mika.bajkowe1
21.11.09, 01:10
Kurcze mam dylemat.... Moi chłopcy za tydzień kończą roczek , tydzień temu
skończyli zapalenie gardła , a od trzech dni nie bardzo u nich z jedzeniem a
już nie wspomnę o spaniu, tzn coś tam jedzą ale bez entuzjazmu i połowę tego
co jedli. Ok, byli chorzy , może to dało im popalić i teraz muszą odreagować
więc mniej jedzą ale co z tym snem /??? Nie tak dawno kładłam ich do łóżeczek
i sami zasypiali, ewentualnie jakaś kołysanka lub dwie i spali ładnie w nocy
mieli karmienie na śpiąco i spali do rana 7-8. Teraz jak ich kładę to jest
czarna rozpacz, jakbym ich obdzierała ze skóry (nikt inny ich nie jest w
stanie uśpić), szaleją w łóżeczkach około godziny i padnięci dopiero łaskawie
usypiają . Mało tego budzą się za jakieś dwie godziny i jest płacz, no i tak
całą noc to śpią to płaczą, wiercą się , masakra jakaś , nigdy tak nie było,
no i śpią teraz w dziwnych pozycjach tzn. na brzuszkach , nogi prawie
podkulone a pupa w górze (wcześniej nigdy tak nie spali) dziwi mnie , że obaj
podobnie się zachowują . Myślicie, że może to skok rozwojowy ? Już sama nie
wiem . Miałyście takie przygody z dzieciaczkami?
p.s.
Nie odsypiają zarwanej nocy w dzień i są troche przez to marudni/nerwowi.