Dodaj do ulubionych

partner - stal sie oziebly

20.04.11, 20:56
witam. nurtuje mnie bardzo zachowanie mojego chlopaka
po1.5 roku postanowilismy razem zamieszkac, z wygody.
moj chlopak jest w miare spokojna osoba, a obecnie przezywa wazne w swoim zyciu wydarzenia - pisze o tym, bo byc moze ma to zwiazek.
niepokoi mnie jednak, ze odkad razem zamieszkalismy w zasadzie od razu pojawila sie normalnosc, codziennosc. zero jakiejkolwiek ekscytacji, a romantyczne chwile moge jedynie powspominac :-)
nie mam pojecia dlaczego tak sie dzieje, inaczej sobie wyobrazalam mieszkanie ze swoim facetem, a tymczasem czuje sie jakbym mieszkala z bratem, doslownie :-)
co moze miec wplyw na taki obrot wydarzen, prosze Was o opinie i rady.
Obserwuj wątek
    • to.niemozliwe Re: partner - stal sie oziebly 20.04.11, 20:59
      A Ty te romantyczne momenty inicjujesz, czy jedynie oczekujesz tego od niego?
    • larusse zawsze sie zastanawiam 20.04.11, 21:28
      dlaczego ludzie wciąż "oczekują", "wyobrażają sobie inaczej", a później "rozczarowanie", "codzienność", "normalność"... I tak od pokoleń. Wciąż na nowo ludzie "oczekują", "rozczarowują się" i znowu... bo z tym to będzie inaczej, bo po ślubie będzie inaczej, bo to, bo tamto...
      Świat jaki jest każdy widzi, codzienność jaka jest każdy widzi, panowie jacy są tacy są, panie jakie są takie są.... Skąd te "wyobrażenia" i później "rozczarowania" to naprawdę nie wiem. Ktoś wie?
      • shachar Re: zawsze sie zastanawiam 21.04.11, 19:00
        :))Larusse, ja wiem skąd, z telewizora i z braku nażycia po prostu. Żaden normalny człowiek, kobieta, czy mężczyzna, który coś tam nażył nie będzie się zastanawiał dlaczego mieszkanie razem jest bardziej banalne niż randki co miesiąc.
        • larusse Re: zawsze sie zastanawiam 22.04.11, 10:28
          Ja nie wiem czy sie juz "nazylam". Mam nadzieje, ze tak. :)
          Ale, na litosc boska, od czego ludzie maja oczy, uszy i wreszcie rozum???


          shachar napisała:

          > :))Larusse, ja wiem skąd, z telewizora i z braku nażycia po prostu. Żaden norma
          > lny człowiek, kobieta, czy mężczyzna, który coś tam nażył nie będzie się zastan
          > awiał dlaczego mieszkanie razem jest bardziej banalne niż randki co miesiąc.
    • de_torquemada Re: partner - stal sie oziebly 21.04.11, 09:50
      Pytanie dlaczego sie tak dzieje nie jest takie wazne. Wazne jest to, jak Ty sie z tym czujesz i co z tym zamierzasz zrobic. Nie probuj go tlumaczyc ("wazne wydarzenie"), bo to droga do nikad. Zadne wazne wydarzenie nie uzasadnia braku zainteresowania partnerka. "Waznych wydarzen" bedzie jeszcze w zyciu duzo. Ale tez, nie sadze zeby to "wazne wydarzenie" bylo przyczyna.

      Zobacz jak wygladaja relacje miedzy jego matka a jego ojcem. Jak ojciec odnosi sie do matki? Jest duze prawdopodobienstwo, ze on powiela wzorce zachowania przekazane mu przez jego ojca. Chcialabys, zeby tak samo bylo w Twoim zwiazku?

      Potrafisz sobie wyobrazic jak bedzie wygladal Twoj zwiazek z tym mezczyzna za 5, 10, 15 lat? Jak sie czujesz z tym obrazem? Chcesz byc w takim zwiazku?

      Bynajmniej nie jest tak, ze z uplywem czasu w zwiazku musi zaniknac romatyzm, wzajemne zainteresowanie i ekscytacja, takze erotyczna. Mowie to na podstawie wlasnego, wieloletniego doswiadczenia.

      Masz trzy mozliwosci.

      1. Nic nie robic z nadzieja, ze z czasem sytuacja zmieni sie na lepsze. To zludna nadzieja. Jesli sie zmieni, to na gorsze.

      2. Wykazac inicjatywe. Samej starac sie przywrocic romantyzm. Jesli sie to nie uda, powiedz chlopakowi wprost o Twoich potrzebach i czekiwaniach, o tym jak sobie wyobrazasz dobry zwiazek. Zobacz jak zareaguje. Jesli te proby nie dadza efektow, to

      3. Rozstan sie z nim. Nie ma sensu zamykac sie w niesatysfakcjonujacym zwiazku. Szybko staniesz sie rozgoryczona, sfrustrowana, smutna kobieta (jakich niestety jest wiele). Tak jednak wcale byc nie musi. Poszukaj odpowiedniego partnera.
    • realista_nr1 Re: partner - stal sie oziebly 21.04.11, 09:57
      Podawaj mu viagre tak, zeby nie widzial
    • paco_lopez Re: partner - stal sie oziebly 22.04.11, 00:02
      a co sie dzieje jak go chwytasz za......
      • renkaforever Re: partner - stal sie oziebly 22.04.11, 07:50
        Osiagnal juz swoj potencjal i teraz mu wystarczy. A jeszcze jak moglibyscie miec osobne sypialnie byloby moze atrakcyjniej? Ty bys mogla przychodzic do niego z niespodzianka :), albo on odwiedzalby cie w najmniej spodziewanym momencie..., ale ciagle lazienka bylaby wspolna.. zero romantyzmu. Nie ma to jak mieszkac osobno i dojezdzac do siebie raz na miesiac :)
        hehehe to jest to , jak pomieszkamy razem to dopiero widac z kim mamy do czynienia :)
      • larusse Re: partner - stal sie oziebly 22.04.11, 10:15
        Rany, paco Ty jak zadasz pytanie to... klekajcie narody :D



        paco_lopez napisał:

        > a co sie dzieje jak go chwytasz za......
    • koala_tralalala Re: partner - stal sie oziebly 22.04.11, 18:17
      Wyglada na to, ze masz problem zupelnie innej natury niz psychologiczny. Najlepiej gdybys zapytala tam, gdzie sa ludzie, ktorzy albo maja podobne doswiadczenia albo sa specjalistami od alkowy, czyli na forum "Seksuologia" (nie wiem czy takie jest, poszukaj w zakladce "Zdrowie" lub na f. prywatnych) albo na forum "(Brak) Seks(u) w malzenstwie", do ktorego link jest z prawej strony ekranu - mimo ze nie jestescie malzenstwem, to z chwila wspolnego zamieszkania, zyjecie jak malzenstwo, wiec sprawa jest jak najbardziej na rzeczy.

      Jak dla mnie, jesli Twoj chlopak nie przezywa teraz jakichs wielkich problemow (o ktorych moze nie wiesz), to jego zachowanie wskazuje na to ze albo ma bardzo, bardzo male potrzeby seksualne (i tego nie zmienisz) albo jest cos, z czego Ty sobie nie zdajesz sprawy a co rzutuje na wasz zwiazek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka