Dodaj do ulubionych

Zakochany samotnik

19.09.11, 19:51
Mam dosc duży problem. Zakochałem się w osobie, która odwzajemnia moje uczucia. Jest to osoba znacznie dojrzalsza i bardziej ułożona ode mnie. Chodzi o to, że mam ze sobą problemy natury schizoidalnej. Chcę byc w związku, ale boję się uzależnienia od drugiej osoby. Poza tym to mój pierwszy związek.
Moje pytanie brzmi: czy pomimo moich problemów, powinienem zamieszkac z tą osobą, która nalega? Mówi, że razem przezwyciężymy moje problemy. Zastanawiam się czy już z tą osobą zamieszkac czy dac sobie czas i pójsc do psychologa po pomoc. Problem jest też taki, że dzieli nas odległosc 2000km.
Jest też taka opcja, że przez najbliższych 9 miesięcy będziemy osobno. Oczywiście będą odwiedziny w międzyczasie, tylko nie chcę, aby przez to ucierpiała nasza relacja. Albo zostaję te kilka miesięcy w kraju i porządkuję się wewnętrznie, albo lecę do ukochanej osoby z moimi lękami i tam próbuję dojsc do ładu ze sobą...

Z góry dziękuję Wam za każdą radę i opinię.
Obserwuj wątek
    • to.niemozliwe Re: Zakochany samotnik 19.09.11, 20:12
      Mysle, ze jak sprawe przedstawisz jasno, ze masz duze potrzeby izolacji wewnetrznej i moze to wyglądać jak obojetnosc oraz swiadomie bedziesz w jakiejs czesci te swoja samotniczosc kontrolowac z uzglednieniem potrzeb partnerki, to powinno sie udac.
      Szczegolnie, ze piszesz iz jest dojrzala i ulozona.
      Są przyklady takich par i calkiem niezle funkcjonują, choć nie widać, zeby na sobie wisieli lub non stop wszystko robili razem.
      • pablo.85 Re: Zakochany samotnik 19.09.11, 20:19
        Masz rację. Wiem, że są takie związki. Tylko ja nie chcę wystawiac się na tak duży stres, te lęki są spore. I mimo zrozumienia czuję, że potrzebuję czasu, aby z tą osobą zamieszkac.
        Tylko czy ta osoba zaczeka?
        • to.niemozliwe Re: Zakochany samotnik 19.09.11, 20:35
          My, faceci już tak mamy, ze rozne rzeczy sie bierze na klate i prze sie dalej, więc dasz radę. ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka