własny, unikalny i wyjątkowy, a nie za niezbyt udaną kopię Wschodu i
Zachodu. Kiedy zaakceptujemy go, włącznie z jego politykami i jego rządem,
brzydką architekturą i paskudną pogodą - poczujemy się w nim lepiej i
przestaniemy się go wstydzić. Warto wreszcie uświadomić sobie, że nie
jesteśmy najbiedniejszą i najbardziej pokrzywdzoną nacją na Ziemi.
(...)
Można oczywiście wyjechać. To łatwiejsze wyjście, zwłaszcza dzisiaj. Już za
moment wchodzimy do Unii Europejskiej, klubu najbogatszych państw świata, i
wkrótce każdy - jeżeli zechce - będzie mógł przeprowadzić się nad słoneczne
brzegi Morza Śródziemnego, do serca cywilizacji Zachodu, i próbować zapomnieć
o brzydkiej, ponurej i prowincjonalnej Polsce. Nie wiem, czy się to uda, bo
kompleksy są w nas - na emigrację zabieramy je zwykle ze sobą. Może lepiej
zmagać się z nimi w domu?"
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,1899000.html
To co ostatnio czytam na forum jakos mi do tego artykułu pasuje. Wszędzie
dobrze gdzie nas nie ma..?