Gość: KIM LIU
IP: *.zipnet.com.pl
20.03.02, 09:11
Co roku w Polsce przeszczep szpiku mógłby uratować życie ok. tysiącu chorym na
nowotwór, którzy nie znaleźli dawcy wśród krewnych. By znaleźć odpowiedni szpik
zwykle trzeba jednak szperać wśród tysięcy dawców.
Co roku w Polsce przeszczep szpiku mógłby uratować życie ok. tysiącu chorym na
nowotwór, którzy nie znaleźli dawcy wśród krewnych. By znaleźć odpowiedni szpik
zwykle trzeba jednak szperać wśród tysięcy dawców.
Tymczasem nasze oficjalne rejestry były do niedawna tak skąpe, że Urszula
Jaworska, której trzy lata temu przeszczep szpiku uratował życie, postanowiła
założyć własny rejestr i finansującą go fundację. Dziś rejestr obejmuje ponad 3
tys. dawców. Fundacja chce dotrzeć do tych, którzy chcieliby oddać szpik, ale
nic na ten temat nie wiedzą i dlatego się boją.
- Wytłumaczcie czytelnikom, że oddanie szpiku nie boli, bo odbywa się w
znieczuleniu - mówiła Urszula Jaworska, która sama była w 1997 roku biorcą
szpiku. - Samo zgłoszenie się do rejestru wymaga jeszcze mniej wyrzeczeń,
wystarczy oddać trochę krwi do zbadania. To, jak szybko będziemy mogli zaprosić
kolejnych chętnych zależy jednak od hojności sponsorów - zaznaczyła Jaworska.
Przetestowanie jednego dawcy kosztuje ok. 1000 zł.
Co roku w Polsce na nowotwory krwi zapada prawie 4 tys. osób, dla których
jedyną szansą na wyleczenie jest przeszczep szpiku. Tylko dla 20-30 proc. dawcą
może być członek rodziny. Reszta zdana jest na dawców niespokrewnionych.
Przeszczep szpiku jest też metodą leczenia niektórych nienowotworowych, a mimo
to groźnych chorób (np. zespołu niedoboru odporności czy chorób z autoagresji).
Aby przeszczep się przyjął szpik dawcy i biorcy muszą być jak najbardziej
podobne pod względem tzw. antygenów zgodności tkankowej (HLA). Antygeny te są
białkami występującymi na powierzchni komórek organizmu. U poszczególnych ludzi
zestawy HLA różnią się między sobą prawie jak linie papilarne. - Dla 20 proc.
pacjentów nie można znaleźć dawców z żadnych dostępnych rejestrów. Polacy mają
unikalne układy antygenowe, charakterystyczne tylko dla naszej populacji -
dlatego istnieje potrzeba tworzenia Polskiego Banku Dawców - mówiła dr
Sankowska, dyrektor banku dawców szpiku w Fundacji Urszuli Jaworskiej.
W Polsce w istniejących trzech rejestrach zarejestrowanych jest 4 500 dawców, w
Stanach Zjednoczonych jest ich 4 mln, w Niemczech ok. 1 mln, w Czechach ponad
25 tys., w Belgii - 50 tys.