Dodaj do ulubionych

Ciąża a różyczka

IP: *.4web.pl 14.03.04, 11:09
Pomimo, że szczepiłam się 11 lat temu na różyczkę to boję się, że jak zajdę w
ciąże to zachoruję. W związku ztym boję się kontaktu z dziećmi.
Obserwuj wątek
    • m.malone Re: Ciąża a różyczka 14.03.04, 11:16
      Sprawdź swoją odporność (poziom przeciwciał). Czy lekarz Ci tego nie radził?
      • Gość: Ala Re: Ciąża a różyczka IP: *.4web.pl 14.03.04, 11:31
        Przy wywiadzie zapytał, czy przechorowałam różyczkę. Powiedziałam, że nie
        pamiętam i że dlatego zaszczepiłam się. Uznał, że to wystarczy.
        Ale moja obawa wynika również z pewnego autentycznego zdarzenia a mianowicie
        znam osobiście przypadek dziewczyny, która ciężko przechorowała różyczkę jako
        dziecko. Przed zajściem w ciąże zrobiła badania na obecność przeciwciał i były
        idealne. A mimo to na przełomie 3 i 4 miesiąca ciąży zachorowała. Czy to nie
        wyjątkowy pech.
        • empeka Re: Ciąża a rozsądek 14.03.04, 11:53
          A mnie jakiś durny kolega, student medycyny, po usłyszeniu że jestem w ciąży, przyniósł
          książkę o patologiach ciąży. Każda z potwornych chorób występowala w jakimś malutkim
          ułamku w całej populacji, ale ja je dodałam. Wyszło, że urodzenie zdrowego dziecka jest jak
          wygrana w totka. Niektóre choroby były tak potworne, że spać nie mogłam ze strachu. Cudem
          przekonano mnie, że tak się tego nie liczy i mój syn szczęśliwie żyje...
          Weź to pod uwagę.
          Jeden straszny przypadek nie znaczy że też spotka Cię nieszczęście.

          Marta
          • Gość: Ala Re: Ciąża a rozsądek IP: *.4web.pl 14.03.04, 12:00
            Dziękuję. Mnie chyba potrzebny jest duży kopniak.
            Trochę wariuję ale może dlatego, że staramy się z mężem o dzidziusia już
            półtora roku (mąż się leczy).
            Pozdrawiam. Ala.
            • m.malone Re: Ciąża a rozsądek 14.03.04, 12:15
              Jeśli będziesz "wariować", to odbije się to (negatywnie) na dzidziusiu. Tam u
              koleżanki albo popełniono błąd w laboratorium, albo to, na co chorowała w
              czasie ciąży, nie było różyczką. A jak jej dziecko? Zdrowe?
              Pozdrawiam (bez kopniaka:))) Pracujcie spokojnie dalej:D
              MM

              ps. "A ja w niemałem trudzie
              Rzeźbiłem żywe ludzie"
              • Gość: Ala Re: Ciąża a rozsądek IP: *.4web.pl 14.03.04, 12:23
                Niestety była to różyczka. Dziecko ma uszkodzenie typowe dla poróżyczkowych
                dzieci. Ale nie będę o tym pisać. Chyba to zrozumiesz.
                Dzięki za cytat. Jest rewelacyjny.
                Pozdrawiam.A.
                • m.malone Re: Ciąża a rozsądek 14.03.04, 12:30
                  Rozumiem:(
                  Prawdopodobnie błąd laboratoryjny.Jeśli chcesz być spokojniejsza, wykonaj
                  badanie w dwu niezależnych pracowniach. Trochę więcej kosztuje, ale zdrowie nie
                  ma ceny.
                  Cytat z Boy'a oczywiście.
                  • malvvina Re: Ciąża a rozsądek 15.03.04, 18:05
                    przeciez nawet w ciazy jeszcze nie jestes ...
                    lubisz sie strachac ot co
          • m.malone Re: Ciąża a rozsądek 14.03.04, 12:05
            >A mnie jakiś durny kolega, student medycyny, po usłyszeniu że jestem w ciąży,
            >przyniósł książkę o patologiach ciąży.

            Kretyn!!!
            Ciekawe, jaki z niego lekarz - jesli ukończył studia?
            Pozdrawiam Panie
            MM
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka