Dodaj do ulubionych

próba samobójcza

16.06.12, 14:42
Miałam dwie próby samobójcze otrucia lekami ,po jednym lerzałam w szpitalu na erce jak sie po czyms takim pozbierac ,jest to dla mnie trudne bo wczesniej bardzo dbałam o zdrowie piłam soki ,cwiczyłam zdrowie to był mój priorytet ,zawsze chciałam długo zyc.Wyniki badań mam dobre ale dla mnie to po prostu cos nie do przejscia.Wedłu Antony De Molla ogranizm regeneruje sie całkowicie po kilku latach no ale czy to prawda?
Obserwuj wątek
    • renkaforever Re: próba samobójcza 16.06.12, 15:27
      A ty wierzysz w milosc ? czy probowalas kiedys zdefiniowac ten stan? bycia zakochanej w swojej mamusi ? albo tatusiu , albo bracie, siostrze?
      • margaritka85 Re: próba samobójcza 16.06.12, 15:31
        tak bardzo kocham mojego brata
      • mona.blue Re: próba samobójcza 16.06.12, 15:32
        renkaforever napisała:

        > A ty wierzysz w milosc ? czy probowalas kiedys zdefiniowac ten stan? bycia zako
        > chanej w swojej mamusi ? albo tatusiu , albo bracie, siostrze?

        to sie chyba nazywa kazirodztwo? :P
        • renkaforever Re: próba samobójcza 16.06.12, 15:38
          Kochasz go, zyj dla niego. Dzwonisz pewnie do niego, zapytac jak sie czuje, co jadl na sniadanie. Mowisz mu, ze go kochasz, ze tesknisz, ze chcialabys pojsc z nim na lunch, najlepiej we dwojke, zeby wam nikt nie przeszkadzal. Tak, pogadac, o wszystkim i niczym..
          A moze mieszkacie razem z rodzicami.. to jeszcze blizej.. do wyrazenia milosci.
          • mona.blue Re: próba samobójcza 16.06.12, 16:05
            renkaforever napisała:

            > Kochasz go, zyj dla niego. Dzwonisz pewnie do niego, zapytac jak sie czuje, co
            > jadl na sniadanie. Mowisz mu, ze go kochasz, ze tesknisz, ze chcialabys pojsc z
            > nim na lunch, najlepiej we dwojke, zeby wam nikt nie przeszkadzal. Tak, pogada
            > c, o wszystkim i niczym..
            >
            Ale kogo???
            • mona.blue Re: próba samobójcza 16.06.12, 16:09
              Nie słyszałam jeszcze, żeby ktoś zakochał sie w swoim tatusiu czy mamusi :P

              Miłość do rodziców to inne uczucie niż do ukochanego, to chyba oczywiste.
            • renkaforever Re: do mony 16.06.12, 16:20
              Przeciez napisala, ze kocha bardzo swojego brata. O wyrazeniu milosci do niego pisze. Jak sie kogos kocha, to trzeba mu to powiedziec.
              • szaman.ka Re: do mony 16.06.12, 18:10

                Ha! ha! ha !
                Renka ,to w amerykańskich filmach bez przerwy sobie mówią Kocham Cię.W Polsce mogłoby to być opacznie zrozumiane.
              • mona.blue Re: do mony 16.06.12, 21:54
                renkaforever napisała:

                > Przeciez napisala, ze kocha bardzo swojego brata. O wyrazeniu milosci do niego
                > pisze. Jak sie kogos kocha, to trzeba mu to powiedziec.

                też zamieszczasz swoje posty w drzewku nie w tym miejscu co trzeba, to była odpowiedź dla mnie, a nie jak widać, jak zamierzałaś dla margeritki
                • renkaforever Re: do mony 16.06.12, 23:03
                  To nie ja stworzylam ten system, to programerzy tak ustawili, ze sie to tak wpasowuje, ja odpowiedzialam zaraz po tobie, na twoj post. Czy myslisz, ze ja jestem w takim samym stopniu niegramotna komputerowo jak polskie babcie w moim wieku ? hehheehe
                  • margaritka85 Re: do mony 16.06.12, 23:27
                    za to sa o wiele madrzejsze gdyby moja babcia takie rzeczy wypisywała to bym sie za głowe złapała bo co ty soba renata reprezentujesz cieta riposte?
                  • mona.blue Re: do mony 16.06.12, 23:37
                    renkaforever napisała:

                    > To nie ja stworzylam ten system, to programerzy tak ustawili, ze sie to tak wpa
                    > sowuje, ja odpowiedzialam zaraz po tobie, na twoj post. Czy myslisz, ze ja jest
                    > em w takim samym stopniu niegramotna komputerowo jak polskie babcie w moim wie
                    > ku ? hehheehe

                    programiści dobrze to ustawili, tylko jeżeli odpowiadasz na list margaritki to ustawiasz sie na jej poście i klikasz Odpowiedz, a nie na moim
                    • margaritka85 Re: do mony 16.06.12, 23:51
                      sory to było do moniki
                      • mona.blue Re: do mony 17.06.12, 00:00
                        margaritka85 napisała:

                        > sory to było do moniki

                        nie dziwię się, że w sąsiednim poście piszesz, że cie ludzie nie lubią
                        za co, za bezpodstawna agresje mieliby cie lubić?
                        • margaritka85 Re: do mony 17.06.12, 00:29
                          gdyby problem cie nie dotyczył to nie zwróciłabys na niego uwagi także to sie nazywa projekcja
                          • mona.blue Re: do mony 17.06.12, 00:41
                            nie chce mi się z toba gadać, nie lubię złosliwych ludzi
                            • margaritka85 Re: do mony 17.06.12, 00:46
                              no ja lubie sobie pogadac ale na poziomie :)
                              • baryhomo Re: do mony 17.06.12, 11:33
                                Moze jeszcze raz opisz gdzie sie dostalas po probie samobojczej i jak przebiegalo leczenie. Jesli miniesz sie z prawda to znaczy, ze wymyslasz historie wyssane z palca.
                                • szaman.ka Re: do mony 17.06.12, 12:53
                                  Jeśli jest prawdą,to co napisałaś o sobie wcześniej,że chorujesz na schizofrenię i jesteś nadwrażliwa oraz masz dwie próby samobójcze za sobą,to pisanie na takim forum nie jest dla Ciebie odpowiednim miejscem.
                                  Napisałaś ,że podejrzewasz,że to,że ktoś Cię ochrzanił niesłusznie, wywołało schizofrenię?
                                  To niemożliwe,aczkolwiek duży stres może się przyczynić do wyzwolenia epizodu choroby,która już sę zaczynała toczyć.
                                  Tutaj piszą różne osoby i nie każdy będzie uważał,by Cię nie zdenerwować.Uważam,ze powinnaś się leczyć i iść na psychoterapię,a nie pisać na forum, na którym różne osoby uprawiają amatorską psychoterapię,która może Ci więcej zaszkodzić niż pomóc.
                                  Sama swoich problemów nie rzwiążesz i potrzebne Ci jest fachowe wsparcie i leki.
                                  • szaman.ka Re: do mony 17.06.12, 16:14
                                    Przepraszam Mona,to pomyłka !
                                    • mona.blue Re: do mony 17.06.12, 19:10
                                      szaman.ka napisała:

                                      > Przepraszam Mona,to pomyłka !

                                      Nie ma sprawy :)
                                • szaman.ka Re: do margaritki 17.06.12, 12:54
                                  Jeśli jest prawdą,to co napisałaś o sobie wcześniej,że chorujesz na schizofrenię i jesteś nadwrażliwa oraz masz dwie próby samobójcze za sobą,to pisanie na takim forum nie jest dla Ciebie odpowiednim miejscem.
                                  Napisałaś ,że podejrzewasz,że to,że ktoś Cię ochrzanił niesłusznie, wywołało schizofrenię?
                                  To niemożliwe,aczkolwiek duży stres może się przyczynić do wyzwolenia epizodu choroby,która już sę zaczynała toczyć.
                                  Tutaj piszą różne osoby i nie każdy będzie uważał,by Cię nie zdenerwować.Uważam,ze powinnaś się leczyć i iść na psychoterapię,a nie pisać na forum, na którym różne osoby uprawiają amatorską psychoterapię,która może Ci więcej zaszkodzić niż pomóc.
                                  Sama swoich problemów nie rozwiążesz i potrzebne Ci jest fachowe wsparcie i leki.
                    • renkaforever Re: do mony 17.06.12, 00:57
                      ale ja odpowiadalam tobie, czyzbys nie zauwazyla?
                      • renkaforever Re: do mony 17.06.12, 01:08
                        heheheh no co z tego wynika. taki powazny post a tu okazuje sei ze niepowazne sa teksty autora watku. I tacy maja w przyszlosci pomagac zaburzonym psychicznie, maja byc terapeutami, psychologami, ..to kompromitacja tego zawodu. Zawsze twierdzilam, ze to zawod bajkopisarz, a nie psycholog.
    • bibe08 Re: próba samobójcza 17.06.12, 10:36
      To jedną za dużo, jesteś mało skuteczna w swoich działaniach margie.
      • margaritka85 Re: próba samobójcza 17.06.12, 13:41
        bibe taka jestes madra a kodeksu nie czytałas namawiasz mnie do samobójstwa wiesz gdzie to mozna zgłosic za to grozi chyba do 4 lat i wcale nie musze chciec czegos sobie zrobic.. jedno twoje zdanie a ktos cie juz trzyma za ryj
        • bibe08 Re: próba samobójcza 17.06.12, 18:35
          Jeszcze nikomu się to nie udało, żeby ktokolwiek oprócz mnie trzymał mnie za tzw. ryj.
          • renkaforever Re: zycie w chlewiku 17.06.12, 23:22
            Zycie chlewikowe nabiera rozpedu. Juz sie ryje wodza za nochale:)
        • bibe08 Re: próba samobójcza 18.06.12, 00:00
          Nigdzie w swoim poście nie namawiam Cię do samobójstwa, tylko oceniam Twoje dotychczasowe działania jako mało skuteczne.
    • w.0 A czy sa gdzies... 18.06.12, 00:38
      tacy ktorzy choc raz w zyciu nie mieli ochoty umrzec i stad odejsc?

      Przeciez zycie jest czasami nie do przezycia i no w koncu jednak nie jest.

      Smutne ze teraz jest ci ciezko, ale mam nadzieje ze sie pozbierasz zarowno psychicznie jak i fizycznie.

      najwiekszym rozczarowaniem i problemem tego swiata sa inni ludzie.
      Czasami zwykly czloiwek nie wie skad to cale zlo i dlaczego tylu zlych ludzi chodzi po tym padole.

      Organizm rzeczywiscie regeneruje sie totalnie co 4-lata. Nastepuje wymiana komorek....
      Nie napisalas co bylo przyczyna samobojstwa. Ale mysle,ze powinnas wyciagnac dlon o pomoc. szukac zyczliwych i przyjaznych ludzi oraz mozliwe ze pogadac z jakims dobrym psychologiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka