Dodaj do ulubionych

Brak empatii

06.03.11, 15:09
Dlaczego obserwuje się tak ogólnie brak zrozumienia dla drugiego człowieka.Musi kogoś bezpośrednio dotknąć coś złego np. utrata zdrowia i cierpienie,brak pracy,samotność,starośc,brak pieniedzy aby mógł zrozumeić drugą osobę-wczuc się w jego położenie.
Np. ludzie dzwonią do TV Superstacji żaląć się- jeden bo jest chory i cierpi,inny bo nie ma za co żyć bo jak za 600zł wyżyć?,nie ma pracy,ma niską rentę czy płacę min 1317zł,likwidują zakłady,szkoły,przedszkola i gdzie Ci ludzie mają pracować?leczyć się,rośnie bezrobocie itd.Oburzeni ludzie mówią o niesprawiedliwości,o dysproporachjach jak to jeden ma żyć za 500żł a drugi za 200tyś czy więcej.
Inni znów dzwonią komentując to że to sami narzekacze bo przecież jest tak wspaniale,tak dobrze,mamy wolność,tak sie buduje i okazują zdziwienie o co tym ludziom chodzi?to chyba jacyś neiudacznicy,margines społeczny.Pani redaktor mówi o takich biedacy "manele" a inny dziennikarz przekonuje że to nic dziwnego że ktoś ma milonowe dochody bo nie każdy może być np. pisenkarką czy prezesem Banku,nie każdy ma talent.
Wygląda jakby jedni i drudzy żyli w innym kraju zupełnie odizolowani od rzeczywistości,na innym biegunie.Jeden człowiek zupełnie nie rozumie drugiego albo udaje:)
Obserwuj wątek
    • clarissa3 Re: Brak empatii 06.03.11, 18:31
      Gorzej. Rozumie i widzi go jako frajerow do wykorzystywania.

      Bo zgodzisz sie ze wielu sie daje. Ponarzekaja ale nic nie robia - poza naduzywaniem alkoholu.. Albo wyzywaniem sie na dzieciach, zonach, sasiadach, kobietach, homoseksualistach, lesbijkach, samotnych, ulomnych... Brak jest zrozumienia jednostek ze to wlasnie w kupie sila i ze postawienie oporu razem moze dac rezultaty. I nie mowie o walce ale o sensownej organizacji. Byl zryw kiedys ale teraz same szarpanie sie za wlosy odchodzi. A tamta grupa - tak, zorganizowana grupa o specyficznych pogladach - to wykorzystuje dla swoich interesow. Ten co 200 tys zarabia to nie za to ze taki swietny geniusz jest tylko za to ze trzyma bramke i dopuszcza scisle okreslonych osobnikow do zloba. A reszta ma sie wygryzc nawzajem. Dochodzi???
    • lifeisaparadox Re: Brak empatii 06.03.11, 19:22
      To zdaje się najbardziej kwestia nastawienia, ktoś kto widzi wszędzie biedę i nędze, nie uwierzy w możliwość awansu, zajęcia się szerszymi horyzontami. Czasem jest to wręcz wynik życia w mentalności rodzinnej w której wartości są z grubsza nastawione na zubożony scenariusz życia.

      Tacy, którzy widzą wszędzie możliwość rozwoju, poszerzania horyzontów, napędzani są rozkwitem, nie rozumieją na czym polega scenariusz szarej rzeczywistości bo sami nie są w stanie tego znaleźć w swoim życiu. Dla nich, jeśli jest plaga i umierają tysiące ludzi, to okazja żeby kupić łopaty i zorganizować ekipę grabarzy, przyczynić się do wzięcia udziału w problemie i zarobić przy tym pieniądze. Ci pierwsi widzą potrzebę położenia się i umierania wraz z resztą ofiar.

      Dlatego to nie jest kwestia braku empatii, ale braku rozumowania na takiej płaszczyźnie. Takie jest moje zdanie.
      • renkaforever Re: geniusz 07.03.11, 06:32
        Jak jestes taki geniusz to powiedz co maja zrobic ludzie doknieci bezrobociem? Poza przeniesieniem sie w inne miejsce, tez dotkniete jakas inna plaga, np drozyzny ? Jaki business mozna zrobic na bezrobociu ? jakie masz pomysly na polepszenie jakosci zycia ludzi dotknietych bieda ? Wszak jest ich prawie polowa spoleczenstwa polskiego. Podziel sie swoimi radami.
        • lifeisaparadox Re: geniusz 08.03.11, 18:50
          Moim zdaniem w mentalność "bycia bezrobotnym" łatwo jest wpaść a trudno z niej wyjść. Wizja świata pełnego nieszczęść i katorgi staje się pożywką dla narastającego zniechęcenia.
          Ja po sobie wiem, że jeśli podchodzę do pracy i mam np. rozmowę kwalifikacyjną, to opłaca się iść tam z nastawieniem jakbyś miała pełną gotowość do zaczęcia pracy choćby zaraz, z dużym komfortem i sympatią podchodzić do tego.
          Ilekroć szedłem na rozmowę kwalifikacyjną z nastawieniem będzie albo nie będzie pracy, a właściwie to na pewno nie będzie bo tylu chętnych, to nigdy pracy nie znajdowałem.

          Morał jest krótki. Trzeba czuć się jak człowiek pracujący, a nie jak bezrobotny. Trzeba znaleźć w sobie tą chęć i dążenie.
          Nie wiem, może doradcy zawodowi potrafią wykrzesać takie zapędy, albo jakieś kursy czy porady w Urzędzie Pracy. Miałem różne okresy w swoim życiu, i pracy i bezrobocia i takie mam wnioski a nie inne.
          • organza26 Re: geniusz 12.03.11, 22:01
            Sugerujesz, że kiedy po bezowocnych poszukiwaniach w końcu znalazłeś pracę stało się to dzięki Twemu pozytywnemu nastawieniu??? Rozumiem, że w takim razie praca leży na ulicy, jest pełno nieobsadzonych stanowisk ale ludzie są źle nastawieni i to jest jedyną przeszkodą w znalezieniu przez nich sensownej pracy?!?!? OJP!
    • mona.blue Re: Brak empatii 07.03.11, 08:42
      Zgadzam się, bogaci nie rozumieją biednych - oceniają ich wg zasady sami sobie winni, nie patrząc na to, że w naszym kraju nie ma polityki prorodzinnej, i praktycznie już rodzina z 3 dzieci żyje poniżej średniej, nie mówiąc o samotnych matkach, o częstym braku alimentów, o niepełnosprawnych i ich żenująco niskich rentach, o tym, że wspaniałe PO właśnie zabrało dofinansowanie dla pracodawców takich osób, przez co pewnie wielu z nich straci pracę.
      Ludzi chorych nie chce się zatrudniać, podobnie ludzi dochodzących do 50-tki, a minimum pozwalającego na uzyskanie pomocy społecznej nie zmieniło się od 5 lat.
      A zresztą zdrowi, silni ludzie uważają korzystanie z pomocy państwa za żebraninę.
      Polska jest na ostatnim miejscu w UE, pod względem ubóstw wśród dzieci, nawet za Rumunią.
      Dostęp do lekarzy wiadomo, do psychologa jeszcze gorzej.
      Syty nie zrozumie głodnego.
    • clarissa3 Re: Brak empatii 07.03.11, 09:25
      Prawda jest taka ze na swiecie duza porcja ludzi nie ma empatii - oswojcie sie z tym!
      • renkaforever Re: Brak empatii 07.03.11, 15:10
        Jak mozna pogodzic sie ze zlem? Brak empatii to zlo, to czlowiek blizszy zwierzeciu lub maszynie niz istocie ludzkiej ktora jest istota nadrzedna w swiecie zywym. Rzadzi . Jak mozna sie pogodzic z zanikaniem uczuc wyzszych u ludzi? Zanikanie empatii jest objawem chorob, ktore tocza organizm.To choroby zwiazane z mysleniem, z pojmowaniem rzeczywistosci. Zanik empatii obserwuje sie w depresjach, schizofreniach. Czlowiek zdrowy jest pogodny i zyczliwy innym, pomaga innym w potrzebie i jego naturalnym odruchem jest ulzyc sobie i komus w bolu. Zanik empatii to obojetnosc na bol, jaki by on nie byl. Bol sygnalizuje, ze cos zlego sie dzieje. Bol sie wyraza roznie i powinien byc rozladowany, bo przechodzi w chroniczny, a to oznacza chorobe. Chorzy powinni byc leczeni.
        Empatia , wspolczuwanie z innym, chec pomocy innemu to oznaka zdrowego myslenia.
        • clarissa3 Re: Brak empatii 07.03.11, 18:17
          Poboznymi zyczeniami swiata nie zmienisz - fakt jest taki ze tacy ludzie istnieja i maja sie zupelnie dobrze, uwierz. Nasza kultura wrecz takim daje pierwszenstwo, i obsadza nimi same kluczowe stanowiska.
          • ewax100 Re: Brak empatii 08.03.11, 13:14
            Zgadzam sie z Waszymi wypowiedziami ale pomimo tego że odbieramy to jednoznacznie obserwuje się wyrażny podział ludzi na bogatych i biednych.Ta duża część średnich zupełnie zanika.Tworzy sie przepaść miedzy ludżmi,rosną dysproporcje płacowe,niesprawiedliwośc społeczna co prowadzi do agresji,wzrostu emocji.wręcz nienawiści.Obserwuje się kompletny brak zrozumienia jednych do drugich a to jest bardzo złe i nie wróży dobrze.Naprawdę nie trzeba być alkoholikiem,nieudacznikiem aby być biednym-wystraczy mieć powyżej 50 lat i zostac bez pracy. 3/4 ludzi po 50 r.ż. jest bez pracy bez żadnych środków do życia.
            Ten brak empatii widzi się też gdy np. ktoś jest chory,bardzo cierpi z bólu nieraz latami i co słyszy? od lekarzy ,nieraz i znajomych? to urojenia,to hipochondryk.Musi ktoś taki sam doświadczyć bólu aby zrozumiał drugiego-taki kompletny brak zrozumienia dla drugiego człowieka.
    • koala_tralalala Re: Brak empatii 08.03.11, 14:22
      W Polsce wszyscy jesteśmy codziennie karmieni amerykańską wizją liberalizmu ekonomicznego stworzona przez Miltona Fridmana, większość, przytłaczająca większość ludzi bezmyślnie łyka tę papkę i czują się nie tylko usprawiedliwieni, ale wręcz upoważnieni do gardzania biednymi, przecież "oni sami są winni swojemu losowi".

      W państwach, które nie poddały się wpływom liberalizmu gospodarczego takim jak Szwecja czy Dania nie widać wielkich przepaści społecznych w pozostałych również stanowczo opornym na amerykański liberalizm i tak chętnie wyśmiewanych w Polsce za „nadmierny socjal” jak Francja czy Niemcy różnice widać, ale społeczeństwo czuje się zobowiązane by pomagac biedniejszym. Drwina z ubogich jest potepiana społecznie, wręcz niedopuszczalna. Te państwa programowo wyrównują nierówności, jest to element państwowości, uzasadniający istnienie struktury państwa (opieka zdrowotna, szkolnictwo, opieka nad najuboższymi i nie radzącymi sobie w życiu czy policja stoją w tym samym rzędzie), dlatego tam żyje się lepiej.

      My, Polska i Polacy, idziemy w stronę Meksyku i Argentyny: mury. Z jednej strony nędza, z drugiej bogactwo i mur miedzy nimi, zero potrzeby pomagania, zero empatii, zero poczucia wspólnoty i... przyzwolenie na drwine z ubogich. Kto pomaga, kto jest empatyczny, jest naiwniakiem. Słowem: zasady z dżungli :(((
      • clarissa3 Re: Brak empatii 08.03.11, 20:08
        Dobrze mowisz Koala!

        Lykanie papki - to jedno a skrecanie tej papki to drugie. No bo ktos ja wymysla, prawda? I robi to po cos, nie?

        Zeby ludziom chcialo sie myslec, ohhh.....
        • renkaforever Re: Brak empatii 09.03.11, 05:27
          Meksykanie sa bardzo empatyczni, okazuja swoje uczucia, solidaryzuja sie . Tam rzadza kartele narkotykowe, staraja sie przejac kontrole nad wszystkim. Nad dostepem do pracy rowniez, a wiec w ten sposob kontroluja dzielenie "placka". Kto by tam chcial pracowac i zyc. Ciagle sie slyszy o jakichs zabojstwach, napadach na turystow. Tam mozna tylko pojechac i sie zabawic w zagrodzie z dostepem do oceanu, czyli w exluzywnym kurorcie. Duzo meksykanow przyjezdza do kanady by tu pracowac. Baaaardzo niechetnie o ile w ogole ? wracaja i zawziecie walcza o to zeby tu zostac.Nawet ostatnio jakies nowe prawa sa rozpatrywane zeby rzad im pozwolil na to. Nie dziwie sie, Meksyk widziany jest jako kraj bardzo niebezpieczny i niestabilny. Jaa bym daleka byla do porownani tego kraju i POlski.
          • renkaforever Re: Brak empatii ma zrodlo w biedzie 09.03.11, 05:43
            Im wiecej biedy tym mniej do dzielenia i trzeba dzielic madrze, aby sie mnozylo. Ignorowanie biedy nic nikomu nie przyniesie, poza wzrostem przestepczosci. Z bieda trzeba walczyc wszelkimi sposobami dostepnymi przez prawo. Nikt na tym swiecie nie zasluguje na bycie bezdomnym i biednym. Bieda ma swoje przyczyny i w ogromnej wiekszosci jest to choroba, ktora uniemozliwia prace lub ksztalcenie sie. Zdrowi ludzie nie sa biedni, maja wszystko co im potrzeba, malo tego wyjezdzaja do lepszych miejsc, bo chca wiecej. Chory tego nie zrobi. Bedzie tkwil bezradnie i narzekal. Ja mysle, ze najpierw to te chorobe trzeba wyleczyc, zeby czlowiek zaczal byc aktywny, potem zachecony malymi sukcesami siegnie po wieksze sprawy.
            • ewax100 Re: Brak empatii ma zrodlo w biedzie 09.03.11, 15:18
              Zgadzam się tak wlaśnie jest .Powstał mur nie do pokonania miedzy bogatymi a bednymi.Co gorsze konfliktuje to społeczeństwo-młode pokolenie przeciw straszemu.Jedni i drudzy żyją nie jak w jednym kraju ale na innych planetach dosłownie.Mało że brak empatii ale to kompletna zinieczulca nad tymi biednymi.Przypisuje się im nieudacznictwo,brak zaradności życiowej,narzekanie czy jakieś cechy patlogiczne podczas gdy tak w większości wcale nie jest.Ludzie chorzy albo strasi są niestety wykluczani społecznie.
              Media tego nie widzą albo nie chcą widzieć bo po co skoro sami sa po tej drugiej stronie.Otrzymując dochody po np. 20-50 tyś są głusi i ślepi nad tym co sie dzieje.Dla nich to żaden problem godny uwagi nawet nie mówi się o tym w TV.
              często zadajemy sobie pytanie co nam dała demokracja?
              Niestety coraz częściej można usłyszeć , że biedę, nierówność społeczną i brak
              perspektyw i wszystko wskazuje na to, że jest to cena za wolność i demokrację.
              Wolność ta wyraża się jedynie w wolności do podróżowania (jeśli kogoś stać)
              prawda2.info/polska.html
              • clarissa3 Re: Brak empatii ma zrodlo w biedzie 09.03.11, 16:05
                To sie nazywa: Kapitalizm. ('Demokracja' dla zmylki).

                Jesli mozecie to poczytajcie sobie Prof. Sociologii, Arlie Russel Hochschild. Znajduje dowody na to ze dla wielu kapitalizm to nowa religia i wskazuje na zrodla myslenia. Fascynujace!
              • sabinac-0 Re: Brak empatii ma zrodlo w biedzie 11.03.11, 21:26
                ewax100 napisała:

                > kompletna zinieczulca nad tymi biednymi.(...)

                Zdradz przy okazji, ile ze swoich miesiecznych dochodow dajesz biednym i ile pokoi w twym mieszkaniu oddalas za darmo bezdomnym lub ubogim, wielodzietnym rodzinom.
            • sabinac-0 Re: Brak empatii ma zrodlo w biedzie 11.03.11, 21:21
              renkaforever napisała:

              > Bieda ma swoje przyczyny i w
              > ogromnej wiekszosci jest to choroba, ktora uniemozliwia prace lub ksztalcenie
              > sie. Zdrowi ludzie nie sa biedni, maja wszystko co im potrzeba,

              Wydaje mi sie, ze upraszczasz.
          • koala_tralalala Re: Brak empatii 09.03.11, 15:52
            Renkaforever, wielu Polkow tez jest empatycznych, jak Meksykanie. Nie o to chodzi :)
            Moj post byl o zjawiskach socjoekonomicznych w skali makro.

            I druga sprawa: zdrowi ludzie czesto sa biedni. Bieda nie jest choroba, bieda jest stanem portfela, czesto niezaleznym od staran danej osoby - powszechne zjawisko "biednych pracujacych".
            • lifeisaparadox Re: Brak empatii 09.03.11, 16:28
              Powszechne jest powiedzenie "z jakim się wdajesz takim się stajesz", więc radzę wszystkim biednym i bezrobotnym szukać ludzi po przeciwnym biegunie.

              Pogłębiając patologiczną mentalność polegającą na hołdowaniu ubóstwu z pełną awersją do tych którzy starają się dobrze prosperować faktycznie tylko można być na dnie.
              • koala_tralalala Re: Brak empatii 09.03.11, 20:24
                Zakladasz ze jest to forum biednych i bezrobotnych, ze tu... "radzisz"?

                Widac, ze nigdy nie pomogles obcemu biednemu czlowiekowi, nie masz zielonego pojecia jak wyglada zycie takich ludzi i dzieci, ktore nie maja zadnego wplywu na to w jakiej rodzinie sie urodzily! Tak, ten watek jest o ludziach ktorzy mysla jak ty, lifeisaparadox.
                • lifeisaparadox Re: Brak empatii 09.03.11, 22:10
                  Widzę że raczej piszą w tym wątku osoby sfrustrowane na punkcie bezrobocia, szukające ujścia złości na taką sytuację.

                  Niestety złość osłabia tylko i umacnia w poczuciu kruchości własnej sytuacji. Jest to zupełnie błędne tak szukać dziur wszędzie, bo to jak rzucać sobie kłody pod nogi. Wiele osób bezrobotnych i nie tylko cierpi z powodu izolacji i zmiany poglądu na życie i warunki panujące w świecie.
                  Jest to swego rodzaju kształt mentalności polegający na stanięciu twardo na ziemi z poczuciem godności i racji bytu w sytuacji w której się człowiek znalazł, a więc racjonalizacja swojego położenia.
                  Niestety prowadzi to do osiągnięcia satysfakcji i wygody w swoim położeniu - jest durny rząd, nikt o nic nie dba, nie ma wsparcia, są bogaci którzy wyzyskują biednych, złodzieje i bandyci. A więc jesteśmy ofiarami ludzkiej nikczemności i należy się schować do piwnicy lub wyjść na ulicę z pochodniami.

                  Jest to swego rodzaju paranoiczna forma samoobrony wynikająca z nieznajomości innego sposobu funkcjonowania i odnajdywania się w rzeczywistości. Istnieje wiele książek próbujących rozwikłać te problemy, terapeuci silą się z całych swoich mocy empatycznych, a zwykli ludzie może bardziej widzą bezradność wobec takiego stanu rzeczy.
                  Próbuje się uszeregować cechy ludzi sukcesu, ponazywać je, odwzorować sposób myślenia i wprowadzić to w życie odbiorców. Jest to generalnie idea która ma za zadanie znaleźć wzorce zapewniające lepszy byt człowiekowi.

                  Nie jest łatwo to trzeba przyznać, nikt nie dostaje pracy ustawowo i jest selekcja, konkurencja. Nie jesteśmy Francją ani Niemcami, nie mamy takiego spadku cywilizacyjnego jak oni. Taka jest rzeczywistość i jeśli naprawdę ktoś widzi że nie jesteśmy super, to pretensje na nic się zdadzą. Postawcie się na miejscu kolejnego premiera czy prezydenta, wyobraźcie sobie z czym trzeba się użerać i jak trudne jest zrobienie z niczego czegoś sensownego. Ja nie uważam się za geniusza, szczerze nie życzył bym sobie roli przywódcy tego kraju bo NIE umiał bym go uczynić o wiele lepszym niż jest obecnie i sprostać wszystkim potrzebom. Są tacy co próbują i starają się przebić mur głową, ale nie zamienimy się we Francję w ciągu najbliższych lat. Trzeba odnajdować się w tym co jest teraz i nie jest tak źle jak w wielu innych krajach. Jeśli komuś nie pasuje, może za nieduże pieniądze pojechać do tej Francji, Anglii, czy gdzie mu się podoba. Ale tam też nie wchodzi się na zielone pastwiska, a rzeki nie płyną mlekiem i miodem. Wszędzie trzeba się zmagać z rzeczywistością i wątpię żeby komuś było lekko i przyjemnie od początku do końca.
                  Nawet tacy bogaci, aktorzy, muzycy, ludzie showbiznesu, wszyscy przeżywają dramaty, uzależnienia od narkotyków, rozpady małżeństw, ubóstwo czy ogromne długi, kryzysy, próby samobójcze te udane i te nie udane. Łatwo jest stworzyć sobie swój własny świat podzielony na tych którzy mają dobrze i lekko, oraz na tych co mają źle i podle. Ale rzeczywistość niestety nikogo nie oszczędza i jest zupełnie inna.

                  Ja zawsze próbuję kogoś wzmocnić przynajmniej do swojego własnego poziomu, ale bardzo rzadko jeśli w ogóle mi się to udaje. Jak ktoś jest bezrobotny to nie chwyci się pracy pod wpływem moich dobrych rad. Najwyżej odrobinę się podniesie na duchu żeby znowu usiąść na dupie. Jak ktoś ma ostre problemy pod sufitem to pochlastasz się ale nie postawisz takiego kogoś na nogi.
                  Próbowałem być mistrzem marionetki nie raz i na sznurkach wręcz kimś kierować ku lepszemu ale prawie nigdy mi to nie wychodziło.

                  Nie wiem, może tacy ludzie jak to nazywacie "bez empatii" są po waszemu bez serca, ale po mojemu oni po prostu wiedzą jak prawie niemożliwe jest postawić kogoś kto wyrósł na mentalności prowadzącej do upadku, na proste nogi. Przyzwyczajenia, sposób funkcjonowania, to wszystko jest ogromnym bagażem. Sam nie mam najlepiej z tym wszystkim i ciągle uczę się jak żyć lepiej i skuteczniej, mogę co najwyżej spróbować przekazać jakoś swoje poglądy i doświadczenia, ale wierzcie mi to jest syzyfowa praca przynosząca znikomą satysfakcję.
                  Do tego przecież każdy jeden człowiek ma swój bagaż swoich osobistych problemów na plecach z którymi nie daje sobie rady i nawet ten bogatszy czy taki co ma zwyczajną pracę nie wyrabia i ma dość tego wszystkiego, nie radzi sobie w bardzo wielu swoich osobistych kwestiach a tu jeszcze by chciał komuś pomóc i z jakim efektem? jak sam ma ciężko to co dobrego wskóra dla innego człowieka.

                  Więc przestańcie idealizować świat bo nigdzie nie jest on idealny.
                  • clarissa3 Re: Brak empatii 09.03.11, 22:54
                    mam nadzieje ze napisanie tego tekstu bylo dla ciebie terapeutycznym i sam zauwazyles bledy w swoim mysleniu.

                    Nawet zrozumienie wypowiedzi innych nie wyszlo ci najlepiej.

                    Nie mowa tu byla o bieganiu i podpieraniu pokrzywdzonych a o samym wlasnie ich krzywdzeniu, podpowiem ci. System ktory wypluwa az tyle ofiar jest ZLYM systemem, bo korzystnym jedynie dla kilku - a na swiecie zyjemy WSZYSCY! - i z tym sie tu problemem zmagamy geniuszu. Zeby to zrozumiec trzeba potrafic widziec ciut dalej niz czubek wlasnego nosa!
                  • koala_tralalala Re: Brak empatii 09.03.11, 23:42
                    Trudno odgadnac o co chodzi w twoim elaboracie, Lifeisaparadox, chaos i ujecie tematu wskazuja na to ze kompletnie nie rozumiesz co to jest empatia, nie zrozumiales lub nie czytales tez watku. On nie jest ani o biedzie, bezrobociu czy problemach w zyciu kazdego czlowieka. Watek dotyczy narastajacej OBOJETNOSCI, manifestowaniu swojej pogardy wobec tych co "nizej". Zachecam do przeczytania watku, bo tracimy czas.

                    • renkaforever Re: Brak empatii 10.03.11, 05:50
                      Tak wlasnie to rozumiem, ten watek jest o narastajacej obojetnosci na biede i krzywde. Mysle ze marsze , protesty i inne, o ile sa zgodne z prawem, to sa to srodki, ktore nalezy wykorzystac w walce z bieda. W Polsce zawsze bylo wiele biedy i nieszczescia, a komuna byla szczesliwa i bawila sie do upadlego. Teraz nastapila transformacja ustrojowa i znow jest wiele biedy, bo system socjalny nie wyrabia z braku funduszy. Polska jest biednym krajem, jedyne fundusze dostepne dla biednych to sa fundusze prywatne. Zaden rzad nic nie wskora, trzeba tworzyc organizacje walki z bieda i szukac sponsorow. Trzeba tworzyc miejsca pracy i lepiej kontrolowac budzety , bo tam jest podzial pieniedzy, ktore wplywaja z podatkow. Postawa lifeisaparadox przypomina mi powiedzenie: "jak spotkasz biednego, kopnij w dupe jego", co jest wyrazem skrajnej obojetnosci, a wlasciwie ignorancji biedy. Bieda jest brzydka, razi upasionych i wypoczetych na plazach swiata, nie chca jej widziec, chcieliby, zeby zamknac te biede gdzies poza miastem, najlepiej w namiotach, bo to najtaniej. To wynika z natury ludzkiej. Zdrowi ludzie chca wiecej i wiecej i nie widac granicy ich potrzeb. Przeciez, zeby oni mieli wiecej to musza zabrac innym. Bo pula jest mniej wiecej taka sama od lat. Nic sie przeciez nie wydarzylo na skale swiatowa co Polsce pieniadze przynosi? Kopalnie zlota uruchomiono? Od biedy nie mozna sie odwracac. Z bieda trzeba walczyc. W tej walce potrzeba oceanu empatii.
                      • clarissa3 Re: Brak empatii 10.03.11, 08:52
                        i woli.

                        Amen.
                      • lifeisaparadox Re: Brak empatii 10.03.11, 17:16
                        To co sugerujecie ludziom którym się powodzi, żeby ze łzami w oczach podchodzili do każdego żebraka na ulicy i litowali się? Chodzili od chałupy do chałupy, od kamienicy do kamienicy i rozdawali pieniądze napotkanym? Co to da. Nic.
                        Ci bogatsi zakładają organizacje charytatywne, próbują coś zdziałać konstruktywnie.

                        Ludzie bogaci są nastawieni na promowanie silnych cech w człowieku, konstruktywności. Negują samo-potępianie siebie i surrealistyczne zubożanie samego siebie które to ludzie "postawieni pod ścianą" sobą prezentują. Jest to jak najbardziej przemyślana strategia edukacyjna i mentalność która doprowadza ich tam gdzie się znajdują.
                        Nie da się wykorzenić postawy zubożenia, lęku przed życiem i frustracji ot tak dobrymi chęciami i dużym intelektem, to jest mission impossible i zadanie na miarę fachowych terapeutów, każdy kto mądrze rozumuje to wie.

                        To że widzicie w tym problem i brak empatii wskazuje tylko na bariery w rozumowaniu.

                        Co do polityki i ustroju to nie będę się wypowiadał.
                        • adriana_ada Re: Brak empatii 10.03.11, 18:21
                          Alez to przeciez PiS i Kosciol Katolicki rozpropagowal tak postawe: badz biedny i dumny i wierny KK, tylko te dume mozna sobie w kieszen wsadzic i po co ta wiernosc kosciolowi.
                          Promocja mitu o Lazarzu i inne.
                          • mona.blue Re: Brak empatii 10.03.11, 22:43
                            A co pozostaje ludziom, którzy z powodu np. braku możliwości dobrego wykształcenia albo choroby, albo wieku - po 50-tce nie mogą znaleźć dobrze płatnej pracy?
                            Bieda nie hańbi, ubodzy, nie tylko w duchu są błogosławieni - łatwiej im zdobyć pokorę, bo życie bez pieniędzy nie rozpieszcza.
                            • lifeisaparadox Re: Brak empatii 11.03.11, 06:23
                              Dzięki chorobie szczególnie przewlekłej i utrudniającej sprawność można zdobyć grupę niepełnosprawności, wystarczy nawet lekka, a z taką jest o wiele łatwiej znaleźć pracę bo to jest pracownik refundowany a i pracodawca jak ma odrobinę pomyślunku może to wykorzystać to jeszcze na różne dotacje i ulgi przy zatrudnieniu. Dużo bardziej atrakcyjny pracownik niż taki zdrowy.

                              Wykształcenie jest trochę przereklamowane jako czynnik sprawczy bo i tak w wielu przypadkach trzeba się przekwalifikować i najczęściej ludzie pracują w zupełnie innym zawodzie niż ich wykształcenie na to wskazuje. Potrzeba elastyczności i dostosowania to cechy stałe rynku pracy.

                              Nie wiem jak jest z pracownikami po 50tce więc tylko domniemam, ale wydaje mi się że lata doświadczenia mogą być przydatne szczególnie jeśli taki człowiek jest nadal w formie a nie popadł w rezygnację. Niestety nikogo nie traktuje się lepiej ze względu na wiek, co najwyżej ze względu na zyski które generuje. Renciści czy emeryci też mają te wszystkie ulgi ustawowe przy zatrudnieniu więc nie widzę problemu.

                              Ale oczywiście jeśli ktoś podziela "mentalność bezrobocia" to zaraz zacznie widzieć same kłody pod nogami i że nic z tego co napisałem nie wygląda tak w "rzeczywistości". Bo każdy ma swoją rzeczywistość w dużym stopniu zależną od swojego sposobu rozumowania, i takie są też efekty w przełożeniu na funkcjonowanie.
                              • mona.blue Re: Brak empatii 11.03.11, 08:03
                                lifeisaparadox napisał:

                                > Dzięki chorobie szczególnie przewlekłej i utrudniającej sprawność można zdobyć
                                > grupę niepełnosprawności, wystarczy nawet lekka, a z taką jest o wiele łatwiej
                                > znaleźć pracę bo to jest pracownik refundowany a i pracodawca jak ma odrobinę p
                                > omyślunku może to wykorzystać to jeszcze na różne dotacje i ulgi przy zatrudnie
                                > niu. Dużo bardziej atrakcyjny pracownik niż taki zdrowy.
                                >
                                Trochę masz nieaktualne wiadomości, nasze kochane PO wycofało się z refundacji pracowników niepełnosprawnych.

                                > Wykształcenie jest trochę przereklamowane jako czynnik sprawczy bo i tak w wiel
                                > u przypadkach trzeba się przekwalifikować i najczęściej ludzie pracują w zupełn
                                > ie innym zawodzie niż ich wykształcenie na to wskazuje. Potrzeba elastyczności
                                > i dostosowania to cechy stałe rynku pracy.
                                >
                                Ale jeżeli mają kiepskie to jest im ciężko. A do przekwalifikowania potrzeba czasu i pieniędzy.

                                > Nie wiem jak jest z pracownikami po 50tce więc tylko domniemam, ale wydaje mi s
                                > ię że lata doświadczenia mogą być przydatne szczególnie jeśli taki człowiek jes
                                > t nadal w formie a nie popadł w rezygnację.

                                Człowieku, w jakim kraju ty żyjesz? W Polsce nie liczy się doświadczenie, tylko to, żebyś był młody. Ludzie, których znam, którzy tracili pracę w okolicach 50-tki, musieli podjąć pracę dużo poniżej swoich kwalifikacji i za odpowiednio niższe wynagrodzenie.

                                Niestety nikogo nie traktuje się lepiej ze względu na wiek, co najwyżej ze względu na zyski które generuje. Renciści czy emeryci też mają te wszystkie ulgi ustawowe przy zatrudnieniu więc nie widzę problemu.
                                >
                                Jakie ulgi?
                                • clarissa3 Re: Brak empatii 11.03.11, 09:22
                                  to moze ja wam opiwiem jak to jest byc po 50 w PL. O tym ze praca i dochod - a raczej jego brak - to jedno a zachowanie sie ludzi to drugie. I duzo wieksze drugie.
                                  W tym wieku na ogolma sie juz zaspokojone wiele potrzeb - mieszkanie wyposazone, szafy pelne wiec nie tak okropnie o te pieniadze chodzi. Mozna wyzyc spokojnie na mniejszej kwocie. Sek jest w tych innych ludziach ktorzy gdy widza ze cos sie zmiena, ze teraz bedzie mniej, ze beda klopoty to plecami sie odwracaja i w nogi uciekaja. Jak sie nagle do nikogo dodzwonic nie mozna, jak nagle wszyscy zajeci. Gdy juz dojdzie do kontaktu to nagle tematem glownym jest wiek - i zebys nie wiedziec jak w dobrej formie bylto zrobia z ciebie starca, chorego, niedoleznego, nie nadajacego sie do niczego. Wszcyscy sie beda przechwalac gdzie to nie byli, czego to nie jedli, co sobie nie kupili ale sie nikt, nikt nie zapyta czy masz dosc na rachunki, czy ci czegos nie potrzeba. Tak jakby to bylo naturalnym ze po 50 w biedzie masz zdechnac, ze taka twa rola.
                                  W moim przypadku najgorsza okazala sie wlasna rodzina. Kilku ma wlasne biznesy i gdyby chcialo zatrudnic tam mogloby mnie. Ale nie - pracownicy musza byc mlodzi (i tani) i nie od gory to idzie tylko od tychze mlodych - nie chca ze starszymi wspolpracowac. Z obrzydzeniem patrza, odmawiaja komunikacji, boja sie. Milcza bo wiedza ze nie wiedza nic. Zaden nauczyc sie niczego nie chce od ciebie bo wszystko 'wie lepiej'. To co oni robia tygodniami ty zrobisz w jeden dzien - bo doswiadczenie, bo caly dlugoletni trening. Ale ich jest masa a ty jeden. Nie chca takiego.
                                  Wracajac do rodziny. W moim przypadku stopniowo zaczela sie zmieniac moja pozycja w niej. Nie moglam juz kupowac prezentow, gotowac obiadkow, zapraszac... Poobrazali sie! Zony braci nareszcie zadowlone ze mi sie noga poslizgnela namietnie rozpatruja kazda ma zmarszczke dumne ze drozej ubrane. Dzieci ktore braciom wypiescilam i dalam cala milosc jaka mialam teraz mnie pouczaja, karca, wysmiewaja, unikaja, wstydza sie ... i czekaja na spadek. Zadne nie zadzwoni, zadne nie zapyta, zadne nic nie da.

                                  Zyjemy w kulturze ktora pierwszenstwo daje tym ktorzy posiadaja wiecej dobr materialnych. Konsumerizm nakazuje kupowac, kupowac, kupowac, konsumowac, konsumowac. Na spacer - ktory nie kosztuje - nikt nie chce isc.
                                  Zyjemy w kulturze ktora nakazuje byc mlodym, jedrnym i szybkim - po 50 tego nie osiagniesz zebys sie skichal - robia sobie operacje plastyczne ale to zero daje.
                                  Zyjemy w kulturze ktora gloryfikuje mezczyzn a poniza kobiety - i co? Plci nie zmienie, przeciez.
                                  Zyjemy w kulturze w ktorej wiedza i doswiadczenie sie nie licza - licza sie samochody, wakacje w Egipcie, deklarowane kontakty z bogatymi by zaimponowac innym.
                                  Zyjemy w kulturze w ktorej kazdy mlody dupek rodzaju meskiego czuje sie uprawniony do pomiatania innymi!
                                  ... jak na zalaczonym obrazku.
                                  Amen.
                                  • to.niemozliwe Re: Brak empatii 11.03.11, 09:35
                                    Dobrze to napisałaś, naprawdę - pod rozwagę. Ale ja myslę, ze to tylko tyle oznacza, ze nie mozna sie poddawac, tylko przebudowywać swój świat. Pod siebie. Korzystać z braku więzów.
                                    W pewnym sensie jest to czas, zeby zrobić ich wszystkich w jajo i pokazac, ze jeszcze nie czas kłaść się do trumny ;). Ja bym Ci proponował świadomie rozwijać się w jakiejś niszy zawodowej, która idzie mocniej lub tuz obok Twoich doświadczeń. Też uważam, ze doświadczenie, rozumnie wykorzystane jest bezcenne. A że ktoś chce sam powielać cudze błędy, które inni już przed nim bolesnie odczuli....jego sprawa. Wiele osób ma w sobie wciąż dużo tej dziecinnej ufności, że "tym razem będzie inaczej, bo JA się za to biorę".
                                    Z tym, ze jest jedno małe "ale"...jeśli jesteś "ciotka mądrala", za mocno wchodzisz w rolę mentora, pouczasz, zbyt mocno ingerujesz, to może to być przyczyną tego, że budzisz w rodzinie zazdrość i łagodna obojętność. Przyjrzyj się sobie z boku w tym ujęciu. Czy nie nadużywasz doświadczenia jako argumentu, wobec argumentu opartego o doświadczenie.
                                    Samo w sobie nie jest wartoscią, dopiero umiejętnie użyte prowadzi do celu.
                                    Jaki masz cel? Czego chcesz? I jak chcesz tego dokonac?
                                    • clarissa3 Re: Brak empatii 11.03.11, 10:11
                                      ;) Dzieki!

                                      Pecha mialam ze weszlam w 50 w okresie transformacji w PL. Ja, jak zreszta radzisz, po prostu spakowalam co mialam ... i teraz robie PhD. Ale wlos mi sie jezy patrzac na to wszystko - na mnie spadlo to znienacka - jak ludzie sie zachowuja wobec drugich, jakie sa normy teraz i piszac taki post chcialabym zachecic innych do dokladniejszego przygladania sie wartosciom ktore wyznaja i rewidowania ich. Ile z tego jest tym co inni nam powiedzieli? a ile tym w co rzeczywiscie, w glebi serca, wierza? Wielu przeszlo rozne szkolenia w firmach a te najwiekszy balagan w glowach, mysle, zrobily.
                                      Zachecala bym rowniez do szerszej wspolpracy - pokonania tych niebezpiecznych barier pomiedzy generacjami. W kupie sila i w kupie razniej! Szczerze mysle ze wiele mozna by zrobic razem. Ale to, niestety, trzeba chciec!
                                      • sabinac-0 Re: Brak empatii 11.03.11, 13:10
                                        clarissa3 napisała:

                                        > Pecha mialam ze weszlam w 50 w okresie transformacji w PL.

                                        Albo szczescie.
                                        Wynika, ze jestes w wieku moich rodzicow. Moja mamuska wlasnie w okresie transformacji, bedac w okolicy 50, kupila kawalek ziemi rolnej - wtedy bylo tanio i mogla sobie na to pozwolic. Potem brala dyzury ile wlezie - tu zaprocentowalo doswiadczenie - i wybudowala na tej ziemi dom. Gdy przeszla na emeryture (dzieki tamtym maratonom dyzurowym dostala najwyzsza mozliwa), przeprowadzili sie z ojcem do tego domu, opuszczajac miasto i kwaterunkowa nore w ktorej mieszkali kilkadziesiat lat. Teraz prowadza gospodarstwo - i studiuja zaocznie na WysRolu (oboje niezle po 60).

                                        Ja mialam mniej szczescia, bo moj rozwoj zawodowy przypadl na czasy horrendalnych cen dzialek i mieszkan, zawirowan w systemie specjalizacji, kolejnych reform a potem zapasci systemu ochrony zdrowia. W wieku trzydziestu paru lat przyszlo mi emigrowac i zaczynac wszystko od zera. Teraz wyrabiam sobie pozycje w zawodzie, ucze sie, specjalizuje - wszystko po to, by w okolicach 50 nie obudzic sie z reka w nocniku.

                                        Choc czasem zawisc mnie zzera, gdy widze rowiesnikow lub mlodszych, ktorych ladowanie bylo wymoszczone a drabina kariery lagodnie przychylona, chyba nie zamienilabym sie z nimi na los.

                                        A zez rodzina najlepiej na zdjeciu, to nic nowego. :)

                                        > Zachecala bym rowniez do szerszej wspolpracy - pokonania tych niebezpiecznych b
                                        > arier pomiedzy generacjami. W kupie sila i w kupie razniej! Szczerze mysle ze w
                                        > iele mozna by zrobic razem. Ale to, niestety, trzeba chciec!

                                        Jesli udaje Ci sie szczera wspolpraca z "mlodymi gniewnymi" - podrzuc jakies instrukcje, przydalyby mi sie.
                                        • clarissa3 Re: Brak empatii 11.03.11, 13:38
                                          Powodzenia sabino, powodzenia!

                                          Wiesz, to co mnie irytuje w twoich wypowiedziach jest ten element rywalizacji ktory wlaczasz w nie. Ni w 5 ni w 9. Wypowiedzi swe odnosisz do wyjetych z kontekstu stwierdzen. A w tym przypadku pokazujesz ze myslenie na szersza skale trudnym dla ciebie chyba.
                                          • sabinac-0 Re: Brak empatii 11.03.11, 19:14
                                            clarissa3 napisała:

                                            > A w tym przypadku pokazujesz ze myslenie na szersza skale trud
                                            > nym dla ciebie chyba.

                                            Jaka szersza skale masz na mysli?
                            • martaka1only Re: Brak empatii 11.03.11, 22:21
                              To niech podejmą gorzej płatną, jak nie mogą znalezc dobrze płatnej. Uczyć się, dokształcać można w każdym wieku. Jak ma się wyrażać ta empatia? Klepaniem po plecach, mówieniem - no tak, biedny jesteś.
    • to.niemozliwe Re: Brak empatii 10.03.11, 21:22
      Empatia jest rodzajem kompetencji inteligencji emocjonalnej. To troche jak słuch muzyczny, czy widzenie przestrzenne. Trudno wykształcić na jałowym podłozu. Ale zawsze warto próbować, podobnie jak słuch muzyczny ;).
      Co do pozostałych kwesti...jest taka teoria interfaceu Donalda Hoffmana. Profesor Hoffman twierdzi, ze to, co widzimy, slyszymy, czujemy jest tak zlozone i tak duzo tego (tej informacji), ze kreujemy sobie w glowie na wlasny i skuteczny uzytek uproszczony wizerunek sytuacji, jest to zawsze tylko przyblizone i mocno zniekształcone. Jak już więcej detali, to sie gubimy, na nadążamy z przetwarzzaniem informacji, to nas zbyt obciaza. Gdybysmy chcieli dociec istoty calej prawdy, to byłoby to zajęcie nieskończone i jałowe, bo wciąż dochodzilibysmy do detalu coraz mniejszego i coraz bardziej szczegołowego. Dlatego mozemy mowic o czyms w rodzaju map percepcji, które upraszczaja nam trud poruszania sie w gąszczu informacji.
      No i, niestety - bywa, ze te mapy sa jednostronne, zbyt powierzchowne, oparte o uprzedzenia, niechęć do umiaru, albo na przykład wypowiadane zdanie nie stanowi w istocie opisu sytuacji (nawet pobieznego), a stosunek emocjonalny autora wypowiedzi, albo wręcz deklarację jego stanu ducha.
      Paradoksalnie ludzie nieempatyczni, choć moga sie wadawac niemili i oschli w osądach, to wcale nie muszą miec z tym większego problemu. I odwrotnie, Ty Ewax100 jestes głęboko empatyczna i przez pryzmat swojej osoby patrzysz na innych. a mało kto Ci dorównuje w empatii,więc naturalne jest Twoje zdanie o powszechnej znieczulicy i obojętnosci.
      • klosowski334 Re: Brak empatii 10.03.11, 21:41
        Empatia jest jak gusta - to kwestia bardziej wzgledna niz wymierna.
        • to.niemozliwe Re: Brak empatii 10.03.11, 22:20
          Owszem, i jeszcze ciekawiej na tym tle wygladają wyniki badań potwierdzających istnienie neuronów lustrzanych.
          • renkaforever Re: Brak empatii 11.03.11, 05:29
            Jak obserwowalam dzieci bawiace sie w piaskownicy mialam super studium zachowan. Jedne bawily sie samotnie w kacie i jak ktos im odebral lopatke to wrzeszczaly, inne wcale nie wrzeszczaly tylko wziely inna zabawke, inne bawily sie wspolnie, latwo nawiazujac kontakty, inne wrecz oddawaly swoje zabawki i sie nimi nie interesowaly, hehhe, moja corka zawsze tak robila. Brala ze soba wiele zabawek i dawala dzieciom do zabawy. Potem zbierala je zazwyczaj porzucone, chociaz niektore dzieci nie chcialy ich oddac. Te nazbieraly roznosci i naprawde nie chcialy sie z tym "ladunkiem" rozstac. Plakaly jak ich mamy perswadowaly im i jak im te zabawki odbierano. Tak sobie teraz mysle, ze to tak jak z tymi doroslymi , ktorzy nagromadzili roznych dobr od wszystkich i z czego tylko sie dalo i nie chca sie dzielic z tymi, co nie maja. Nie obchodzi ich , ze ten drugi nie ma sie czym bawic. Moze to juz w tej piaskownicy zaczynali ? Nie wiem, nie jestem psychologiem, raczej uwazam, ze empatia to cecha wrodzona, ale z drugiej strony wiadomo, ze dziecko mozna wszystkiego nauczyc, wiec czemu nie uczyc dzielic sie z tymi, ktorzy nie maja. Naprawde juz dawno to zauwazono, ze czlowiekowi naprawde niewiele potrzeba do godnego zycia i ze jak sie dzieli dobro , to sie wszystko mnozy i rosnie dobrobyt.
            • adriana_ada Re: Brak empatii 11.03.11, 10:38
              Renia, w pewnym sensie dyskryminujesz introwetykow, na jakich wyrastaja zazwyczaj dzieci same bawiace sie w koncie, unikajace wiekszego towarzystwa do wspolnej zabawy.
              Ktos wczesniej napisal,ze w grupie sila, w pewnym sensie tak, lecz nie nalezy umniejszac tym, ktorzy odnajduja sie jako pracujacy indywidualnie. Nie kazdemu jest bliski kolektywizm, a ci, ktorym wlasnie jest on bliski wybieraja zawody wymagajace umiejetnosci pracy w grupie. Sa pewne zawody, w ktorych ludzie pracuja glownie indywidualnie i to daje im satysfakcje (akurat taka osoba jestem ja).
              • clarissa3 Re: Brak empatii 11.03.11, 10:43
                tak, i mozesz pracowac tak by wesprzec grupe ale i mozesz tak pracowac by zniszczyc lub rozbic grupe. Na to patrz. Na ten daleki cel tej twojej indiwidualnej pracy.
                • adriana_ada Re: Brak empatii 11.03.11, 10:52
                  clarissa3 napisała:

                  > tak, i mozesz pracowac tak by wesprzec grupe ale i mozesz tak pracowac by znisz
                  > czyc lub rozbic grupe. Na to patrz. Na ten daleki cel tej twojej indiwidualnej
                  > pracy.

                  Oczywiscie, ze nie ma tak, ze pracuje sie zdala od ludzi. Zawsze przynalezy sie do pewnej grupy, chociazby zawodowej, ktora moim zdaniem powinna sie wzajemnie wspierac, a nie szkodzic. Mozna pracowac indywidualnie, lecz z ludzmi bez ciaglego kontaktu z grupa, ktora sie reprezentuje, choc i tak celem samym w sobie jest przynaleznosc do tych najlepszych.
                  • ewax100 Re: Brak empatii 11.03.11, 12:37
                    No nawet nie przypuszczałam że dyskusja sie tak rozwinie:) Bardzo spodobała mi się wypowiedż clarissy3-obserwuję dosłownie to samo :) a także innych koala,mony ...
                    Tak to jest ze jeden ma w sobie tej empatii aż za wiele a drugi wcale.Pewnie wynika to z poszczególnych doswiadczeń życiowych i obserwacji życia innych ludzi co buduje taką pewną wrażliwość.Czesto "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia" Nigdy albo prawie nigdy syty nie zrozumie głodnego,bogaty -biednego, zdrowy- chorego czy pracujący -bezrobotnego.Obesrwuje sie taki mur,beton miedzy nimi nie do pokonania i jest to coraz bardziej widoczne.Prowadzi to do konfliktowania różnych grup społecznych,siania nienawiści a co gorsze nawet w samych rodzinach w relacjach rodzice-dzieci czy innych..Wpajają się ludziom poprzez media że wszystko co bogate, piękne,młode,zdrowe,modne to jest godne uwagi i tylko to się pkazuje w TV a co brzydkie,chore,stare,biedne należy odrzucić.TYlko zapomina się o jednym że każdy ma najpierw te 20 lat a potem 40,50 czy 80 lat.Uderzyła mnie wypowiedż jednego redaktora ,który poradził jakieś biednej osobie aby"nie zadawała sie z tymi biednymi" to miała być recepta na szczęście:)Niektórzy wychodzą z założenia, że lepiej nie zadawać się z biednymi,chorymi jako ze żło przyciąga zło.Ta mentalność niestety rosnie jak nigdy dotąd.Ludzie stają się egocentrykami i wszystko oceniają poprzez pryzmat własnej sytuacji a nie kogoś.Obserwuje się to w TV że prawie wcale nie mówi się o biedzie choć ona rośnie,nie mówi się o potrzebach ludzi straszych czy chorych-to jest tamat tabu.3/4 ludzi po 50 r..z jest bez pracy i nikogo to nie interesuje.Jako przykład -ludziom o najnizszych dochodach rencistom emerytom -dodano 16-15zł do i tak niskich dochodów a innych np.posłom 500zł,prezydentom byłym 3500zl.Ludzi po tej stronie gorszej -traktuje się jako nieudaczników,jako margines społeczny choć tak nie jest.A redaktor w TV odpowiada takim" nie można wszystkich równać-nie każdy może być posłem,piosenkarzem czy prezydentem"Widac wyrażnie jak bogaty za bogatym stoi murem.
                    No ale to się z czegoś wzięło.. najpierw zniszczono wszystko dosłownie,miejsca pracy a teraz sie dziwią że jest bezrobocie takie.Teraz sposobem ma być wydłużenie wieku emerytalnego-tylko gdzie Ci ludzie mają pracować?skoro Ci po 50 sa wykleczeni społecznie a chorzy pozbawieni środków do życia.
                    Kiedyś słyszałam wypowiedż.Pana Wałęsy-który zauważa ten brak równowagi między bogatymi a biednymi-jako że już dawno o tym mówił:) radząc że Ci bogaci powinni utworzyć taki fundusz dla biednych dla tych nieudaczników aby ich zmusić i pogonić do pracy.
                    To brak słów nawet-najpierw sam przyczynił się do zrujnownia wszystkiego co nie sprzedali to zrównali z ziemią a teraz daje takie rady...
                  • clarissa3 Re: Brak empatii 11.03.11, 12:42
                    Najlepszych w czym?

                    W pozbawianiu kolejnej grupy srodkow do zycia?

                    Patrz na to czym twoja firma sie zajmuje? jaki jest efekt jej dzialania na rynku? jakie rezultaty? Kupa kasy dla wlasciciela i niszczacy wplyw na srodowisko? czy, dzalanie wspomagajace obejmujaca wszystkich poprawe warunkow zycia?

                    Wlaczcie, na milosc, moralnosc w to co robicie!

                    Nie ganiajcie jak tabun szczorow na gwizdek!
                    • adriana_ada Re: Brak empatii 11.03.11, 13:46
                      clarissa3 napisała:

                      > Najlepszych w czym?
                      > W pozbawianiu kolejnej grupy srodkow do zycia?
                      >
                      Nie rozumiem, dlaczego sugerujesz mi pozbawianie kolejnej grupy srodkow do zycia. Skad taki radykalny wniosek?

                      > Patrz na to czym twoja firma sie zajmuje? jaki jest efekt jej dzialania na rynk
                      > u? jakie rezultaty? Kupa kasy dla wlasciciela i niszczacy wplyw na srodowisko?
                      > czy, dzalanie wspomagajace obejmujaca wszystkich poprawe warunkow zycia?

                      Ja akurat nie zajmuje sie prowadzeniem firmy, chociaz instytucja, dla ktorej pracuje rozniez ma na celu osiagniecie pewnych zyskow, nikt do interesu nie chce dopacac.
                      Zajmuje sie pomoca ludziom i to w szerokim spektrum tego znaczenia, choc nie jest to ani pomoc materialna, ani urzad pracy, gdzie organizowane sa kursy czy szkolenia dla osob poszukujacych pracy, nie potrafiacych odnalezc sie we wspolczesnych realiach.
                      Bynajmniej nie oznacza to, ze jestem osoba pozbawiona empatii.
                      > Wlaczcie, na milosc, moralnosc w to co robicie!
                      >
                      > Nie ganiajcie jak tabun szczorow na gwizdek!
                      • renkaforever Re: Brak empatii 11.03.11, 14:41
                        Jak bylam pare lat temu w Polsce to widzialam o 6 rano , kiedy jeszcze bylo ciemno bezdomnych, ktorzy wygladali jak mary. Grzebali w smietnikach na osiedlu. To nie byli ludzie zdrowi, to byli ludzie chorzy. Zdrowy czlowiek nie bedzie grzebal w smietniku, zeby znalezc cos do zjedzenia. Zdrowy widzi swoj problem. Chory chce tylko przetrwac jak zwierze, kieruje sie instynktem przetrwania. Gdyby tych ludzi leczono, jest tylu terapeutow przeciez, gdyby im dano miejsce do spania, jedzenie, uratowanoby ich. W Polsce jest chyba wiecej terapeutow i osob duchownych niz gdziekolwiek na swiecie. Pieniadze na betonowe koscioly sa, a na prawdziwy KOSCIOL nie ma ? Chrystus raz powiedzial, ze w trzy dni zburzy te swiatynie, ten murowany palac i odbuduje prawdziwy kosciol, kosciol ludzi, bo oni sa kosciolem, nie murowane budynki. To tylko miejsca do modlitwy, dachy nad glowami modlacych sie. To jest zbytek wobec prawdziwego kosciola ludzi. Dlaczego mimo to ciagle czyni sie wbrew idei Chrystusa ?
                        • adriana_ada Re: Brak empatii 11.03.11, 14:57
                          Problem grzebania w smietnikach jest wielowymiarowy, oczywiscie masz racje,ze dotyczy to ludzi chorych. Spojrz na przyklad bezdomnosci, ilu to ludzi spi na dworcach, chociaz oferowano im miejsce do spania w odpowienich osrodkach, gdzie dostaliby takze wyzywienie. Tez mozliwe, ze znalazloby sie miejsce w szpitalu psychiatrycznym, gdzie oprocz spania, wyzywienia mieliby specjalistyczna opieke medyczna. Ludzie ci jedkak nie chca i nie mozna zmusic ich do innych wyborow. Ci wlasnie ludzie kieruja sie jakims tam instynktem przetrwania, ktory w ich mniemaniu jest ich osobista duma.
                          Grzebanie w smietniku tez ma inne cele, ludzie ci poszukuja papierow, zeby znalezc cos na kogos, sprawdzaja, co dana rodzina wyrzuca do smieci i patrza na to pod katem dochodow tejze rodziny. To sa jednostki bardzo zaburzone, nie o takie jednak w tym watku chodzi.
                      • clarissa3 Re: Brak empatii 11.03.11, 14:46
                        Wszyscy mamy tendencje do angazowania sie w nasza pace, szczesliwi ze ja w ogole mamy ale nie wiedzac co to wlasciwie jest co wspomagamy. Do czego nas sie uzywa!
                        Rowniez kupujac, cieszymy sie ze udalo nam sie kupic cos tanio - nie zastanawiajac ze zeby moglo byc tanie ktos na tym ucierpial, np. pracownik w ... Indiach ktory pracuje za stawke... (rzucam).. 4 zl za tydzin. O takie myslenie mi chodzi!
                        • adriana_ada Re: Brak empatii 11.03.11, 15:07
                          clarissa3 napisała:

                          > Wszyscy mamy tendencje do angazowania sie w nasza pace, szczesliwi ze ja w ogol
                          > e mamy ale nie wiedzac co to wlasciwie jest co wspomagamy. Do czego nas sie uzywa!

                          To tez jest pytanie, co czego sami siebie uzywamy. Wiadomo, ze najwiekszym szczesciem byloby wdrozenie w zycie marksistwoskiej utopii kazdemu wedlug potrzeb, kazdemu weglug mozliwosci. Utopia niestety pozostaje utopia.

                          > Rowniez kupujac, cieszymy sie ze udalo nam sie kupic cos tanio - nie zastanawia
                          > jac ze zeby moglo byc tanie ktos na tym ucierpial, np. pracownik w ... Indiach
                          > ktory pracuje za stawke... (rzucam).. 4 zl za tydzin. O takie myslenie mi chodz
                          > i!
                          Tu jest tez kwestia odpowiedzialnosci za przeludnienie na naszej planecie, do ktorego wiekszosc spoleczenstw nie jest przygotowana. Brakuje uniwersalnej koncepcji, jak to wszystko ogarnac, jak tym zarzadzac, jest to bardzo trudne. Wiadomo, ze dla wiekszosc ludzi kupic taniej jest lepiej, niz zaplacic drozej, jednak sa dobra z wyzszej polki, za ktore placimy duze pieniadze, a sila robocza kosztuje tyle samo, co w przypadku towarow o niskiej cenie. Tu wchodzi w gre reklama, promowanie produktow, wizerunek marki i wiele innych.
                          • renkaforever Re: Brak empatii 12.03.11, 06:37
                            Z braku empatii sa same nieszczescia, bo nawet ci ktorzy nagromadzili "szczescia" nie sa szczesliwi. Sami sobie zadaja pytania, na ktore nie ma odpowiedzi. Jest to przykre zetknac sie z brakiem empatii, kiedy potrzebujemy pomocy, wsparcia emocjonalnego, szczegolnie kiedy sie spodziewamy tego od osob duchownych. Wszak do tego zostali powolani , dawac nadzieje, wzbudzac wiare i budowac kosciol. Na czym beda budowac, kiedy zabraknie empatii, wspolczuwania sie w sytuacje drugiego czlowieka, tego w potrzebie..
                            • clarissa3 Re: Brak empatii 12.03.11, 08:32
                              Taaak. Ludzie to dziwne stwory stwierdzam. I rece mi opadaja. Z moich obserwacji wynika ze strzelanie sobie samemu w stope jest ulubionym mas zajeciem...

                              Mam nadzieje ze ten straszny kataklizm w Japonii otrzezwi kilka szczurow i da im okazje do zastanowienia sie nad wartosciami. I uswiadomi ze do trumny nie da sie spakowac tego calego majdanu ktory grabia i o ktory sie tak zazarcie bija...
    • velwod Czym jest brak empatii? 12.03.11, 14:21
      Pani redaktor mówi o takich biedacy "manele" a inny dziennikarz przekonuje że to nic dziwnego że ktoś ma milonowe dochody bo nie każdy może być np. pisenkarką czy prezesem Banku,nie każdy ma talent.
      ...
      I tu jest pies pogrzebany. Ci ktorzy maja dbac o dobro ogolu sa po stronie tzw. nowobogackich. A nowobogaccy pretenduja wlasnie taki kierunek, pozbawiony humanitaryzmu i troski o drugiego.

      Wystarczy popatrzec jak zachowuja sie polskie gwazdki, albo nowowzbogaceni milionerzy, chocby w prasie zachodniej. My tu mamy niejaka pania Iwone I de Jong, ktora nie ma za grosz szacunku dla emigrantow. Kobieta ta wzbogacila sie tutaj kupujac domy i mieszkania, ktore w sumie nadawaly sie do remontu. Zubozale komuny i gminy sprzedawaly te domy doslownie za grosze. itp. ale to nie wazne wazne jest jak taka osoba gdy dojdzie do majatku nadal zachowuje sie, w wypadku de Jong zachowuje sie ona nadal jak sprzedawczyni kalafiorow na polskim targowisku. Za grosz kultury. Jej lokatrzy skarza sie na mieszkania, bo trzeba je remontowac, aby mieszkac godnie, a ona za pieniadze z czynszu kupuje sobie ...luxusowe zamki. Grabiac w ten sposob tych ludzi.

      Jezeli komus tu wspolczuc to wlasnie tym nowobogackim, zimnym i bez uczuc. Bo zal, co z tego ze on ma te blache, ale w sumie nic soba wielkiego nie reprezentuje. Bo coz moze reprezentowac soba czlowiek bez duszy, ktory nawet w mediach nie umie sie wypowiadac z sensem i logika. TO JEST TZW. NOWOBOGACKI MOTLOCH.... Do majatkow dochodza roznymi nielegalnymi sciezkami. Pierwsza generacja jest bogata ale juz przy drugiej, trzeciej, traca te swoje majatki. I w tym lezy sprawiedliwosc losowa.
      Tym ludziom nalezy jedynie wspoczuc bo krotkowzrocznosc zmixowana z glupota brakiem respektu i poszanowania drugiego, zawsze wroci do swojego wlasciiela...

      A jezeli chodzi o ludzi w nieszczesliwych sytuacjach losowych to trzeba czesciejh domagac sie od tych ktorzy wladze sprawuja aby pilnowali spraw zwyklego obywatela. Bo od tego oni sa. Wiecej na ten temat mowic i dysktowac, bylabym za marszami, protestami, jak najbardziej....I za krytyka wobec Mediow, bo ich rola jest wazna.
      • renkaforever Re: Czym jest brak empatii? 13.03.11, 12:41
        Nowobogaccy maja swiezo w pamieci swoj niedostatek i za nic nie chcieliby do niego wrocic. Dlatego w odroznieniu od nastepnych pokolen dbaja tylko o wlasny czubek nosa. Ludzie wychowani w dobrych warunkach i nauczeni juz jako dzieci dzielic sie z innymi dziela sie chetnie cale zycie. Fortuny zazwyczaj powstaja nielegalnie, czesc z nich zginie, czesc przezyje. Miasto kanadyjskie, w ktorym mieszkam, jak przeczytalam w miejscowej gazecie, a takze w miejscowym muzeum, powstalo w oparciu o fortuny zbite na prostytucji, czyli krzywdzie kobiet , nielegalnym hazardzie oraz na przemycie.
        Kiedys w rejonie, ktory uwaza sie za najdrozszy , zamieszkaly przez bardzo bogatych potomkow tych owczesnych "zaradnych i przedsiebiorczych", dom przy domu, staly burdele i domy hazardu. Produkowano tam rowniez bimber, ale ten byl rowniez produkowany przez zwyklych obywateli, gdyz mozna bylo go sprzedac i jakos za to zyc.. Nie bylo to znowu tak dawno, jakies 100 lat temu. W Polsce ten proces budowania kapitalu na nielegalnych operacjach i krzywdzie ludzkiej wlasnie sie rozpoczal. Calkiem niedawno.
        Mozna sobie wyobrazic , ze ci ktorzy dorabiaja sie na krzywdzie ludzkiej , beda chcieli zabezpieczyc siebie i swoje majatki, zatem wyksztalca swoich nastepcow jako obroncow tego co zrobili, moze wiekszosc z nich bedzie nalezala do szlachetnej grupy mecenasow, moze sedziow..czlonkow parlamentu. Moga forsowac zmiany w prawie, tak jak im sie bedzie podobac.. Bo ludzie nie pojda na wybory , z falszywej dumy lub raczej z wlasnej glupoty. W ten sposob tylko wzmocnia pozycje silnego , a swoja oslabia i beda sie dalej borykac z tymi samymi problemami. I beda znow zadawac sobie te same pytania. Dlaczego nie ma wspolczuwania, jest ignorancja biedy, brak pomocy chorym...
        • ewax100 Re: Czym jest brak empatii? 13.03.11, 13:12
          Renakaforever-zgadzam się w zupełności z Twoim wpisem..
          Jednak nie zgodzę się z tym"Grzebali w smietnikach na osiedlu. To nie byli ludzie zdrowi, to byli ludzie chorzy. Zdrowy czlowiek nie bedzie grzebal w smietniku, zeby znalezc cos do zjedzenia. Zdrowy widzi swoj problem."
          Pewnie ludzie biedni mogą być różni także i chorzy. Jednak biedny nie znaczy chory;)nawet tacy zdesperowani szukający po śmietnikach aby przetrwać..Tyle że sa rózne etapy tej biedy aż dochodzi do takiej skrajnosci.
          Tak zdrowy człowiek widzi swój problem ale to że tylko widzi nie oznacza zawsze że jest w stanie pozyć się tego problemu.Uczynić coś aby wyjść z tej biedy w sytuacji gdy nie ma pracy,gdy jest wieku takim że niemożliwe jest szukanie jej za granicami kraju w ,którym żyje.
          • sabinac-0 Re: Czym jest brak empatii? 13.03.11, 13:33
            ewax100 napisała:

            > Pewnie ludzie biedni mogą być różni także i chorzy. Jednak biedny nie znaczy ch
            > ory;)nawet tacy zdesperowani szukający po śmietnikach aby przetrwać..Tyle że s
            > a rózne etapy tej biedy aż dochodzi do takiej skrajnosci.

            Jaka tam skrajnosc - szukanie w smietnikach butelek i surowcow wtornych na sprzedaz jest taka sama praca jak kazda inna, przez niektorych uwazana nawet za lepsza, bo nie trzeba placic podatkow i nie traci sie ewentualnych swiadczen czy zasilkow.

            I niekoniecznie do "przetrwania" dorabiaja.
          • voxave Re: Czym jest brak empatii? 13.03.11, 16:11
            Ewa--dzielnie sie trzymasz,trzymam za ciebie kciuki,pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka