kamfora
07.02.04, 10:08
Kiedy słyszycie to słowo - co jest pierwszym skojarzeniem?
Myślę, że ilu ludzi - tyle różnych skojarzeń :-)
Ale nie o to mi chodzi. Załóżmy, że dom rozumiemy tu i teraz jako
to miejsce, w którym stoi Twoje łóżko, gdzie w kuchni trzymasz swój
ulubiony kubek czy filiżankę do porannej kawy...gdzie mieszkają
wspólnie z Tobą inne osoby, które nazywasz rodziną - jeśli nie mieszkasz sam(a).
Spotykasz codziennie różnych ludzi. W pracy/w sieci/na dyskotece/gdziekolwiek.
Czym się kierujesz, że jednych masz ochotę zaprosić do swojego domu,
a z innymi wolisz spotykać się na przykład w kawiarni? Czym się kierujesz,
że jednych masz ochotę odwiedzić w ich domu - a do innych Cię nie ciągnie?