Dodaj do ulubionych

skrajny flegmatyk a egz. na prawo jazdy

IP: *.netcafe.waw.pl 27.03.04, 09:51
Jestem flegmatyczką. W pracyn robie wszystko dłuzej niż inni i wolniej (ale
lepiej:-))
łatwo się koncentruję na jednym problemie ale raczej nie mam wyjatkowo
podzielnej uwagi. Jestem raczej perfekcjonistką, ale niestety bez refleksu. A
w dodatku mam dopiero 25 lat! I mam problem, bo zapisałam się na kurs i mam
zamiar zdawać egzamin na prawo jazdy. Placyk manewrowy... pół biedy. Gorzej
jazda po mieście w dużym ruchu. Wpadam w panikę. Przeraża mnie tempo w jakim
wszystko sie odbywa i konieczność (zbyt jak dla mnie) szybkiego reagowania.
A egzamin chcę zdać prawie wyłącznie dla papierka, wolę chyba całe życie
jeździć tramwajem...
Jejku, co mam zrobić? Jak to zdać?
Obserwuj wątek
    • m.malone Re: skrajny flegmatyk a egz. na prawo jazdy 27.03.04, 11:00
      A czy masz już jazdy?
      Nie na placyku, tylko w ruchu ulicznym - z instruktorem?
      • Gość: Ethlinn Re: skrajny flegmatyk a egz. na prawo jazdy IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 27.03.04, 13:11
        Skoro chcesz mieć prawo jazdy tylko dla papierka i nie zamierzasz jeździć
        samochodem to czym sie przejmujesz?;-)
    • Gość: LukZak Re: skrajny flegmatyk a egz. na prawo jazdy IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.03.04, 20:40
      Oj z tym prawem jazdy może być cięzko...
      Znam takich kierowców - naprawdę ciężko powstrzymać "przeklinotok", który
      wydostaje się z ust. Lepiej będzie jak zostawisz kierowanie innym. Niektórzy
      ludzie po prostu mają inne predyspozycje, a na drodze wymagane są jednak jakieś
      umiejętności. Pozdrawiam
    • Gość: Nadajnik DUZE MIASTO IP: *.ip-pluggen.com 28.03.04, 04:05
      Nie wiem w jakim miescie mieszkasz. Jesli w Warszawie to wcale sie nie
      dziwie. Jestem doswiadczonym kierowca (kobieta), ale w zeszlym roku wolalam
      samochod zostawic w domu i pojechac pociagiem.
      Pewnosci siebie i szybkiego refleksu nabiera sie z czasem, ale konieczne jest
      uzywanie samochodu, bo latwo wychodzi sie z wprawy.
      • Gość: Ethlinn Re: DUZE MIASTO IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 28.03.04, 10:21
        Myślisz, ze refleksu można się nauczyć?
        Nie sądzę.
        • m.malone Re: DUZE MIASTO 28.03.04, 13:39
          Ale to łatwo sprawdzić testami
        • pia.ed REFLEKS 28.03.04, 20:22
          No moze nie tak dokladnie refleksu mozna sie nauczyc, ale szybkosci reagowania
          w krytycznych sytuacjach. Po latach robi sie to automatycznie.

          Zreszta praktyka robi to ze sie czuję pewniej na drodze, wiele rzeczy mozna
          przewidziec, np co zrobi "pan w kapeluszu" czy kierowca w samochodzie przed
          toba, ktory wyraznie czegos szuka i moze Ci gwaltownie zahamowac lub zjechac na
          niewlasciwy pas i zatarasowac Ci droge.

          Widze jak moj syn wpada w panike w ciezkiej sytuacji bo boi sie reakcji innych
          jadacych za nim, a ja mam ich wszystkich w nosie. Tego nuczylam sie z latami
          i dzieki twmu nigdy nie mialam wypadku.
    • porfiria Re: skrajny flegmatyk a egz. na prawo jazdy 28.03.04, 17:17
      Uważam, że absolutnie nie powinnaś mieć prawa jazdy. Ja nie mam, bo 15 lat temu
      miałem padaczkę, wyleczoną, która objawiała się "zamyśleniami". boję się, że
      teraz jak się kiedyś zamyślę, to kogos zabiję. Twój wybór
    • j_ar Re: skrajny flegmatyk a egz. na prawo jazdy 29.03.04, 08:51
      zrob prawo jazdy... nie kazdy musi od razu smigac nie wiadomo jak, z czasem
      nauczysz sie nie reagowac na zlosliwych kierowcow, z czasem sama na kogos
      trabniesz w zlosci... nie kazdemu latwo przychodzi nauka jazdy samochodem, ale
      tutaj nie ma cudow, jak nie bedziesz jezdzic to sie nie nauczysz, trzeba
      czasu , tylko i wylacznie.... znam ludzi, o ktorych nikt by nigdy nie
      powiedzial, ze beda dobrymi kierowcami, do tego stopnia paralizowala ich mysl o
      jezdzie, ze po pol godziny jazdy mieli zakwasy w rekach i nogach ze spiecia..a
      dzisiaj? smigaja jak zawodowcy, bo przelamywali leki i jezdzili, jezdzili
      jezdzili...
      • mary_ann Re: skrajny flegmatyk a egz. na prawo jazdy 29.03.04, 10:48
        Też tak (tj jak j_ar) sadzę. Spróbuj. Pogódź się co najwyżej z tym, że
        potrzebujesz 10 h ćwiczen tam, gdzie komus innemu wystarczyła jednorazowa
        demonstracja. Wielu uczy się wolniej, ale w ostatecznym rozrachunku tak samo
        skutecznie.
        Trzymam kciuki
        mary_ann

        P.S. Zawsze przypomina mi sie przy takich okazjach indianin-siłacz z "Lotu nad
        kukułczym gniazdem", który natężał sie, natęzał i ciężaru nie podniósł, ale
        skwitował to dumnym: "Ale przynajmniej próbowałem!". Tak trzymać!
        • j_ar Re: skrajny flegmatyk a egz. na prawo jazdy 29.03.04, 13:49
          > P.S. Zawsze przypomina mi sie przy takich okazjach indianin-siłacz z "Lotu
          nad
          > kukułczym gniazdem", który natężał sie, natęzał i ciężaru nie podniósł, ale
          > skwitował to dumnym: "Ale przynajmniej próbowałem!". Tak trzymać!

          ps.s hehehe.. fakt, trzeba probowac, ksiazka jednak zdecydowanie lepsza od
          filmu, mimo, ze film po prostu swietny!!!
          p.s.2 mc murphy probowal ;)
          • mary_ann Re: skrajny flegmatyk a egz. na prawo jazdy 29.03.04, 14:26
            j_ar napisał:

            > ps.s hehehe.. fakt, trzeba probowac, ksiazka jednak zdecydowanie lepsza od
            > filmu, mimo, ze film po prostu swietny!!!
            >

            I znów się zgadzam:-))

        • mikrofal Re: skrajny flegmatyk a egz. na prawo jazdy 30.03.04, 01:25
          przecież nie chodzi o to, że dziewczyna się czegoś nauczy na ćwiczeniach! Na
          placyku manewrowym można sobie wjeżdżać w pachołki aż do bólu, instruktor
          zaprotestuje, bo to jesgo samochód w końcu, ale krzywdy nikomu nie zrobisz,
          natomiast samochód przed Tobą to nie pachołek, a problem wybiegającego nagle
          zza autobusu pieszego to nie problem zarysowanej karoserii...
    • eles Re: skrajny flegmatyk a egz. na prawo jazdy 29.03.04, 13:28
      tylko spokoj,
      absolutnie KAZDEMU poczatkujacemu kierowcy
      wydaje sie ze wszystko wokol dzieje sie za szybko
      i jest tego za duzo, a do tego te wszystkie
      dynksy w samochodzie...
      do tego mozna sie przyzwyczaic.
      a flegmatycy sa zdecydowanie lepszymi kierowcami
      niz ci 'postrzeleni'. Jezeli jedziesz spokojnie
      i patrzysz dalej niz na blotnik samochodu przed toba,
      to nie powinno byc sytuacji wymagajacych super refleksu.
      Niestety, czasem takie sytuacje sa powodowane przez
      innych, najczesciej tych "super" kierowcow,
      i tu mozesz miec problemy.
      Ale egzamina na prawko zdasz bez problemu.
      • Gość: nadajnik Re: skrajny flegmatyk a egz. na prawo jazdy IP: *.ip-pluggen.com 31.03.04, 00:42
        Eles, zgadzam sie z Toba w 100 procentach.
        Ja mialam bardo dluga przerwe miedzy zrobieniem prawa jazdy a kupieniem
        samochodu ze praktycznie biorac zaczynalam sie uczyc od nowa.
        Potrafilam stac dlugo (bez samochodu oczywiscie) przy swiatlach,
        obserwowalam ruch i dostawalam palpitacji serca na mysl, ze niedlugo musze
        zasiasc za kierownica samochodu.
        Po pierwszej, calkiem samodzielnej jezdzie, przez pare minut nie wychodzilam z
        samochodu, bo musialam sie najpierw uspokoic. Na poczatku kazda jazda
        samochodem byla dla mnie przezyciem, nie bylam pewna czy wroce z niej cala i
        zdrowa. Wydawalo mi sie, ze to samochod nade mna panuje, a nie ja nad
        samochodem!
        Teraz wsiadam do samochodu nawet nie myslac o tym ze wsiadam, wszystko robie
        automatycznie i nie denerwuje sie nawet w najciezszej sytuacji.
        • pia.ed Re: skrajny flegmatyk a egz. na prawo jazdy 31.03.04, 23:27
          CIAPO, jak tam idzie z prawem jazdy?
          Dlaczego sie nie odzywasz?
    • Gość: maty Mozna byc flegamtykiem i dobrym kierowca IP: *.espol.com.pl 01.04.04, 20:23
      Ja tez w zyciu codziennym jestem flegamtykiem. Ale jak siadam za kolkiem to mi
      przechodzi. Lubie jezdzic szybko i zdecydowanie, niektorzy az obawiaja sie ze
      mna wsiadac. Mimo to na codzien jestem bardzo spokojny i flegmatyczny, za
      kolkiem flegma mi jakos przechodzi
      • j_ar Re: Mozna byc flegamtykiem i dobrym kierowca 02.04.04, 13:24
        jajajaaaaaaa teteteeeeezzzz w saaaamoooochoooooodzieeee jeeesteeem jaaaaak
        dyyyynaaaaaaaaaaamiiiiittttt.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka