Dodaj do ulubionych

Parnter jak ojciec

12.09.11, 16:36
Wierzycie w ta teorie? Ja ostatnimi czasy widze,że wbralam sobie TŻ podobnego do mojego ojca: zaradny,przesiebiorczy, zdolny, lubiący być w centrum uwagi, bardzo pomocny,często sie na tym "przejżdża". Identyczny spsob prowadzenia auta, podobne poczucie humoru.
Jest jak syn mojego ojca, a nie jego zięć.

Kolżanka A: jej ojciec jest jak jej partner - zrzędzący, tak samo siwieje, siadzie przy stole i łapie tak zwaną zawieche z tym cynicznym uśmieszkiem. Ją to martwi.

Koleżanka B:jej mąż niby przeciwienstwo jej ojca. Inny zawod, inna fizjonomia, ale te same żarty, te same poczucie humoru, które towarzyszy obydwóm przez 24h/dobe.

Czy to zbieg okoliczności?Czy coś w tym jest????
Obserwuj wątek
    • uleczka_k Re: Parnter jak ojciec 12.09.11, 17:17
      Zawsze czułam się bezpiecznie przy mężczyznach, którzy w jakiś sposób przypominali mi ojca. Chodzi mi tu właśnie o to poczucie bezpieczeństwa. Kiedy dawali to poczucie bezpieczeństwa, jakie dawał mi ojciec, to byłam bardziej skłonna obdarzyć ich zainteresowaniem, umawiać się z nimi, pozwalać na bliższe kontakty.
      Mój partner jest - na pierwszy rzut oka inny od mojego taty. Ale historia ich dzieciństwa jest niemal identyczna, poza tym przejawiają tę samą delikatność i pogodną rezerwę wobec szaleństw świata. Podoba mi się to, że cenią sobie rodzinę, są stali, wierni. Mają podobne priorytety - i nie jest to właśnie pogoń za kasą. I dają mi to poczucie bezpieczeństwa, które zawsze dla mnie było bardzo ważne.
      Aha, i samochód prowadzą tak samo - odważnie (delikatnie mówiąc). Podobieństw można trochę znaleźć :)
      • bosanova77 Re: Parnter jak ojciec 12.09.11, 17:19
        Masz racje - poczucie bezpieczeństwa nam to daje!Jakie to proste!Nie wpadlam na to:-)
        • uleczka_k Re: Parnter jak ojciec 12.09.11, 17:32
          No tak - w naszym przypadku. A co w przypadku kobiet, które dobierają sobie partnerów, którzy mają kiepskie nawyki (np. alkoholicy, przemocowcy), podobnie jak ich ojcowie. Czy tutaj też będzie chodziło o poczucie bezpieczeństwa wywołane powtórzeniem znajomych schematów? Paradoks, jak dla mnie.
    • to.niemozliwe Re: Parnter jak ojciec 12.09.11, 20:24
      Jesli ocena ojca jest ogolnie pozytywna, to chyba jest tendencja do przypisywania partnetowi cech podobienstwa. Jezeli negatywna, to podnosi sie roznice. Co do kryterium wyboru, to nie wydaje mi sie, zeby to bylo prawdziwe.
    • tehuana Re: Parnter jak ojciec 17.09.11, 14:08
      Nie-moj tato i moj maz-to zupelnie rozne osoby-ani ten sam charakter, ani uroda, ani poglady czy sposob zycia. Mimo, ze roznica wieku miedzy nimi to tylko 10 lat, wiec ktos moglby sie doszukiwac podobienstw. Albo powiedziec, ze biorac sobie za meza faceta 20 lat starszego - wzielam sobie kolejnego ojca. Wrecz przeciwnie, to, ze jest zupelnie inny - jest dla mnie atrakcyjny. Kocham ojca, ale moj maz jest lepszym partnerem zyciowym. Ojciec byl dobrym mezem i jest dobrym ojcem, ale mysle, ze troche mojej mamie dopiekl swoim charakterem. Natomiast moj maz po prostu jest idealem jako partner.
      Jedno maja wspolne-kochaja mnie bezgranicznie.
      • oliwia244 Re: Parnter jak ojciec 18.09.11, 21:51
        moja siostra ma za męża - identyko tate!!!!!!! uwielbiam jak oni się nawzajem krytykują... :-) są tacy sami!
    • panna.m.igotka Re: Parnter jak ojciec 19.09.11, 16:03
      A ja bym się nie obraziła, gdyby mój parter był taki jak tato. Bynajmniej psychicznie. Silny i zdecydowany, no i myślał tak pozytywnie jak tato, bez granic :)

      Niestety nie mam do takich szczęścia. Niby silni, uparci chorobliwie. A ja w gruncie rzeczy jestem taka, że łatwo mnie zamknąć w klatce. Dlatego od takich uciekam ;)
    • georgia241 Re: Parnter jak ojciec 23.09.11, 00:32
      Mój mąż ma charakter mojej matki. Tak wyszło!
    • ipone123 Re: Parnter jak ojciec 23.09.11, 02:42
      a jak ta teoria dziala w przypadku dzieci z sierocinca albo wychowywanych tylko przez matki?

      u mnie sie tez nie sprawdza. Na upartego znalazlabym pare cech wspolnych, ale ogolny obraz i postawa zyciowa mojego partnera a ojca - calkowicie rozne. Jak pomysle o moim ex, to tez byl zupelnie inny niz moj ojciec.

      • voxave Re: Parnter jak ojciec 23.09.11, 18:37
        To prawda ukochany mąż jest podobny do mojego ojca-----piękna twarz i nieodparty urok,niewyobrażalne libido,despotyczny charakter,pracowitość i samczy egoizm.
        O tak, mój ukochany jest podobny do mojego ojca........
    • kimonabike Re: Parnter jak ojciec 25.09.11, 10:27
      To prawda. Wszyscy moi partnerzy byli dla mnie niedostępni emocjonalnie, jak ojciec. Ciężka praca zmiana takiego wzorca, bo "głos serca" zawsze wyczuje znajomy toksyczny smrodek i ciągnie w jego stronę...
      Jest też takie ćwiczenie na stawienie czoła swojemu jungowskiemu cieniowi: wypisuje się rzeczy, które najbardziej przeszkadzają u ojca, byłych partnerów i obecnego... Lista tych cech to właśnie nasz cień. Część naszej własnej osobowości, której nie akceptujemy i wolelibyśmy o niej nie wiedzieć. Ehh... Nie jest to miłe ćwiczenie, ale dziwnie uwalniające. Zazwyczaj nie taki diabeł straszny, poza tym to co uświadomione można po kawałku zmieniać.
      • voxave Re: Parnter jak ojciec 26.09.11, 14:05
        Kimona-----tatus juz nie zyje, a męża tak spacyfikowalam,`ze po latach juz nie jest groźny :)
    • jubale Jak ojciec?! 26.09.11, 15:31
      No ale jak w łózku? Też idziesz spać z myslą: "On jest jak tatko..." Toć to chore....!
      Po prostu większośc ludzi wychowana w tej społeczności jaką obecnie mamy - ma podobny zestaw cech...
      Prawdopodbnie to nie mąż jest podobny do twojego, ojca a ty do ojca i poprzez ten fakt, ty przyciągnęłaś sobie kogoś podobnego....do ciebie samej.
      • voxave Re: Jak ojciec?! 26.09.11, 16:58
        Juibale--to tylko twoja teoria--rzeczywistośc jest pogmatwana i nie ma takiej odwaznej osoby a by troche poprostowac.
        Może i chore ale sprawne :)
        • jubale Re: Jak ojciec?! 26.09.11, 17:44
          Wiesz co...Nie pierdziel.
          • voxave Re: Jak ojciec?! 26.09.11, 18:47
            Jubale----lubie sobie popierdzielić szczególnie jak jestem ...smutna.Pogadamy jutro lub pojutrze jak mi przejdzie.
            Trzymaj sie cieplutko.:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka