24.05.13, 13:14
Witam
Mam problem ze strachem w różnych sytuacjach życiowych np rozmowa z szefową.
Nie boję się różnych ekstremalnych rzeczy np. zjeźdzanie na linie skok do wody, myślałem że w samolocie będę miał stracha a byłem spokojny jak dziecko ale gdy przychodzi do dania szefowej chorobowego zwolnienia czy telefonu lub przeciwstawienia się jej chamstwa jestem przerażaony jakby ktoś 3mał do mnie pistolet.

Od małego mama straszyła mnie ojcem , który nie przebierał w środkach. JAk znormalizować strach by w sytułącji błachej nie czuć się jakbym miał stracić życie.
Obserwuj wątek
    • gocha033 strachu nie da sie pokonac... 24.05.13, 15:04
      on zawsze bedzie (zrodlo:- rozmowy/wywiady z przeroznymi bohaterami...)

      - trzeba sie tylko nauczyc mimo strachu dzialac i myslec.
      to kwestia i woli i treningu.
    • lifeisaparadox Re: Strach 24.05.13, 18:17
      Szefowa sadystyczna piła? Ja gdy mam do czynienia z chamskimi osobami, okazuję im szacunek i nagle urastają o kilka centymetrów. Takie osoby na ogół boją się nabijania w butelkę (np. wyimaginowanymi chorobami/zwolnieniami), a szacunek rozmywa ich podejrzenia i wątpliwości.
    • jan_stereo Re: Strach 24.05.13, 22:11
      gadaj z szefowa jak najwiecej, idz w ten strach na sile...to sie oswoisz z nim oswoisz, bo ilez sie mozna bac tego samego.
    • malwi.2 Re: Strach 25.05.13, 09:42
      jesteś najwyraźniej osobą generalnie zestresowaną, musisz popracować nad tym, by ograniczyć uczucie lęku na co dzień, na pewno pomaga w tym wygospodarowania w ciągu dnia jakiegoś czasu dla siebie, czasu na relaks, czasu wyciszenie, np. poprzez czytanie, medytowanie, głębokie, przeponowe oddychanie

      spójrz się na siebie (tak z perspektywy) jak ty wyglądasz podczas tych stresujących rozmów, podpatrz innych ludzi jak to robią, spróbuj przed lustrem tak jak inni

      ćwicz siebie na co dzień, podczas mniej stresujących rozmów niż rozmowa z szefową, przed każdą z nich wyobraź sobie jej przebieg, weź kilka głębszych oddechów (to naprawdę pomaga) i przystępuj do rozmowy na spokojnie, bez wtapiania się w tło, w ziemię

      a szefowa to taki sam człowiek jak ty i patrzy się na ciebie tak, jak ty się na siebie patrzysz
      • malwi.2 Re: Strach 25.05.13, 09:54
        dodam, że walczę z tym samym, stąd takim "ekspertem" jestem ;)
        • hmmm11 Re: Strach 25.05.13, 14:08
          witam
          Bardzo dziękuje za rady. Ten przykłąd z szefową to tylko przykład inne : Rozmowa o pracy, rozmowa o probelmie w sklepie z komórkami.
          Owszem staram sie stosować scenariusze rozmów a także muzykę relaksacyjną 3 kawałki.
          Ale prawdą jest też że mam bardzo stresowe życie . Ostatnio zacząłem mieć objawy przepracowania: bóle brzuch, bezsenność, brak snu i ....NERWICA.
          Obecnie staram się jakoś zwolnić życiowo , zając zdrowiem.
          Ale też wiem że jestem ambitny i to wada dla mnie. Wiem że mam 25 lat(wszyscy powtażają że mam już swoje lata ale do cholery W niemczech ludzie od 30 dopiero zaczynają pracować na to co chcą robić) żyje na emigracji (z tąd szefowa po podstawówce i to psychiczna), a marze o studiach , podróżach ,pracy w radiu(więszkość zarzynała 17-25 lat )... a czuje jak czas mi ucieka... To chyba te bardzo mocno potęguje mój strach. Bardzo mocno .
          Bardzo dziękuje
          Pozdrawiam
    • hmmm11 nowe starcie - szanowanie swojej osoby 29.05.13, 09:44
      Witam
      Wczoraj strasznie pokłuiłem sie z moją dziewczyną chodziłem z nia do pracy pomagać i wiadmo było że dzielimy się kasa 50:50 teraz mi powiedziała że dostane 25 % i powinien się cieszyć bo to lepsze niż nic gdy jej powiedziałem że tak samo mówi mój pracodawca jak mnie oszukuje na kase to zaczeła śpiewkę o ... tym że jej nie znam pora skończyć związek.
      A zakończyło się tym że ...móje auto które ciągle pożycza (i wtrąca się po co to, dlaczego) to powiedziałą że jej nie zależy .
      Jak zachować się w sytuacji gdy ktoś nie docenia pomocnej ręki ale olewa ??
      Dodam że jej cała rodzina jest taka jak dla nich to się należy ale oni pomogą za kase.
      np. biegałem jako fotgraf na ślubie jej brata nie dostałem nawet dzięki ale osoba co siedziała z psem dostała wódkę weselną .
      Jak zacząc sie bardziej cenić być stanowczym ??
      • jackulus Re: nowe starcie - szanowanie swojej osoby 29.05.13, 14:45
        Aby sobie na bieżąco pomóc, jest wiele technik, masz i tutaj kilka porad, sam już też coś robisz w tym względzie. Ich skuteczność najlepiej jesteś w stanie ocenić samodzielnie. Jest to jednak walka z objawem, a nie przyczyną. To co napisałeś o sobie, przywołuje skojarzenia z niskim poczuciem własnej wartości, czego konsekwencją mogą być i kłopoty w rozmowach z pracodawcą/przełożonym i trudność w dbaniu o swoje prawa w związku, w którym jesteś. Mechanizm tego zjawiska bardzo często bywa taki, że w trakcie wychowania człowiek nie otrzymuje od swoich rodziców/opiekunów wystarczającego potwierdzenia swojej wartości, często dostaje miłość warunkowaną osiągnięciami. I kiedy miłości jest za mało, a dodatkowo powstaje wyobrażenie, że można ją dostać tylko za osiągnięcia, to później człowiek przez całe życie próbuje osiągnąć wystarczająco dużo, aby w końcu to uznanie (i miłość) zdobyć. Ale próbuje niemożliwego, ponieważ nigdy nie osiągnie "wystarczająco" dużo - to mechanizm jest zły, a nie osiągnięcia zbyt małe. Jak można go zmienić ? Psychoterapia, która odpowiednio poprowadzona pozwala uwolnić się od poczucia, że ciągle masz jeszcze czegoś dokonać i coś udowodnić. W połaczeniu z technikami radzenia sobie z lękiem, może dać to pozytywny efekt. Wymaga sporo pracy, czasu, cieprliwości i kasy (w dzisiejszych realiach). To oczywiście jedno z możliwych wyjaśnień sposobu, w który funkcjonujesz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka