Dodaj do ulubionych

wątpliwości

IP: *.demo.pl 03.07.04, 17:28

Czy jesli mężczyzna mówi: "mam wątpliwości" to początek końca? Czy pytać,
tłumaczyć i walczyć czy odejść i nie łudzić się?
Obserwuj wątek
    • Gość: watpiaca Re: wątpliwości IP: 194.7.121.* 03.07.04, 17:57
      Ja mialam watpliwosci co 3 miesiace kiedy sie spotykalismy, od 3 lat jestesmy
      malzenstwem i nadal co 3 miesiace mam watpliwosci wiec juz chyba to jest staly
      element mojego zycia. Roznica polega na tym ze przed slubem, po prostu
      odchodzilam, teraz nie wypowiadam tego na glos bo przeciez nie moge odchodzic
      ciagle od meza a potem wracac. Nalezaloby pownikac na czym polegajaj te
      watpliwosci i moze odpoczac od siebie na przemyslenie wszystkiego, to dziala
      oczyszczajaco.
    • Gość: Paulina Re: wątpliwości IP: *.demo.pl 03.07.04, 18:11

      Przepraszam za pytanie, ale czy te wątpliwości nie były jakimś ostrzeżeniem?
      • Gość: watpiaca Re: wątpliwości IP: 194.7.121.* 03.07.04, 18:24
        Trudno powiedziec, chociaz ja do wielu rzeczy mam takie watpiace podejscie.
        Kiedys bylam u wrozki, ktora powiedziala, ze ja zawsze tak sie bede miotac i
        osoba, z ktora obecnie jestem (bylam juz wtedy z obecnym mezem) jest kims, kto
        bedzie moja latarnia morska w zyciu i moim stabilizatorem. Nie mowilam jej nic
        wczesniej... Nie zebym bardzo wierzyla wrozbom, ale z ta opinia sie zgadzam.
        Czasami ludzie sa stuprocentowo przekonani o slusznosci jakiejs decyzji a potem
        stwierdzaja, ze to byla pomylka. Ja ciagle watpie i plywam w sceptycyzmie, ale
        uwazam ze taka jestem i tyle. Ale oczywiscie u kazdego jest inaczej. Zalezy na
        czym polegaja jego watpliwosci i w jakiej jestescie sytuacji ogolnie, jak
        bardzo zwiazani.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka