Dodaj do ulubionych

to normalne?

30.01.10, 17:29
ej, powiedzcie mi bo zaraz sie zadrecze myslami.mam 19 lat-studiuje.mam
chłopaka w moim wieku ale tak naprawde jestem z nim, sama nie wiem czemu.nie
czuje "motyli" w brzuchu, nie rajcuje mnie jego osoba.
Fascynuje sie kims innym-otóż nie moge przestac myslec o prawie 47 letnim
facecie.mysle i mysle o nim i co ja mam zrobic??zadrecze sie myslami, nie moge
na niczym sie skupic. gdy wiedzialam ze gdzies bede miała okazje go spotkac to
normalnie leciałam w to miejsce jak na skrzydłach. ale niestety w tym tyg.juz
to sie skonczy i wszytskiego mi sie odechciało.niech mi ktoś pomoże
Obserwuj wątek
    • wielkastopa-next Re: to normalne? 30.01.10, 19:00
      ej, odp.-prosze!
    • greengrey Re: to normalne? 30.01.10, 19:04

      ale co się już skończy w tym tygodniu?

      kim jest ten mężczyzna? znasz go?
      • wielkastopa-next Re: to normalne? 30.01.10, 19:25
        tak, znam. to wykładowca na mojej uczelni.
        • greengrey Re: to normalne? 30.01.10, 19:29
        • greengrey Re: to normalne? 30.01.10, 19:42

          czy normalna jest fascynacja wykładowcą z uczelni?

          tak jest absollutnie normalna

          co z tym zrobisz- to inna sprawa

          możesz nie robić nic- nikt na całym świecie nie będzie wiedział co
          Ci w duszy gra

          lub możesz dowiedzieć się, czy jest wolny ? nawiązać znajomość?

          sama zadecyduj w którą stronę Ci bliżej...
    • to.niemozliwe Re: to normalne? 30.01.10, 19:28
      Ale co mamy Ci odpisać? :)
      To się często zdarza w związkach takie historie....może na
      forum "Kobieta" napisz, to Ci coś dziewczyny poradzą :).
    • wielkastopa-next Re: to normalne? 30.01.10, 19:36
      ale tu jest psychologia. mi chodzi o ta fascynacje.czy to jest fascynacja czy
      miłosc??kiedy mi przejdzie?jak skonczy sie semestr?no kiedy?czemu tak mnie
      fascynuje stary człowiek?
      • greengrey Re: to normalne? 30.01.10, 19:53

        a jednak troll..
        • wielkastopa-next Re: to normalne? 30.01.10, 19:56
          nie jestem trollem. przysiegam!!mam powazny problem z tym!!!naprawde-nie jestem
          trollem...

          ta fascynacja zaczyna mnie meczyc bo ciagle mysle i mysle o nim.
          • horpyna4 Re: to normalne? 31.01.10, 11:02

            Dziecko drogie, takie fascynacje zdarzają się przez całe życie.

            Być może nie przeżyłaś czegoś takiego w szkole, bo zawód nauczyciela
            jest silnie sfeminizowany, więc na faceta (w dodatku interesującego)
            trudno trafić.

            Nawet jak będziesz bardzo zakochaną mężatką, to możesz poczuć nagle
            coś do innego faceta. To jest chemia, przechodzi samo po pewnym
            czasie. Ważne, żeby w takich sytuacjach nie robić głupot, bo można
            się obudzić z ręką w nocniku.

            Teraz jesteś bardziej podatna na takie fascynacje, bo jesteś z
            facetem którego nie kochasz. Odpuść go sobie, naprawdę nie ma
            obowiązku bycie z kimś na siłę. Ale to nie znaczy, że masz zaraz
            lecieć do tamtego, wyluzuj i nabierz nieco dystansu do życia i
            związków.
      • to.niemozliwe Re: to normalne? 30.01.10, 20:35
        Eeee...luzik :) Przejdzie Ci, jak jedynka w indeksie nie będzie
        chciała zniknąć mimo tego, że to taki super facet :D.
      • to.niemozliwe Re: to normalne? 30.01.10, 20:38
        > kiedy mi przejdzie?jak skonczy sie semestr?
        Jak się sesja skończy będzie po wszystkim :D
    • wielkastopa-next Re: to normalne? 31.01.10, 22:00
      qrcze ejjj....niby wszytsko co mówicie rozumiem i pojmuje. ale i tak jest
      cięzko....gadam o tym z zaufana kupmelą, ale kiedy konczymy i każde wraca do
      siebie to ja znowu mysle i mysle.
      niby zajmuje sobie czas nauką, ale w trakcie tez sie da o tym myslec...
    • wielkastopa-next Re: to normalne? 02.02.10, 16:16
      POMOCY!!!!!!....co mam zrobic?jak sie wyleczyc?!!!
    • s.p.7 Re: to normalne? 02.02.10, 19:41
      domyslam się ze to profesor z uczelni
      i zajęcia z nim kończą Ci sie z tym semestrze?

      • wielkastopa-next Re: to normalne? 02.02.10, 20:46
        tak, juz w sumie od dzisiaj nie bede mogła nawet na niego popatrzec.
        • s.p.7 Re: to normalne? 02.02.10, 21:06
          moze "uderz" do niego, co ci szkodzi? Jesi to ci podpowiada serce to warto casem
          pojsc za jego glosem.
          Zachacz jakis temat z dziedziny zorientuj sie czy nie potrzebuje czegos w
          rodzaju pomocnikow naukowych
          którzy pomagaja w roznych rzeczach itp
          lub od raczu przejdz z nim na stopę towarzyską

          sam musisz to jakos wykombinowac zreszta mi trudno jako nie-kobiecie cos
          konkretnego podpowiadac

          jesli amsz w sobie odpowiedni emocje to nic nei jest wykluczone
          a jaesli to twje szczescie to co kto moze ci odraadzac ze za stary itp

          mysle ze to ze wiecej go eni zobaczysz to ejst nawet na plus bo jak cos sie nie
          uda to enibedziesz sie krępowała ciagle z nim będac w jednaj szkole
    • skarpetka_szara Re: to normalne? 02.02.10, 21:35
      A jak Twoje stosunki z Twoim ojcem? czy bylas wychowywana w pelnej
      rodzinie? a jezeli tak, to czy Twoj ojciec aktywnie bral udzial w
      wychowyaniu ciebie czy raczej byl nieobecny?
      • wielkastopa-next Re: to normalne? 03.02.10, 06:21
        umarł jak byłam mała.
        • s.p.7 Re: to normalne? 03.02.10, 08:23
          mozesz szukac brakujacego ojca w zyciu i dzis uznawac to za milosc, szuakc
          czegos czego ci brakowalo

          brak wzoru ojca i mezczyny troche mzoe rzutować na ukladanie zwiazkow i relacji

          • wielkastopa-next Re: to normalne? 03.02.10, 08:55
            czyli to nie miłość?czyli co?przejdzie mi?
            • s.p.7 Re: to normalne? 03.02.10, 09:14
              kazda miłosc jest inna
              to oczywiscie jakas jej forma podsycana najpewniej w duzej czesci brakiem ojca w
              domu, który by byl silny, inteligentny i mądry

              uniwersytecki profesor pasuje tu idealnie

              tym bardziej moglo ci tego brakwoac jesli matka nie uprzyjemniala ci za bardzo
              zycia i jak masz przykre doswiadczenia np z kobieca manipulacją

              Chociaz rzecz jasna to eni wszystko

              Ty teraz skupiasz sie na tym by poradzic sobie z tym uczuciem przez np pozbycie
              sie go.
              to sa tzw wg mnie operacje niedozwolone

              A czy ci przejdzie? byc mzoe nigdy.
              tzn ze jesli cos czujesz to powinans to zrozumiec i robic cos zgodnie ze soba i
              swoim sytemem wartosci

              • kalllka Re: to normalne? 03.02.10, 10:30
                oo sven-katafalk

                serdeczne pozdrowienia




                ps
                przejdzie, przejdzie.. na innego:)
    • paco_lopez Re: to normalne? 03.02.10, 09:46
      rany gościa. po cholere ten internet wynaleźli. jak ja miałem 19
      lat, to owszem były problemy, ale nie dręczyłem się brakiem motyli w
      brzuchu i związkiem na poważnie. ale fakt dekadencja była i mozna
      było w jeden tydzień trzy dziewczyny obskoczyć i nikt nie wiedział,
      bo nie było nawet esemesów, albo mieli je tylko naaaajbogatsi.
      przerzuć się na równolatka. ten czterdziestosiedmioletni, to niech
      sie trzydziestkami pootacza. starczy mu.
    • wielkastopa-next Re: to normalne? 13.02.10, 23:12
      sorry, że nudze, ale...nie przechodzi...
    • robespier57 Re: to normalne? 13.02.10, 23:17
      wielkastopa-next napisała:

      > czuje "motyli" w brzuchu
      niech mi ktoś pomoże

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      twoj starzec napewno cie zapyli....od tylca az poczyjesz motyla i
      nie tylko w kaldunie przyglupiasta idiotko w srake deta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka