charmaine 27.05.04, 10:24 Smutne myśli na ludzkich twarzach snują się długimi cieniami. Dlaczego tak bardzo udziela sie nastrój innych? Po pewnej rozmowie jestem zawieszona. A tak pięknie dzień się zaczął. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kwieto Re: Kolejny dzień. 27.05.04, 10:48 Moze na tym polega empatia? Przyjmij ladunek emocji o odwrotnym znaku :") Odpowiedz Link Zgłoś
j_ar Re: Kolejny dzień. 27.05.04, 10:54 tak, to dobry pomysl, charmaine, usiadz wygodnie, zrelaksuj sie, twoje dlonie robia sie ciezkie, twoje stopy robia sie spocone, oczy sie zamykaja, teraz twoje rece staja sie lekkie, nogi zaczynaja oddychac, nie czuc nieswierzego zapachu z ust, jestes zrelaksowana i wypoczeta, nie ma do ciebie dojscia zaden osobnik o zlej energii kosmicznej... p.s. nazley wypic piwo po terapii, inaczej moze nie zadzialac..no.. trzymaj sie;) Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Re: Kolejny dzień. 27.05.04, 11:25 To piwo będzie na zakończenie dnia. (Nie lubię piwa ale czegóż się nie robi by nastrój poprawić) Mam nadzieję, że terapia poskutkuje. Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Re: Kolejny dzień. 27.05.04, 11:57 O, cudowna potęgo kopniaka w tyłek! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Re: Kolejny dzień. 27.05.04, 12:13 Cóż za inteligentny śmiech! I jak głęboki! I jak dający wiele do myślenia! Och... Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Kolejny dzień. 27.05.04, 12:25 Myslisz ze jakbym troche popracowal nad poglebieniem, to mozna by sie w nim utopic? Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Re: Kolejny dzień. 27.05.04, 12:45 A przynajmniej spróbować. Boję się wody ;( Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Re: Kolejny dzień. 27.05.04, 13:21 Ciekawość? Wyzwanie? Edukacja własna. Po to ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Kolejny dzień. 27.05.04, 13:26 Ba, ale skoro Ty sie uchylasz, to kogo bede topil? Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Re: Kolejny dzień. 27.05.04, 13:30 Uchylam? Nie! Wręcz stawiam czoła. Ja po prostu nie lubię być topiona, a poprzez to żałosna. Jak każdy. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Kolejny dzień. 27.05.04, 15:02 No to ja mam glebie poglebiac, skoro nie bedziesz sie w niej topic? Hmmm :( Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Re: Kolejny dzień. 27.05.04, 15:54 Bo nie chcę być topielicą. W wodzie mi nie do twarzy :) Za to twardo stąpam po ziemi więc mam propozycję nie do odrzucenia. Wgłębiaj się kopiąc grunt. Dołki. W nie wpadam. I co Ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Kolejny dzień. 27.05.04, 16:05 Hmmmm... rozwaze propozycje i w przeciagu trzech dni dam odpowiedz na pismie (sic!). Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Re: Kolejny dzień. 27.05.04, 23:30 Rozważ, ale... Trzy dni to za dużo. Chlup na głęboką wodę. Wypłyniesz bądź utoniesz ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmax20 Re: Kolejny dzień. IP: *.b.dial.de.ignite.net 27.05.04, 11:01 ja też już cały ranek kombinuję, czy przejmować się innymi, czy lepiej pokombinować nad moją blokadą twórczą, wyszło na to, że przyszedłem na forum, tylko co ma jedno do drugiego, ani rusz nie pojmuję, a propos, cienie są dzisiaj szczególnie dłuuuugie... Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Re: Kolejny dzień. 27.05.04, 11:28 Ja się nie poddaję - ja walczę czasami z samą sobą. Weno - gdzieżeś jest? Wróć skarbie :) .. nie ma ;( Cholero jedna! Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy veno, veno, veno, 27.05.04, 11:37 veni, vidi, vici in vino veritas? in veno veritas? in Venus veritas? a przyzwoicie i elegancko pisze sie: hollero! Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Re: veno, veno, veno, 27.05.04, 11:47 aut caesar, aut nihil! Oryginalnie chorero pisać będę, bom czasami nieprzyzwoita jest :) Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Veno naga? 27.05.04, 12:01 czestos Ty taka nieprzyzwoicie i hollernie ? Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Re: Veno naga? 27.05.04, 12:14 Czasami. Bywam. Grzeszna. Grzecznie. Zdarza się. Elegancko chorernie Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Mule i kraby. 27.05.04, 12:51 I bardzo dobrze. Bo kłamię równie często. W końcu jestem kobietą, a kłamstwo jest istotą kobiecości. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy A gdy spacerujesz nad Morzem 27.05.04, 12:59 upychasz Twoje klamstwa do butelek i wysylasz je naiwnym? czy moze karmisz nimi mewy? (a lataja dzisiaj?) Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Re: A gdy spacerujesz nad Morzem 27.05.04, 13:20 Nie, u mnie nie ma Morza. Pomyłka. To nie ona, to JA. Aha! Mewom również opadają skrzydła. I jeszcze jedno - naiwni mogą być. Głupich nie toleruję. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Moglbym prosic o drobne intelektualne WSPARCIE? 27.05.04, 14:56 i naszkicowanie mnie, prostemu obrotowemu, z obrotowni kolejowej Kielce-Piaski roznicy miendzy kiems glupiem, a naiwnem? Odpowiedz Link Zgłoś
czort Re: Moglbym prosic o drobne intelektualne WSPARCI 27.05.04, 15:19 Głupcy dzielą się dyletantów i fachowców. Naiwni zaś są przemili w dziecięcym odbieraniu świata. Słyszeli, obrotowy? I nie dowartościowujcie siem prostotom! Wyście jezd dobrze pokrecony! Ale ja was jeszcze naprostujem! (patrz wyżej "naiwna") Ja, wójt, wam to mówiem ;P Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_w Re: Kolejny dzień. 27.05.04, 13:44 Nastrój smutku udziela się silniej niż radości. Melancholików unika się w towarzystwie, nie są dobrymi kompanami. Jeden chory w domu, i wszyscy chodzą ze zwieszonymi głowami... Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Re: Kolejny dzień. 27.05.04, 15:56 Tak. I właśnie też w związku ze związkiem udam się niezwłocznie (2 godziny) na delikatne alkoholizowanie się. Odpowiedz Link Zgłoś
aretha04 Re: Kolejny dzień. 28.05.04, 07:37 a ja od dwóch dni jestem bardziej uśmiechnieta i mniej zestresowana - po pięciu miesiącach przemyśleń podjęłam ważną życiową decyzję czy słusznie i czy poprawi się moje samopoczucie, to czas pokaże pozdr. :))))) A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmax20 Re: Kolejny dzień. IP: *.b.dial.de.ignite.net 28.05.04, 08:39 absolutnie się zgadzam, decyzje są głównie po to, żeby je podejmować, a co z tego wyjdzie, nigdy nie wiadomo, jedno jest tylko pewne - czort z głowy, tak albo inaczej... musiała to być DECYZJA skoro aż taka ulga, sorry za natarczywość... a dla Charmaine jakby co: niebieskie niebo, nieskończona, wybielona słońcem plaża aż po windokrąg (na tej planecie wszystko jednak gdzieś się kończy, co w końcu nie pozbawione jest jakiegoś ostatecznego uroku), szum fal, para mew szybująca nad wydmami, smak soli, chyba na wargach... Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Kolejny kolejny dzień. Lepszy:) 28.05.04, 11:56 Gość portalu: mmax20 napisał(a): > a dla Charmaine jakby co: niebieskie niebo, nieskończona, wybielona słońcem > plaża aż po windokrąg (na tej planecie wszystko jednak gdzieś się kończy, co w > końcu nie pozbawione jest jakiegoś ostatecznego uroku), szum fal, para mew > szybująca nad wydmami, smak soli, chyba na wargach... A Charmaine woli wiatr i deszcz. Nie znosi upałów. Mewy skrzeczą. Wiatr zaś przyjemnie chłodzi... Odpowiedz Link Zgłoś