Dodaj do ulubionych

niedzielno-poniedziałkowa depresja

IP: *.zetosa.com.pl 07.03.04, 13:07
Czy miewacie coś takiego? Większa część niedzieli już upłynęła, właściwie
lada chwila będzie już poniedziałek. Zaczynasz szykować sobie ciuchy na
jutro. Przypominasz sobie rzeczy, które masz do zrobienia zaraz z rana. I
piękny nastrój pryska. Nie cieszy cię poobiedni spacer z mężem, drzemka,
oglądanie telewizji. Tracisz humor. Masz wrażenie, że kończy się "dobre".
Jutro wrócisz do biura i tam znowu bedziesz się miotać, by z wszystkim
nadążyć i oczywiście, popełniac błędy....
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: niedzielno-poniedziałkowa depresja 07.03.04, 13:19
      To bardzo normalne, tak samo jak czekanie i euforia piatku. Nie mniej masz
      racje to jest niedzielno-poniedzialkowa depresja. One biora sie zwykle ze
      strachu dlatego trzeba unikac jego. Mysle ze bardzo wiele zalezy od Twojego
      negatywnego uczuc zwiazanych z praca.
      Trzeba polubic prace, zrob tak zeby sie tam nie miotac. Znajdz czego w niej nie
      lubisz i zmieniaj to.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • aallicja Re: niedzielno-poniedziałkowa depresja 07.03.04, 15:52
      Też tak mam. Ale staram się z tym walczyć nie poprzez szukanie tego, co mnie w
      pracy dołuje i naprawianie, ale przez nakręcanie się dobrymi rzeczami, które
      mam do zrobienia. Pozdrawiam Cię.
      • Gość: ania-nikt Re: niedzielno-poniedziałkowa depresja IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 07.03.04, 18:32
        też tak mam,nie mogę w niedzielę zasnąć do drugiej w nocy,bo czuję lęk przed
        poniedziałkiem,przed tym,że w pracy będę oceniana przez szefową,że coś
        sknocę,że będę musiała kontaktować się z ludźmi,których nie lubię,takie
        czarnowidztwo uprawiam,w poniedziałek już jest noramalnie.
    • Gość: praxi Re: niedzielno-poniedziałkowa depresja IP: *.crowley.pl 07.03.04, 21:30
      Mam podobnie, z tym, ze u mnie to jest chandra spowodowana koszmarnym
      poczuciem, ze znow ten francowaty poniedzialek i znow nie mam sie czym zajac!!!
      BEZROBOCIE to najwiekszy koszmar, bo trwa, ciagnie sie i nie umiem sie z niego
      wydobyc.
      I jutro znow to samo: pustka, nic.
      Wszyscy gdzies pojda, a ja zostane z GW Praca, bede patrzyc przez okno i czuc
      sie niepotrzebna...
      Bardzo mi smutno, bo jestem tuz po studiach i nagle zrobilo sie za cicho.
      Jakbym powoli usychala.
      Ludzie, ja bym wszystko dala, zeby w poniedzialek rano wstac, umyc sie, ubrac,
      zjesc sniadanko i poleciec do pracy!
      Na skrzydlach bym leciala!

      Pozdrawiam robotnych i przygnebionych.
      Bezrobotna
      • Gość: Richelieu* Re: niedzielno-poniedziałkowa depresja IP: 217.98.107.* 07.03.04, 21:44
        no bo studia teraz to każdy głupi może skończyć zwłaszcza, że rosną za budkami
        z piwem jak grzyby po sikach
        trzeba było pójść w moim kierunku. Jestem prof. dr hab. mopologii stosowanej i
        zajmuję się kontaktem z ludźmi, księgowością, a przede wszystkim renowacją
        ceramiki użytkowej, poniedziałki mam wolne od 2 lat i w ogóle jest pięknie
        • Gość: praxi Re: niedzielno-poniedziałkowa depresja IP: *.crowley.pl 07.03.04, 22:03
          To nie jest smieszne.
          I wcale mnie to nie pociesza, ze jestes flustratem bez studiow.
          • Gość: Richelieu* Re: niedzielno-poniedziałkowa depresja IP: 217.98.107.* 07.03.04, 22:10
            a co Cię pocieszy niefrustratko ze studiami?
            • Gość: praxi Re: niedzielno-poniedziałkowa depresja IP: *.crowley.pl 07.03.04, 22:19
              ROBOTA W MOIM ZAWODZIE ZA 2500.
              • Gość: Richelieu* Re: niedzielno-poniedziałkowa depresja IP: 217.98.107.* 07.03.04, 22:53
                to będzie Twoja pierwsza praca? czy jedna z pierwszych? za 2500? no wiesz, to
                dość dużo na początek, nie dziwię się, że nic nie odpowiada. Jest rok 2004 a
                nie 1994.
                w Twoim zawodzie?
                • komandos57 Re: niedzielno-poniedziałkowa depresja 07.03.04, 22:54
                  Rachelo,ja jak doo tej pory to muchy po scianach lopata zabijam.Za darmo.
                  • Gość: Richelieu* Re: niedzielno-poniedziałkowa depresja IP: 217.98.107.* 07.03.04, 23:06
                    no, wolontariat jest teraz modny, jak się ma pieniądze żeby bawić się w
                    wolontariat to git, super i fajosko. Ile to ja już wolontariatów odbębniłam,
                    fiu fiu

                    a teraz prowadzę renowacje ceramiki użytkowej i powierzchni poziomych i
                    pionowych a moja dyskutantka tego zajęcia jak widać nie docenia
                    nikt nie docenia prof. dr hab. mopologii stosowanej, buu
                    • komandos57 Re: niedzielno-poniedziałkowa depresja 07.03.04, 23:09
                      Rachelo,ty nie mowisz do mnie,co?To nic.Trzym sie.A ja mam wolontariata na
                      forumie psychologicznym.Tyluz tu uposledzonych.....Potrzebuja prowadzenia przez
                      zycie.P
                • Gość: praxi Re: niedzielno-poniedziałkowa depresja IP: *.crowley.pl 07.03.04, 23:36
                  Jedna z pierwszych. Jak do tej pory, to robilam za friko, zeby miec jakakolwiek
                  szanse na doswiadczenie zawodowe.
                  Co do wynagrodzenia, to napisalam, ze najlepsza opcja bylaby sumka 2500.
                  Ale, prawda jest taka, ze moge za wiele, wiele mniej tez, bo wyjscia nie mam.
                  I nie jest tak, ze nic nie odpowiada, tylko w ogole nie ma ofert dla
                  dziennikarzy radiowych i telewizyjnych.
                  A ja jestem uparta i zawodu nie bede zmieniac. Przynajmniej teraz...
                  • komandos57 Re: niedzielno-poniedziałkowa depresja 07.03.04, 23:40
                    Wiem zes uparta.Nawt do zarcia karmy za broche cie trza ciagnac
          • Gość: Niko Jaggi Re: niedzielno-poniedziałkowa depresja IP: *.abo.net2000.ch 07.03.04, 22:13
            A po jakich studiach jestes?
            • Gość: praxi Re: niedzielno-poniedziałkowa depresja IP: *.crowley.pl 07.03.04, 22:21
              UJ, dzienne, humanistyczne
              • devilsrodeo Re: niedzielno-poniedziałkowa depresja 07.03.04, 22:29
                A moze praca za granica? Poprzegladaj oferty roznych zagranicznych stypendiow
                dla absolwentow. Zazwyczaj oplacaja akademik i czesne, a prace dorywcza mozna
                znalezc na miejscu. Tylko ze to calkowita zmiana zycia, przynajmniej na
                poczatku.
                • komandos57 Re: niedzielno-poniedziałkowa depresja 07.03.04, 22:47
                  sezon budowlany jeszcze nie w pelni.Jask juz bedezziesz sie wybieral.nie
                  zapomnij zabrac kielni i lopaty.A i konserwy mielonki na kilka
                  miesiecy.Przetrwasz dluzej.
                • Gość: praxi Re: niedzielno-poniedziałkowa depresja IP: *.crowley.pl 07.03.04, 23:43
                  Praca za granica bylaby fajna, tylko jest jeden problem.
                  Moim narzedziem pracy jest jezyk ojczysty.
                  Sorry, ale kogo obchodzi kaleczacy po angielsku dziennikarz radiowy lub
                  telewizyjny? Maja swoich, ktorzy "wymiataja" perfekcyjna angielszczyzna, a moda
                  na Brianow Scotow juz minela.

                  I jest jeszcze jedna sprawa: mi sie w Polsce bardzo podoba i bede bardzo
                  tesknic za Polska...
                  Mimo czasowych problemow ze znalezieniem pracy, czuje sie tutaj dobrze.
                  Mimo napadow flustracji, do ktorych przyznaje sie bez bicia, wierze, ze uda mi
                  sie przebic przez mur.
                  A ze czasem zrzedze...
                  Jak kazdy bez pracy.
                  • komandos57 Re: niedzielno-poniedziałkowa depresja 07.03.04, 23:47
                    Droga proxy.Mozesz pracowac na budowie lub na tasmie montazowej.Ba,mozesz
                    szkolic swoj jezor pracujac w barach z wkladka.Zapewniam cie ze oral z wielkim
                    nigrem wprawi cie w oslupienie i przemowisz biegle po hebrajsku
                    • Gość: praxi prostak i jego sklonnosci IP: *.crowley.pl 08.03.04, 11:20
                      Masz, widze doswiadczenie w kwestii milosci oralnej z murzynami...
                      To moze bys cos opowiedzial na forum na ten temat? Wiesz, jest tu kilka osob,
                      ktore chetnie cie wysluchaja i skieruja do specjalisty.
                      Nie chce obiecywac ci gruszek na wierzbie, ale moze cos sie da zrobic z twoimi
                      sklonnosciami? Warto by sie zastanowic nad terapia. Sa tez grupy, na ktorych
                      poznasz ludzi z podobnymi problemami seksualnymi i doswiadczeniami.
                      Wiesz, to zawsze pomaga.
                      Trzymam kciuki. Nie taki swiat straszny, jakim go widzisz.
                      Czasem po prostu potrzeba grupy wsparcia i czasu, by wyleczyc takie sklonnosci.
                      Mimo wszystko wierze w ciebie, glowa do gory!
                  • psychoguru Narzedzia i miejsca 08.03.04, 10:18
                    Gość portalu: praxi napisał(a):

                    > Praca za granica bylaby fajna, tylko jest jeden problem.
                    > Moim narzedziem pracy jest jezyk ojczysty.
                    > Sorry, ale kogo obchodzi kaleczacy po angielsku dziennikarz radiowy lub
                    > telewizyjny? Maja swoich, ktorzy "wymiataja" perfekcyjna angielszczyzna, a
                    > moda na Brianow Scotow juz minela.

                    Pytanie czy wszyscy ktorych narzedziem jest jezyk ojczysty maja szanse znalezc
                    robote. Moze trzeba sie bedzie przekwalifikowac na obsluge innego narzedzia,
                    na przyklad frezarki wielowrzecionowej?

                    > I jest jeszcze jedna sprawa: mi sie w Polsce bardzo podoba i bede bardzo
                    > tesknic za Polska...
                    > Mimo czasowych problemow ze znalezieniem pracy, czuje sie tutaj dobrze.
                    > Mimo napadow flustracji, do ktorych przyznaje sie bez bicia, wierze, ze uda
                    > mi sie przebic przez mur. A ze czasem zrzedze...
                    > Jak kazdy bez pracy.

                    To ladnie ze ci sie w Polsce podoba ale z tego nie wynika robota. Poza tym jakie
                    masz porownania do innych miejsc, tam tez mogloby ci sie podobac?
                    • Gość: praxi Re: Narzedzia i miejsca IP: *.crowley.pl 08.03.04, 11:13
                      Na forum mozna liczyc na jedno i byc tego w stu procentach pewnym.
                      Na bezinteresowna zlosliwosc i zawisc.

                      Znasz reklame Peugeota 307? Haslo brzmi mniej wiecej tak:
                      "Zazdrosc. Straszna rzecz".
                      To chyba w pelni opisuje twoje zachowanie, a propozycje obslugi
                      kielni, mlota, czy frezarki zostaw dla siebie lub swoich bliskich znajomych.

                      W kwestii podobania sie badz nie pracy za granica: mieszkalam przez 2 lata w
                      Niemczech i rok w RPA, wiec mam porownanie. Wybacz, ale nigdzie nie jest tak
                      fajnie, jak we wlasnym kraju. Przynajmniej ja tak sadze.

          • Gość: Richelieu* praxi IP: 217.98.107.* 09.03.04, 15:57
            mówisz, że tylko Polska daje Ci możliwość pracy bo pracujesz słowem jako
            dziennikarz. Jakim słowem jeśli popełniasz błędy w tej Twojej polszczyźnie. Nie
            literówki, bo te zdarzają się, a nie wystaępują notorycznie, np. "flustracja"
            • Gość: praxi Re: praxi IP: *.crowley.pl 10.03.04, 10:40
              A skad u ciebie przekonanie, ze dziennikarz nie popelnia bledow???
              Skoro lekarz wycina nerke zamiast wyrostka, a architekt projektuje centra
              handlowe, ktore sie wala, to dlaczego dziennikarz nie ma prawa popelniac
              bledow???
              Uwierz, my tez jestesmy ludzmi.
              Wypowiedzi na forum nie sa tekstami publicystycznymi, a czytajacy niech nie
              wczuwaja sie w role naczelnych.

              Chyba nie o bledy ci chodzilo, a raczej o prosta rzecz:
              o ujscie wlasnej zawisci.

              Proponuje jeszcze raz przesledzic moje posty. Moze znajdzie sie jeszcze kilka
              bledow, ktore podbuduja twoje poczucie wartosci.
              • Gość: Richelieu* Re: praxi IP: 217.98.107.* 10.03.04, 13:59
                nie chce mi się oglądać Twoich postów, widzę tylko te, które były skierowane do
                mnie. Tknęło mnie po prostu z tą polszczyzną.
                zawiści? a mam powód do zawiści?
    • Gość: frustro ustąp miejsca bezrobotnemu IP: *.future-net.pl 07.03.04, 23:45
      będziesz szczęśliwsza, bo: albo pozbędziesz sie problemu albo będziesz miec go
      przez cały tydzień i wtedy dopiero będzie o czym myślec... i pisać
      • marusia_ogoniok Re: ustąp miejsca bezrobotnemu 08.03.04, 12:03
        Żeby zostać czynnym dziennikarzem to nie z murzynami oral ale z Adasiem M,
        Jurkiem U czy od razu z Leszkiem M. Możesz ewentualnie spróbować ze mną.....
        • Gość: praxi Re: ustąp miejsca bezrobotnemu IP: *.crowley.pl 08.03.04, 12:57
          Lecz sie chlopie, bo ci szajba wali na starosc.
          • marusia_ogoniok Re: ustąp miejsca bezrobotnemu 08.03.04, 13:15
            Gość portalu: praxi napisał(a):

            > Lecz sie chlopie, bo ci szajba wali na starosc.

            Z takim podejściem do ludzi na pracę nie masz szans, to jasne. Spróbuj przy
            wypasie gęsi......
            • Gość: praxi Re: ustąp miejsca bezrobotnemu IP: *.crowley.pl 08.03.04, 14:17
              Ty sie chlopie lepiej zastanow nad przyczyna swoich wulgarnych wystapien na
              forum.
              Na nikim to juz nie robi wrazenia i wszyscy cie ignoruja.
              Platasz sie ze swoimi wulgarnymi wystapieniami, jak smrod po gaciach.
              • marusia_ogoniok [...] 08.03.04, 14:44
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • m.malone Re: ustąp miejsca bezrobotnemu 08.03.04, 15:01
                  Fakt - nie potrafi nawiązać dialogu.
                  Tyle że prowadzić z tobą dialog a jeść gówno to mniej wiecej to samo
                  bużka
                  • marusia_ogoniok Re: ustąp miejsca bezrobotnemu 08.03.04, 15:23
                    m.malone napisał:

                    > Fakt - nie potrafi nawiązać dialogu.
                    > Tyle że prowadzić z tobą dialog a jeść gówno to mniej wiecej to samo
                    > bużka
                    >
                    Z rogaczami z zasady nie polemizuję, a już z takimi co obnoszą swoje trofeum po
                    forach i innym polecają, szczególnie. Trykaj malone w płot hihihi.... drewniany
                    tylko, cobyś se wieńca nie uszkodził.
                    • m.malone skończyłeś kitraku? Bo ja tak O& O 08.03.04, 15:27

                • Gość: praxi Re: ustąp miejsca bezrobotnemu IP: *.crowley.pl 08.03.04, 15:56
                  Jeszcze raz: lecz sie czlowieku z zawisci.
                  Dowartosciuj sie, kup se komore albo fure, to ci przejdzie na chwile.

                  I dobrze ci radze, zrob cos z tymi wulgaryzmami.
                  Pogadaj o tym z kims, powinno pomoc i przestac dreczyc.
                  Wiem, ze jest ci ciezko. Doskonale rozumiem twoje leki i zahamowania sfery
                  intymnej. Musi to miec jakies zrodla w traumatycznym dziecinstwie, w
                  pierwszych, nieudanych doswiadczeniach seksualnych. Nie obwiniaj sie.
                  Natomiast twoje wulgarne i pelne agresji wystapienia na forum powinny byc dla
                  ciebie sygnalem alarmowym. Warto cos z tym zrobic i pomoc sobie.
                  • marusia_ogoniok Re: ustąp miejsca bezrobotnemu 08.03.04, 16:14
                    Gość portalu: praxi napisał(a):

                    > Jeszcze raz: lecz sie czlowieku z zawisci.
                    > Dowartosciuj sie, kup se komore albo fure, to ci przejdzie na chwile.
                    >
                    > I dobrze ci radze, zrob cos z tymi wulgaryzmami.
                    > Pogadaj o tym z kims, powinno pomoc i przestac dreczyc.
                    > Wiem, ze jest ci ciezko. Doskonale rozumiem twoje leki i zahamowania sfery
                    > intymnej. Musi to miec jakies zrodla w traumatycznym dziecinstwie, w
                    > pierwszych, nieudanych doswiadczeniach seksualnych. Nie obwiniaj sie.
                    > Natomiast twoje wulgarne i pelne agresji wystapienia na forum powinny byc dla
                    > ciebie sygnalem alarmowym. Warto cos z tym zrobic i pomoc sobie.

                    I widzisz jak ładnie. Zgodnie ze schematem. Hahahhahahaha ..... Pawłow działa.
                    Jak na prawie wszystkie tutejsze laski. Sklonowane jesteście czy co? Najpierw
                    słuszny gniew, potem wyrazy współczucia. Hihihihi.... to tak was na
                    dziennikarstwie uczyli? No i co teraz będzie, ambitna? Rezygnacja? Tylko wciąż
                    talentu nie dostrzegam.... :( :( :( Nu, pasmotrim, uwidim.
                    A nad tym trykiem malone to się jeszcze zastanowię. W sumie to szkoda mi
                    starego przydupasa.

                    • Gość: praxi Re: ustąp miejsca bezrobotnemu IP: *.crowley.pl 08.03.04, 16:38
                      Alez ja nie mam dla ciebie wspolczucia. Nie jestes malym skrzywdzonym
                      dzieckiem, ktoremu trzeba wspolczuc.

                      Po prostu rozumiem zrodla twojej zawisci.

                      No, ale pochwalic to cie takze musze.
                      Widzisz, jak sie postarasz, to potrafisz sie grzecznie zwracac do innych.
                      Bez wulgaryzmow, bez wyzwisk.

                      Trzeba cie tylko do pionu przywolac, a zachowanie od razu inne.
                      Po tyleczku pasem raz i chlopak, jak ta lala!
                      • marusia_ogoniok [...] 08.03.04, 16:56
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • Gość: praxi A co jesli ich nie oczekuje? IP: *.crowley.pl 08.03.04, 17:38
                          Co ty z tymi brawami? (rozwin na swoim przykladzie)

                          Pokaz lepiej, jaki jestes silny i naublizaj komus na forum.

                          Bo jak do tej pory, to widze, ze miekniesz w starciu z agresja kobiety.
                          Boisz sie odrzucenia?
                          Ze juz nie odpisze ci wiecej?

                          Jak sie postarasz i mi pokazesz, ze jestes silny, to moze ci odpisze...
                          Ale to zalezy juz tylko ode mnie.
    • Gość: Richelieu* Re: niedzielno-poniedziałkowa depresja IP: 217.98.107.* 08.03.04, 17:44
      zróbcie coś ze swoim życiem, hihi, wpadnijcie pod tramwaj, zbankrutujcie i
      wylądujcie pod mostem, wtedy odejdzie Wam ochota na depresję przez duperele
    • tribeca Re: niedzielno-poniedziałkowa depresja 10.03.04, 12:26
      nie, często się nawet cieszę, że pójdę w poniedziałek do pracy... praca całkiem
      fajna, oczywiscie bywa stresująca, ale lubie ludzi, z ktorymi pracuję i cieszę
      się, że ich zobaczę. Ale pamietam to uczucie z czasów, kiedy chodziłam do
      liceum - niedzielne popołudnie było niemal stracone
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka