Dodaj do ulubionych

Psychologia meskiego pozadania

03.05.11, 23:30
Czy znajdzie sie tu odwazny facet, ktory potrafi opisac psychologiczny aspekt meskiego pozadania? Zawsze sie zastanawiam jak to jest gdy "czerwony jak cegła, rozgrzany jak piec musi ją mieć..." ? Chodzi wylacznie o fizyczne posiadanie kobiety czy cos wiecej? Milosc, przywiazanie zwykle rodzi potem... A zatem moze nie ma zadnej psychologii jest tylko fizyczna żądza?
Obserwuj wątek
    • ala.l Re: Psychologia meskiego pozadania 03.05.11, 23:34
      czysta samcza żądza:)
    • y.agni.k Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 00:37
      Wiesz Koala, ja ostatnio rozmawiałam z chłopakiem mojej bardzo dobrej koleżanki i powiedział mi choć może to być subiektywne (jego zdanie) że seks w pewnym sensie jest jak sikanie, czysto fizjologiczne. Coś go podnieca, coś mu staje i tyle. Na co ja stanęłam okoniem (słownie) że nie wierzę że nie chodzi o coś więcej. Gość mnie sprowadził do parteru stwierdzeniem że jeśli się nie "bzyknie" to eksploduje w nocy nawet o tym nie wiedząc. I już. I tyle.
      Generalnie myślę że był szczery bo to jest facet który zawsze mówi to co myśli.
      • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 12:11
        Dzieki. Szczery byl do bolu. Wynika z tego, ze sama potrzeba seksu jest u facetow czysta fizjologia. Choroba, jak to jest zupelnie inaczej u kobiet...
      • de_torquemada Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 13:14
        Zapewne jest duzo niedojrzalych emocjonalnie facetow, ktorzy po prostu onanizuja sie uzywajac do tego kobiecego ciala. To jest samcza zadza, a nie meskie pozadanie. Pozadanie zawiera w sobie zachwyt nad kobieta (i to nie tylko nad jej cialem).
    • y.agni.k Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 00:42
      Zresztą dla mnie jest to dziwne że zaraz potem dodałaś miłość i przywiązanie, to chyba zupełnie odrębna kwestia?
      • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 12:16
        Wydaje mi sie, ze u facetow to rodzi sie dopiero potem. U kobiet, szczegolnie mlodych, paradoksalnie tych najbardziej pociagajacych dla mezczyzn, kolejnosc jest calkowicie odwrotna, kieruja sie najpierw uczuciami, z uczuc rodzi sie bliskosc i chec/przyzwolenie na seks.
        • leda16 Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 22:26
          koala_tralalala napisała:

          > Wydaje mi sie, ze u facetow to rodzi sie dopiero potem.


          Albo i nie.


          U kobiet, szczegolnie m
          > lodych, paradoksalnie tych najbardziej pociagajacych dla mezczyzn, kolejnosc je
          > st calkowicie odwrotna, kieruja sie najpierw uczuciami, z uczuc rodzi sie blisk
          > osc i chec/przyzwolenie na seks.



          A co powiesz o prostytutkach? Przyzwolenie na seks bynajmniej nie łączy się u nich z uczuciami lub raczej prawie zawsze z uczuciami do pieniędzy :). Może właśnie dlatego mężczyźni przez wieki darzyli prostytutki pogardą, że w istocie tymi dwoma grupami rządzą identyczne motywacje i przedmiotowość w traktowaniu obiektu seksualnego. Mężczyzna nigdy nie odmówi seksu żadnej młodej i w miarę ładnej kobiecie, prostytutka nigdy nie odmówi swojego ciała forsiastemu facetowi.
    • jan_stereo Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 01:27
      Pozadanie seksualne jest nadane niejako z zasady (genetycznie), tak aby sie nasz gatunek nie wdawal w rozwazania intelektualne tylko rozmnazal, aby przetrwac, musial wiec to byc silny instynkt, zagluszajacy pozostale. Aspekt psychologiczny jest tutaj jedynie taki ze wszystko to rodzi sie w mozgu/umysle (glos, jego barwa, tresci, oraz wizualizacja, to wszystko sie tu liczy), spelnienie seksualne jest wiec spelnieniem psychicznym. Gdybym wiec musial patrzec na jakas kobiete i rozwijac w sobie, glowkujac na potege, moj 'fizyczny' pociag do niej, byloby to nieco absurdalne i skonczylo sie zwyklym olaniem takiej czynnosci, tak samo jak wiekszosc zlewa liczenie calek badz aspekty prawne. Dodam jeszcze, ze ciezko skupic sie na ewentualnej milosci czy tez budowaniu wiezi jakichkolwiek jesli czlowiek chodzi caly czas wyglodzony/niezaspokojony, jego koncentracja jest tez wowczas mocno monotematyczna badz czestokroc rozpraszana ;'))
      • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 12:13
        Ciesze sie ze odezwal sie facet :) Ale jak to jest z pozadaniem konkretnej kobiety, kiedy on "musi ja miec" - te wybrana, konkretna kobiete? Czasem mezczyzni poswiecaja naprawde duzo sil i srodkow, zeby miec te jedyna.
        • clarissa3 Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 12:28
          niestety kobieta jestem, ale czytalam ostatnio na ten temat.. Facet o nazwisku Giddens w ksiazce 'The Transformation of Intimacy' dokladnie wyjasnia:

          to o dominacje chodzi. ponoc dotad pozada dokad nie zobaczy strachu w oczach i uleglosci. Dzieli kobiety na dwie kategorie: te do rodzenia i te do rzniecia. (Madonny i k...y). Ogolnie nie jest zdolny do milosci drugiego jako rownego sobie, stale dazac do ... dominacji.

          Nie wygrasz. Szkoda czasu;))))
          • clarissa3 Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 12:31
            aaaa, zapomnialam dodac: jak juz zdominuje to traci zainteresowania i szuka nastepnej ofiary, no bo... w cos musi to wetknac, biedak jeden;(((
            • jan_stereo Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 13:36
              clarissa3 napisała:

              > aaaa, zapomnialam dodac: jak juz zdominuje to traci zainteresowania i szuka nas
              > tepnej ofiary, no bo... w cos musi to wetknac, biedak jeden;(((

              Dodam, ze dosc czesto wystarczy sama dominacja intelektualna, wowczas tez traci sie zainteresowanie ofiara, nawet bez wtykania ;'))
              • clarissa3 Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 13:52
                ale tak tez maja kobiety - te silniejsze. Do glupich nie staje. Najlepiej iskrzy przy takim mocowaniu sie chyba. Ale ostrzegam ze to zabawa z ogniem!;))
        • jan_stereo Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 13:34
          koala_tralalala napisała:

          > Ciesze sie ze odezwal sie facet :) Ale jak to jest z pozadaniem konkretnej kobi
          > ety, kiedy on "musi ja miec" - te wybrana, konkretna kobiete? Czasem mezczyzni
          > poswiecaja naprawde duzo sil i srodkow, zeby miec te jedyna.

          Lo matko ;')) Wybacz ze posluze sie tak siermieznym przykladem jak ten teraz, ale lepiej chyba tego oddac nie mozna, piszac wylacznie o pozadaniu seksualnym konkretnej osobniczki (rozumiem bowie, ze to 'musi ja miec' znaczy miec ja fizycznie, a nie byc z nia i ja miec). Wezmy dana kobiete, powiedzmy ze uparla sie na dana sukienke i pozada jej bardziej niz wszystkie inne jakie widziala, i wie ze musi ja miec, i zrobi wiele aby to nastapilo, choc tez mozna by pytac w nieskonczonosc, a dlaczego wlasnie ta. Tak samo bedzie u faceta ;')) Najzwyczajniej w swiecie, wiele potraw jest mniej lub bardziej smacznych, ale te niektore, wydaja sie byc tymi naj, no takimi jedynymi. Po zaspokojeniu seksualnym moze wowczas nadejsc (albo wczesniej) potrzeba nasycenia sie intelektualnego dana pania, moze przejsc to pozniej nawet w uzaleznienie, przyjemne przyzwyczajenie, co bywa ze prowadzi do roznych milosci, ale podobnie maja chyba i kobiety.
          • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 14:46
            Co cie tak wzruszylo? Moja radosc ze facet sie odezwal? ;D

            Niestety, przyklad z sukienka calkowicie do mnie nie przemawia. Po pierwsze nigdy nie pozadalam zadnej rzeczy ani do ubierania, ani do posiadania. Po drugie: oczywiscie wiem, ze sa typy, ktore dostaja amoku i musza miec ubranie czy samochod, to jednak nie wiaze sie to z seksualnoscia, zwiazkiem i drugim czlowiekiem. Jakos w mojej glowie to sa zupelnie inne sprawy. Moze naleze do jakiejs mniejszosci...
            • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 14:50
              Aha: kobiety generalnie maja dokladnie odwrotnie niz:
              >>>Po zaspokojeniu seksualnym moze wowczas nadejsc (albo wczesniej) potrzeba nasycenia sie intelektualnego dana pania, moze przejsc to pozniej nawet w uzaleznienie, przyjemne przyzwyczajenie, co bywa ze prowadzi do roznych milosci, ale podobnie maja chyba i kobiety
              Najpierw trzeba je zainteresowac czyms innym niz duzy czlonek, zeby w ogole chcialy go obejrzec. "Czyms innym" zalezy juz od kobiety: od intelektu, przez urode, po zasobny portfel.
              • jan_stereo Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 17:52
                koala_tralalala napisała:

                > Najpierw trzeba je zainteresowac czyms innym niz duzy czlonek, zeby w ogole chc
                > ialy go obejrzec. "Czyms innym" zalezy juz od kobiety: od intelektu, przez urod
                > e, po zasobny portfel.

                Wiesz, pisanie ze dana plec ma calkiem odwrotnie w nawiazaniu czy to do kobiet badz mezczyzn jest tak straszliwym usrednianiem ze az nieprawdziwym, za duzo widzialem/spotkalem kobiet, ktorych nie interesowalo kompletnie nic innego nic szybkie zaliczenie faceta, czesto debilizm intelektualny samca bywal nawet jego plusem, ku mojemu zaskoczeniu, a babki byly wyksztalcone ;D
                • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 20:37
                  Oczywiscie. Ja tez spotykalam rozne ciekawe zjawiska. Mowimy jednak o tym co przyjmujemy za normalnosc, powszechnie spotykane, typowe osobniki.
                • voxave Re: Psychologia meskiego pozadania 08.05.11, 11:07
                  Janie ---bo seks to czynnośc fizjologiczna tak maja zwierzaki--a mi ludzie dodaliśmy duchowośc--jesli kobieta strasznie pożada seksu to poprosi o niego największego prymitywa--tak jest tez w przypadku mężczyzn 1-1
            • jan_stereo Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 17:49
              koala_tralalala napisała:

              > Co cie tak wzruszylo? Moja radosc ze facet sie odezwal? ;D

              To do mnie ?

              > Niestety, przyklad z sukienka calkowicie do mnie nie przemawia. Po pierwsze nig
              > dy nie pozadalam zadnej rzeczy ani do ubierania, ani do posiadania. Po drugie:
              > oczywiscie wiem, ze sa typy, ktore dostaja amoku i musza miec ubranie czy samoc
              > hod, to jednak nie wiaze sie to z seksualnoscia, zwiazkiem i drugim czlowiekiem
              > . Jakos w mojej glowie to sa zupelnie inne sprawy. Moze naleze do jakiejs mniej
              > szosci...

              Nie chcesz sukienki, bedzie przyklad bardziej zyciowy. Ida sobie trzy kobiety, widza mijajacego je faceta, jedna z nich mowi na glos do pozostalych, chetnie bym go zaliczyla, pozostale dwie odpowiadaja 'mhmmm...'
              • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 20:38
                Mam nadzieje ze tym facetem byles ty i nie bylo to we snie ;)
                • jan_stereo Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 20:50
                  Napisalem przeciez, ze z zycia wziete, a ja nie laze za innymi i nie nasluchuje ;'))
    • de_torquemada Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 12:29
      Ciagle to zludzenie, ze istnieje cos takiego jak "mezczyzna" i jeden wzorzec jego zachowan. (To samo dotyczy mitycznej "kobiety").

      Moje pozadanie wzbuda spojrzenie, usmiech, gest, poza, slowo. Ubranie jest nie bez znaczenia. Nie dotyczy tylko samego ciala, lecz takze duszy kobiety. Fascynacja jej osobowoscia i uczucie wzmagaja pozadanie wielokrotnie.
      • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 14:53
        Coz, trzeba bedzie spalic wszystkie ksiazki opowiadajace o psychologi mezczyzn i kobiet.... ;)))
        • de_torquemada Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 15:14
          koala_tralalala napisała:

          > Coz, trzeba bedzie spalic wszystkie ksiazki opowiadajace o psychologi mezczyzn
          > i kobiet.... ;)))

          Mysle, ze to bardzo dobry pomysl :) Wiekszosc z nich jest bezwartosciowa.
          • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 20:39
            Wystap z taka inicjatywa ;)
            • de_torquemada Re: Psychologia meskiego pozadania 08.05.11, 17:37
              koala_tralalala napisała:

              > Wystap z taka inicjatywa ;)

              To bezcelowe. Ludzie uwielbiaja stereotypy.
    • jedr-ek28 Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 13:05
      Zwykła żądza. Albo zapytaj tych, którzy mają kobiety na jeden raz.
    • out23 Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 13:31
      mam znajomka, ktory za młodu nie odpuścił, na karku ma 4 krzyzyki i mozliwosci (prawdopodobnie) , mowi,ze go intelekt kreci, mimo nieudanego małżeństwa przelotne związki go sorry "w...rwiają". Powiedzial kiedys, ze stosunek z idiotka jest wyrafinowanym sposobem samogwałtu. Mowi się ,ze jest romantykiem (kierowca TIR-a-:) !) ,
      pracuje w amatorskim teatrze. Koleżanka mówi,ze jest obdarzony ;) .
      Kiedyś palnał, ze wierność jest miłosćią.
      Mozna podzielic ludzi -mężczyzn na b.atawistycznych lub mniej o większej potecjji lub mniejszej, o większej kasie lub mniej - to rzutuje na zachowania.
      lyszalem opowiastkę po tzw seksie, kiedy jest to TO ;
      przeleciałem jedna ostatnio i:
      - przechodziła druga stroną ulicy i udawaliśmy , że się nie widzimy
      - zobaczylismy sie, zwolnilismy , wymienilismy usmiechy i kazde poszło w swoja stronę
      - zobaczylismy sie, skrzyżowalismy spojrzenia i poszlismy razem dalej -dzis jest moją żoną
    • sdfsfdsf Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 16:30
      zrezygnowalem z kobiet jakis czas temu
      (nie na korzysc mezczyzn ani koz-dla info )
      i musze powiedziec
      czasem
      jest taka elektryka pomiedzy osobami:)
      to nie zdarza sie czesto ale...
      wow
      spotykasz kogos pierwszy raz i to jest jak uderzenie
      najlepsze ze obie osoby czuja to samo
      to jest takie dziwne i ulotne
      nie skorzystalem z tych chwil
      i ciesze sie z tego
      mam po prostu pamiec tego uczucia
      super
      • agent-mulder Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 19:08

        > zrezygnowalem z kobiet jakis czas temu

        napisz nam o tym więcej, proszę. wydaje się to ciekawe.
        • jan_stereo Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 19:11
          agent-mulder napisał:


          > > zrezygnowalem z kobiet jakis czas temu
          >
          > napisz nam o tym więcej, proszę. wydaje się to ciekawe.


          Sdfsfdsf to bardzo rozsadny facet i obral bardzo sluszny kierunek, ale tez jestem ciekaw jak do tego doszedl.
          • sdfsfdsf Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 19:59
            jak do tego doszedlem?
            po prostu jak mi cos nie odpowiada mowie nie:)
            lubie kobiety ale na dystans
            lubie z gejami pracowac bo sa inteligentni i maja wyczucie jezeli chodzi o kulture,
            mode etc, to jest dobre, nie czuje przynaleznosci do tego srodowiska, jestem powiedzmy neutralny:) jak szwajcaria:)
            • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 20:42
              Geje sa rozni, jak wszyscy: inteligentni i glupi, subtelni i prymitywni, itd.
              • agent-mulder Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 22:02

                > Geje sa rozni

                drogi ekspercie - tralalalalo - to wiemy. tutaj pewnie chodzi o to, że ci bardziej inteligentni, z wyższym poziomem kultury i lepiej ubrani poprostu prędzej zostaną zidentyfikowani jako geje. Tak to jest w bardzo dużych społecznościach, powiedzmy, gdzieś gdzie pracuje nawet nie kilkadziesiąt, a kilkaset osób. Można zauważyć osoby, które w pewnien sposób się wyrózniają. Co nie zmienia faktu, że pozostaje jeszcze jakiś % głupich i prymitywnych, na których nikt nie zwraca uwagi. Oni także mogą być gejami, ale ten model metroseksualnego, inteligentnego i przystojnego faceta jednak jest częsciej przyspisywany gejom.
                • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 05.05.11, 11:20
                  Skoro "wiemy" to dlaczego piszemy "lubie z gejami pracowac bo sa inteligentni i maja wyczucie jezeli chodzi o kulture"?

                  Po drugie: w mojej pracy wystepuje zdecydowana przewaga gejow nad facetami hetero. O tym, ze ktos jest gejem wiadomo, bo to widac w setkach sytuacji, bez wzgledu na to czy jest tzw "ciota" (okreslenie z zargonu gejowskiego dotyczace okreslonej grupy gejow) czy nie. Nie ma to zadnego zwiazku z tym na co sie powolujesz... ekspercie mulderze. Widac, ze nie znasz tego srodowiska.
                  • agent-mulder Re: Psychologia meskiego pozadania 05.05.11, 17:52

                    > Skoro "wiemy" to dlaczego piszem (...)

                    bo czasem o rzeczach oczywistych tez warto napisać

                    > Po drugie: w mojej pracy wystepuje zdecydowana przewaga gejow nad facetami hete
                    > ro. O tym, ze ktos jest gejem wiadomo, bo to widac w setkach sytuacji

                    To znaczy, że masz jakiś specjalny radar w głowie, który pozwala tobie określić orientacje seksualną drugiej osoby. Czasami to faktycznie może się udać, ale wierz mi, że są osoby tak zamaskowane i ukryte, że nigdy nie domyśliłabyś się, że są ich innej orientacji.

                    To musisz mieć wesoło w pracy :)

                    > Widac, ze nie znasz tego srodowiska.

                    hehehe
                    • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 05.05.11, 22:29
                      > o rzeczach oczywistych tez warto napisać
                      Oj, chyba sie troche zgubiles, bo nie Ty napisales ;)

                      >masz jakiś specjalny radar w głowie,
                      Tylko wieloletnie doswiadczenie. Nic wiecej.
                      • agent-mulder Re: Psychologia meskiego pozadania 05.05.11, 22:42
                        nie istotne kto jest autorem.

                        doświadczenie to za mało. potrzebny taki właśnie gej-radar ;)
            • agent-mulder Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 22:09

              Rozumiem bycie singlem, bo sam nim w tej chwili niestety jestem. I przyznać muszę, że czasem trudno jest to komus wytłumaczyć. Zaczynając od moherowej koleżanki, która konieczine chciałby wiedzieć, kiedy ślub z narzeczoną, skończywszy na koledze geju, który cały czas się zastanawia z kim mieszkam. A jak mówie, że z psem, to już wogóle kosmos :)
      • clarissa3 Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 19:10
        czytalam taki artykul naukowy ktorego autorzy twierdza ze takie nastepuje gdy obie strony sa 'gotowe' - meska szuka wlasnie a zenska hormonalnie 'gotowa' tez. Od przypadku zalezy to czy wejda na siebie w takim momencie, no i czy zdecyduja sie na zblizenie. Intelekt jedynie tylko tyle ma z tym wspolnego ze moze facet przekona babke a moze nie - i na odwrot oczywiscie;))
        A te bajki o milosci od pierwszego wejzenia to po to zeby kobietkom bol zlagodzic. Bo sam akt to czysta przemoc.
        • hipnozaur Re: Psychologia meskiego pozadania 15.05.11, 17:29
          Bo sam akt to czysta przemoc.

          He, he. Bidulki.
    • to.niemozliwe Re: Psychologia meskiego pozadania 04.05.11, 21:33

      Psychologicznie wiaze sie to z duzym wzrostem samooceny, pewnosci siebie i wzmocnieniem ego. To jest duza porcja emocji pozytywnych i Dobrotek - widziec, ze kobieta reaguje seksualnie. Dla mezczyzn poczucie atrakcyjnosci seksualnej, potwierdzanie wzbudzania i zaspokajania kobiecego pozadania jest wyjatkowa nagroda. Stad takze bierze sie ta determinacja ze strony mezczyzn w staraniach, o ktorej wspominasz.
      • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 05.05.11, 11:27
        >z duzym wzrostem samooceny, pewnosci siebie i wzmocnieniem ego

        Jesli dobrze interpretuje, to mowisz o zdobyciu kobiety - gdy juz ja masz i doprowadziles do tego ze Cie pragnie. To jest nagroda. Fakt, wazny aspekt i bardzo pozytywny. Ale jak to jest gdy jej jeszcze nie masz a pozadasz jak szalony?
        • to.niemozliwe Re: Psychologia meskiego pozadania 05.05.11, 20:49
          Bardzo dobre pytanie:-) . Mysle, ze to jest uwarunkowane genetycznie. Tzn. gdyby opisac wrazenie, to najlepiej opisuje to slowo "się podoba". To jest troche tak, jak dajmy na to ogladasz doline Yosemite. Niby skaly z lewej, skaly z prawej, las w dolinie, gdzies tam blyszczy wodospad; z osobna nic specjalnego. Ale calosc urzeka! Bo calosc nie jest jedynie suma skladowych, ale tworzy nowa jakosc. Podobnie z kobietą. Widzisz oczy, wlosy, usta, ksztalt policzkow, usmiech, zarys piersi i ksztalt bioder,slyszysz intonacje glosu...znow to samo. Calosc baaaardzo udana, bardzo! ;-)
          Wtedy, samoistnie pojawia sie silne, wewnetrzne poczucie pozytywnego nastawienia. Czesto niezrozumiale, ale juz kierujace dzialaniami.
          Moim zdaniem, to jest mechanizm o podlozu genetycznym, ale takze niosacy genetyczna "pamiec spoleczna" wsparty osobistym doswiadczeniem zebranym od pierwszego haustu powietrza - intuicją.
          To jest troche jak z apetytem na lody o okreslonym smaku. Ja lubie waniliowe i biszkoptowe, a nie lubie sorbetow. I choc to dla mnie oczywiste i jestem tego pewien o kazdej porze dnia i nocy, to nie pytaj dlaczego ;-) .
          To poprosze o rewanz. :-) Jak wy w sobie wytwarzacie to zainteresowanie dla tego jedynego faceta? Jest tu jakich charakterystyczny "proces psychiczny"? :-)
          • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 05.05.11, 23:05
            Ciekawie to opisales. Dzieki.

            Jak jest z kobietami? Juz chyba wspomnialam: raczej najpierw zainteresowanie facetem jako czlowiekiem (tu rozne aspekty: kasa, wladza, intelekt), dopiero potem ochota na seks. Ale na swiecie zyja tez sobie nimfomanki, ktore konsumuja mezczyzn jak ciasteczka ;)
            • to.niemozliwe Re: Psychologia meskiego pozadania 06.05.11, 23:44
              >>z duzym wzrostem samooceny, pewnosci siebie i wzmocnieniem ego

              >Jesli dobrze interpretuje, to mowisz o zdobyciu kobiety - gdy juz ja masz i doprowadziles do >tego ze Cie pragnie.

              Nie, mowie o sytuacji, ze sama swiadomosc, ze sie zaspokaja seksualnie kobietę, którą sie kocha, sama tego swiadomosc jest juz silnym bodzcem pozytywnym (w sensie psychologicznym). Rozumiem, ze potocznie sie uwaza, ze celem faceta jest ejakulacja, bo tej towarzyszy orgazm. Ale ja mysle, ze to bardziej zlozone. Nagrodą moze tez poczucie, ze "kobiecie na ktorej mi zalezy jest ze mną dobrze". To pompuje ego dosc zgrabnie ;)

              Zaraz, chwila....piszesz zainteresowanie czlowiekiem, ale zanim do tegj ciekawosci, to moim skromnym zdaniem jest jednak najpierw ocena atrakcyjnosci fizycznej w celu wyrobienia sobie nastawienia "czy to moze byc obiekt seksualny, czy nie". Dopiero potem patrzy sie jak na czlowieka, itd....
              Czy nie jest tak?
              • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 07.05.11, 12:42
                Tak. Z tym ze ocena atrakcyjnosci jest u kobiet inna (przynajmniej z mojego punktu widzenia, moze ktoras dziewczyna sie z tym nie zgodzi).

                Np. generalnie kobiety lubia wysokich facetow, ale jesli mezczyzna posiada inne atuty, to wzrost staje sie drugo- a nawet trzeciorzedny. Tego nie mozna powiedziec o facetach. Jesli jakas kobieta nie pociaga fizycznie, to nie ma mocnych, nic z tego nie bedzie. Dla faceta atrakcyjnosc fizyczna kobiety jest warunkiem sine qua non. Malzenstwo moze sie rozpasc, bo kobieta.... utyla. To jest ta sama wspaniala dla niego kobieta, tylko ciezsza o 20 kg...

                Poza tym kobiety oceniaja GENY mezczyzny, a nie jego tylek czy klatke piersiowa. Robia to... wechem. Udowodnione naukowo.

                Zatem, choc oczywiscie wrazenia estetyczne sa wazne, bo ogolne zaniedbanie nie wrozny niczego dobrego, to jednak mikrus z milionami na koncie, wysokim IQ ma zdecydowanie wieksze szanse na zwiazek niz piekny acz glupi i prymitywny facet z Koziej Wolki. Natomiast dla faceta bardzo atrakcyjna choc glupia dziewczyna jest wielokrotnie bardziej intersujaca niz superintelignetna, bogata, bezksztaltna baba o brzydkiej twarzy, mimo ze zwiazek z ta druga bylby o wiele ciekawszy i latwiejszy, dawalby mu wiecej mozliwosci, niz ten pierwszy.

                >swiadomosc, ze sie zaspokaja seksualnie kobietę jest silnym bodzcem pozytywnym ...
                Gdyby mezczyzni wiedzieli ile razy kochajace kobiety zmuszaja sie do seksu i UDAJA, ze bylo cudownie, to... Madre kobiety tak robia, w imie dobra zwiazku, w imie milosci daja swoje cialo - tego nie wymyslilam, czytalam wielokrotnie w bardzo madrych ksiazkach (ktore nalezy spalic...). Madra kobieta nigdy sie do tego nie przyzna. Jedynie czasem, gdy zwiazek sie rozpada, facet slyszy gorzka PRAWDE o latach robienia mu przyjemnosci, zeby czul sie dumny ze tyle razy "zaspokoil" kobiete.
                • to.niemozliwe Re: Psychologia meskiego pozadania 07.05.11, 23:27
                  To juz sa spore uogolnienia, tak, ze nie zawsze sie sprawdzaja.
                  Co do udawania, to nie wiem, czy madre kobiety tak robia, na pewno przestraszone i zdominowane. Mysle, ze udawanie satysfakcji wlasnie od niej oddala. Prosciej porozmawiac z partnerem.
                  • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 08.05.11, 10:02
                    Jak napisalam: sama tego nie wymyslilam, gdzies czytalam i uslyszalam z ust Lwa-Starowicza. Zdumialo mnie to, bo uzywam takich metod o jakich Ty piszesz. Mysle, ze sens tego stwerdzenia opiera sie na tym ze dla faceta jest tak wazne zeby sie czul swietny w lozku, ze jednak lepiej mu nie tlumaczyc, ze poszlo srednio. Przynajmniej nie za kazdym razem.
                    • clarissa3 Re: Psychologia meskiego pozadania 08.05.11, 11:31
                      tak, im wiecej jekow i krzykow tym lepiej sie czuja na swoj temat. Robiono badania. I ponoc strach w oczach celem.
                      • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 08.05.11, 11:37
                        U normalnych facetow, czyli u wiekszosci, raczej jednak uniesienie :) Nic tak mocno nie podbija ego faceta jak zamglone oczy i jek rozkoszy u kobiety. Dlatego nawet prostytuki udaja orgazm.
          • clarissa3 Re: Psychologia meskiego pozadania 05.05.11, 23:15
            a jak wytlumaczysz 'pozadanie' (gwalty) staruszek albo tych wszystkich, powiedzmy, malo atrakcyjnych kobiet ktore tyle dzieci rodza?
            • to.niemozliwe Re: Psychologia meskiego pozadania 06.05.11, 23:47
              To temat na inny watek, mnie sie wydaje, ze poped u mezczyzn jest o wiele silniejszy niz u kobiet, i to jest uwarunkowane biologicznie. W kazdym razie jest na tyle sielny, ze robi sie wlasnie takie głupstwa o ktorych wspomnialas.
              Tak, ze ci faceci, ktorzy to robią, to raczej mają problemy z kontrolą swojego popedu bardziej niz psychologią pozadania.
            • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 07.05.11, 12:48
              Jak to wytlumaczyc? Tak jak rzucenie sie na jedzenie przez czlowieka, ktory nie jadl od wielu dni. Zje wtedy absolutnie wszystko, nawet cos czego normalnie by nie tknal. Swoim pytaniem swietnie pokazalas jak ogromna jest roznica w podejsciu do seksu miedzy kobietami i mezczynami.

              Dla faceta seks jest podstawowa potrzeba fizjologiczna - jednoznacznie wynika z tego watku, wlasnie jak jedzenie, koniecznosc wydalania. Dla kobiet (mysle ze dla wiekszosci), seks jest wlasciwie potrzeba wyzszego rzedu.

              Oczywiscie trzeba pamietac, ze oczywiscie sa roznice i tak jak istnieja faceci, ktorzy obywaja sie bez seksu tak sa kobiety, ktore stale odczuwaja potrzeby seksualne jak mezczyzni. Mowimy o najpowszechniejszych, najczesciej wystpeujacych w populacji zjawiskach
              • clarissa3 Re: Psychologia meskiego pozadania 08.05.11, 11:42
                Swoim pytaniem swietnie pokazalas jak ogromna jest roznica w
                > podejsciu do seksu miedzy kobietami i mezczynami.
                >
                > Dla faceta seks jest podstawowa potrzeba fizjologiczna - jednoznacznie wynika z
                > tego watku, wlasnie jak jedzenie, koniecznosc wydalania. Dla kobiet (mysle ze
                > dla wiekszosci), seks jest wlasciwie potrzeba wyzszego rzedu.

                I to jest to o czym powinno sie male dziewczynki od zarania uczyc - by ustrzec od tych wszystkich poraban, poranien i popapran w ktore tak wiele sie wdaje z nieswiadomosci i niewiedzy o naturze meskiej - bo ci wszystko zrobia i zmysla by jedynie sobie ulge przyniesc,... za pomoca kobiecego ciala.

                Choc, raz zlapali takiego jednego gdy w odkurzacz wtykal - pisali o tym w gazetach;))
          • panna.m.igotka Re: Psychologia meskiego pozadania 06.05.11, 15:48
            to.niemozliwe napisał:

            To poprosze o rewanz. :-) Jak wy w sobie wytwarzacie to zainteresowanie dla tego jedynego faceta? Jest tu jakich charakterystyczny "proces psychiczny"? :-)

            I to jeszcze jaki ;) O ile Twój opis wskazuje, że dla mężczyzny liczy się całokształt, dla kobiety mają znaczenie szczegóły i to one decydują, że to "ten". Głos, dłonie, zapach .... i trafiona zatopiona ;) Tutaj nie ma reguł, zasad, recept na uwodzenie, tylko czysta chemia.
            • to.niemozliwe Re: Psychologia meskiego pozadania 06.05.11, 23:48
              Szczegol? Jeden? Nie wierzę...jeden szczegół decyduje o zainteresowaniu?
              • panna.m.igotka Re: Psychologia meskiego pozadania 09.05.11, 15:25
                A co w tym takiego dziwnego ;) Jeden szczegół, dajmy na to głos, a właściwie jego barwa, milion odmian, a jak się okazuje tylko ta jedyna wzbudza takie emocje. Oczywiście nie dotyczy to każdej kobiety. No i nie wiele już do szczęścia potrzeba ... kobieta zaczyna interesować się Panem X, oczywiście Pan X nie ma o tym bladego pojęcia. Obserwuje, przygląda się, zwraca uwagę na szczegóły, często bywa w jego pobliżu, chce dowiedzieć się o Panu X jak najwięcej; z czystej ciekawości, ale także głębszego zainteresowania ... nawiązuje z nim kontakt wzrokowy, bynajmniej jej się tak wydaje ... Pan X oczywiście nic nie przeczuwa i zachowuje się neutralnie. Czasem zdarza im się spotkać tak z przypadku, zderzają się, wymiana zdań grzecznościowych i Pan X odchodzi. I tak to mniej więcej wygląda u niektórych kobiet. Taki skomplikowany proces zaangażowania.
                • kro-nik Psychologia damskiego pozadania 17.05.11, 02:50
                  Nie wyobrazam sobie, zeby na mnie zadzialaly wylacznie elementy, np. dlonie (nawiasem mowiac dosc osobliwy kawalek meskiej atrakcyjnosci). W moim partnerze pociaga mnie wszystko, postaram sie zachowac kolejnosc:
                  - nieprzecietna inteligencja i wszechstronne uzdolnienia
                  - wiernosc i opiekunczosc (w dzisiejszych czasach towar deficytowy) -> obietnica stabilizacji i bezpieczenstwa
                  - uroda, czyli wyglad w ogole: sluszny wzrost, bujna, czekoladowa czupryna, uroczy piegowaty, prosty nos, brazowe oczy, meski, terapeutyczny glos i to CO MOWI, piekne zeby, szerokie ramiona, silne uda, mocna budowa ciala, wyprostowana sylwetka, to jak porusza sie z gracja przy joggingu, cudny usmiech, etc., etc...
                  - poczucie humoru
                  - zaradnosc i perfekcjonizm
                  - wyksztalcenie -> co w polaczeniu z inteligencja i zaradnoscia owocuje dobra praca i wysokimi zarobkami (te ostanie same w sobie tylko by mnie odrzucily)
                  Czy takiego faceta mozna NIE pozadac? A pozniej wyrzucic z lozka, mimo jego pewnych uchybien w sztuce kochania, w ktorych zreszta jako perfekcjonista chce sie dokonalic?
                  • zentis calkowicie tak 17.05.11, 16:14
                    mozna nawet miec go w glebokim braku powazania `D
    • krytyk2 Re: Psychologia meskiego pozadania 05.05.11, 12:04
      co za uproszczenie -"męskie pożadanie"!a czym sie różni "męskie" od "damskiego"?W istocie nie ma różnicy-jedni i drudzy chcą go/ją/ mieć fizycznie.To przyblizmy-jak wygląda podchodzenie do szczytowania?Facet podchodzi szybciej-kobieta wolniej,ale czy każda?A co?wolniej tzn lepiej a szybciej tzn powierzchownie?Bzdura
      • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 07.05.11, 12:52
        Pomysliles pozadanie z technika stosunku.
        • krytyk2 Re: Psychologia meskiego pozadania 07.05.11, 13:19
          z ciebie jest raczej "papierowy praktyk"...napisalem ci b prosto i dosadnie,ze roznice sa kosmetyczne i nic nie znaczace- ale ty masz widac swoje wczesniej ustalone tezy...
          • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 07.05.11, 15:42
            Twoja wypowiedz jest impertynencka. Mistrz dyskusji Arthur Schopenhauer twierdzi ze proba obrazenia przeciwnika i uzywanie inwektyw swiadczy o bezsilnosci tego, kto uzywa takiej metody ("Erystyka").

            PS. Moze swoj epitet napisz pod postem kazdej osoby, ktora sie wypowiedziala w tym watku.
            • jan_stereo Re: Psychologia meskiego pozadania 07.05.11, 21:53
              koala_tralalala napisała:

              > Twoja wypowiedz jest impertynencka. Mistrz dyskusji Arthur Schopenhauer twierdz
              > i ze proba obrazenia przeciwnika i uzywanie inwektyw [b]swiadczy o bezsilnosci[
              > /b] tego, kto uzywa takiej metody ("Erystyka").

              Wybacz, ale Ty zdaje sie stosowalas dokladnie to samo w rozmowie ze mna, czyli nadinterpretacje, kiedy ta sluzy Tobie, jest wesola, a kiedy nie, wowczas podpada pod erystyke, tyle zauwazylem jak dotad.
              • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 07.05.11, 23:19
                Gdyby chodzilo o nadinterpretacje, to podjelabym rozmowe, zwroc uwage, ze tu wyraznie stoi o inwektywach.
                • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 08.05.11, 10:54
                  PS. Dzis wyszukalam watek do ktorego sie odnosisz, Janie, bo widze, ze bylo to dla Ciebie wazne i poruszylo Cie. Przepraszam, ze przeoczylam tam Twoja wypowiedz. Odpowiedzialam i mam nadzieje, ze wyjasnilam.
                  • jan_stereo Re: Psychologia meskiego pozadania 08.05.11, 17:44
                    Ja rowniez Ci odpisalem, choc nie wiem czy bylo to dla Ciebie wazne.
                    • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 09.05.11, 00:00
                      Oczywiscie, ze tak.
    • klosowski333 Re: Psychologia meskiego pozadania 08.05.11, 00:20
      Plytkie kobiety tego nie zrozumieja, a raczej nie zrozumią.
      • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 08.05.11, 11:05
        Pamietam Twoj ambiwalentny stosunek do kobiet.

        Jak wynika z watku, okazuje sie ze z meskim pozadaniem sprawa jest tak prosta, ze mozna ja z latwoscia zrozumiec, nawet przy IQ neandertalczycka. Nie wiem dlaczego laczysz je z ortografia, ale to juz Twoja sprawa ;)
        • to.niemozliwe Re: Psychologia meskiego pozadania 08.05.11, 21:20
          Z meskim pozadaniem faktycznie jest dosc prosto. Jest silny poped, seksualizacja relacji przez kobiete zwykle daje reakcje zwrotna poglebiajaca seksualny kontekst ( lub wrogosc, jesli mezczyzna ma jakies zaburzenia lub lęki na ty tle). Ale stad blisko do myslenia, ze mezczyzna, ktorego odpowiedz ma charakter tanca godowego jest latwy do kierowania lub ulegania wplywowi.
          Sa tacy, ktorzy panuja nad swoja seksualnoscia. Jest ona jednym z ich atrybutow, a nie przymusem lub okolicznoscia wylaczajaca wolna wole. :-)
          • clarissa3 Re: Psychologia meskiego pozadania 08.05.11, 22:00
            albo nie panuja a potem sie mszcza - dawniej na stosach nawet palili delikwentki ze zlosci;))
            • voxave Re: Psychologia meskiego pozadania 09.05.11, 05:58
              Dzisiaj mszcza sie dalej---w pracy nie daja premii,przenosza jak jest okazja na gorsze stanowisko,nie awansuja,stosują mobbing,urlopy w listopadzie,zwalniaja jak tylko jest okazja,rozsiewaja paskudne plotki,stosuja szkodliwe prowokacje,sekuja w towarzstwie itd. :)))))
          • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 09.05.11, 00:02
            Na czym polega "seksualizacja relacji przez kobiete"?
            • to.niemozliwe Re: Psychologia meskiego pozadania 09.05.11, 05:41
              Na swiadomym lub nieuswiadomionym wnoszeniu elementow z zachowania seksualnego w relacje ze swej natury nieseksualna, np. transakcje biznesowa, w celu osiagniecia wyzszej skutecznosci dzialania.
              • koala_tralalala Re: Psychologia meskiego pozadania 09.05.11, 21:32
                Jasne. Dzieki :)
    • paco_lopez Re: Psychologia meskiego pozadania 08.05.11, 21:24
      a mnie niedawno tak przypiliło, że aż się trząsłem na ciele , a serce waliło mi jak po białych proszkach. dzrewo miałem ochote wyybzykać, ale spać poszedłem. dzisiaj myśle , ze to byo najlepsze rozwiązanie.
    • clarissa3 Re: Psychologia meskiego pozadania 16.05.11, 11:19
      jak na nasze zyczenie:

      www.tvn24.pl/0,1703190,0,1,no-tak-kocham-kobiety--i-co-z-tego,wiadomosc.html
      I teraz zobaczymy co media z tego zrobia, jak go wytlumacza? Skupia sie na przemocy czy na pokojowce? Ciekawie bedzie poobserwowac;)
    • solaris_38 Helen Fischer 16.05.11, 20:39
      nie ma ono jednej natury
      np
      czasem pożądanie jest silne jak potrzeba oddania moczu i niewiele więcej znaczy dla głowy ani serca
      czasem pożądanie jest jak uzależnienie od KONKRETNEGO obiektu i ma znamiona obsesji - miłosne namiętność działająca jak zwyczajny typowy narkotyk i równie bolesna w odwyku
      czasem połączone jest z uczuciem
      czasem z sympatią niektórzy mężczyźni lubią licznie ciupciane kobiety
      dla pożądanie jest podobne jak w bulimii napadowe prawica nurza się w umiłowaniu cnoty i namiętnym jej od czasu do czasu porzucaniu - wtedy mężczyzna gardzi zarówno sobą jak pożądanym obiektem
      pożądanie może tez występować u mężczyzny jako substytut innego nałogu alkoholowego hazardu
      pożądanie męskie może też być objawem przezywania swojej władzy
      lub narcyzmu czyli onanizowania się WŁASNĄ atrakcyjnością bardziej niż partnerką
      bywa też objawem nudy
      jak nie ma o czym rozmawiać ani co robić seks zawsze podsunie odwieczny scenariusz
      :)

      na ten temat są całe książki a ludzie przedstawiają w nich często odmienne poglądy mając zawsze jakieś argumenty
      poczytaj
      np Helen Fischer
      • hipnozaur Re: Helen Fischer 17.05.11, 02:57
        No to macie kobitki dowód samca, któremu pożądanie odebrało rozum:
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9608928,Strauss_Kahn_wiedzial__ze_kobieciarstwo_moze_go_zgubic.html
        Rzucał się w nagłych pożądaniach na panie, bez opamiętania.
        Tak po prostu. Nagle.
        • koala_tralalala Re: Helen Fischer 17.05.11, 14:04
          Kazdego dnia jest takich tysiace (gwalty), tylko sa za malo znani, zeby w ogole o nich mowic... Wychodzi na to, ze czesc facetow kompletnie nie panuje nad swoimi popedami. Z perspektywy kobiety jest to dla mnie trudne do zrozumienia.

          Facet rzuca sie na kobiete jak... No wlasnie jak na co????? Nie znam tak wszechwladnego odczucia pozadania, ktorego nie daje sie opanowac. Chyba tylko jedzenie po X dniach glodowki. Czy mozna do tego porownac meskie pozadanie? Potrzeba porownywalna z potrzeba jedzenia??? Ale przeciez istnieje self-service, wiec po co sie rzucac na kobiete?!
          • clarissa3 Re: Helen Fischer 17.05.11, 18:51
            Twoje pytanie Koala powinno brzmiec: za kogo ten facet uwazal te kobiete? Rzecz do zaspokojenia swojego popedu? Dlaczego sie na jakiegos faceta nie rzucil jesli juz tak bardzo chcial i musial?

            To wlasnie o to walcza feministki - o skonczenie z tymi praktykami uprzedmiotowywania kobiet. Zaprzestania UZYWANIA nas.

            Jakby sie, cham, zapytac nie potrafil...;))) A wara! Lapy przy sobie trzymac!

            • koala_tralalala Re: Helen Fischer 18.05.11, 11:17
              >za kogo ten facet uwazal te kobiete? Rzecz do zaspokojenia swojego popedu?Nie wiem.

              Tego wlasnie nie rozumiem. Zwroc uwage, ze mezczyzni nie potrafia/nie chca tego napisac. Bylo bardzo malo konkretnych meskich wypowiedz w calym tym watku. Zapamietalam glownie post To.Niemozliwie, ktory cos przekazywal.
              • clarissa3 Re: Helen Fischer 18.05.11, 12:15
                taaak,...

                A by bylo gdyby tak wszystkie kobiety stanely murem i zadna nie wydala przez np. 2 miesiace? Zaczeliby sie gwalcic nawzajem? Jak myslisz?
          • jan_stereo Re: Helen Fischer 18.05.11, 14:20
            koala_tralalala napisała:

            > Z perspektywy kobiety jest to dla mnie trudne do zrozumienia.

            Przypadki gwaltu na mezczyznie przez kobiety (chociaz rzadkie, z racji rzadkiej przewagi sily u plci zenskiej) jako ze tez sie zdarzaja, prowadza mnie do zadania Ci pytania, co ma z rozumieniem tegoz bycie kobieta ? To troche tak jakbym ja nie rozumial 'jako mezczyzna' jak mozna krasc ciastka ze sklepu.
            • koala_tralalala Re: Helen Fischer 18.05.11, 14:44
              Daj linka do dwoch-trzech przypadkow gwaltu na mezczyznie dokonanego przez kobiete (najlepiej z procesem przeciw gwalcicielce, ale ostatecznie moze byc bez, byle byla to prasa, kroniki policyjne, itp. czyli w miare wiarygodne zrodlo).
              Dopiero wtedy uwierze.
              • jan_stereo Re: Helen Fischer 18.05.11, 15:08
                Ni Ci nie bede wyszukiwal, nie wiem jak dorosla osoba moze byc az tak oderwana od rzeczywistosci...mialem przykladowo sasiadke, straszny pasztet jak to Ty mowisz, ktora miala chyba jakies silne potrzeby seksualne ale jej maz byl dosc omdlaly (taki pod pantoflem chowany) w tym wzgledzie, brala wiec dosyc czesto noz i darla wulgarnie morde na niego ze albo bierze sie do roboty albo go zarznie. Trudno bylo nie slyszec tych 'awantur', ich corka miala wiecznie depresje i dopiero w liceum osmielila sie podzielic z innymi sytuacja z domu. Nie nagrywalem niczego na tasme, a sprawa nigdy nie trafila do zadnego sadu, to tak jakbys zapytala mnie o dowody.
                • koala_tralalala Re: Helen Fischer 18.05.11, 15:48
                  Niestety, dowodow brak.
                  • jan_stereo Re: Helen Fischer 18.05.11, 20:13
                    Za bardzo sie koncentrujesz na dowodach widze, ciekawe tez co bys z nimi zrobila gdybym je wyszukal, byloby zapewne tak jak powyzej, czyli redefinicja problemu i istoty Twej tezy, ze chodzilo o co innego itd. itp. a to raczej zniecheca do szukania czegokolwiek, przynajmniej mnie.
                    • koala_tralalala Re: Helen Fischer 18.05.11, 22:15
                      >ciekawe tez co bys z nimi zrobila...
                      Mialbys racje, merytorycznie potwierdzona, zatem przekonalbys mnie.
                      Zreszta byloby to przekonujace dla wielu osob, ktore zagladaja na forum.
                      • jan_stereo Re: Helen Fischer 18.05.11, 23:48
                        Wrzucam zatem dwa linki:

                        wyborcza.pl/dziennikarze/1,84228,3402143.html
                        wiadomosci.onet.pl/swiat/mezczyzna-ofiara-tabletki-gwaltu,1,3480224,wiadomosc.html


                        • koala_tralalala Re: Helen Fischer 19.05.11, 12:35
                          Super ze po dlugiej wymianie postow mowimy o konkretach :) Co prawda pan zgwalcony w RPA mial 56 lat i od trzech lat nie ma zadnej wzmianki o procesie czy dowodach gwaltu, natomiast wiadomo ze pan zostal okradziony, zas sprawa z Norwegii jest precedensowa w Europie, ale OK, przekonales mnie, ze takie sprawy moga sie zdarzyc.
                          • clarissa3 Re: Helen Fischer 19.05.11, 12:45
                            a procenty juz policzyliscie?

                            • koala_tralalala Re: Helen Fischer 20.05.11, 10:18
                              To juz Jan jest specjalista ;)
    • clarissa3 a tooooooooooo!!!!!!!!??????? 18.05.11, 00:31
      www.emito.net/wiadomosci/szkocja/polak_wykorzystal_seksualnie_dwulatke_944487.html
      nawet do konca doczytac nie moge! Co za...
      • clarissa3 A to? 18.05.11, 13:30
        www.tvn24.pl/-1,1703479,0,1,nauczyciel-podejrzany-o-zgwalcenie-uczennicy,wiadomosc.html
        Tego jest miliony dziennie. To musi byc zatrzymane!!!
        • clarissa3 I to. :( 20.05.11, 19:42
          Gender-Based Violence

          •A World Bank study showed that women with disabilities are even more likely to be victims of violence or rape than non-disabled women, and they are less likely to be able to obtain police intervention, legal protection, or prophylactic care.
          •A 2004 survey in Orissa, India, found that virtually all of the women and girls with disabilities were beaten at home, 25% of women with intellectual disabilities had been raped, and 6% of women with disabilities had been forcibly sterilized.
          •OECD studies suggest that 39-68% of girls and 16-30 % of boys with intellectual or developmental disabilities will be sexually abused before their 18th birthday.

          www.womenlobby.org/spip.php?article1664
    • maly.jasio nie ma takiej 18.05.11, 15:00
      pragnienie bycia z kims, to zwykle pragnienie - podobnie jak chec napicia sie kawy, czy whisky

      co tu filozofowac?

      babski tekst.
    • clarissa3 Re: Psychologia meskiego pozadania ... przyklad 04.08.11, 18:02
      do kolekcji:
      www.tvn24.pl/-1,1712079,0,1,17_latek-zgwalcil-konia,wiadomosc.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka