Dodaj do ulubionych

jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę????

IP: *.b.dial.de.ignite.net 27.05.04, 08:20
właśnie muszę się udać na zakupy i zastanawiam się co zrobić, żeby
odpowiedziała chociażby spojrzeniem na moje "dziękuję", mój uśmiech uważa
chyba za afront, tzn. mogę to olać i przejść do porządku dziennego, ale czy
to jedyne wyjście?, może Wy macie jakieś swoje wypróbowane sposoby na gradową
chmurę za ladą???
pozdrawiam
mmax20
Obserwuj wątek
    • j_ar Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? 27.05.04, 08:32
      a ladna chociaz ta ekspedientka?
      • Gość: mmax20 Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? IP: *.b.dial.de.ignite.net 27.05.04, 08:53
        to pojęcie względne - nie zupełnie mój typ - co w pewnym stopniu determinuje
        całą sprawę, bo podejrzewam, że i ja nie w jej, ale czy to ma przesądzać
        definitywnie o jednym uśmiechu? niechby nawet szedł "koło mojego ucha", niech
        tam...,
        to lecę
        • j_ar Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? 27.05.04, 08:55
          ja to po prostu mowie 'dziekuje' - brak reakcji, glosniejsze 'dziekuje' -
          jezeli brak i tutaj reakcji to lapie za ramie i prosto w nos
          sycze 'dzieeeekkkkkuuujeeeee' - cichutko, bo juz napewno uslyszy... zawsze sie
          sprawdza..polecam ;)
          • Gość: fala Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.04, 08:58
            Jak ja bym chciała, żeby ktos mnie odburmuszył ale nie jestem ekspedientką
            niestety...
    • mskaiq Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? 27.05.04, 09:22
      Zwykle zycze dobrego dnia i usmiecham sie. Jesli nie ma usmiechu z drugiej
      strony, to staram sie to rozumiec. My wszyscy mamy swoje zle dni i problemy.
      Nastepnym razem mowie to samo i z tym samym usmiechem. Moge Cie zapewnic ze
      jednego dnia dostaniesz usmiech jako odpowiedz i bedziesz najbardziej ulubiona
      klientka.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • Gość: mmax20 Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? IP: *.b.dial.de.ignite.net 27.05.04, 10:07
      nie było jej, była inna i uśmiechała się miło, również pani u piekarza, ale to
      nawet nie pół tego samego..., chyba jestem kopnięty i nie mówcie przypadkiem,
      że "kto się lubi ten się czubi", to nie to
      • ivek Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? 27.05.04, 10:57

        Ja wykorzystuje fakt, ze wiekszosc ludzi lubi, gdy poddaje sie w watpliwosc ich
        przynaleznosc do zadeklarowanej plci.
        Wtedy wszelkie naburmuszenia odplywaja w sina dal.
        • Gość: mmax20 Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? IP: *.b.dial.de.ignite.net 27.05.04, 11:05
          hej, może bliżej o tym fakcie, jeszcze o tym nie słyszałem, a z niejednego
          pieca chleb jadłem...,
          • ivek Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? 27.05.04, 11:46
            Gość portalu: mmax20 napisał(a):

            > hej, może bliżej o tym fakcie, jeszcze o tym nie słyszałem, a z niejednego
            > pieca chleb jadłem...,

            Jak powiedziałaś? Co jadłaś?
            • awionetka79 dobre, dobre:) n/t 16.06.04, 13:54
        • j_ar Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? 27.05.04, 11:06
          hihihi..ale jaja ;)
    • charmaine Rada. Skuteczna:) 27.05.04, 11:36
      Płacąc za zakupy powinieneś powiedzieć:
      - Miła pani, proszę się do mnie uśmiechnąć. Pięknie proszę. Raz, tylko raz,
      widziałem pani uśmiech i on to sprawił, że miałem przecudny dzień. Także w
      ramach dnia dobroci dla zwierząt - tylko jeden poproszę.

      Mówię Ci, masz go jak w banku:)
      Dobierz intonację!

      Powodzenia.
      • j_ar Re: Rada. Skuteczna:) 27.05.04, 11:46
        warto tez pokazac, ze jest sie tylko czlowiek..mozna beknac przy tym albo
        pierdnac...
        • charmaine Re: Rada. Skuteczna:) 27.05.04, 11:49
          Bezgłośnie, za to z satysfakcją wielką ;P
        • Gość: git Re: Rada. Skuteczna:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.04, 14:37
          Szkoda miejsca na twoje wypociny
          • j_ar Re: Rada. Skuteczna:) 16.06.04, 14:57
            chcesz cos powiedziec? smialo, nie boj sie....
      • Gość: mmax20 Re: Rada. Skuteczna:) IP: *.b.dial.de.ignite.net 27.05.04, 12:00
        takie otwarcie się, to jak zerwanie tamy, czy nie uważasz, że może ją znieść i
        mnie przy okazji?
        • charmaine Re: Rada. Skuteczna:) 27.05.04, 12:16
          Ja nic nie uważam.
          Radę dałam boś prosił.

          Ale wszystko da się zatamować.
    • Gość: mmax20 Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? IP: *.b.dial.de.ignite.net 27.05.04, 15:02
      absolutnie, za wszystkie rady serdecznie dziekuje
      :)
      • j_ar Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? 27.05.04, 15:40
        alez dziekuje ze swej strony...zapomnialem tylko dodac, co jest istotne dla
        calej sprawy, ze zamiast klepac w ramie mozna tez klepnac w tylek... tez
        dziala,
        • Gość: mmax20 Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? IP: *.b.dial.de.ignite.net 27.05.04, 15:49
          jasne, jutro wypróbuję
          :))
    • Gość: krish Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.05.04, 08:39
      Podobno dobrze działa nadmuchanie przez słomkę...
      • Gość: mmax20 Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? IP: *.b.dial.de.ignite.net 28.05.04, 08:48
        opisz szybciutko bliżej, bo narazie mam tylko zamiar ją klepnąć
        • Gość: krish Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.05.04, 09:08
          Istnieją różne techniki: spężarką, płucami, gumową gruszką...
        • Gość: krish Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.05.04, 09:20
          A to kilka szczegółów technicznych wg Waligórskiego.

          Dmuchał żabę chuligan raz, kawał świntucha.
          Dmucha ją, dmucha, dmucha, dmucha, dmucha, dmucha,
          Wtem bęc - z żaby królewna śliczna się wyłania!
          A ten skurczybyk wcale nie przerwał dmuchania...

          Złapał niedźwiedź świstaka idąc raz pod górkę,
          A pragnąc na nim świstać, chciał mu dmuchać w dziurkę.
          Świstak chodu, lecz zanim schował się do chaty,
          Pisnął: - Mógłbyś przynajmniej chamie przynieść kwiaty!

          • j_ar hehehe...(n/t) 28.05.04, 09:39

          • Gość: mmax20 Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? IP: *.b.dial.de.ignite.net 28.05.04, 10:00
            absolutnie, jest to sposób zasługujący na uwagę :)
    • alfika Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? 28.05.04, 10:52
      zapytaj, czy zostanie Twoją żoną i szeroko się uśmiechnij
      jak nie zadziała, to powiedz, że łamie Ci serce
      i szeroko sie uśmiechnij

      jak jesteś kobietą, to powiedz cokolwiek śmiesznego czy miłego
      "normalnie jest pani najfajniejszą sklepową jaką znam i chyba jeszcze raz dziś
      przyjdę"
      zamiast dziekuję
      i szeroko się uśmiechnij

      a jak się wstydzisz
      to dbasz o swój imaż bardziej niz chcesz ją uśmiechnąć
      i może się nie udać :)
      • Gość: mmax20 Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? IP: *.b.dial.de.ignite.net 28.05.04, 12:26
        dziękuję, dzisiaj jednak wykorzystałem porady wątku poprzedniego - z
        klepnięciem -, niestety nie spotkałem się z takim uznaniem, o jakim mnie
        zapewniano, raczej chłodno
        jutro sobota, więc nie idę na zakupy, ale w poniedziałek spróbuję ze "złamanym
        sercem" :)
        • j_ar Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? 28.05.04, 12:28
          > dzisiaj jednak wykorzystałem porady wątku poprzedniego - z
          > klepnięciem -, niestety nie spotkałem się z takim uznaniem, o jakim mnie
          > zapewniano, raczej chłodno

          hmmm.. to naprawde dziwne, wszystkie kobietki to lubia i sa zachwycone...
          dziwne... no to ja juz nie wiem ;(((
    • Gość: mmax20 Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? IP: *.b.dial.de.ignite.net 01.06.04, 12:07
      Wasze rady wpłynęły na mnie w sposób decydujący, byłem zupełnie na luzie i było
      tak jak do przewidzenia, dziewczyna jest po prostu klasa.
      :)
      • ivek Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? 01.06.04, 13:15
        Gość portalu: mmax20 napisał(a):

        > Wasze rady wpłynęły na mnie w sposób decydujący, byłem zupełnie na luzie i było
        > tak jak do przewidzenia, dziewczyna jest po prostu klasa.

        W sumie teraz mi głupio, że tak sobie zażartowałem.
        To powodzenia w takim razie.
        Aj.
        • Gość: mmax20 Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? IP: *.b.dial.de.ignite.net 01.06.04, 13:44
          Aj, i jak najbardziej, niech Cię nie dręczą zmory senne z tego powodu, że się
          uśmiechnąłem nieźle czytając Twój post. Nie żałuj niczego nigdy, bowiem
          wszystko, co w dobrej wierze... chyba żeś nie w humorze, wtedy idź na rozstaje
          dróg, usiądź na kamieniu i przypomnij sobie o rozkoszach przemijania bez
          potrzeb...
          :)
      • j_ar Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? 01.06.04, 13:18
        :)))))))))))
        to tak trzymac;)
        aa..wlasnie..a jak cos nie tak bedzie, no wiesz.jakas zdrada czy cos, to wal na
        forum smialo :))))
        trzym sie;)
    • Gość: mmax20 Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? IP: *.b.dial.de.ignite.net 16.06.04, 11:03
      Układy są naprawdę super. Dzisiaj kupowałem ser i trzeba było z nowej rolki
      odciąć kawałek, i co? pyta się mnie, czy chcę może ze środka?, bo to "piętka"
      itd., a ja oczywiście: "Ależ nie, uwielbiam piętki." A ona:: USMIECH.
      Jak się odwróciła z tą rolką sera do mnie plecami, bo musiała ją najpierw
      osuszyć z wody, pochyliła się w przód i jej biały podkoszulek poszedł lekko w
      górę, zauważyłem, że nosi tatuaż. Nie wiem za bardzo co to jest, wygląda jak
      kłącza jakiejś rośliny, hm, niebieskie jinsy, czerwony pasek i nad tym te
      kłącza...
      j_ar, co ty na to?, tylko bez typu, że muszę razem z nią ten ser osuszać
      hahaha:)))
      • j_ar Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? 16.06.04, 11:26
        nastepnym razem (bo rozumiem, ze to zaskoczenie bylo) pochyl sie za nia i
        dotknij palcem w tatuaz, wazne, aby nie zadrapac..i zeby nie miec za paznokciem
        gila czy cos... w chwili kiedy rozpromieniona sie odwroci zapytac czy
        prawdziwy? ;)
        • Gość: mmax20 Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? IP: *.b.dial.de.ignite.net 16.06.04, 13:41
          gila??, (nie jestem oblatany w tym nowym forumowym j.polskim, może to nawet coś
          starego, ale też nie kojarzę) ty zakładasz, że ona się rozpromieniona odwróci,
          nie jestem pewien, ja w chwilach zaskoczenia mogę mieć aurę jak gradowa chmura
          (taka gęstość), to działa nieobliczalnie na osoby postronne, ale dzięki za typ,
          może faktycznie skorzystam ;))
    • kvinna A Tobie zawsze do śmiechu? 16.06.04, 11:22
      Powiedzmy, że przepuszczasz kogoś, gdy jedziesz. I ten koleś/kolesiówna nic.
      Nie machnie światełkami, ani ręką, nie cieszy się, że ktoś zrobił jemu/jej
      uprzejmość.

      Nie lepiej, przepraszam, olać?

      Już wiem :)
      A może tej chmurze ktoś umarł?

      :)
      • Gość: mmax20 Re: A Tobie zawsze do śmiechu? IP: *.b.dial.de.ignite.net 16.06.04, 13:33
        zapewne jestem typ lekko stuknięty, ale ja zawsze :), tzn. też ;), albo :")w
        zależności od okoliczności, ale co mi pozostaje?, ten świat jest dla mnie nie
        wart bez uśmiechu, a jak się nikt nie odśmiechuje, to uśmiecham się sam do
        siebie, i niech sobie jadą...
        jak sam jeździłem - jakieś dwa lata temu mi ukradli, wsadzili na słupek i od
        tego czasu zaprzestałem inwestować w asfalt -, od czasu jak jeżdżę na rowerze i
        kom.publiczną mam przyjemność w zasadzie tylko z miłymi ludźmi, myślę, że w
        samochodzie coś się z ludźmi dzieje, tak jakby tracili kontakt z ziemią i
        zamieniali w coś tam, ludzie z "anteną" to czują, konsekwencje znane...
        :-)
        • kvinna też się uśmiecham wtedy do siebie 16.06.04, 13:58
          Jakoś tak zauważa mi się, że najbezczelniej jeżdżą młode kobiety (generalizuję)
          i faceci...

          • Gość: mmax20 Re: też się uśmiecham wtedy do siebie IP: *.b.dial.de.ignite.net 16.06.04, 14:28
            kvinna napisała:

            > Jakoś tak zauważa mi się, że najbezczelniej jeżdżą młode kobiety
            (generalizuję)
            ah, to lubię..;))
            • kvinna mówię z miejsca pasażerki 16.06.04, 14:40
              jeżdżą "na chama".

              Co nie znaczy, że na mnie.

              :)
              • Gość: mmax20 Re: mówię z miejsca pasażerki IP: *.b.dial.de.ignite.net 16.06.04, 15:00
                przyznam, że od czasu przesiadki na rower nie zwracam większej uwagi na to kto
                jak jeździ, to też chyba zależy gdzie?, w jakim kraju, tutaj u Niemców
                statystyki mówią, że najgorzej z młodocianymi mężczyznami, ci tłuką najwięcej,
                :-)
    • ten_sam Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? 16.06.04, 14:44
      tez sie kiedys nad tym zastanawialem az w koncu kiedys nie wytrzymalem i
      zapytalem sie dlaczego jest taka smutna?
      odpowiedziala ze kot jej zdechl
      inna z kolei ze niedospala
      a tearz przestalem sie juz pytac i hipnotyzuje wzrokiem
      wpatrujac sie gleboko w oczy i lekko usmiechac
      dziala!!!!
      raz nawet tak taka zahipnotyzowalem, ze za duzo reszty mi wydala :))))))


      ten_sam
      • Gość: mmax20 Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? IP: *.b.dial.de.ignite.net 16.06.04, 15:04
        hej, myślisz że oczami czy bardziej aurą, tym ponad..?, bo na moje oczy to
        żadna nie skoczy, ręczę na 100%, niestety,:((
        • Gość: mmax20 Re: jak odburmuszyć zaburmuszoną ekspedientkę???? IP: *.b.dial.de.ignite.net 16.06.04, 15:21
          z drugiej strony coraz bardziej przekonuję się (wypowiedzi w tym wątku na to
          wskazują), że życie jest naprawdę proste, potrzeby człowieka- trochę ciepła w
          uśmiechu, smutek po zmarłym kociaku - bycia i stawania się szczęśliwym są tak
          proste , że aż niedowiary jest to, że jest tyle smutku, niezadowolenia i
          goryczy na tym świecie,
          dlaczego???????????????????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka