jan_stereo
08.07.04, 19:54
Zyc nie umierac,mozna rzecz,dopada z nienacka i niczym hiv dlugo sie nie
uaktywnia,namacalnie ma sie rozumiec,pan Bozek dal nadmiar mozgu zeby bylo z
czego odpalic procentom niebankowym.
Ja wcale nie z tych,watek sam sie zalozyl, ja go tylko kontynuuje,na trzezwo
upojony jeno pamiecia upojenia,ta jest dobra, a iloraz ekstazy samoistnej mam
wysoki,stad nieraz za upitego, czy tez mocno upalonego laka brany bylem, choc
wedle prawdy abstynencja we mnie w takich chwilach sie rozbierala do naga.
to taki zart przewrotny,ten watek,bo sie malo dzieje.
Pozdrawiam wakacjuszy !