yumicom
10.03.10, 02:16
czasami w mojej terapii cos sie zadzieje, ze sama nie wiem czy dalej
ja ciagnac...
wydaje mi sie, ze terapeuta jest po to zeby wspierac a ja juz pare
razy odczuwam jakies poczucie krzywdy i winy
raz, kiedy rezygnowalam z terapii, zostalam zalana e-mailami
co ze mna jest nie tak i dlaczego tej terapii potrzebuje /byla
platna/
a dzisiaj znowu ciagle slyszalam ....powtorz, ale nie jecz...
...nie jecz, tylko powiedz to innym glosem... a ja w ogole nie
wiedzialam jak mam ten glos zmienic, zeby ..nie byl jeczacy
poprostu znowu nie pojde, bo sie zrazilam