Dodaj do ulubionych

Agresywna żona

28.12.11, 22:48
Witam,

Pls o podpowiedź, co mogę zrobić z agresywną żoną. Jesteśmy 2 lata po ślubie, mamy kilkumiesięczne dziecko, obydwoje pracujemy i zarabiamy powyżej średniej krajowej, mamy wyższe wykształcenie. Moja żona od zawsze przejawiała oznaki agresji- jej sposób na argumentacje swoich racji jest zawsze jeden- krzyk i wyzwiska. Kiedyś, jeszcze przed tym zanim się pobraliśmy, miała w zwyczaju uderzyć- nigdy nie mocno, i nie bić. Odzwyczaiłem ją od tego typu zachowań, jednak krzyki nadal pozostały- ba, nawet się nasiliły.
Odkąd żona zaszła w ciążę seksu nie ma (fakt że ciąza była zagrożona) ale teraz, 5 miesięcy po porodzie nadal twierdzi że ją boli szef. Akceptuję to ale nie mogę dłużej zaakceptować jej wrzasków. W domu nie robi już zupełnie nic poza opieką nad dzieckiem- na mnie są wszystkie obowiązki. Ona twierdzi że nie ma na nic zupełnie czasu. jedyna na co ma czas poza dzieckiem to zakupy na allegro. Każda moja próba zwrócenia jej uwagi, proszenia o to aby coś zrobiła, kończy się awanturą zanim skończę zdanie. Nic jej nie obchodzi i "ma wszystko w d..." .
Nie jestem człowiekiem który nie ma cierpliwości, jednak moja tolerancja jest już na wyczerpaniu. Proponowałem żonie żeby poszła do psychologa gdyż takie zachowanie do niczego nas nie doprowadzi- jednak reakcja jest łatwa do przewidzenia- awantura.
Gdyby nie nasze dziecko, rozwiódł bym się z nią- jednak nie chcę stracić kontaktu z córką- a zwarzywszy na jej wiek- nie mam szans dostać opieki nad nią...
Proszę, naprawdę proszę o rady...
Obserwuj wątek
    • zuzi.1 Re: Agresywna żona 28.12.11, 23:17
      Wspólna terapia u psychologa -jak sobie radzic z agresją.
      • dekadencja1 Re: Agresywna żona 28.12.11, 23:34
        To co proponuje zuzi ma sens. Wspólna wizyta u specjalisty. To, co zapewne możesz usłyszeć w odpowiedzi od żony, to że ona nie ma problemu i pozostaje Ci przyjąć taką optykę jeśli to może doprowadzić do szukania profesjonalnej pomocy. Zacznij stawiać warunki, ale tak na serio. Kiedy, gdzie, do kiedy jesteś gotów oczekiwać na jej decyzję. I tak w ogóle zacznij stawiać warunki. Jeśli Twoja żona nie zgodzi się na poszukiwanie pomocy, ani w żaden inny sposób nie podejmie wysiłku w kierunku zmiany , to pozostaje Ci pogodzić się z faktem, że ożeniłeś się z modliszką i wyciągnąć z tego wnioski.
    • lfi Re: Agresywna żona 29.12.11, 00:13
      A jestes pewien, ze nie dostaniesz opieki nad dzieckiem? Z tego co sie orientuje czasy sie zmienily i dzis jest zupelnie inaczej. Sady przyznaja opieke nad dzieckiem. Porozmawiaj z adwokatem rozwodowym. Warto o rozwod powalczyc dla dziecka i siebie.
    • seth.destructor Re: Agresywna żona 29.12.11, 00:20
      Musisz ją nagrać, jak jest agresywna. Jeżeliby doszło do jakichś prawnych historii, nikt ci na słowo nie uwierzy, że to nie ty jesteś agresywny. I zamiast wchodzić w rolę sponsora rodzinnego, zwiększ swój udział w opiece nad dzieckiem. Przy okazji zobaczysz, czy żona czasem nie utworzyła już frontu na linii ona i dziecko vs. ty. Agresja może być wynikiem frustracji spowodowanej oczekiwaniami, jakie ona ma do siebie, a którym nie może lub boi się sprostać.
      • mozambique Re: Agresywna żona 29.12.11, 11:49
        zona utworzyła fornt z NIEMOWLAKIEM ??????????????????
        • seth.destructor Re: Agresywna żona 29.12.11, 12:12
          W sensie, że uważa dziecko za swoją prywatną własność, której nikt inny nie ma prawa dotykać, zajmować się nim, nikt inny nie wie, co dziecko potrzebuje, czego chce...
          • nazzilla Re: Agresywna żona 29.12.11, 19:30
            seth.destructor napisał:

            > W sensie, że uważa dziecko za swoją prywatną własność, której nikt inny nie ma
            > prawa dotykać, zajmować się nim, nikt inny nie wie, co dziecko potrzebuje, czeg
            > o chce...

            Jakbys nie wiedzial, ludzie, ktorzy zajmuja sie dzieckiem najlepiej znaja jego potrzeby, a ze innych maja gdzies i ich dobre rady to tez ich sprawa.
            • paco_lopez Re: Agresywna żona 29.12.11, 19:37
              ale to nie jest jakaś wielka rzecz , że mamunia robi z dzieckiem fron vs ojciec. to sie czesto zdarza. nie wiem jakie jest podłoże.
              • nazzilla Re: Agresywna żona 29.12.11, 19:41
                paco_lopez napisał:

                > ale to nie jest jakaś wielka rzecz , że mamunia robi z dzieckiem fron vs ojciec
                > . to sie czesto zdarza. nie wiem jakie jest podłoże.

                Nie wiem, ja niczego takiego nie robie, ale zdarza sie, ze facet tez potrafi. Wiem, co bylo z synem, ktory w czasie naszych problemow traktowal matke w sposob, ktory byl nie do zaakceptowania. Wszystko sie na szczescie unormowalo, trudny wiem minal i jest OK.
    • lifeisaparadox Re: Agresywna żona 29.12.11, 14:01
      Skoro oboje pracujecie i dobrze zarabiacie, dlaczego nie wynająć osoby do zajmowania się tymi wszystkimi rzeczami na które nie starcza wam siły i wytrzymałości?

      Poza tym warto by zrezygnować z zajmowania się tym, co wywołuje między wami frustrację. Jeśli denerwuje Cię to, że żona nie zawsze zrobi obiad, można tego tematu w ogóle nie podnosić. Zamówić coś z dowozem, potraktować to jako urozmaicenie, nie ma żadnego problemu, wytłumaczyć sobie że tak musi być czasem. Oczywiście to tylko wymyślony przykład, a prawdziwych przykładów macie dużo między sobą.
      Musisz sobie zdać sprawę ze swoich ładunków emocjonalnych i tego że tak naprawdę Twoją cierpliwością jest duszenie w sobie złości którą dajesz odczuć żonie, a później tą złość uzewnętrzniasz.
      Tak samo punktowanie żony za zaniedbania może być taką właśnie formą wyrażania pretensji, zaczynania awantury o niespełnione obowiązki.
      Później są urazy, urazy wyczuwalne pod postacią "cierpliwości" z Twojej strony i tak to się może kręcić w nieskończoność.

      Inaczej niż tak jak piszę, to między wami nie jest. Możesz zmniejszyć swój perfekcjonizm, zajmowanie się symbolicznymi sprawami, materialnymi, popracować nad własną frustracją. Zrobić dwie rzeczy więcej w domu, przecież nie kosztuje Cię to nic prócz dwóch chwil. Nie punktować kto co robi.

      Na pewno macie podobne temperamenty i to co masz jej za złe, że łatwo wpada w złość, jest u Ciebie takie samo. Widzisz że pranie nie zrobione, złość że żona nic nie robi - prosty wniosek. Chciałbyś żeby żona widząc coś do zrobienia sama to zrobiła - zrób to sam bez wyrzutów, naturalnie, zwyczajnie, swobodnie.
      Jeśli okazuje się że z żoną wszystko jest zupełnie w porządku, to znaczy że usunąłeś swoje własne problemy. Żona zacznie Cię naśladować żeby mieć taki sam udział w tej waszej bezproblemowej atmosferze.
      Wszystko idzie za przykładem, a denerwują nas w innych nasze własne cechy z którymi się zmagamy.
    • nazzilla Re: Agresywna żona 29.12.11, 19:28
      Coz za RoYal come back, brawo! No i cala reszta TWA
      Kolega wyzalil sie widac, jaki to on biedny i pokrzywdzony, baba agresywna, babie nic sie nie chce itd... a moze to wlasnie jest odwrotnie? Tego oczywiscie nie bierze sie pod uwage. No ale nic.
      Czemus cesarki nie zrobil, jak Cie o to proszono? Spisek, w ktorym stara ku... szantazystka na wiesc o potencjalnej interwencji chirurgicznej dostala cisnienie i juz prawie strzelila w kalendarz zadzialal? Na wiesc, ze rodzi dostala cudownego uzdrowienia, pewnie taka wola Boga byla... I "powazni" ludzie nabieraja sie na to?
      Robcie sobie jaja ze starej paranoiczki, lecz nie kosztem cudzego zdrowia fizycznego, psychicznego, czy nawet zycia.

      PS. Baw sie dobrze
      • noniewierze Re: Agresywna żona 02.08.12, 13:55
        zmien cukierki, te juz nie dzialaja
        • nazzilla Re: Agresywna żona 02.08.12, 13:59
          noniewierze napisała:

          > zmien cukierki, te juz nie dzialaja

          Odjebis sie ode mnie kocmouchu durnowaty!
    • paco_lopez Re: Agresywna żona 29.12.11, 19:35
      twoja żona ma syndrom modliszki. to dotyka sporo kobiet . spełniłes sie jako dawca nasienia i teraz ona cię zagryza. wiele miłych i sympatrycznycg dziewcząt przechodzi w stan nieokiełznanej zołzy po pierwszych narodzinach. żebyś ty wiedział jakie ja transformacje w życiu widziałem.
    • marek19807 Re: Agresywna żona 02.08.12, 13:45
      Witam,
      miałem podobny problem z matką moich dzieci.U mnie problem był przez to większy, że trudno było udowodnić, że wina była po jej stronie. Na zewnątrz prezentowała się świetnie. sprawę pomógł mi wygrać kolega, którego spotkałem na grupowej psychoterapii dla współuzależnionych.obecnie to dzieci mieszkają ze mną. Tak naprawdę, żaden z wcześniejszych prawników tak mi nie pomógł jak on. Wiem, że obecnie zajmuje się nawet pomocą dla ludzi o podobnych problemach. Podaję Cie adres jego strony: www .agresywnypartner .pl . Myślę, że na pewno znajdzie czas i pomoże Ci.
    • yoma Re: Agresywna żona 02.08.12, 14:54
      > jeszcze przed tym zanim się pobraliśmy, miała w zwyczaju uderzyć
      A jednak się pobraliście, widać ci to wtedy nie przeszkadzało. Co sprawiło, że zmieniłeś optykę?

      > Odzwyczaiłem ją od tego typu zachowań
      Był taki jeden, co konia odzwyczajał od jedzenia... Jak to zrobiłeś? Batem?

      > , 5 miesięcy po porodzie nadal twierdzi że ją boli szef.
      Mnie też kiedyś bolał szef, to poszłam na swoje i już nie mam szefów :) A poważnie, jeśli żona nie ma ochoty na seks, to może warto by się zastanowić, dlaczego?

      > na mnie są wszystkie obowiązki.
      Nie umrzesz od tego.

      > próba zwrócenia jej uwagi, proszenia o to aby coś zrobiła, kończy się a
      > wanturą
      Nie zwracaj uwag. Nie proś. Zrób sam.

      > Proponowałem żonie żeby poszła do psychologa
      Ale to ty masz problem, nie ona :) Ponownie: nie rozkazuj, lecz zrób sam.
      • noniewierze Re: Agresywna żona 02.08.12, 15:31
        > > na mnie są wszystkie obowiązki.
        > Nie umrzesz od tego.\

        no tak, pokolenia bab tyrały w domu to teraz sie beda odgrywac przez nastepne pokolenia.
    • shachar Re: Agresywna żona 02.08.12, 15:25
      szef ją boli, hyhy
      a poza tym to jakiś trollman to pisał
      • ir1.easy Re: Agresywna żona 02.08.12, 17:11
        a w/g mnie ta żona albo jest w depresji albo jest uzależniona od zakupów w necie; albo jedno i drugie na raz. Poza terapią, na którą jej zapewne nie zaciągniesz, możesz spróbować znaleźć dla niej alternatywę wobec allegro, tj. mieć propozycje (atrakcyjne dla niej lub taką z której trudno się wymigać sensownie) na wspólne spędzenie czasu, np. na następny dzień. Z tym, że to nie może być akcja jednorazowa, powinna dotyczyć każdego dania. Jak już zaczniesz - to ciągnąć to aż żonie przejdzie allegro. Chodzi o przerwanie "ciągu" nałogu, aż sama zacznie inaczej spędzać swój wolny czas i mieć własne propozycje inne niż siedzenie w necie. Podobno wystarczy 7 razy wykonać regularnie jakąś czynność by wpaść w rytm (nałóg), więc wpędź ją w konstruktywny "nałóg": np. spotkania z przyjaciółmi posiadającymi dzieci (jak nie zechce wyjść na spotkanie z nimi, niech oni przychodzą do Was); wyjścia do kina, teatru - dziecko z opiekunką; urlopowy wyjazd (świetny antrakt); stopniowo wspólne zakupy (artykuły dla dzieci i pozostałe; Ty uczestniczysz aktywnie przy tych dziecięcych, ale wymagaj też jej udziału przy pozostałych - na zasadzie nie znasz się, nie jestes pewien - ona doradzi i nauczy: jak się nie zgodzi, kupuj rzeczy bez sensu, nie takie jak zawsze /nie takie proszki, oleje, masła itp.; czasem o czymś zapomnij/).
        Powodzenia
        • yoma Re: Agresywna żona 02.08.12, 17:22
          Zaraz, moment! Koleś napisał, że żona ma czas na dziecko (no bo takie niemowlę to jak wiadomo tylko śpi i brudzi, to co tu przy takim robić) i na zakupy na allegro. Więc jak dzieciak śpi, to żona przegląda sobie allegro (bo jak wiadomo, wysłuchiwanie pretensji męża to znacznie lepsza rozrywka), a tu aj waj, nałóg! A dajcie bogowie wszystkim tylko takie nałogi...
        • szaman.ka Re: Agresywna żona 04.08.12, 20:47
          Ja też myślę,że to może być depresja poporodowa,albo miała ją juz wcześniej tylko nie była rozpoznana.
    • 1lapaz Re: Agresywna żona 03.08.12, 09:13
      Jak dla mnie to sytuacja wyglada tak, ze zona w ciazy , zona rodzi, zona wychowuje dziecko, ale obydwoje pracujecie i jeszcze ma kobieta jakies wymagania i jeszcze cos ja smie bolec po porodzie. Przypomnial mi sie skecz, w ktorym facet przychodzi na policje doniesc na zone, ktora go bije. Moze znajde na youtube to podlinkuje. Urzekla mnie twoja historia.
      • yoma Re: Agresywna żona 03.08.12, 11:32
        Jak dla mnie sytuacja wygląda tak, że młodzież ma wakacje i się nudzi.
    • 1lapaz Re: Agresywna żona 03.08.12, 09:47
      www.youtube.com/watch?v=Xv5WmNr2tCY&playnext=1&list=PL4EBC405A37723B15&feature=results_video poczucie humoru pomaga w kazdej sytuacji
    • marek19807 Re: Agresywna żona 03.08.12, 11:08
      Witam,
      miałem podobny problem z matką moich dzieci.U mnie problem był przez to większy, że trudno było udowodnić, że wina była po jej stronie. Na zewnątrz prezentowała się świetnie. sprawę pomógł mi wygrać kolega, którego spotkałem na grupowej psychoterapii dla współuzależnionych.obecnie to dzieci mieszkają ze mną. Tak naprawdę, żaden z wcześniejszych prawników tak mi nie pomógł jak on. Wiem, że obecnie zajmuje się nawet pomocą dla ludzi o podobnych problemach. Podaję Cie adres jego strony: www .agresywnypartner .pl . On jest świetny i na pewno Ci doradzi,i wygrasz sprawę.:-)powodzenia
    • renkaforever Re: Agresywna żona 05.08.12, 01:45
      A moze ta agresja pochodzi z przepracowania? jak trudno sobie poradzic z obowiazkami, czlowiek wpada w agresje, wrzeszczy i kopie co popadnie. Za duzo obowiazkow jak na te sytuacje, praca, dziecko male , dom, maz z apetytem na seks, ale tak naprawde myslacy o rozwodzie..co to jest? gdzie tu milosc? gdzie tu rodzina? to jakas masakra rodzinna.
      • yoma Re: Agresywna żona 06.08.12, 15:11
        Daliśmy się nabrać, proszę koleżeństwa, to tylko spamer podbija stare wątki.
    • fero-123 Re: Agresywna żona 17.08.12, 14:36
      Witam,
      Proponuję zapoznać się z pierwszą w kraju ofertą terapii dla par połączonej z wypoczynkiem. Prawie 40 godzin warsztatów psychologicznych w tym konsultacje indywidualne, prowadzone przez małżeństwo psychologów z wieloletnim doświadczeniem . Szczegóły dostępne na stronie www.hotelfero.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=46&Itemid=49
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka