Dodaj do ulubionych

strach przed porodem

13.05.11, 21:40
Za miesiac rodze i nie moge pozbyc sie panicznego leku przed porodem. Nie boje sie bolu.
Nic nie pomaga. Nie ma mowy o pozytywnym mysleniu itp.
Boje sie komplikacji (to moje pierwsze ostatnie dziecko, ze wgledu na wiek), boje sie, ze nie bede miala dosc sily (wiek, choroba pluc), boje sie panicznie.
Nie pomagaja pocieszenia w stylu, setki kobiet to przezylo, bo ja wtedy mysle o tych , ktore nie przezyly, albo ledwie i to z powaznymi obrazaniami, nie pomagaja pocieszenia, ze wiekszosc dzieci rodzi sie zdrowych, bo ja wtedy mysle o tych, ktorym sie nie nie udalo zdrowo przyjsc na swiat.
Nie pomagaja zapewnienia, ze to najnaturalniejszy stan, bo dla mnie raczej nienaturalny, przykry, rozdzierajaco bolesny i jeszcze nie wolny od komplikacji.
Co robic?
Obserwuj wątek
    • to.niemozliwe Re: strach przed porodem 13.05.11, 21:48
      Ja bym spróbował tak przez dwa tygodnie pić melisę lub brac nerwosol (oczywiscie po zasiegnieciu porady lekarza prowadzącego). I zobaczyc czy sa jakies efekty...:)
      • dmuchawcelatawce Re: strach przed porodem 13.05.11, 22:32
        Na takie lek raczej nie pomoga.
    • larusse Re: strach przed porodem 13.05.11, 21:50
      Poczytaj Logikę. Serio mówię.
      • dmuchawcelatawce Re: strach przed porodem 13.05.11, 22:31
        Kiedys nawet zdawalam z niej egzamin na studiach. Chyba jednak to neito.
    • dekadencja1 Re: strach przed porodem 13.05.11, 21:50
      dmuchawcelatawce napisała:


      > Co robic?
      Zająć się czymś innym niż rodzeniem- musisz jeszcze poczekać całe dwa miesiące. Nie bądź taka niecierpliwa. I to zajęcie powinno być bardzo absorbujące. Może jakieś puzzle z kilku tysięcy. Ciekawe czy dasz radę do spotkania z dzieckiem? No i bój się. To w końcu nie jest codzienna sytuacja, takie rodzenie.
      • mel.la Re: strach przed porodem 13.05.11, 22:03
        Mysle, ze przy Twoim problemie pomoglaby terapia poznawcza, nauczylabys sie miedzy innymi oceniac swoje mysli - na ile sa prawdziwe. Sprobuj poszukac dobrego psychoterapeuty.
        • dmuchawcelatawce Re: strach przed porodem 13.05.11, 22:29
          Poszlam dla psychiatry, dostalam leki i boje sie ich brac. Zadnej terapii nie zaproponowal. Nie moge sobie go zmienic. To nie takie proste jak w Polsce. A czasu niewiele.
          • mel.la Re: strach przed porodem 13.05.11, 23:59
            dmuchawcelatawce napisała:

            > Poszlam dla psychiatry, dostalam leki i boje sie ich brac. Zadnej terapii nie z
            > aproponowal. Nie moge sobie go zmienic. To nie takie proste jak w Polsce. A cza
            > su niewiele.

            Mozesz zmienic. Idziesz do domowego lekarza i mowisz, ze prosisz o second opinion i umawiasz sie do innego psychiatry, tylko czy to masz sens skoro psychiatra jest od przepisywania lekow :) Masz jeszcze inna opcje - prosisz domowego o kontakt z psychologiem pierwszej linii, masz prawo do tego. Jest to kilka rozmow w krotkim czasie, masz prawo do maksymalnie 8 spotkan w roku, za kazde spotkanie doplacasz 10 euro. Uwazam, ze powinnas sprobowac.
            Mam nadzieje, ze jestes pod opieka ginekologa a nie poloznej i porod odbedzie sie w szpitalu?
      • dmuchawcelatawce Re: strach przed porodem 13.05.11, 22:31
        Nie zajmuje sie teraz rodzeniem. Zajmuje sie wlasnie czyms innym niz rodzenie, ale wszelkie czynnosci hobbystyczne wykonuje z panicznym lekiem przed porodem.
        Takze nie bardzo pomaga w walce ze strachem, ale za to mam mnostwo ladnych rzeczy dla dziecka, ktore sama zrobilam.
    • adriana_ada Re: strach przed porodem 13.05.11, 22:06
      A czy ktos Ci broni cesarki?
      Na zyczenie i po strachu
      • dmuchawcelatawce Re: strach przed porodem 13.05.11, 22:27
        Tu gdzie zyje nie ma czegos takiego jak cesarka na zyczenie. Jestem zdana na laske (nielaske) lekarzy , ktorzy nie rozumieja strachu przed porodem.

        • adriana_ada Re: strach przed porodem 13.05.11, 23:16
          dmuchawcelatawce napisała:

          > Tu gdzie zyje nie ma czegos takiego jak cesarka na zyczenie. Jestem zdana na la
          > ske (nielaske) lekarzy , ktorzy nie rozumieja strachu przed porodem.
          >

          Gdzie to jest?
          • dmuchawcelatawce Re: strach przed porodem 13.05.11, 23:41
            Holandia
            • adriana_ada Re: strach przed porodem 15.05.11, 11:24
              Poczytalam troche na ten temat, zobaczylam tez filmiki, jak kobieta czeka na porod w domu. Przychodzi baba-polozna i wyciaga dziecko. Wyglada to przerazajaco okropnie.
              Sprawdz jednak te informacje: mozna podobno wykupic sobie ekstra polise ubezpieczeniowa (dodatek do standardowego ubezpiecznienia), co kosztuje mniej wiecej 20-30€, co upowaznia do zabiegu cc na zyczenie.
              • dmuchawcelatawce Re: strach przed porodem 15.05.11, 22:27
                Niestety nie mozna. Nie w Holandii. Nawet ksiezniczka Maxima nie miala lekko, cala trojke swoich dzieci urodzila naturalnie. Zadne pieniadze nie pomoga na podstawowa regule "po pierwsze porod pochwowy" .
                Rozne sa ubezpieczenia (ja mam to najwieksze) ale nie ma cesarki na zyczenie, nawet pelnoplatnej. To jest taka mentalnosc.
                • adriana_ada Re: strach przed porodem 16.05.11, 09:07
                  dmuchawcelatawce napisała:

                  > Niestety nie mozna. Nie w Holandii. Nawet ksiezniczka Maxima nie miala lekko, c
                  > ala trojke swoich dzieci urodzila naturalnie. Zadne pieniadze nie pomoga na pod
                  > stawowa regule "po pierwsze porod pochwowy" .
                  > Rozne sa ubezpieczenia (ja mam to najwieksze) ale nie ma cesarki na zyczenie, n
                  > awet pelnoplatnej. To jest taka mentalnosc.

                  Jest to naprawde nie do wiary, z jednej strony pelna wolnosc, a z drugiej ten cholerny talibanizm- brak szacunku do kobiety i jej wyborow. Legalna marichuana, malzenstwa homoseksualne, eutanazja, prostytucja, aborcja a z drugiej strony ciemnogrod- kobieta nie ma prawa zadecydowac jaka droga jej dziecko ma przyjsc na swiat. Tez porownywanie z ksiezna Maksima, to, ze ksiezna chciala rodzic droga naturalna nie oznacza, ze kazda kobieta musi brac przyklad z jej wyborow (chociaz ja srednio w to wierze, ze ksieznej nie zrobili cesarki).
                  • dmuchawcelatawce adriano 17.05.11, 22:53
                    Wiesz, dokladnie o tym samym myslalam. Kobieta w Holandii ma pelne prawo zabic swoje dziecko w ciazy, kazdy ma prawo zabic czlonka swojej rodziny w wyniku eutanazji itp. a nei ma najmniejszych szans na strach przed porodem i wybor zastepczej formy.
                    Nie rozumie tego.
                  • sofi75 Re: strach przed porodem 20.05.11, 13:02
                    chociaz ja srednio w to wierze, ze ksieznej nie zrobili cesarki

                    > a dlaczego mieli zrobic? Uwazasz ze kladzenie sie pod noz to jakas przyjemnosc?
                    > Poza tym nie ma czegos takiego jak wybor sposobu przyjscia na swiat, a juz z pewnoscia nie rodzaca powinna tego wyboru dokonywac (jesli ktokolwiek to raczej lekarz). Dla rodzacej mozliwosci jest tylko jedna. Dla lekarza cc to emergency, a nie zaden 'alternatywny sposob rodzenia'. Kto w ogole to rodzeniem nazywa?
                    • dmuchawcelatawce Re: strach przed porodem 20.05.11, 13:19
                      Ja nie bede dyskutowac na temat przyjemnosci przychodzenia na swiat w taki czy inny sposob. Bo dla mnie zaden sposob to nie jest przyjemnosc.
                      To Ty tak uwazasz, ze kobieta nie powinna miec prawa wyboru formy porodu (zwlaszcza w kontekscie faktu, ze ma prawo zabic dziecko w wyniku aborcji), bo nie masz tego problemu co ja.
                      I ciesz sie i dziekuj Bogu, ze nie masz. Bardzo dziekuj. Bo ja tez wolalabym nie miec i cieszyc sie faktem , ze za chwile przywitam swoje dziecko.
                    • adriana_ada Re: strach przed porodem 20.05.11, 14:50
                      sofi75 napisała:

                      > chociaz ja srednio w to wierze, ze ksieznej nie zrobili cesarki
                      >
                      > > a dlaczego mieli zrobic? Uwazasz ze kladzenie sie pod noz to jakas przyje
                      > mnosc?
                      > > Poza tym nie ma czegos takiego jak wybor sposobu przyjscia na swiat, a ju
                      > z z pewnoscia nie rodzaca powinna tego wyboru dokonywac (jesli ktokolwiek to ra
                      > czej lekarz). Dla rodzacej mozliwosci jest tylko jedna. Dla lekarza cc to emerg
                      > ency, a nie zaden 'alternatywny sposob rodzenia'. Kto w ogole to rodzeniem nazy
                      > wa?

                      Tylko dla lekarza i tez dla pacjentki jest to oszczednosc czasu (dla pacjentki tez bolu)
                      • sofi75 Re: strach przed porodem 20.05.11, 15:08
                        Tylko dla lekarza
                        - dla lekarza? A to z jakiego powodu? Przeciez on nie bierze udzialu w normalnym fizjologicznym porodzie sn i nawet nie pojawia sie na sali (przynajmniej tu gdzie mieszkam).
                • adriana_ada PS. 17.05.11, 20:53
                  dmuchawcelatawce napisała:

                  > Niestety nie mozna. Nie w Holandii. Nawet ksiezniczka Maxima nie miala lekko, c
                  > ala trojke swoich dzieci urodzila naturalnie. Zadne pieniadze nie pomoga na pod
                  > stawowa regule "po pierwsze porod pochwowy" .
                  > Rozne sa ubezpieczenia (ja mam to najwieksze) ale nie ma cesarki na zyczenie, n
                  > awet pelnoplatnej. To jest taka mentalnosc.

                  Wszedzie pod tym, gdzie jest cos owocem zakazany kryja sie pieniadze. Przyklad Polski- zakaz aborcji, a podziemie aborcyjne dziala bardzo sprawdnie. Podejrzewam, ze w Holandii moze byc podobnie z cesarskim cieciem, jak wlasnie z podziemiem aborcyjnym w Polsce.
                  • mel.la Re: PS. 17.05.11, 21:57
                    adriana_ada napisała:


                    > Wszedzie pod tym, gdzie jest cos owocem zakazany kryja sie pieniadze. Przyklad
                    > Polski- zakaz aborcji, a podziemie aborcyjne dziala bardzo sprawdnie. Podejrzew
                    > am, ze w Holandii moze byc podobnie z cesarskim cieciem, jak wlasnie z podziemi
                    > em aborcyjnym w Polsce.

                    Naprawde myslisz, ze kobiety holenderskie nie marza o niczym innym jak o cesarce? Dziwne, ze te, ktore mialy cesarke ale nie z wyboru tylko z musu - nie chcialyby tego przezywac kolejny raz. Poza tym Holenderki sa bardzo wytrzymale na bol a do tego bardzo chetnie rodza w domu.
                    Czytam holenderskie fora i kobiety z dzidziusiem ulozonym posladkami moga wybrac porod naturalny lub cesarke... i czesto wybieraja porod naturalny. Jedna z kobiet pisze, ze rodzila 2 razy - porod naturalny i cesarka i gdyby miala jeszcze raz wybrac to wybralaby porod naturalny nawet gdyby trwal 72 godziny:)

                    • dmuchawcelatawce mel.lo 17.05.11, 23:07
                      Kobiety rowniez Holenderki nie sa z jednej fabryki i tak jak Polki sa rozne.
                      Jedne chce tego inne tamtego. Kazdy ma swoja historie zycia, kazdy ma inna psychike, inne mozliwosci, inne zdrowie (psychiczne, fizyczne). Nie ma identycznych paru milionow kobiet, ktore marza tylko o jednej rzeczy.
                      Holenderki tak jak Polki i wszystkie kobiety na calym swiecie tez maja swoje problemy. Holenderki nie sa ani slabsze ani mocniejse niz Polki. Jedne sa slabsze a drugie mocniejsze, tak jak wszyscy ludzie na calym swiecie. Dziwne sa takie stereotypy, ze jedne narody sa takie a inne owakie.
                      Holenderki zyja w innej kulturze i sa bardzo namawiane do porodow domowych, choc zapewne wiesz, ze ostatnio ze wzgledu na wysoki poziom smiertelnosci noworodkow juz coraz mniej chetnych jest na bezkrytyczne wierzenie zapewnieniom poloznych, ze porody domowe sa takie bezpieczne i wybieraja porody domowe. Zreszta porody w szpitalu jak zapewne wiesz, bez wskazan medycznych sa odplatne, co bywa dla wielu kobiet poniekad przymusem w w yborze porodu domowego, ktory jest bezplatny.
                      Jesli czytasz holenderskie fora, to zapewne znasz troche holenderki, dlatego polecam ci film , ktory pojawil sie w holenderskich kinach w 2010 "De gelukkige huisvrouw". Latwo mozna go odszukac w internecie. Zobaczysz druga strone medalu. Moze Ci otworzy oczy na roznorodnosc kobiet holenderskich.
                      Jesli jest pani bez wzgledu na pochodzenie, ktora chciala rodzic naturalnie a musiala cesarka to oczywistym jest, ze po fakcie moze byc nieszczesliwa.
                      A adwrotna sytuacja juz nie moze miec miejsca?
                      Kobieta, ktora chce z roznych powodow cesarki a zostaje zmuszona do porodu naturalnego nie ma prawa czuc sie skrzywdzona.
                      A roznica miedzy tymi kobietami jest jedna. Ta, ktora musi miec cesarkie - zawsze moze odmowic (a znam taka co odmowila cesarki a potem dziwila sie, ze jej dziecko nie oddychalo zaraz po urodzeni, lekarze jej dziecko cudem odratowali).
                      A kobieta, ktora nie chce rodzic naturalnie, nie ma wyboru. Nie moze odmowic porodu naturalnego.

                      Troche wiecej empatii.
                      • mel.la Re: mel.lo 17.05.11, 23:56
                        dmuchawce latawce widze, zle mnie odebralas, nie neguje Twoich decyzji oraz decyzji innych kobiet decydujacych sie na cesarke na zyczenie. Sledzac ten watek czytam tylko i wylacznie opinie o zaletach cesarek, jakie to szczescie miec cesarke, jaka to nieszczesliwa Maxima, ze nie mogla miec cesarki, jak to musiala sie meczy rodzac 3 dzieci naturalnie... A moze Maxima wcale nie chcialaby tej cesarki? Do licha, to Ty wrzucasz kobiety do jednego worka nie biorac pod uwage tego, ze sa kobiety, ktore wlasnie stawiaja na naturalny porod a cesarka to ostatnia rzecz jaka by chcialy. I tylko dlatego o tym napisalam.
                        Napisalam, ze PRZEWAZNIE wybieraja porod naturalny, a nie ze wszystkie i zawsze.
                        Nie napisalam tez nigdzie, ze Polki sa slabsze od Holenderek, napisalam, ze Holenderki sa silne bo sa, mam prawo tak uwazac i nikogo tym nie obrazilam, nie porownywalam ich ani z Polkami ani z innymi narodami.

                        Ps. Czy to, ze Polacy sa goscinni to stereotypy? Czy ktos sie kiedys obruszyl tym stwierdzeniem? :)
                        • dmuchawcelatawce Re: mel.lo 18.05.11, 00:27
                          ??? W ktorym momencie wrzucilam kobiety do jednego worka??? Bardzo prosze o cytat z mojej wypowiedzi, w ktorej jakoby wrzucilam kobiety do jednego worka?

                          Kobiety w Holandii bardzo sa namawiane do porodow domowych w sposob czasem bardzo nachalny. Nie informuje sie je oficjalnie, ze to nie tylko przyjemnosc bycia we wlasnym domu ale i ryzyko. Przeciwnie zapewnia sie kobiety, ze to zadne ryzyko, plecie sie o porodach domowych w samych superlatywach. Oby tylko jak najtaniej.
                          Porody szpitalne z wlasnego wyboru sa platne.
                          Stad spora grupa kobiet rodzi w domu, choc z roku na rok coraz mniej.

                          Nie zabraniam ci uwazac, ze Holenderki sa silne. Nie twierdze,ze kogos obrazilas. Ty masz prawo myslec co myslisz, ale i ja mam prawo myslec, ze przekonanie, ze jakoby 8 mln kobiet z jakiego kraju jest silna to niemadry stereotyp, bo doswiadczenie zyciowe wskazuje, ze jedne jednostki bywaja silne a drugie slabe, bez wzgledu na to gdzie sie urodzily.

                          A co ma goscinnosc do porodow. Jedni Polacy sa goscinni a drudzy nie.
                          Mel.lo po prostu LUDZIE SA ROZNI.

                          I w kwestii cesarki do wyboru ta swiadomosc jest kluczowa. Nikt nikogo nie zmusza do cesarek, natomiast od porodow naturalnych tak. I w tym tkwi sedno.

                          • mel.la Re: mel.lo 18.05.11, 07:48
                            Rece opadaja... toz jak sie mowi, ze Polki sa ladne to tez chyba nie kazda co do jednej, i nie oznacza to, ze kobiety innej narodowosci sa brzydkie? Na tej samej zasadzie ja wyrazam swoja opinie o Holenderkach. I naprawde daruj sobie te "wyklady" na temat porodow w Holandii bo mieszkam tam na tyle dlugo, ze wiem jak jest i to nie z opowiadan tylko z zycia.

                            dmuchawce latawce napisala:

                            nikt nikogo nie zmus
                            > za do cesarek, natomiast od porodow naturalnych tak.

                            Tak jak myslalam, Tobie zamiast cesarki przydalaby sie porzadna psychoterapia.
                            • dmuchawcelatawce Re: mel.lo 18.05.11, 10:46
                              Dalej czekam na cytaty odnosnie wrzucania przeze mnie kobiet do jednego worka.

                              Mam nadzieje, ze poczulas sie duzo lepiej jak mnie obrazilas. Gratuluje.
                              • hatroha Re: mel.lo 18.05.11, 14:01
                                Dla bojacych sie rodzić polecam filmy pornograficzne w kategorii fisting. Można to polubić!
                                • y.agni.k Re: mel.lo 19.05.11, 15:08
                                  > Dla bojacych sie rodzić polecam filmy pornograficzne w kategorii fisting. Można
                                  > to polubić!

                                  Polecam Ci żebyś sobie zaczął przeciskać przed odbyt arbuza a gdy zaczniesz się bać obejrzyj sobie kilka filmów z kategorii fisting.
              • mel.la Re: strach przed porodem 16.05.11, 15:14
                adriana_ada napisała:


                > Sprawdz jednak te informacje: mozna podobno wykupic sobie ekstra polise ubezpie
                > czeniowa (dodatek do standardowego ubezpiecznienia), co kosztuje mniej wiecej 2
                > 0-30€, co upowaznia do zabiegu cc na zyczenie.

                Sorry Ada, ale dodatkowa polisa, nawet ta najwyzsza daje tylko uprawnienia do porodu w szpitalu ( wynajecie sali, porod odbiera polozna prowadzaca ciaze). Nie ma mozliwosci cesarki na zyczenie w Holandii, nie ma wiec tez takiej polisy.
    • witch_l W twoim wypadku... 13.05.11, 22:29
      Powinna byc cesarka. Jezeli nie masz zdrowia i do tego problemy z plucami itp, zglos sie to do lekarza bo taki stan moze duzo.
      • dmuchawcelatawce Re: W twoim wypadku... 13.05.11, 22:34
        Sama czuje, ze powinna byc cesarka, choc wcale mi nie latwo, bo to w koncu operacja. Ale jestem uzalezniona od lekarzy a oni nie daja mi nadzieji. Taka mentalnosc, za wszelka cene natura, bo jest najlepsza dla wszystkich. Nie wazne, ze kobiety sa rozne i rozne rzeczy sa dobre dla roznych ludzi. W kwestii porodu naturalnego nie ma wyjatkow. Ten jest dobry dla wszsytkich. Nawet jesli ktos dostaje regularnych atakow paniki na mysl o porodzie.
        • witch_l Re: W twoim wypadku... 13.05.11, 22:38
          Gdybym teraz miala rodzic czulabym podobnie. Urodzilam naturalnie dwoje dzieci. I po drugim porodzie powiedzialam sobie nigdy wiecej tej meki. Za zadna cene!
          • dmuchawcelatawce Re: W twoim wypadku... 13.05.11, 22:42
            Wreszcie ktos wie o czym mowie. Ja chcialam miec dwoje dzieci, ale moj maz teraz jak widzi jak cierpie zdecydowal, ze na jednym zakonczymy. Niektorzy nei nadaja sie psychicznie do porodu. Ale trudno z powodu samego faktu porodu rezygnowac z upragnionego macierzynstwa.
            Boje sie, ze ten moj paniczny strach skomplikuje i tak nei latwy porod (wiek , choroba). Ale jak mowie do lekarzy to jak do sciany. Czuje sie jak niewolnica, ktora jest zmuszona do formy porodu, ktorej gleboko wewnetrznie nie akceptuje.
            • leda16 Re: W twoim wypadku... 14.05.11, 21:11
              dmuchawcelatawce napisała:
              > Boje sie, ze ten moj paniczny strach skomplikuje i tak nei latwy porod (wiek ,
              > choroba). Ale jak mowie do lekarzy to jak do sciany. Czuje sie jak niewolnica,
              > ktora jest zmuszona do formy porodu, ktorej gleboko wewnetrznie nie akceptuje.



              A kto Ci broni przyjechać na poród do Polski? U nas dostaniesz cesarkę bez dyskusji, z przyczyn zdrowotnych w znieczuleniu podoponowym a Twój holenderski ubezpieczyciel za to zapłaci. Nie zbiedniejesz przez to, jak te 2 miesiące przed rozwiązaniem poczekasz na dziecko w Polsce.
              • dmuchawcelatawce Re: W twoim wypadku... 14.05.11, 21:18
                Wiesz, ze to bardzo dobry pomysl. Pierwsze co pomyslalam to wlasnie o tym. Nawet sie upewnialam u ubepieczyciela, ze to oplaci. Tak by bylo jak mowisz.
                Zatrzymalam sie dopiero w swoim entuzjaxmie gdy przyszlo do technicznych spraw. Musialabym w Polsce byc sama. To nie tylko czas przed porodem ale i pewnie nie krotki po porodzie (po cc sie dluzej do siebie dochodzi - ponoc). NIe mam w Polsce juz zadnej bliskiej rodziny, nikt mi nie pomoze, ani przy mnie, ani przy dziecku. A maz musi wracac do pracy. Wezmie oczywiscie urlop, ale czas ten nie jest niestety nieograniczony.
                I tak jakos te przeszkody mnie ostudzily.
                • y.agni.k Re: W twoim wypadku... 16.05.11, 14:27
                  > Wiesz, ze to bardzo dobry pomysl. Pierwsze co pomyslalam to wlasnie o tym. Nawe
                  > t sie upewnialam u ubepieczyciela, ze to oplaci.

                  A ciekawa jestem czy np Twój ubezpieczyciel pokryłby cc w prywatnym szpitalu, tak z ciekawości pytam.

                  > I tak jakos te przeszkody mnie ostudzily.

                  E tam, to że się dochodzi do siebie dłużej to chyba jakiś mit.
                  Robią Ci zabieg, dziecko i tak zabierane jest na noc, dokarmiane, myte etc. następnego dnia Cię pewnie postawią na nogi, dadzą Ci coś na ból będziesz mogła normalnie chodzić, w trzeciej dobie już jest luz. Za kolejne 4 dni zdejmą Ci szwy i wtedy będziesz już zupełnie normalnie funkcjonować.
                  To pewnie też zależy od organizmu i czy nie występują powikłania ale ja jakoś chyba w 3 dobie się wypisałam ze szpitala bo mnie dobijał a pamiętam że w domu normalnie siadłam chyba w 5 dniu do kompa bo miałam rozbabrane projekty więc jakoś tragicznie to nie wygląda, kwestia indywidualna.
                  Jakaś specjalna opieka dwóch osób tu nie jest niezbędna.
                  Moim zdaniem.
                  Poza tym zawsze możesz poprosić o pomoc personel.

                • leda16 Re: W twoim wypadku... 16.05.11, 22:46
                  dmuchawcelatawce napisała:


                  > Musialabym w Polsce byc sama. To nie tylko czas przed porodem ale i pewnie nie
                  > krotki po porodzie (po cc sie dluzej do siebie dochodzi - ponoc). NIe mam w Po
                  > lsce juz zadnej bliskiej rodziny, nikt mi nie pomoze, ani przy mnie, ani przy d
                  > ziecku.


                  Ja leżałam po cesarce w znieczuleniu podoponowym 2 tygodnie z full obsługą. Przez ten czas dziecię sobie rosło donoszone regularnie na karmienie i zabawę.


                  A maz musi wracac do pracy. Wezmie oczywiscie urlop, ale czas ten nie j
                  > est niestety nieograniczony.


                  Po dwóch tygodniach mąż zapakuje Ciebie z potomkiem w samolot i wio do Holandii. Cóż za problem? Gdybyś jednak chciała wyjść z noworodkiem po tygodniu, też nie ma problemu z czystymi hotelami i dobową opieką pielęgniarki.
                  • y.agni.k Re: W twoim wypadku... 16.05.11, 23:12
                    > Po dwóch tygodniach mąż zapakuje Ciebie z potomkiem w samolot i wio do Holandii
                    > . Cóż za problem? Gdybyś jednak chciała wyjść z noworodkiem po tygodniu, też ni
                    > e ma problemu z czystymi hotelami i dobową opieką pielęgniarki.

                    Ledo w tym momencie jeśli się nie ma powikłań trzymają max 7 dni w szpitalu.
                    A właściwie patrząc na moje koleżanki wypuszczano je od 4-7 dni.
                    Ja naprawdę nie wiem gdzie Ty te 2 tygodnie leżałaś, może Ci się wakacje na Mauritiusie z rodzeniem pomyliły? ;-))
                    • mona.blue Re: W twoim wypadku... 19.05.11, 00:28
                      y.agni.k napisała:

                      > Ledo w tym momencie jeśli się nie ma powikłań trzymają max 7 dni w szpitalu.
                      > A właściwie patrząc na moje koleżanki wypuszczano je od 4-7 dni.
                      > Ja naprawdę nie wiem gdzie Ty te 2 tygodnie leżałaś, może Ci się wakacje na Mau
                      > ritiusie z rodzeniem pomyliły? ;-))

                      Tak jest jak nie ma powikłań, ja musiałam leżeć w szpitalu po cesarce ok. 3 tygodni, różnie to bywa. Trzeba wszystko wziąć pod uwagę.
                      A tak naprawdę to chyba nie ma co się tak strasznie bać porodu siłami natury. Może udział w jakiejś szkole rodzenia pomógłby ci przełamać te lęki.
              • realista_nr1 Re: W twoim wypadku... 15.05.11, 16:20
                leda16 napisała:

                > A kto Ci broni przyjechać na poród do Polski? U nas dostaniesz cesarkę bez dysk
                > usji, z przyczyn zdrowotnych w znieczuleniu podoponowym a Twój holenderski ubez
                > pieczyciel za to zapłaci. Nie zbiedniejesz przez to, jak te 2 miesiące przed ro
                > związaniem poczekasz na dziecko w Polsce.
                >
                Slamsi, znow cie przeczytalem i juz nie moge. Powinienes urodzic sie baba w Zjednoczonych Stanach Ameryki Polnocnej i powinni dac ci na imie Debbie.
              • mel.la Re: W twoim wypadku... 19.05.11, 07:48
                leda16 napisała:

                U nas dostaniesz cesarkę bez dysk
                > usji, z przyczyn zdrowotnych w znieczuleniu podoponowym a Twój holenderski ubez
                > pieczyciel za to zapłaci

                Nie zaplaci, za granica placi tylko za nagle wypadki.
                • dmuchawcelatawce Re: W twoim wypadku... 19.05.11, 15:26
                  Owszem, moze zaplacic. Trzeba wczesniej uzyskac zgode od ubezpieczyciela. Nawet nabylam specjalny formularz w tym celu.
    • solaris_38 strach 13.05.11, 22:32
      bać się !

      przezywaj swój strach

      strach jest częścią życia nie da się i nie ma potrzeby uciec od niego

      przyjmij go

      to nie on jest problemem lecz Twoja odmowa przyjęcia go :)

      • dmuchawcelatawce Re: strach 13.05.11, 22:36
        Niczym innych nie zyje tylko strachem, przyjmuje go az za bardzo i za czesto. Nawet gdybym chciala to nie dam rady od niego uciec.
        Nie pomaga.
        • solaris_38 włączyć 13.05.11, 23:19
          nie chodzi o to żeby pomagało
          czyli żeby mniej to czuć

          ale aby to PRZYJĄĆ
          • dmuchawcelatawce Re: włączyć 14.05.11, 00:02
            To jak ma nie pomagac, to co ma dac to przyjecie?
            • solaris_38 Re: włączyć 14.05.11, 00:36
              spróbuj

              zobaczysz sama

              wtedy następuje połączenie z czymś większym niż Twój lęk
              (co paradoksalnei .pomaga ale to skutek uboczny i późniejszy)
      • y.agni.k Re: strach 14.05.11, 23:02
        > bać się !
        >
        > przezywaj swój strach

        Taaa, już to kiedyś gdzieś słyszałam, fajny tekst ale średnio się sprawdza ;-)
        • solaris_38 średnio ? :) 16.05.11, 20:27
          to jest kwestią treningu
          jak raz zobaczysz jak ktoś jeździ na nartach to może fajnie i lekko wyglądać
          ale nauczyć się tego to jest
          SZTUKA
          i lata treningu

          jak pierwszy czy piętnasty raz wyjdziesz na stok i nie wychodzi
          to nie znaczy że średnio się sprawdza :)

          tylko ze trzeba znaleźć radość w ćwiczeniach
          bo potrzeba ich wiele
          lat
          a zacząć warto w każdej chwili

          :)

          podobnei z przezywaniem

          dopuszczanei do swiadomosci emocji negatyny
    • koala_tralalala Re: strach przed porodem 14.05.11, 11:07
      Z daleka piszesz, Dmuchawcelatawce? Moze warto rozwazyc porod tam, gdzie na zyczenie dostaniesz pelne znieczulenie lub cesarke (sasiednie panstwo, prywatna klinike, przyjazd do Polski jesli masz tu rodzine).
      • dmuchawcelatawce Re: strach przed porodem 14.05.11, 21:20
        W Holandii dostane znieczulenie na zyczenie, ale nie bolu sie obawiam.
        Cesarki niestety nie dostane na zyczenia, nie ma tu klinik prywatnych, w tkorych czlowiek placi i o nic nie pytaja. Przyjad do Polski to utrudniona sprawa przez brak bliskiej rodziny. Nad tym ostatnim bardzo duzo myslalam.
        • koala_tralalala Re: strach przed porodem 14.05.11, 23:24
          W takim razie za miedza sa Niemcy, a tam prywatne kliniki do wyboru do koloru i z pewoscia w klinikach przygranicznych pracuje personel z Holandii, rownie blisko lezy Belgia, gdzie na polnocy twoj jezyk jest jezykiem urzedowym. Kilka telefonow i bedziesz wiedziala ile to kosztuje i czy musisz cos doplacac (raczej nie, oczywiscie zalezy od twojego ubezpieczenia). W Belgii "szpital" oznacza lecznictwo panstwowe, klinika - prywatne. W Niemczech jest podobnie.

          I na koniec: czy nie mozesz swojemu lekarzowi prowadzacemu powiedziec, ze stanowczo prosisz o pomoc psychologiczna (skierowanie do psychologa), bo przezywasz bardzo silne, paralizujace lęki?
          • dmuchawcelatawce Re: strach przed porodem 15.05.11, 22:25
            Wlasnie, moze ta Belgia. Bo Niemcy, choc mi blizsze, to jednak bariera jezykowa. A w Belgii spokojnie. Tylko czy tam sa cesarki na zyczenie, albo przynajmniej bardziej ludzccy lekarze?
            • koala_tralalala Re: strach przed porodem 16.05.11, 12:25
              Ponad 20% porodow w Belgii odbywa sie przez cesarke. Wiekszosc na zyczenie.
              • dmuchawcelatawce Re: strach przed porodem 17.05.11, 23:11
                Ale ja mysle, ze to tez tak nie jest latwo. 20% to nie jest jeszcze tak duzo, w tych 20% spokojnie miesci sie przyzwoita liczba cesarek ze wzgledow medycznych.
                Moze po prostu latwiej jest znalexc lekarza, ktory rozumie leki ciezarnej i zyczliwiej an nie reaguje.
                • koala_tralalala Re: strach przed porodem 20.05.11, 13:29
                  Tylko ok. 5% jest ze wskazan medycznych.
              • sofi75 Re: strach przed porodem 20.05.11, 13:06
                koala_tralalala napisała:

                > Ponad 20% porodow w Belgii odbywa sie przez cesarke. Wiekszosc na zyczenie.
                - to akurat nie jest prawda. Nie ma w Belgii czegos takiego jak CC na zyczenie. A te 20% to w 99% porody ze wskazaniem do CC.
                • koala_tralalala Re: strach przed porodem 20.05.11, 13:41
                  Skoro znasz Beligie, to przypuszczam ze przeczytasz sama, na zyczenie czyli "programmée":KLIK . Wynika z tego ze powod zawsze sie znajdzie.

                  Natomiast w Niemczech co trzeci porod odbywa sie przez cesarke.
    • y.agni.k Re: strach przed porodem 14.05.11, 15:27
      Załatwić sobie cesarkę za 6 tysi w damianie.
      • dmuchawcelatawce Re: strach przed porodem 14.05.11, 21:21
        Tak jak pisalam przyjazd do Polski bedzie bardzo trudny.
        • y.agni.k Re: strach przed porodem 14.05.11, 21:26
          Nie ma? Ok.

          A pójście do psychologa i opisanie rozmiaru Twojego strachu obrodzi w "skierowanie" na cc?
          Pytam bo nie wiem, w PL to działa.

          Ja generalnie jestem zdania że jak się czegoś boisz to po prostu należy to obejść, jeśli taka możliwość jest oczywiście.
          • dmuchawcelatawce Re: strach przed porodem 14.05.11, 22:02
            Tak zrobilam, jestem pod opieka psychiatry. Dostalam leki psychotropowe na depresje i oswiadczenie, ze "zobaczymy", bo pani psychiatra miala tylko jeden pryzpadek w calej karierze (nie krotkiej) w ktorej takie zaswiadczenie wypisala kobiecie po traumatycznym porodzie. To nie wiem jaki ten porod byl, pewnie zakonczyl sie smiercia noworodko, skoro byl tylko jeden. Nadzieji zatem nie pozostawila mi prawie zadnej.
            W Holandii generalnie szczyca sie tym, ze maja tak malo cesarek. I tego wlasnie boje sie najbardziej. Bo to oznacza, ze te porody, ktore w Polsce sie komplikuja i lekarze je koncza cesarkami tam znecaja sie nad kobietami i dziecmi i wyszarpuja je kleszczami i poznociagami. Widzialam tu efekty takich dzialan. Znam dwie kobiety, ktore rodzily naturalnie, jedna dziecko prawie 6 kilowe (zostala kaleka, przez dwa lata o kulach chodzila) a druga 6.5 kilowe, stracila macice ale cieszy sie, ze w ogole zyje. Nie ma litosci. Natura jest "najlepsza".
            • y.agni.k Re: strach przed porodem 14.05.11, 23:00
              Natura jest najlepsza...? Hmm....
              Zatem ciekawe czemu wszystkie żony/córki/kuzynki ginekologów rodzą przez cc?!

              Nie wiem, z tego co opisujesz jeśli szanse na poród za pomocą cięcia w Holandii to
              marne szanse wybrałabym się do Polski, to pewnie dla Ciebie ostateczność.

              • adriana_ada Re: strach przed porodem 15.05.11, 08:39
                y.agni.k napisała:

                > Natura jest najlepsza...? Hmm....
                > Zatem ciekawe czemu wszystkie żony/córki/kuzynki ginekologów rodzą przez cc?!
                >
                Bo im zlosliwie natura nie sluzy;)

                > Nie wiem, z tego co opisujesz jeśli szanse na poród za pomocą cięcia w Holandii
                > to
                > marne szanse wybrałabym się do Polski, to pewnie dla Ciebie ostateczność.
                >
                • y.agni.k Re: strach przed porodem 20.05.11, 21:02
                  Dlaczego złośliwie od razu, chyba raczej litościwie :-)
            • koala_tralalala Re: strach przed porodem 14.05.11, 23:28
              Psychotropy w ciazy???!!! Dmuchawcelatawce, Ty zdecydowanie ze swoim strachem powinnas isc po pomoc do PSYCHOLOGA - na terapie (rozmowy, moze hipnoza), a nie psychiatry...
              • adriana_ada Re: strach przed porodem 15.05.11, 08:40
                koala_tralalala napisała:

                > Psychotropy w ciazy???!!! Dmuchawcelatawce, Ty zdecydowanie ze swoim strachem p
                > owinnas isc po pomoc do PSYCHOLOGA - na terapie (rozmowy, moze hipnoza), a nie
                > psychiatry...

                To nie jest tak do konca prawda,co pisza w ulotkach. Akurat psychotropy maja niewielki wplyw na plod.
                • koala_tralalala Re: strach przed porodem 15.05.11, 11:29
                  Ada, dziecko dostaje to samo co matka.
                  • adriana_ada Re: strach przed porodem 15.05.11, 11:39
                    koala_tralalala napisała:

                    > Ada, dziecko dostaje to samo co matka.

                    To prawda, natomiast jezeli matka odczuwa stany lekowe, depresyjne, odbija sie to na dziecku znacznie bardziej niz przyjmowanie pigulek.
                    To tak samo jak z bolem: co jest bardziej szkodliwe dla organizmu, bol czy srodki znieczulajace? Wiadomo, ze bol
    • realista_nr1 Re: strach przed porodem 15.05.11, 16:18
      I masz racje ze sie boisz, to taka kropna fizjologiczna czynnosc wykonywana przez kobiete, towarzyszy temu wiele tez innych paskudnych czynnosci. Zanim urodzisz zjeda z ciebie takie smierdzace wody plodowe, bedzie cie brzuch bolal, po czym jak sie zdecydujesz na gowniane znieczulenie bedziesz tez cierpiec bole brzucha wspolnie z bolesnym zastrzykiem w kregoslup. Jak cie nie pokroja to masz przegwizdane.
      • dmuchawcelatawce Re: strach przed porodem 15.05.11, 22:23
        Realisto, z tego co piszesz to wlasciwie nic mnie nie przeraza. Tzn. te paskudne czynnosci to jakos mnie nie martwia (niech obecni sie martwia), smierdzace wody plodowe tez mnie nie niepokoja, znieczulenie ... no coz nie jedno mialam, jakos ujdzie, bol brzucha - ten nie pierwszyzna.
        Inne sprawy mnie bardziej przerazaja a zgadzam sie z jednym, w porodzie nei ma nic milego, magicznego i czego tam jeszcze niektorzy pisza. To przykra, bolesna pelna komplikacji czynnosc, ktorej w obecnych czasach mozna uniknac.
        • monika1992rok Re: strach przed porodem 16.05.11, 11:52
          jak ktos przez to nie przechodzil to nie wie co to jest. to jest bol nie do opisania ja prawie zemdlalam bo nie mialam juz sily wtedy nie mysli sie o niczym czy ktos patrzy nie ma wstydu tylko pragnienie zeby to cierpienie juz ustapilo. nie ma w tym nic pieknego to racja chociaz po porodzie tez nie jest lepiej ani sie zalatwic ani siedziec bo wszystko rwie te cale szwy. sama nigdy w zyciu bym juz nie chciala tego przechodzic bo chyba bym umarla i to nie jest straszenie tylko niestety czysta prawda i trzeba byc na to gotowym bo gadanie ludzi ze to jak bol zeba to czysta paplanina i nie ma co sie na to lapac musisz byc gotowa nie wszystko ja w dodatku wpadlam w duza panike nie sluchalam nikogo lekarzy poloznej i to jeszcze wszystko bardziej bylo skomplikowane a moj syn urodzil sie granatowy bo zamiast oddychac darlam sie wnieboglosy :/ kazda jest inna mimo wszystko powodzenia wkoncu ty nie piersza i nie ostatnia wiec dasz sobie rade. trzymam kciuki. pozdrawiam
          • sofi75 a jak przechodzil, to 20.05.11, 13:10
            moze potwierdzic, ze zdecydowanie nie jest to to o czym piszesz ponizej

            bol wcale nie taki straszny
            > nie ma w tym nic pieknego
            oczywiscie ze jest tylko trzeba chciec to zauwazyc
            > sie zalatwic ani siedziec bo wszystko rwie te cale szwy
            to nie jest prawda
            > tylko niestety czysta prawda
            nie. to nie jest wcale czysta pawda. Chyba ze Twoja
            > gadanie ludzi ze to jak bol zeba
            zgadza sie, to jest sporo mniej niz bol zeba
            • dmuchawcelatawce Re: a jak przechodzil, to 20.05.11, 13:15
              O bolu chyba nie ma co dyskutowac. Kazdy ma inny prog bolu, ludzie po prostu sa inni i inaczej na rozne rzeczy reaguja, inaczej odbieraja rzeczywistosc. A i same porody bywaja rozne, lekke, ciezkie a i tak ciezkie, ze bez interwencji medycznej niechybnie zakonczylyby sie zejsciem poloznicy i dziecka. Nie ma jednej prawdy objawionej w tej kwestii.
              Kazdy ma swoja prawde, tak jak kazdy przezywa swoje zycie a nie cudze.
              • sofi75 I na to wlasnie chcialam zwrocic uwage 20.05.11, 13:59
                przedmowczyni, bo napisala swoj post w klimacie "nie wierz tym kretynkom, ktore mowia ze nie boli, bo moja prawda jest taka i jest najprawdziejsza"

                Zreszta wystarczy spojrzec na zwroty jakich uzywa: "bo gadanie ludzi ze to jak bol zeba to czysta paplanina"
                A ja smiem twierdzic ze gadanie ludzi odzwierciedla prawde i co? Moja prawda prawdziejsza czy jej? :)
        • leda16 Re: strach przed porodem 16.05.11, 22:59
          dmuchawcelatawce napisała:

          , bol brzucha - ten nie pierwszyzna.


          Żaden ból brzucha w tej postaci znieczulenia Ci nie grozi ani ból od zastrzyku w kręgosłup- co najwyżej lekkie uszczypnięcie ze znieczulenia wstępnego. Natomiast przy naturalnym porodzie Tobie jak i dziecku grozi sporo niebezpieczeństw - ot np. ta "granatowość" - masywne niedotlenienie wiążące się z późniejszym gorszym (czasami znacznie gorszym!) rozwojem umysłowym :(. Po co masz się do końca życia jeszcze za to obwiniać? Struganie bohaterki w tej sytuacji to po prostu zbędne ryzyko, granie przyszłością dziecka.
          • dmuchawcelatawce Re: strach przed porodem 17.05.11, 23:13
            I wlasnie o tych niebezpieczenstwach mysle. Te niebezpieczestwa mnie paralizuja. Nie chce strugac bohaterki, to system w ktorym jestem struga bohatera w moim imieniu i nie daje mi wyboru. Ja nie mam mozliwosci decydowania.
    • aagata4 Re: strach przed porodem 19.05.11, 14:22
      to początek strachów ... po porodzie dojdą następne:
      jak urodzisz będziesz się bała o dziecko... Jak będzie płakało, to pomyślisz, że pewnie cos mu dolega i grozi niebezpieczeństwo .. jak przestanie płakać to będziesz się niepokoić, że coś mu się dzieje tak złego, że nie płacze ... to samo ze spaniem ...

      jak dorośnie to wymyślisz, że na pewno wypadnie przez okno, choć okna pozamykanie i dzieci nigdy nie są same w domu .. później ci kierowcy co nie uważają jak jadą i nie myślą, że dziecko może wyjść na ulicę itd ... Później, dlaczego nie ma go w domu, przecież mówił, że będzie za godzinę a tu juz minęło 65 minut ... pomysłów na strachy jest tyle ile matek ... Z tym trzeba nauczyć się żyć ... i funkcjonować normalnie .. a strach przed porodem to jest ten sam strach co przed maturą czy czasem innymi egzaminami .. jak juz jest po to się dziwimy, ze się boimy ... nic nie poradzisz na ten strach ... jest zupełnie normalny ... najlepiej zając się swoimi hobby, jeżeli posiadasz i Twój stan na to pozwala ... mi pomagało kucharzenie w kuchni ... raz nawet zrobiłam sajgonki hihihih robiłaś? grzyby moon poprzyklaejały Ci się na suficie? bo mi tak ...

      pozdrawiam

      Agata
      • dmuchawcelatawce Re: strach przed porodem 19.05.11, 15:24
        aagato
        Tego niestety strachu nie da sie porownac do strachow np. egzaminacyjnych. Jesli jest kobieta, ktora swoj strach tak wlasnie odczuwa, to jej szczerze i calym sercem zazdroszcze. Chcialabym odczuwac normalny lek, taki jak przed egzaminami, takze tymi najwazniejszymi, taki jak przed slubem, jak przed dezyzja o wyjezdzie do obcego kraju itp. Normalny strach, ktory rodzi sily do walki.
        Ten strach, ktory ja odczuwam jest wiekszy i nieporownywalny do niczego wczesniej. To cos co paralizuje i nei pozwala normalnie funkcjonowac. Boje sie, ze zakloci i tak nielekki porod.
        • leda16 Re: strach przed porodem 19.05.11, 22:03
          dmuchawcelatawce napisała:
          > Ten strach, ktory ja odczuwam jest wiekszy i nieporownywalny do niczego wczesni
          > ej. To cos co paralizuje i nei pozwala normalnie funkcjonowac. Boje sie, ze zak
          > loci i tak nielekki porod.


          No tak, smędzisz o tym strachu od tygodnia, więc do porodu zostało już tylko ok.21 dni. Jak długo jeszcze masz zamiar marudzić, zamiast coś z tym zrobić, czyli ruszyć tyłek sprzed komputera i zorganizować sobie ten poród?
    • terrapeutka Re: strach przed porodem 20.05.11, 11:39
      Nie rozumiem, gdzies ty trafila w tej Holandii. Pracowalam tam 3 lata i uwierz, tam tez sa normalni lekarze podobnie jak i wszedzie. Nikt kobiety ze wskazaniami nie zmusza do porodu naturalnego, tam po prostu wiekszosc kobiet chce rodzic naturalnie. Podobnie jak i w Polsce, zdecydowana wiekszosc kobiet cesarke traktuje jako ostatecznosc. Porody domowe odbywaja sie na zyczenie kobiety, nie jest tak, ze za porod w szpitalu nalezy dodatkowo placic. Corka mojego znajomego urodzila 2 dzieci w Holandii poprzez CC, bez zadnych problemow i bez szczegiolnych wskazan. Pobyt w szpitalu jest jedynie zdecydowanie krotszy niz w Polsce i kobieta po cesarce na drugi dzien wychodzi do domu z zestawem srodkow przeciwbolowych, jak nie ma zadnych komplikacji.
      To tkwi w mentalnosci kobiet, szczegolnie na skutek mody promujacej powrot do natury, ktora takze przyjela sie w krajach takich jak Austria, Niemcy czy kraje skandynawskie. Kto chce sie poddawac tej modzie, ten sie poddaje, jednak przymusu nie ma.
      • terrapeutka Re: strach przed porodem 20.05.11, 11:40
        Polecam link z artykulem www.twoje9miesiecy.com/index.php?id=134
        • dmuchawcelatawce Re: strach przed porodem 20.05.11, 12:34
          Ale linkt jest o porodach domowych, a to nie jest moj problem. Jak ktos chce to prosze bardzo. Nie dla kazdego porod to mistyczne przezycie. Ludzie sa rozni.

          Do pelnej wiedzy w artykule dodalabym informacje, o jednej z najwiekszych smiertelnosci okoporodowej noworodkow wlasnie w Holandii gdzie jak podaja niektore badania (przez polozne krytykowane) wina obarcza sie caly system prowadzenia przez polozne oraz porody domowe, gdzie czasem droga, ktora noworodek po problematycznym porodzie musi pokonac z domu do szpitala kosztuje go zycie.
          Poza tym jest ok i to nie jest cos co zaprzata moja glowe. Bo ja i tak mam wskazania medyczne do porodu szpitalnego.
      • dmuchawcelatawce Re: strach przed porodem 20.05.11, 12:19
        Nigdzie nie pisalam, ze kobieta ze wskazaniami ginekologicznymi jest zmuszana do porodu naturalnego.
        Ja nie mam wskazan ginekologicznych.
        Nie napisalam, ze kobiety sa zmuszane do porodow domowych. Chca, bo taka moda, bo tak zostaly wychowane, bo sa namawiane przez polozne , ktore snuja im piekne opowiesci jak to cudnie jest rodzic w domu, bo nie mowi sie im o ewentualnych zagrozeniach, a niektore wola zaoszczedzic 300 euro zwlaszcza w sytuacji, gdy nie wiedza o zagrozeniach itp. Motywy sa rozne.
        Natomiast nie masz absolutnie racji odnosnie platnosci. Nie wiem skad czerpalas taka wiedze, ale jest bledna.
        Owszem porody szpitalne bez wskazan medycznych sa jak najbardziej dodatkowo platne (ponoc ok. 300 euro, ale to zalezy od ubezpieczenia, jak ktos ma najdrozszy pakiet to wtedy taki porod jest bezplatny, co zwykle mlodych, zdrowych kobiet nie dotyczy).
        Porody w szpitalu bez wskazan medycznych sa bezplatne.
        W Holandii nie istnieje cos takiego jak "ciecie cesarskie na zyczenie". Byc moze corka znajomego miala jednak wskazania medyczne o ktorych nie wiesz. Jest raczej niemozliwe otrzymac takie rozwiazanie, gdyz jak pewnie wiesz nie ma czegos takiego jak lapowki dla lekarza. Nie ma komu zaplacic. A cesarka na zyczenie nie istnieje. Mam nadzieje, ze o tym wiesz.
        Zgadza sie, w szpitalach tez pracuja ludzie. A ludzie sa rozni. Jedni szybciej rozumieja, a drudzy nie. Kwestia szczescia a nie reguly.
        Zgadza sie , ze pobyt w szpitalu jest zdecydowanie krotszy (co akurat jest fajne) ale po cesarce zostaje sie 3 dni. Mozna wyjsc wczesniej,ale to wszedzie mozna wyjsc wczesniej, nikt nikogo na sile w zadnym szpitalu swiata nie trzyma.
        Dzieki za linka. Zaraz sobie go poczytam.
        • terrapeutka Re: strach przed porodem 20.05.11, 12:30
          Standardowe ubezpieczenie upowaznia do bezplatnego pobytu w szpitalu.
          Lekarze w Holandii nie biora? O swieta naiwnosci:) Pamietaj, ze tylko ryba nie bierze;)
          Ja rowniez slyszalam na temat opieki stomatologicznej w Holandii (z ust Polakow tam przebywajacych), zero koronek, zero implantow, najbardziej preferowana jest szufladka. To oczywiscie tez nalezy zdementowac.
          • dmuchawcelatawce Re: strach przed porodem 20.05.11, 12:46
            Terapeutko nie masz absolutnie racji odnosnie platnosci za porod szpitalny bez wskazan medycznych.

            www.dokterdokter.nl/aandoening/1858/thuis-of-in-het-ziekenhuis-bevallen
            a zebys nie musiala wszystkiego czytac to wklejam cytat o finansowych konsekwencjach;
            "Wat zijn de financiële consequenties?
            Laat u goed informeren door de ziektekostenverzekeraar over de vergoedingen rond de bevalling en in de kraamtijd. Zo komt u niet voor verassingen te staan. Bij een volgende zwangerschap moet u weer opnieuw informeren, want de vergoedingen veranderen nogal eens.
            Het ziekenfonds vergoedt begeleiding door een gynaecoloog alleen als er een medische indicatie bestaat. De kosten van een thuisbevalling die wordt geleid door een verloskundige, worden volledig vergoed. De verloskundige moet dan wel een overeenkomst hebben met uw ziektekostenverzekeraar. Meestal komt verloskundige hulp, verleend door een huisarts, alleen voor vergoeding in aanmerking als er in uw omgeving geen verloskundige beschikbaar is of wanneer een huisarts om medische redenen de bevalling moet overnemen.'

            Nie wiem jaka musialabys holenderskiemu lekarzowi w szpitalu dac lapowke (przy jego pensji ) aby mu sie to ryzyko oplacalo. Ale chyba by cie stac nie bylo. Latwiej by Ci bylo do Australli poleciec i zaplacic tam za wymarzona operacje w prywatnej klinice.
            Zaczynam podejrzewac, ze chyba jednak niewiele wiesz o Holandii.


            Co do opieki stomatologicznej to na szczescie zeby mam dobre, wiec wiedze w tym zakresie na szczescie znikoma.
            • terrapeutka Re: strach przed porodem 20.05.11, 12:59
              Wszedzie dziala wszystko podobnie, o konsekwencjach tez wszedzie pelno. Spojrz na zarobki (te z wyzszej polki) w szpitalach polskich, tam zarabiaja min. 10 tys netto i pomimo wszystko biora.
              W Holandii tez mozna zalatwic sobie pobyt w szpitalu psychiatrycznym na zasadzie hotelu i tez placi sie prywatnie. Idziesz do lekarza i slyszysz wprost, ze to kosztuje pieniadze.
              Ty wiesz swoje, ja wiem swoje, dzis juz mnie tam nie ma,ale mysle, ze jest tak samo jak i wczesniej.
              Poza tym holenderska mentalnosc, tam wszystko kosztuje, nie ma nic za darmo, kolezenska przysluga tez.
              • dmuchawcelatawce Re: strach przed porodem 20.05.11, 13:12
                Dodalabym tylko tyle, ze nie tyle wiem swoje a wiem jaka jest rzeczywistosc w NL.
                Mysle realnie a nie zyczeniowo. I nie porównuje Polski do Holandii bo to dwa rozne swiaty.
                Jak wysoka lapowka (b. powazne przestepstwo w Holandii) musialaby byc, aby lekarz z powiedzmy Kliniki Uniwersyteckiej zarabiajacy pare tysiecy euro miesiecznie dal sie na nia polasic i zaryzykowac cale swoje zycie. Musialby byc chyba w nie pelni rozumu.
                Predzej uwierze w jakies nieczyste interesy pomiedzy calymi firmami farmaceutycznymi a praktykami medycznymi. Ale to juz zdecydowanie nie poziom lekarz-pacjent. Na tym poziomie iza takie pieniadze zaden zdrowy psychicznie lekarz nie zaryzykuje pobrania lapowki.

                Natomiast moge sie zgodzic, ze przy takich wzglednych wskazaniach do cc (jak np. psychiczne) to juz zalezy od czlowieka, jeden sie ulituje, a drugi nie.
          • mel.la Re: strach przed porodem 20.05.11, 20:29
            terrapeutka napisała:

            > Standardowe ubezpieczenie upowaznia do bezplatnego pobytu w szpitalu.

            No i po co piszesz bzdury jak nie wiesz?

            > Lekarze w Holandii nie biora? O swieta naiwnosci:) Pamietaj, ze tylko ryba nie
            > bierze;)

            Nie biora, wylecieliby z pracy, mozesz jedynie w ramach podziekowania kwiaty lub ciastka im zaniesc i to wszystko.

            > Ja rowniez slyszalam na temat opieki stomatologicznej w Holandii (z ust Polakow
            > tam przebywajacych), zero koronek, zero implantow, najbardziej preferowana jes
            > t szufladka. To oczywiscie tez nalezy zdementowac.

            Jak kogos nie stac na koronki i implanty to sobie wstawia szufladki ale przynajmniej nie chodzi bez zebow i nie zakrywa wasam "i hollywodzkiego usmiechu".
      • mel.la Re: strach przed porodem 20.05.11, 20:18
        terrapeutka napisała:

        Porody domowe odbywaja sie na zyczenie kobiety, nie jes
        > t tak, ze za porod w szpitalu nalezy dodatkowo placic.

        Za porod w szpitalu placi sie jesli sie ma tylko ubezpieczenie podstawowe, doplaca sie wiecej lub mniej w zaleznosci od pakietu dodatkowego a nie placi sie nic tylko przy odpowiednim - jednym z wyzszych pakietow dodatkowych. Okolo 10 lat temu placilo sie 100 % za porod w szpitalu, oczywiscie mam tu na mysli porod w szpitalu bez wskazan.
        • terrapeutka Re: strach przed porodem 20.05.11, 20:58
          mel.la napisała:

          > terrapeutka napisała:
          >
          > Porody domowe odbywaja sie na zyczenie kobiety, nie jes
          > > t tak, ze za porod w szpitalu nalezy dodatkowo placic.
          >
          > Za porod w szpitalu placi sie jesli sie ma tylko ubezpieczenie podstawowe, dopl
          > aca sie wiecej lub mniej w zaleznosci od pakietu dodatkowego a nie placi sie ni
          > c tylko przy odpowiednim - jednym z wyzszych pakietow dodatkowych. Okolo 10 lat
          > temu placilo sie 100 % za porod w szpitalu, oczywiscie mam tu na mysli porod w
          > szpitalu bez wskazan.

          No widzisz, siedzisz w Holandii i zapieprzasz przy tasmie, wiesz przy tym tyle co ci z tasmy zleci:)
          Prostaczki moje kochane, jaki swiat bylby bez was nudny:)
          • mel.la Re: strach przed porodem 20.05.11, 22:10
            terrapeutka napisała:

            > No widzisz, siedzisz w Holandii i zapieprzasz przy tasmie, wiesz przy tym tyle
            > co ci z tasmy zleci:)
            > Prostaczki moje kochane, jaki swiat bylby bez was nudny:)

            I tym komentarzem wlasnie wydalas opinie o sobie samej.
    • koala_tralalala Re: strach przed porodem 20.05.11, 13:49
      Dmuchawcelatawce, powyzej podalam informacje o cesarkach w Beligii i Niemczech. Jednak pragne tez podkreslic, ze i dla Ciebie, i dla dziecka lepiej by bylo, gdybys urodzila silami natury. Pomysl moze o pojsciu na zajecia z relaksacji, a nawet o hipnozie ktora zdjelaby z Ciebie strach przed porodem. Moze to bedzie lepsze niz cesarki w innym panstwie?
      • adriana_ada Re: strach przed porodem 20.05.11, 14:33
        A mozesz wytlumaczyc dlaczego porod silami natury jest lepszy dla matki i dla dziecka? Matka ma sie meczyc i dziecko ma sie meczyc, bo nie czujac bolu nigdy nie poczuje czym jest prawdziwe macierzynstwo. Tylko bombe podlozyc pod ten zascianek intelektualny.
        • koala_tralalala Re: strach przed porodem 20.05.11, 14:39
          Piszac to bralas pod uwage porod ze znieczuleniem? Cesarka jest jednak powazna operacja.
          • adriana_ada Re: strach przed porodem 20.05.11, 14:41
            koala_tralalala napisała:

            > Piszac to bralas pod uwage porod ze znieczuleniem? Cesarka jest jednak powazna
            > operacja.

            Jest to zabieg, ktory trwa 15 minut, porod bywa ze przeciaga sie do 20 godzin.
            • sofi75 Re: strach przed porodem 20.05.11, 14:48
              Nie - CC to nie jest zabieg. Zabiegiem to mozesz nazwac lyzeczkowanie - dochodzisz do siebie w ciagu 2 dni i jest cool.
              • adriana_ada Re: strach przed porodem 20.05.11, 14:49
                sofi75 napisała:

                > Nie - CC to nie jest zabieg. Zabiegiem to mozesz nazwac lyzeczkowanie - dochodz
                > isz do siebie w ciagu 2 dni i jest cool.

                Bzdura, po aborcji bardziej boli niz po CC
                • sofi75 Re: strach przed porodem 20.05.11, 15:05
                  Po pierwsze - nie pisalam o aborcji, tylko o lyzeczkowaniu

                  > Bzdura, po aborcji bardziej boli niz po CC
                  - rozumiem, ze masz doswiadczenie w obydwu kwestiach, wiec mozesz porownac.

                  - nie. po lyzeczkowaniu nic Cie nie boli. Przeszlam je trzykrotnie i nigdy mi sie nic takiego nie zdarzylo.
            • koala_tralalala Re: strach przed porodem 20.05.11, 21:24
              Ada, zartujesz. Przez pietnascie minut nie zostaniesz nawet znieczulena. O cieciu, szyciu narzadow wenwetrznych i brzucha nawet nie wspominam.
              • y.agni.k Re: strach przed porodem 20.05.11, 21:35
                Ale Ada naprawdę nie żartuje, tyle to trwa, ja miałam cesarkę o 8:40 a chwilę po 9 zawieźli mnie na salę obserwacyjną. Znieczulenie (ja miałam ogólne) to kwestia kilku sekund, podłączenie do kroplówki jakieś 1-2 min a samo cięcie naprawdę trwa niewiele.
                • koala_tralalala Re: strach przed porodem 20.05.11, 22:06
                  W te dwadziescia minut takze Cie zszyli?
                  • y.agni.k Re: strach przed porodem 23.05.11, 11:37
                    Tak, no na salę pooperacyjną (budziłam się z narkozy) przywieźli mnie raczej zszytą ;-)
                • adriana_ada Re: strach przed porodem 20.05.11, 23:59
                  y.agni.k napisała:

                  > Ale Ada naprawdę nie żartuje, tyle to trwa, ja miałam cesarkę o 8:40 a chwilę p
                  > o 9 zawieźli mnie na salę obserwacyjną. Znieczulenie (ja miałam ogólne) to kwes
                  > tia kilku sekund, podłączenie do kroplówki jakieś 1-2 min a samo cięcie naprawd
                  > ę trwa niewiele.

                  Ja mialam laser i bez kroplowki (mam paniczny lek przed igla) i to wszystko
        • sofi75 Re: strach przed porodem 20.05.11, 14:46
          zacznijmy od tego ze CC to nie porod.
          • adriana_ada Re: strach przed porodem 20.05.11, 14:48
            sofi75 napisała:

            > zacznijmy od tego ze CC to nie porod.

            Taaaak, zeby dzieck na swiat przyszlo musi odbyc sie porod, inaczej to jest nie po katolicku
            • sofi75 Re: strach przed porodem 20.05.11, 15:06
              nie wiem, co jest po katolicku a co nie jest, bo jestem ateistka.

              I zupelnie nie wiem, czemu kurat jakakolwiek religia mialaby miec cos wspolnego z porodem.
              • adriana_ada Re: strach przed porodem 20.05.11, 15:28
                sofi75 napisała:

                > nie wiem, co jest po katolicku a co nie jest, bo jestem ateistka.
                >
                > I zupelnie nie wiem, czemu kurat jakakolwiek religia mialaby miec cos wspolnego
                > z porodem.

                Ja tez nie wiem, ale niestety tak wlasnie jest
                • kingusia1974 Re: strach przed porodem 22.05.11, 13:27
                  Cesarskie ciecie to nie porod?
                  Rozumie, ze porod rozumiany powszechnie jako wydalenie plodu i lozyska konczacego ciaze w przypadku cesarki nie istnieje i plod, lozysko ciagle jest w macicy a ciaza w wyniku cesarki nie zostaje ukonczona. Rozumie, tez, ze poród zabiegowy (kleszczowy, vacuum), przy uzyciu oxytocyny, z nacieciem krocza to takze nie porod dla kogos dla ktorego cc to nie jest porod. Poziom logicznego rozumowania podobny.
                  Szkoda komentowac.
                  • sofi75 Re: strach przed porodem 23.05.11, 12:13

                    > Cesarskie ciecie to nie porod?
                    -nie. to jest rodzaj operacji wyniku ktorego dziecko przychodzi na swiat. Tyle.

                    > Rozumie,
                    - KTO rozumie?
                    ze porod rozumiany powszechnie jako wydalenie plodu
                    - PLOD to mamy do 12 tc. Wydalenie plodu nazywa sie poronieniem.

                    Rozumie, tez,
                    - KTO rozumie?

                    ze poród zabiegow
                    > y (kleszczowy, vacuum), przy uzyciu oxytocyny, z nacieciem krocza to takze nie
                    > porod dla kogos dla ktorego cc to nie jest porod.

                    - owszem jest to porod, poniewaz dziecko przychodzi na swiat drogami rodnymi. Jest on wspomagany medycznie w wyniku (jak sie domyslam) istnienia po temu wskazan.

                    Tyle definicji.
                    Proponuje potrenowac nieco gramatyke jezyka ojczystego.
                    • kingusia1974 Re: strach przed porodem 23.05.11, 15:08
                      pl.wikipedia.org/wiki/Poród
                      Proponuje troche wiecej bardzo podstawowej wiedzy zamiast "widzimisie". Jak sie spojrzy troche dalej i dojrzy cos wiecej niz czubek wlasnego noska to mozna sie doczytac o technikach porodu kleszczowego, prozniowego i cesarskiego w ramach komplikacji porodu silami natury.
                      • kingusia1974 Re: strach przed porodem 23.05.11, 15:15
                        I jeszcze pare zdan dla takich pozal sie "znawcow" od porodu na temat plodów.

                        pl.wikipedia.org/wiki/P%C5%82%C3%B3d
                      • sofi75 alde nie odpowiedzialas mi na pytanie 23.05.11, 15:16
                        kto tego nie ROZUMIE?
                        • kingusia1974 Re: alde nie odpowiedzialas mi na pytanie 23.05.11, 15:26
                          A to jeszcze nieco szerzej o rodzajach porodow (w tym silami natury, zabiegowym itp)
                          www.planujemydziecko.pl/index.php/Porod/Rodzaje-porodu
                          Nie obraz sie, ale najpierw proponuje odrobine wiecej podstawowej wiedzy na temat, a potem bedziemy sobie dyskutowac, zadawac i odpowiadac na pytania.
                          Jak narazie to nie masz pojecia o czym piszesz, wiec dyskusja na tym poziomie nie prowadzi do niczego.
                      • mel.la Re: strach przed porodem 23.05.11, 15:49
                        kingusia1974 napisała:

                        > pl.wikipedia.org/wiki/Poród
                        > Proponuje troche wiecej bardzo podstawowej wiedzy zamiast "widzimisie". Jak sie
                        > spojrzy troche dalej i dojrzy cos wiecej niz czubek wlasnego noska to mozna si
                        > e doczytac o technikach porodu kleszczowego, prozniowego i cesarskiego w ramach
                        > komplikacji porodu silami natury.

                        Ale co techniki porodu maja wspolnego z tym tematem? Chcesz sie popisac swoja wiedza to napisz cos od siebie a nie podpieraj sie wikipedia.
                        • kingusia1974 Re: strach przed porodem 23.05.11, 16:05
                          Co maja techniki porodu z porodem i twierdzeniem, ze cos jest porodem albo nie?!
                          Bez komentarza.

                          Wystarczy, ze osoby, ktore nie maja nic madrego i sensownego do powiedzenia koniecznie musza dodac cos od siebie. Ja wole podstawowa wiedze med. niz koszalki opalki.
                          • sofi75 A od kiedy to wiedze medyczna 23.05.11, 16:08
                            czerpie sie w wikipedii?

                            Niech mnie los chroni przed takimi medykami :) Z reszta poradze sobie sama :)

                            Copy/paste to naprawde zadna sztuka.

                            A CC porodem nijak nie jest, chocbys tu przekalkowala pol internetu.
                          • mel.la Re: strach przed porodem 23.05.11, 16:35
                            kingusia1974 napisała:

                            > Co maja techniki porodu z porodem i twierdzeniem, ze cos jest porodem albo nie?
                            > !
                            > Bez komentarza.
                            >
                            Jakby autorka watku byla zainteresowana technikami porodu to raczej napisalaby na forum Ciaza i porod a nie na forum Psychologii i tyle w temacie.
    • realista_nr1 Re: strach przed porodem 01.06.11, 11:05
      W sumie ten strach moze byc i zasadny. Ilez to polskich szumin z branzy medycznej naplynelo do Holandii z uwagi na duze braki w personelu. Jednym przykladem (wiadomosc na 99% sprawdzona, wiec nie na 100) jest koles, ktory w Polsce byl w srodowisku spalony byl za posuwanie nieboszczy dostal tam posade psychiatry.
      • tobisia13 Re: strach przed porodem 02.06.11, 12:14
        Rozumiem strach przed porodem.Ze Mna nie bylo tak zle,raczej bylam ciekawa i nie moglam sie juz doczekac porodu do tego stopnia,ze umowilam sie z polozna i z mezem zostalismy oprowadzeni po porodowce,zeby wiedziec co Nas czeka.Papierkowe sprawy zalatwilismy na miejscu aby przy porodzie sobie tym glowy nie zawracac.Znieczulenie w kregoslup odpadal bo mam uraz kregoslupa i wiedzialam,ze bedzie bolalo ale jestem do tego przyzwyczajona.Byla,to okazja aby zrobic CC na zyczenie,a nie chcialam.Jesli masz taka mozliwosc w Holandi,to skorzystaj.Niestety mialam CC, nie byla ona na zyczenie,tylko po to aby ratowac dziecko bo zanikal puls i wiem co to bole porodowe i jesli moglabym drugi raz wybierac,to wolalabym rodzic naturalnie.Liczylam,ze gdy dziecko sie urodzi bede mogla je przytulic,a maz odetnie pepowine itd. a prawda jest taka,ze sie budzisz nie przytomna i nie mozesz sie ruszac.Co do szybkosci CC,to widzialam swoje akta i cala operacja trwala godzine z wybudzeniem.Wszystko bylo opisane minuta po minucie co bylo robione i co Mi podawano.W akcie wyczytalam,ze ciecie-9:56,a dziecko urodzilo sie o 9:57,wiec szyblo ale zszywanie trwa dlugo.Widzialam matki,ktore rodzily naturalnie i zaraz po porodzie chodzily,rowniez z bolami ale chodzily,a ja jezyk przygryzalam z bolu jak na drugi dzien pielegniarka Mnie podnosila.Szycie sie szybko goi i nie wyciagano Mi szwow na 3 dzien dopiero moglam wziac prysznic.W niemczech przymusowy jest 6 dniowy pobyt po CC.Znam pare kobiet ktore rodzily naturalnie i przez CC i kazda wolalaby,to pierwsze.Nie wiem co tak uparlas sie na to CC,chyba nie pasz pojecia ile bolu pozniej bedziesz miala.lepiej pare godzin pocierpiec,niz pozniej pare dni,a bedziesz miala dziecko.Co do pobytu w szpitalu,to proponuje niemcy.Warunki sa super i wszyscy nad toba skacza,co nie ujmuje bolu ale jest milo i nie musisz za nic placic jesli masz ubezpieczenie oczywiscie.
      • mel.la Re: strach przed porodem 02.06.11, 14:45
        realista_nr1 napisał:

        > W sumie ten strach moze byc i zasadny. Ilez to polskich szumin z branzy medyczn
        > ej naplynelo do Holandii z uwagi na duze braki w personelu. Jednym przykladem
        > (wiadomosc na 99% sprawdzona, wiec nie na 100) jest koles, ktory w Polsce byl w
        > srodowisku spalony byl za posuwanie nieboszczy dostal tam posade psychiatry.

        Jaks totalna bzdura! W Holandii Polskich lekarzy jest jak na lekarstwo i prawie wszyscy to "stara emigracja". Jezeli jest malo personelu to ze wzgledu na oszczednosc wiec czemu mieliby zatrudniac Polakow, skoro musieliby placic im taka sama stawke jak Holendrom?
        Polscy lekarze w Holandii:
        www.poleninfo.net/databank/Poolse_Artsen_in_Nederland.html
    • 123bazyli Re: strach przed porodem 03.06.11, 21:36
      Każdy strach tak naprawdę jest pytaniem co jest po śmierci
      123bazyli
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka