Gość: kochanka
IP: *.adm.uj.edu.pl
28.05.04, 13:48
Od razu i na wstępie powiem, że mam pełną świadomość, że jeżeli ktoś nigdy
nie był w takiej sytuacji, to tego nie zrozumie. Potępi, wyśmieje,
zracjonalizuje - niepotrzebne skreślić. Moje pytanie adresowane jest do
kobiet, które w takiej sytuacji są lub były. Napiszę krótko, bo schemat jest
prosty i jak byłaś w takiej sytuacji to i tak wiesz jakie za tym stoją
emocje: ty jesteś sama, on ma żonę. Jesteś zakochana, chcesz być z nim, jest
cudownie gdy jesteście razem. Mówi, że żony nie kocha, nic nie mówi o
dalszych planach. Traktuje Cię (jak jesteście razem) jak swój największy
skarb, czujesz, że to nie jest udawane, że on naprawdę tak o tobie myśli.
Facet z marzeń. Ty nie pytasz co dalej, bo nie chcesz zachowywać się żałośnie
i o nic żebrać. Temat w ogóle jest taki "śliski", a ciebie skręca. Nie
odpowiada ci rola tej drugiej, ale jesteś zakochana. Co robisz?