Dodaj do ulubionych

bedzie dlugo.........

IP: *.sierp.anax.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.04, 13:34
a chcialabym w przyszlosc sobie spojrzec i zobaczyc jak bedzie czy moje
malzenstwo ma szanse?...ok nie da rady,jestesmy cztery lata po slubie,mamy
trzy letnie dziecko ,inne zainteresowania,inne patrzenie na zycie,on chce
tylko swietego spokoju a ja chce do czegos z nim dazyc wciaz mi okazuje
swoja wrogosc i wprost mowi ze jestem dla niego przeszkoda w zyciu ale ja
szybko o tym zapominam,bo nie mam dokad pojsc, raz mnie pobil,jakby to nie
nazywac,podniosl na mnie reke,noge itd ...ale najgorsze sa jego slowa,tak
zadko jest czuly...i mowi ze moze sobie na to pozwolic bo wie ze nie mam
dokad pojsc,moja mtka sie dziwi,ludzie sie dziwia jak ja moge marudzic??
wlasciwie on zarabia na nas,zgadzam sie juz na wszystko,na jego niebecnosci w
domu,na jego siedzenie przed kompem po nocach,ale nas juz nie ma..kurcze
cokolwiek widze i uslysze godze sie bo zylam gorzej,bo nie widze szans na
samotne wychowywanie dziecka jako sfrustrowana brzydka baba....nie wiem co
poczac,zakotlowalam sie ,zapetlilam nie widze wyjscia,wiecej zaczynam sie
przyzwyczajac do takiego zycia,ale dokad to zmierza,co jeszcze uslysze albo
jak jeszcze bede potraktowana,poprostu nie wiem
nie lubie kiedy sie ze man kocha,ale traktuje to jak obowiazek,moze wtedy
bedzie milszy
ok,jestem beznadziejna ,powinnam cos zrobic ale nie widze wyjscia....
Obserwuj wątek
    • witch-witch Re: bedzie dlugo......... 24.04.04, 13:41

      Z kazdej sytucji i ze slepej uliczki jest jakies wyjscie albo wyjscie zastepcze.
      W twojej: bezwarunkowy rozwod ale na to trzeba dojrzec. To ze cie bije jest po
      prostu nie do zaakceptowania. Musisz skomponowac jakis plan jak z tej sytuacji
      i tego calego zasranego malzenstwa sie uwolnic.
      ---------------------
      Zrob sie sam, zanim zrobia cie inni.:)))
    • Gość: dzbanek Re: bedzie dlugo......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.04, 13:42
      nie poddawaj sie tak latwo...
    • Gość: dzbanek Re: bedzie dlugo......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.04, 14:08
      jakbys miala ochote teraz pogadac to moj numer gadu 2171589
    • Gość: frustro a niech się ludzie dziwują IP: *.future-net.pl 24.04.04, 16:43
      chcesz do "czegość z nim dążyć" i nie powiedziałaś żadnego dobrego słowa o tym
      związku... mam nadzieję,że jemu od czasu do czasu szepniesz coś miłego
      chociażby w trakcie miłosnego programu obowiązkowego...No chyba nie dostałaś
      chłopa z rozdzielnika więc może warto zastanowić się nad tymi atrybutami,które
      skłoniły Cię kiedyś do powiedzenia sakramentalnego tak...Przecież ludzie nie
      zmieniają się(osobowości)z dnia na dzień tak bez przyczyny... Na forum
      oczekujesz pomocy? ...współczucia,wsparcia osób o podobnych losach i
      postawach... Czy jedynie akceptacji taktyki(jakiej?),którą prowadzisz w
      relacjach z "tym potworem"... Bez względu na intencję, musisz podać więcej
      danych... bo ani Ty ani my nie będziemy mieli pożytku z tego wystąpienia...
      • Gość: inna Re: a niech się ludzie dziwują IP: *.sierp.anax.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.04, 17:00
        nie uwazam go za potwora,mysle ze sie nie zgralismy,glowna przyczyna tego ze z
        nim jestem jest to (chyba) ze go kocham,nadal,ja sobie tlumacze jego
        zachowania,to ze mnie uderzyl,a jak juz czegos nie moge
        wytlumaczyc_zapominam,nie wiem po co to pisze,nie oczkuje zrozumienia,bo
        wlasnie z takimi postawami jak twoja sie spotykam.nie mowie ze nieslusznymi,bo
        sama juz nie rozumie co jest prawda a co tylko moim wyobrazeniem,ja wlasciwie
        niczego nie chce,jestem swiadoma ze tylko sama sobie moge pomoc,a w tej chwili
        nie potrafie i jest mi lzej gdy moge o tym pisac,chocby anonimowo ,bo mowic
        poprostu wstyd,wstyd w dzisiejszych czasach byc kobieta slaba,sterowana..
        to tyle
        • Gość: frustro nie zgraliście się to dobrze czy źle? IP: *.future-net.pl 24.04.04, 17:22
          dobieranie się w pary nie jest rzeczą łatwą ale jeszcze trudniejszą późniejsze
          wytrwanie... Zgrywanie się czy jak to (nie)nazwać i (nie)rozumieć trwa przez
          cały związek... w związku z tym warto monitorować i korygować proces
          zgrywania... Jeśli nie możesz przejąć sterów, to przynajmniej trzymaj kompas...
        • procesor Re: a niech się ludzie dziwują 24.04.04, 21:26
          Gość portalu: inna napisał(a):
          > nie uwazam go za potwora,

          Dobra. Ale bił cie tak?

          > mysle ze sie nie zgralismy,glowna przyczyna tego ze z nim jestem jest to
          > (chyba) ze go kocham,nadal,

          Czy to ty byłas głównym motorem tego związku? Mam na myśli to że to ty za
          wszelka cenę dążyłaś do bycia razem a on łaskawie sie zgadzał? Myślałaś "potem
          to sie jakoś ułozy", żyłaś wyobrażeniami z romansideł i filmów romantycznych?
          (To nie atak na ciebie, chce stworzyć soebi jakis obraz sytuacji)


          > ja sobie tlumacze jego zachowania,to ze mnie uderzyl,a jak juz czegos nie
          > moge wytlumaczyc_zapominam,

          Czemu? Czy pozwalasz sobie na złość i świadome przyznanie "jestem wkurzona!" -
          pewnie nie. Czy pracowałś/ pracujesz? Czy jest coś co lubisz robić i jestes w
          tym dobra - choćby w robieniu pysznych ciast, haftowaniu, koszykówce albo
          czymkolwiek innym?? Czy inne osoby tez tak usprawiedliwiasz gdy robia ci
          krzywde??

          > nie wiem po co to pisze,nie oczkuje zrozumienia,bo wlasnie z takimi
          > postawami jak twoja sie spotykam.nie mowie ze nieslusznymi,bo sama juz nie
          > rozumie co jest prawda a co tylko moim wyobrazeniem,ja wlasciwie niczego nie
          > chce,

          Piszesz po to by dać upust emocjom, bo czujesz już zbyt duże cisnienie. :) To
          że inni wyrażają takie opinie nie znaczy że nie warto sie nad nimi zastanowic -
          chocby czemu inni odnosza takie wrażnenie. Moze nie znaja tego co istotne do
          innej oceny? Rozmowa, nawet na forum, to mozliwośc obejrzenia sprawy , czasem
          samo sformułowanie pewnych myśli, wyrażnei ich w mowie czy pismie pozwala na
          podjęcie decyzji o zmianach.

          > jestem swiadoma ze tylko sama sobie moge pomoc,a w tej chwili nie potrafie i
          > jest mi lzej gdy moge o tym pisac,chocby anonimowo ,bo mowic poprostu
          > wstyd,wstyd w dzisiejszych czasach byc kobieta slaba,sterowana.. to tyle

          W#styd to kraść.. przynajmniej kiedyś tak mówili. :)
          A co maja do tego dzisiejsze czasy?? TY jestes teraz a nie "kiedyś". MASZ PRAWO
          byc słaba! Masz prawo szukać możliwości życia według swoich potrzeb.

          Czy wierzysz że wszystkei kobiety "w dziesiejszych czasch" sa takei super-hiper
          a ty jedna sierotka rady nie dajesz? :) Nie wierz w to.

          No ale napisz - jakim cudem ty w ogóle za niego wyszłaś??
          • Gość: inna Re: a niech się ludzie dziwują IP: *.sierp.anax.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.04, 19:33
            w tym co piszesz jest bardzo duzo prawdy ..a dlaczego za niego wyszlam bo go
            kochalam oblednie,bo poraz pierwszy ktos mnie pokochal taka jaka jestem,a
            problem w tym jego swietym spokoju ,tak mysle ...nie potrafie sie dopasowac
    • seksuolog Dazyc do swietego spokoju 24.04.04, 21:11
      Gość portalu: inna napisał(a):

      >on chce tylko swietego spokoju a ja chce do czegos z nim dazyc

      Tu moze byc kluczowy punkt. Do czego chcialabyc dazyc i w jaki sposob
      to wyrazasz?

      Zalozmy ze chcialabys byc bardzo zamozna i prowadzic swiatowe zycie.
      Wyrazasz zas to w ten sposob ze mezowi wypominasz lenistwo, niezaradnosc
      i ofermowatosc oraz to ze inni sa znacznie lepsi. Tego przecietny facet
      nie wytrzyma.

      To byl tylko przyklad. Ale jak sie wydaje niestety musisz poskromic swoje
      dazenia jezeli zwiazek ma trwac. Nastaw sie tez na swiety spokoj.
    • Gość: lili Re: bedzie dlugo......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 08:08
      Spróbuj udać się do psychologa. ( W każdym mieście są bezpłatne poradnie. Wejdź
      na forum depresja, spytaj o dobrego psychologa w Twoim mieście).Dzięki terapii
      nabierzesz sił i będziesz sama kierować swoim życiem. Powodzenia i nie poddawaj
      się. Zrób coś dla siebie.
    • Gość: ryb Re: bedzie dlugo......... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.04.04, 20:02
      Jest typ kobiet ktore zwalaja wszystko na faceta, ma pracowac, byc ambitny,
      zaczac biznes, zrobic majatek ktorym dana kobieta bedzie dysponowala. W miedzy
      czasie musi dbac o rozrywke, zapewnic duze grono odpowiednich znajomych i co
      chwile adorowac. W zamian za to dana kobieta zgadza sie byc kochajaca zona.
      Jest rowniez typ facetow, ktorzy pracuja, dbaja o rodzine i wszystko co chca to
      miec swiety spokoj.
      Teraz polacz te dwa typy i zaczyna sie pieklo...
      • Gość: inna Re: bedzie dlugo......... IP: *.sierp.anax.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.04, 20:18
        nie wiem skad wziales ten obraz ze wymagam aby facet pracowal,ze
        marudze,naprawde nic takiego nie pisalam,ani tak nie uwazam,ani nie ograniczam
        meza...ja poprostu zdaje sobie sprawe ze zwiazek tworza dwie osoby,a moj maz
        nie jest potworem i dlatego tak ciezko mi zrozumiec co sie miedzy nami dzieje
        skoro pobralismy sie z milosci?jak mniemam...nic nie jest czarne albo
        biale,ale nie moge go w tej chwili tlumaczyc,bo ciagle to robie...chce
        zrozumiec siebie,tylko po to pisze
        • Gość: ryb Re: bedzie dlugo......... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.04.04, 20:48
          Musisz, byc moze podswiadonie to robisz, cos od niego wymagac, czy marudzic
          skoro facet chce spokoju. Nic w tym zlego nie jest ze wymagasz, ani nic w nie
          ma zlego w tym ze on chce spokoju. Po prostu jestescie dwa rozne typy ludzi.
          Byc moze z czasem ustapisz, bo on nie ustapi poniewaz nie bedzie potrafil
          sprostac Twoim wymaganiom. I powinnas cos z tym zrobic, bo mnie sie wydaje ze
          facet jest na krawedzi (przemoc fizyczna) i nie skonczy to sie dobrze.
          • Gość: inna Re: bedzie dlugo......... IP: *.sierp.anax.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.04, 21:42
            mam zniknac?...z dzieckiem?...bo on jest na krawedzi? a ja ?ja mam cos z tym
            zrobic?nie rozumie twojego punktu widzenia
            • Gość: ryb Re: bedzie dlugo......... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.04.04, 22:15
              Gdybys widziala moj punkt, to nie mialabys dzisiaj problemu. A tak na
              marginesie, zawsze jestes taka agresywna? Z mezem tez tak rozmawiasz?

              Idz do psychologa i troche sie zrelaksuj, wtedy moze zobaczysz swiat nie tylko
              w swoich barwach. Zycze ci tego.
              • kwieto Re: bedzie dlugo......... 25.04.04, 22:37
                > A tak na marginesie, zawsze jestes taka agresywna?

                ??????????????????????????????????????????????????????????????
                • Gość: ryb Re: bedzie dlugo......... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.04.04, 23:09
                  Co Cie tak zdziwilo? Ze napisalem ze jest agresywna? No jest, przeczytaj
                  jeszcze raz.
                  • kwieto Re: bedzie dlugo......... 25.04.04, 23:13
                    Moim zdaniem nie jest.
                    Po tym co napisales, mialbym identyczne pytania - czy zadawanie pytan swiadczy o agresji?
                    • Gość: ryb Re: bedzie dlugo......... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.04.04, 23:17
                      Zalezy jak sie te pytania zadaje. Ja akurat autorke slyszalem, tzn. w moim
                      wyobrazeniu. Wyczulem agresje. I nie, nie ganie ja za to. Niech pisze/mowi jak
                      chce...
                      • kwieto Re: bedzie dlugo......... 25.04.04, 23:21
                        Wiesz, przy tekscie pisanym sa duze mozliwosci przeklaman...
                        Popatrz, Procesorka zrozumiala pytania jeszcze inaczej.
                        • procesor Re: bedzie dlugo......... 25.04.04, 23:24
                          Przeczytaj to:
                          "sama juz nie rozumie co jest prawda a co tylko moim wyobrazeniem,ja wlasciwie
                          niczego nie chce,jestem swiadoma ze tylko sama sobie moge pomoc,a w tej chwili
                          nie potrafie i jest mi lzej gdy moge o tym pisac,chocby anonimowo ,bo mowic
                          poprostu wstyd,wstyd w dzisiejszych czasach byc kobieta slaba,sterowana..
                          to tyle".

                          Jak zinterpretowac??
                          • kwieto Re: bedzie dlugo......... 26.04.04, 07:30
                            Ja nie odmawiam racji Twojej interpretacji slow :")
                            Mi akurat ten kawalek umknal wiec reszte odczytalem ciutke inaczej - ale agresji nadal tam nie widze
                      • procesor Re: bedzie dlugo......... 25.04.04, 23:22
                        Gość portalu: ryb napisał(a):
                        > Zalezy jak sie te pytania zadaje. Ja akurat autorke slyszalem, tzn. w moim
                        > wyobrazeniu. Wyczulem agresje. I nie, nie ganie ja za to. Niech pisze/mowi
                        > jak chce...

                        Standartowo. Tzn. ponmoc z innych planet jestesmy (nie czytałam ale wiem że
                        niektrzy tak twierdzą) i nasze języki niby takie same w brzmieniu - ale
                        znaczeniowo się rozjeżdżają.

                        Kwieto chyba lepszy w tumaczeniu był. :)
                      • jmx Re: bedzie dlugo......... 26.04.04, 01:23
                        Gość portalu: ryb napisał(a):

                        > Zalezy jak sie te pytania zadaje. Ja akurat autorke slyszalem, tzn. w moim
                        > wyobrazeniu. Wyczulem agresje.

                        Ja myślę, że jesteś przeczulony... a to co napisałeś 'zabrzmiało' - sama jesteś
                        sobie winna, że on Cię bije bo mu zrzędzisz nad uchem.

                        A co mam do powiedzenia autorce? Żeby poszła na terapię do
                        psychologa/psychoterapeuty. I pamiętała o dziecku; bo sama może żyć w warunkach
                        jakich chce i z kim chce ale skoro jest dziecko to powinna być za nie
                        odpowiedzialna.
                • procesor Re: bedzie dlugo......... 25.04.04, 23:15
                  kwieto napisał:
                  ryb:
                  > > A tak na marginesie, zawsze jestes taka agresywna?
                  >
                  > ??????????????????????????????????????????????????????????????

                  Mnie wychodzi że raczej zagubiona , sfrustrowana, zniechęcona, no i trochę..
                  marudząca w związku z tym..
                  • Gość: ryb Re: bedzie dlugo......... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.04.04, 23:43
                    Tez tak moze byc...ale gdybym byl na jej miejscu to popracowalbym troche nad
                    soba, potem nad nim. Tylko spokojnie, bez nerwow :)
      • kwieto Re: bedzie dlugo......... 25.04.04, 22:05
        > Jest rowniez typ facetow, ktorzy pracuja, dbaja o rodzine i wszystko co chca to
        > miec swiety spokoj.

        Jak chce miec swiety spokoj to po co sie zeni?
        • Gość: ryb Re: bedzie dlugo......... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.04.04, 22:17
          Kwieto, dobrze o tym wiesz ze kazdy moze popelnic blad...
          • procesor Re: bedzie dlugo......... 25.04.04, 22:27
            Gość portalu: ryb napisał(a):
            > Kwieto, dobrze o tym wiesz ze kazdy moze popelnic blad...

            A potem Rybie prosisz żeby nie komentowac.. ;)

            Małżeństwo nie, samotność nie, klasztor nie, wojsko nie.. eee, tam marudza te
            ludziska..
          • kwieto Re: bedzie dlugo......... 25.04.04, 22:36
            > Kwieto, dobrze o tym wiesz ze kazdy moze popelnic blad...

            Uhmmm, jak rowniez wyciagnac wnioski i inne rozwiazanie niz zabieranie sie do bijania zony, tudziez
            wmawianie jej ze jest mu tylko przeszkoda.
            • Gość: ryb Re: bedzie dlugo......... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.04.04, 23:04
              Na kazde czyny musi byc przyczyna, dlatego jedem morderca dostanie dozywocie a
              drugi 2 lata w zawieszeniu. A domowe piekielko moze doprowadzic do wszystkiego.
              Tylko spokoj moze wszystkich uratowac...
              • procesor Re: bedzie dlugo......... 25.04.04, 23:08
                Rybie, wiesz że można sie trochę przestraszyc jak sie ciebie czyta??

                Zgadzam się z Kwietem ż emozna wybrac jakies polubowne rozwiązania..
                • kwieto Re: bedzie dlugo......... 25.04.04, 23:12
                  > Rybie, wiesz że można sie trochę przestraszyc jak sie ciebie czyta??

                  Uhmmm, nie rozumiem po co brnac w cos co nie ma sensu?
                  Blad sie zrobilo, ok. To teraz trzeba poniesc konsekwencje, naprawic i isc dalej, po co powtarzac ten
                  blad codziennie przez nastepnych x lat?
                  • Gość: ryb Re: bedzie dlugo......... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 26.04.04, 00:07
                    To o czym piszesz to sie tylko moze zdarzyc jak dane osoby trzezwo mysla.
                    Niestety, po jakims czasie przekomarzan, trzezwe myslenie jest odrzucone dla
                    coraz to bardziej poglebiajacych sie sporow i licytacji, kto komu cos bardziej
                    przykrego zrobi. Trudno pozniej z czegos takiego wyjsc...
                    • kwieto Re: bedzie dlugo......... 26.04.04, 07:34
                      > Niestety, po jakims czasie przekomarzan, trzezwe myslenie jest odrzucone dla
                      > coraz to bardziej poglebiajacych sie sporow i licytacji, kto komu cos bardziej
                      > przykrego zrobi. Trudno pozniej z czegos takiego wyjsc...

                      Pytanie dlaczego na poczatku owo trzezwe myslenie jest odrzucone?
                      Poza tym - moze jest trudno ale czy to oznacza ze lepiej brnac by bylo jeszcze trudniej, czy lepiej
                      pokombinowac by z tym "trudno" cos zrobic? Nadal wracamy do tego czy ktos ma ochote zajac sie
                      rozwiazaniem/naprawieniem zaprzeszlych bledow ktore sie za nim ciagnac czy nie chce/nie ma odwagi
                      tego zrobic
                • Gość: ryb Re: bedzie dlugo......... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.04.04, 23:14
                  Nie boj sie, wiele osob nie zdaje sobie sprawy do czego moze doprowadzic domowe
                  piekielko. A ja zdaje sobie sprawe, bo bylem swiadkiem nie tak dawno temu jak
                  kolega znajomego dostal wlasnie 2 lata w zawieszeniu za morderstwo ukochanej
                  zony. Udusil ja. Taki spokojny i dobry czlowiek. A jednak nie wytrzymal...Potem
                  sie dowiedzialem ze nie tylko on/ona wpadaja w takie pulapki zycia.
                  • procesor Re: bedzie dlugo......... 25.04.04, 23:20
                    Gość portalu: ryb napisał(a):
                    > Nie boj sie, wiele osob nie zdaje sobie sprawy do czego moze doprowadzic
                    > domowe piekielko. A ja zdaje sobie sprawe, bo bylem swiadkiem nie tak dawno
                    > temu jak kolega znajomego dostal wlasnie 2 lata w zawieszeniu za morderstwo
                    > ukochanej zony. Udusil ja. Taki spokojny i dobry czlowiek. A jednak nie
                    > wytrzymal...Potem sie dowiedzialem ze nie tylko on/ona wpadaja w takie
                    pulapki zycia.

                    Mam nadzieję że nie zamierzasz niego brac przykładu??
                    Wiele widziałam i słyszałam Rybie miły. Cóż ja ztych co raczej by zniknęli lub
                    do Wisły skakali niz dusili..
                    No ale nie ma co roztrząsac na forum twojej sprawy, co?? Chyba niedawno
                    wyraźnie napisałas RR i gf coś na ten temat.. hm..
                    • Gość: ryb Re: bedzie dlugo......... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.04.04, 23:28
                      Mojej sprawy??? Ja nie dusze, zamykam po prostu na kilka dni w garazu i jak
                      zapuka, to wiem wyrazila skruche i ze bedzie spokoj przez kilka dni...az
                      dojdzie do siebie. Potem znowu to samo...i znowu garaz.

                      RR i Gf to niech mnie lepiej nie denerwuja, bo tez zamkne w garazu...
                      • procesor Re: bedzie dlugo......... 25.04.04, 23:32
                        Taaaaaaak, a nie napisałam że ciebie to sie jednak chyba trzeba trochę bać??!
                        ;P
                        • Gość: ryb Re: bedzie dlugo......... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.04.04, 23:47
                          Tak na powaznie, skad ten lek po przeczytaniu moich postow?
    • Gość: Trusia zabij psa i zakop w ogrodzie IP: *.dialsprint.net 26.04.04, 00:28
      hehheheheheh

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka