Dodaj do ulubionych

duszę się...

18.08.10, 23:31
nie rozumiem tego świata, pogoń za karierą, mamoną, myślenie typu
sąsiad był nad Bałtykiem więć muszę być lepszą, wezmę kredyt wybiorę
Egipt, bedą zazdrościć mi; a gdzie BYĆ?... czy liczy się tylko
MIEĆ :(
Obserwuj wątek
    • olalalalaaa Re: duszę się... 19.08.10, 00:56
      zero odzewu to było do przewidzenia... o dooopie maryni klikanie was
      bawi, ignoranci heh
    • klosowski333 Re: duszę się... 19.08.10, 05:44
      Opanuj sie. To co nas bawi to nie Twoja sprawa. Nie mysl sobie, ze jestes
      jedynym wrazliwym, ambitnym czlowiekiem na tym swiecie, ktory nie zaprzedal sie
      jeszcze diablu.
      Rozumiem, ze probujesz zwrocic na siebie uwage, ale nie mozesz nikogo zmuszac by
      sie dopisywal do Twojego watku. Wiekszosci sie nie bedzie chcialo, bo tak duze
      jest stezenie naiwnosci w tych paru Twoich zdaniach, ze az rece opadaja.
      Prawdziwe inwestowanie w "byc" jest bardzo czasochlonne, kosztowne a
      jednoczesnie jest komfortem dostepnym dla nielicznych, naprawde utalentowanych.
      Reszta to snoby, ktorzy mysla, ze sa "kims", probuja z gory patrzec na innych; w
      ten sposob dowartosciowuja sie ich kosztem i lecza swoje kompleksy. Zycie to nie
      bajka, a sklonnosc do idealizowania maja glownie dzieci. Dorosli ludzi musza byc
      gotowi stawic czola wyzwaniom jakie niesie normalne ludzkie zycie, co nie
      znaczy, ze takie zycie musi byc monotonne, jalowe, szare i nijakie.



      • olalalalaaa Re: duszę się... 19.08.10, 19:09
        Nie było moim celem zwrócenie na siebie uwagi za wszelka cenę, jak
        zdajesz sie sugerować. Przyznaję wątek powstał pod wpływem impulsu
        (tego typu teksty wstukuję na poczekaniu), nie "dopracowałam" go,
        jeżeli rozumiesz o co mi chodzi. Dlaczego... bo lubię prowokować w
        ten sposób, wywoływać reakcję. Takie nieszkodliwe hobby, nazwij to
        jak chcesz. Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem.
        Myślę, że zarzucając mi naiwnośc troszeczkę się zagalopowałeś. Zejdź
        na ziemię. To nie cykl wykładów filozoficznych, dla tych troszkę
        bardziej wtajemniczonych, tylko forum, które odwiedzają zwyczajni
        ludzie. Dla nich kwestia BYĆ czy MIEĆ sprowadza się dość często do
        prozaicznych decyzji czy kupić kolejną w tym miesiącu książkę, czy
        też odłożyć na nowy laptop, bo książką nie zaszpanujesz, przycupnie
        gdzieś na półce, a laptopem tak; czy pójśc na kurs hiszpańskiego, bo
        przecież marzysz o tym od dawna, czy też uczestnicząć w wyścigu
        szczurów odłożyć tą kasę na lepszy wóz.Przykłady można by mnożyć.
        Jeszcze jedna kwestia poruszona przez ciebie -snobizm. Odpowiadając
        na mój post w tonie tak protekcjonalnym sam jawisz się jako snob.
        A jaki morał z tej bajki. Nigdy nie osądzaj za szybko, pozory bywają
        mylące, nigdy bowiem nie masz pewności, kto jest po drugiej stronie
        monitora; kumasz to ;)
        • zorz_ponimirski Re: duszę się... 19.08.10, 22:41
          wyjatkowe pierdoly tu czytam
    • paco_lopez Re: duszę się... 19.08.10, 10:16
      trzeba dojrzeć albo po tyłku oberwać żeby doceniac to co jest i kim
      sie jest. nie byłem nigdy w egipcie, nie byłem w tym roku nad
      bałtykiem. nie klepie mi to wcale. cos w tym musi być.
      • olalalalaaa Re: duszę się... 19.08.10, 19:20
        mnie troszkę klepie przyznaję ze wstydem, lubię też MIEĆ :)
    • sabinac-0 Re: duszę się... 19.08.10, 10:45
      Owa wykleta przez Ciebie "kariera i mamona" przede wszystkim stwarza poczucie
      bezpieczenstwa - chyba dlatego jest tak ceniona.
      Trudno jest "byc" jesli zajmujesz najnizsze stanowisko z ktorego mozesz w kazdej
      chwili wyleciec a wtedy nie bedzie z czego utrzymac rodziny.

      "Byc" bez "miec" jest dobre dla mlodych, wolnych ludzi z fantazja, wznioslymi
      idealami i kasa zapomogowo-pozyczkowa u rodzicow.
      Brak tego ostatniego powoduje, ze nieszczesny mlody czlowiek zamiast cieszyc sie
      "byc" musi zabiegac o "miec" - na nauke chociazby.

      W momencie gdy zakladamy rodzine musimy zaczac dbac o "miec" - zeby nasze dzieci
      mogly miec szalona mlodosc z "byc".
      • zorz_ponimirski Re: duszę się... 19.08.10, 11:47
        nie do konca jest to prawda.jest wiele opcji bycia i miecia, tylko
        trzeba uwazac, ze kazda z nich niesie okreslone konsekwencje i
        trzeba sie z tym pogodzic.Nie mozna miec wszystkiego.
        Bezpiecznie jest gromadzic rowniez z tego powodu, ze wszyscy wkolo
        to robia, przestaniesz zajmowac sie tym co wszyscy, to nie bedziesz
        miala z kim gadac o tym jak ci ciezko w pracy i jak cie mąż i dzieci
        wkurzają :)
        • sabinac-0 Re: duszę się... 19.08.10, 12:49
          Stawiasz zatem teorie, ze aktywnosc ludzka jest motywowana przez potrzebe
          wspolnoty z bliznimi, np. w narzekaniu na te same tematy...

          A moze jest wrecz przeciwnie - gromadzimy, by moc pozwolic sobie na luksus
          patrzenia z gory na narzekajace otoczenie, czestujac je dobrotliwymi radami w
          stylu "ach, pieniadze nie maja znaczenia, mnie daja szczescie nie te zera ktore
          mam na koncie lecz milosc i widok drzew". :)

          Prywatnie uwazam, ze najwiekszym szczesciem jest robic to, co sie lubi i co daje
          pasje, zarabiajac na tym dobre pieniadze.

          Czego sobie i Wam zycze.
    • manka_swojska Re: duszę się... 19.08.10, 13:35
      Wakacje nad Baltykiem kosztuja dzis wiecej, niz w Egipcie.
      A miec jest bardzo wazne, zeby godnie zyc.
    • skarpetka_szara Re: duszę się... 19.08.10, 20:33
      Ale co cie obchodzi co mysla lub robia Twoi sasiedzi??? Co cie
      obchodzi ze ich obchodzi?
    • koala_tralalala Re: duszę się... 29.08.10, 22:35
      Po co ten dramatyczny ton? Jestes taka jak chcesz byc, przebywasz w
      towarzystwie osob ktore sama wybierasz, w efekcie w danym gronie
      wazne sa inne wartosci.
      Wolisz "byc" niz "miec" to BADZ. Ty wybierasz.
    • iwona.ana1 Re: duszę się... 30.08.10, 08:55
      dla Ciebie może się liczyć tylko i wyłącznie "BYĆ" :)
      ja żyję na pograniczu "BYĆ" i "MIEĆ" ale bardziej przy "BYĆ"
      a co myślą inni to ich sprawa
      mnie tak dobrze :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka