Gość: agata
IP: *.zwnet.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl
26.02.04, 00:55
...i jestem ciekawa Twojego zdania...Otoż...poznajesz mezczyzne, spotykacie
sie, jest coraz piekniej,jak to bywa w zwiazkach, mija rok...i dowiadujesz
sie, ze ON ma zone i spodziewa sie dziecka...czujesz zal, bol, zadajesz
tysiace pytan dlaczego...i ..."wybaczasz" i trwasz w tym nadal,juz z ta
swiadomoscia, ktora "akceptujesz" bo twoja milosc byla silna. W
tzw.miedzyczasie bylas z nim w ciazy,ale poronilas...nastepny cios...A ON
nadal deklaruje chec bycia razem...Coz, zycie jest takie dziwne, a my
wplatujemy sie w dziwne zwiazki...JAKA BYLABY TWOJA POSTAWA W TYM WSZYSTKIM?