hmmm11
24.05.13, 13:14
Witam
Mam problem ze strachem w różnych sytuacjach życiowych np rozmowa z szefową.
Nie boję się różnych ekstremalnych rzeczy np. zjeźdzanie na linie skok do wody, myślałem że w samolocie będę miał stracha a byłem spokojny jak dziecko ale gdy przychodzi do dania szefowej chorobowego zwolnienia czy telefonu lub przeciwstawienia się jej chamstwa jestem przerażaony jakby ktoś 3mał do mnie pistolet.
Od małego mama straszyła mnie ojcem , który nie przebierał w środkach. JAk znormalizować strach by w sytułącji błachej nie czuć się jakbym miał stracić życie.