Gość: Imagine
IP: *.unl.edu
01.04.04, 19:04
wszyscy, o tej samej porze, w tym samym celu. niech zafaluje masa cial,
od Atlantyku, po Atlantyk, w pokornym proszeniu o odmiane ...
tak sie zastanawialem, czy jest jeszcze jakas szansa dla tej ginacej
cywilizacji. czy jest jeszcze ktos, kto wierzy, ze medycyna rozwiaze
nasz problem, ze jeden, swiatowy bank, udzieli kazdemu niewolniczej pozyczki,
ze kazdy z nas wyhoduje sobie w doniczce kloniatko na swoje podobienstwo ...
czy jest jeszcze ktos tak nierozumny, ze w technologii szukac bedzie
odpowiedzi na swe frustracje, depresje i tesknoty ...
a moze jeszcze tylko walenie sie w piersi, globalnie, na kolanach ...
a moze niezauwazony glos Karola by niedziele oddac Bogu a nie boisku czy
supermarketom ?
Jest czas na ratunek i juz go nie ma. No wiec jest ? Czy go nie ma ?
Ten dualizm wszystkiego jest szansa. Szansa, ktora frymarczymy od
prapoczatkow.
Imagine.