to.niemozliwe
26.04.10, 08:20
to w istocie wcale nie są żadne konflikty, tylko rozrywki :). Dość
często i szybko na forach dochodzi do polaryzacji stanowisk i
prezentowania wrogiej lub ofensywnej postawy. Ponieważ nijak się to
ma do faktycznego konfliktu interesów w realu, gdzie rzeczywiste
skutki są negatywne lub pozytywne, to wychodzi mi na to, że to w
virtualu to nie konflikt. A skoro tak, nie ma sensu aż tak bardzo
sie w to angażować, jak się niektórym przytrafia (nie adresuję tego
bezpośrednio do nikogo). Łatwość z jaką na forum szermuje się
deprecionującymi wyzwiskami właśnie dowodzi pozorności konfliktu. W
realu z tak banalnych powodów, jak np. inne zdanie nie jesteśmy
skłonni aż tak szybko poniżać rozmówcy, ponieważ tak naprawdę
konflikt nie jest w naszym interesie, bo niesie ryzyko zablokowania
komunikacji, a bez niej nie osiągniemy celu. A tutaj, to nie ma
znaczenia, bo celem jest rozrywka.
:)