09.10.13, 15:21
czy zdajecie się czasem na intuicję?? czy można jej zaufać??

ps. to mój pierwszy raz jako założycielka wątku ;)
Obserwuj wątek
    • hansii Re: intuicja 09.10.13, 15:44
      malwi.4 napisała:
      > czy zdajecie się czasem na intuicję?? czy można jej zaufać??

      - NIE.

      > ps. to mój pierwszy raz jako założycielka wątku ;)

      - intuicja nam muvi, ze nie ostatni :)
    • kropidlo5 Re: intuicja 09.10.13, 17:31
      malwi.4 napisała:

      > czy zdajecie się czasem na intuicję?? czy można jej zaufać??
      >
      > ps. to mój pierwszy raz jako założycielka wątku ;)

      Mysle, ze o wiele za rzadko w zyciu to robilem. Prawie nigdy intuicja mie nie zawiodla, ale moj racjonalny mozg zawiodl mnie wiele razy. Moja intuicja wraz z moja sila wewnetrzna zostala stlamszona w dziecinstwie a potem jak sie ujawniala to wpychalem nogami ja z powrotem do dolu. Nawet jak gralem w pilke nozna albo badminktona to 'myslalem'- zamiast zdac sie na intuicje to probowalem myslec caly czas jak grac, a sport to instynkt w duzej mierze. Balem sie swojej intuicji i nie ufalem jej, a w gruncie rzeczy bez powodu, bo jak mowie- jak pomysle, to rzadko kiedy ona mnie zawiodla albo i nigdy.

      Np intuicja od jakiegos czasu podpowiada mi, ze powinienem mniej czasu spedzac na komputerze i forach tego typu, ale jej nie slucham.
      • malwi.4 Re: intuicja 09.10.13, 17:57
        > Balem sie swojej intuic
        > ji i nie ufalem jej, a w gruncie rzeczy bez powodu, bo jak mowie- jak pomysle,
        > to rzadko kiedy ona mnie zawiodla albo i nigdy.

        intuicja to jakby słowa, które pojawiają się w głowie zanim mózg pomyśli, to nawet nie sa myśli w tej głowie, to jakby coś wypowiadanego w głowie bezwiednie

        a potem można dopasowywać rzeczywistość do tego co intuicja podpowiada, więc może to paranoje

        > Np intuicja od jakiegos czasu podpowiada mi, ze powinienem mniej czasu spedzac
        > na komputerze i forach tego typu, ale jej nie slucham.

        skoro nie zawodzi, to może jej posłuchaj ;)

        ps. tylko mi nie chodzi o to, ze mi intuicja podpowiada co mam zrobić (tego niestety nie robi, muszę sama myśleć co zrobić), ale intuicja jakby ocenia sytuację

        • malwi.4 Re: intuicja 09.10.13, 18:10
          ...ja też dużo (za dużo) na forach "przesiaduje", ale z tym nie walczę. Skończy się zapewne, gdy do pracy wrócę.
        • kropidlo5 Re: intuicja 09.10.13, 18:34
          Ja postrzegam intuicje jako rodzaj wewnetrznego uczucia. Cos co jest 'przed' racjonalna kalkulacja. Cos spontaniznego. Nie wiem, czy intuicja jest nieomylna, ale jak puka silnie do drzwi, to chyba warto posluchac.
          Mnie intuicja podpowiadala wiele lat temu wiele rzeczy, ktorych nie zrobilem, bo racjonalizowalem- a nie wypada, a bo co bedzie, a nie mozna. I z reguly stracilem na tym. Nie zerwalem kontaktu z pewnymi ludzmi i nie nawiazalem z innymi. Nie podjalem pewnych prac a podjalem inne. Wyjechalem z pewnych miejsc albo i nie.
          Zastanawiala mnie tez pare razy inna rzecz: kiedy cos stworzylem spontanicznie ( tekst do gazety, jakas poezja) to podobalo sie to wiel ebardziej niz gdy cos 'wysiedzialem'. Nie wiem, jak to jest, ale potwierdzilo sie to wiele razy. Pisalem artykul do gazety 4 godziny i poprawialem i odrzut, a napisalem na kolanie cos bo mi przyszlo do glowy- i przeszlo, i zeby to sie zdarzylo raz, ale wiele. daje mi to do myslenia.
          • malwi.4 Re: intuicja 09.10.13, 18:44
            to może ja za mało w intuicje się wsłuchuję

            mnie ona "podpowiedziała" coś raz, dawno temu, teraz to dopiero nazywam to intuicją, nie wiem, czy podpowiedziała mi dobrze, nie wiem czy się kiedyś o tym dowiem, gdyby ten głos okazał się prawdziwy wiele rzeczy w moim życiu by znalazło racjonalne wyjaśnienie
            • malwi.4 Re: intuicja 09.10.13, 18:49
              moja intuicja jest chyba ukryta pod wewnętrznymi nakazami... których i tak się nie pilnuję za bardzo i nie wiem, czy to w dobrym kierunku mnie pcha
    • to.niemozliwe Re: intuicja 09.10.13, 18:32
      Tak, tak. :-)
    • iwona.ana1 Re: intuicja 10.10.13, 08:02
      często słyszę głos intuicji ale ze słuchaniem się jej róznie bywa,, często sie boje zaufać tym podszeptom :)
      decyzje podjęte w moim życiu pod wpływem tzw. intuicji zawsze mi na dobre wychodziły
    • malwi.4 Re: intuicja 10.10.13, 18:53
      a jak rozpoznajecie, ze to intuicja a nie zdrowy rozsadek??

      Kropidlo napisał, ze intuicja mu podpowiada odejść z forum. A może to zdrowy rozsadek mówi?? Mnie czasem też tak mówi: siedzisz w internecie, a życie ci umyka, zaniedbujesz znajomych, za dużo piszesz o sobie/rodzinie itp.
      • yaxe Re: intuicja 10.10.13, 20:18
        malwi.4 napisała:

        > a jak rozpoznajecie, ze to intuicja a nie zdrowy rozsadek??

        o zdrowym rozsadku mozemy mowic gdy mamy wystarczajaco duzo dowodow, przeslanek na to, aby postapic tak i tak

        w zyciu jednak czasem tych dowodow przeslanek czytelnych brak, wiec nie ma innego wyjscia jak czasem posluchac intuicji;)

        to jak w tescie na egzaminie, na pytanie na ktore nie znasz odpowiedzi udziela sie odpowiedzi, jaka podpowiada intuicja :)



        >
        > Kropidlo napisał, ze intuicja mu podpowiada odejść z forum. A może to zdrowy ro
        > zsadek mówi?? Mnie czasem też tak mówi: siedzisz w internecie, a życie ci umyka
        > , zaniedbujesz znajomych, za dużo piszesz o sobie/rodzinie itp.


        jesli Wy oboje opuscicie forum, na pewno bede tu zagladac duzo rzadziej, i to juz nie bedzie kwestia intuicji, tylko sympatii lub jej braku dla tego forum;)

        zdrowy rozsadek mowi mi ze za bardzo sie ostatnio zaangazowalam, wczesniej zagladalam tu duzo rzadziej, sporadycznie, teraz choc nie pisze zawsze, to jednak prawie codziennie zagladam, dla mnie to tez juz czerwone swiatlo mryga;)
        bardzo latwo sie uzaleznic,

        intuicja mowi mi tez trzymac sie daleko od forum, z powodu braku jednoznacznych przeslanek i dowodow dlaczego, nazywam to intuicja,
        • kropidlo5 Re: intuicja 10.10.13, 23:32
          > jesli Wy oboje opuscicie forum, na pewno bede tu zagladac duzo rzadziej, i to j
          > uz nie bedzie kwestia intuicji, tylko sympatii lub jej braku dla tego forum;)
          >
          > zdrowy rozsadek mowi mi ze za bardzo sie ostatnio zaangazowalam, wczesniej zagl
          > adalam tu duzo rzadziej, sporadycznie, teraz choc nie pisze zawsze, to jednak p
          > rawie codziennie zagladam, dla mnie to tez juz czerwone swiatlo mryga;)
          > bardzo latwo sie uzaleznic,

          Milo mi.
          A ja powiem tak: racjonalnie wychodze z zalozenia, ze na tym forum ( czy w ogole na forach i w temacie psychologii) doszkalam sie, analizuje, poznaje inne opinie. Racjonalnie tez obawiam sie pewnych rzeczy- straty czasu, negatywnych wibracji plynacych ze stronych niektorych mniej zyczliych mi osob.
          A intuicyjnie to mam jakies wrazenie, ze im bardziej sie w tym wszystkim zaglebiam tym bardziej rozwijam w sobie jakas tozsamosc 'zaburzonego', ze te analizy tak jakby ciagna mnie w jakas nisze.
          Mialem juz nawet pomysly, aby wyrzucic do smietnika wszystkie swoje ksiazki psychologiczne, przestac bywac na jakichkolwiek forach i zajac sie czyms, co po prostu lubie, a nie czyms, co uwazam za 'potrzebne'.
          No ale poki co nie slucham intuicji.

          Ostatnio takie mysli mi chodza po glowie, ze gdzies skrecilem w swoim zyciu w niewlasciwym kierunku, zaniedbalem roznorakie hobby, zycie w realu zastapilem zyciem wirtualnym w swiecie teorii i tysiaca problemow psychologicznych do rozwiazania, tak jakbym nie widzial i nie wiedzial dokad wlasciwie zmierzam i czego chce i po co to. Tak jakbym dzialal na zasadzie 'skoro wdepnalem juz w to, to trzeba kontynuowac'.
          Podobnie mam np. z polityka i ekonomia- ktorymi nei wiem po co sie interesuje, tylko mi szarpia nerwy, sa ludzie na swiecie, ktorzy w ogole nie interesuja sie ekonomia i gospodarka swiata i polityka, nie zajmuja si czy gdzies tam ktos lubi imigrantow czy nie, dlaczego na swiecie jest nierownosc spolezcna- zamiast tego czytaja ksiazki, poezje, ogladaja obrazy i zyja spokojnie.
          Z drugiej strony niby uwazam sie za osobe o szerokich horyzontach, interesuje sie wszystkim dookola- ale nie wiem, czy nie jestem zakladnikiem wlasnych zalozen.

          Tak glosno mysle, nie moge zbyt zdecydowanie sie wypowiadac, bo jutro sie znowu zaloguje i wyjde na obludnika albo niekonsekwentnego slabeusza;)
          Widze oczyma wyobrazni, jak
          • malwi.4 Re: intuicja 11.10.13, 06:26
            Ja akurat mam wrażenie, ze forum psychologia wychodzi mi na plus. Dodaje mi, a nie zabiera (no czas zabiera). Nie czuję, ze wzmaga we mnie zaburzenia. Niektóre wątki, rozmowy dają mi do myślenia. Powodują zmiany w moim postrzeganiu świata - takie małe kroki. Ja już dobijalam do ściany wcześniej. Ale ja lubię psychologię. Nie interesuje się nią z przymusu. I podchodzę na luzie. Stad moje udzielanie się mimo braku oczytania... planuje nadrabiać.

            Też tak mam/miewam, ze nie potrafię czegoś przerwać. Wybiorę coś i idę tą drogą konsekwentnie, mimo, ze mam juz jej dość. Ale kiedyś było gorzej z tym. Teraz juz potrafię ot tak wyrzucić jakieś zakładki z ulubionych bez przeczytania ich, bo stwierdzam szkoda czasu. Lepiej przez ten czas ciasto upiec. To jest taka umiejętność wybierania przyjemności zamiast musu. Ale nie można przyjemności bez przerwy odkładać na później.
          • yaxe Re: intuicja 17.10.13, 20:07
            kropidlo5 napisał:


            > Tak glosno mysle, nie moge zbyt zdecydowanie sie wypowiadac, bo jutro sie znowu
            > zaloguje i wyjde na obludnika albo niekonsekwentnego slabeusza;)

            ale chyba walka byla przez pare dni ?;-)

            > Widze oczyma wyobrazni, jak


            jak co?
          • zauroczonaewa Re: intuicja 17.10.13, 21:36
            kropidlo5 napisał:


            > Milo mi.
            > A ja powiem tak: racjonalnie wychodze z zalozenia, ze na tym forum ( czy w ogol
            > e na forach i w temacie psychologii) doszkalam sie, analizuje, poznaje inne opi
            > nie. Racjonalnie tez obawiam sie pewnych rzeczy- straty czasu, negatywnych wibr
            > acji plynacych ze stronych niektorych mniej zyczliych mi osob.

            Ja tam lubię siedzieć na internecie - w "realnym" życiu gdzie nie ma anonimowości ludzie bardzo rzadko uzewnętrzniają swoje myśli,emocje,ogółem swój świat.Internet traktuję jako część świata realnego,a nie jako świat odrębny :))
            pozd
        • malwi.4 Re: intuicja 11.10.13, 06:33
          Dzięki Yaxe za mile słowa :)
          Zauważyłam, ze jest tu Ciebie więcej. I na dodatek lubię czytać, to co piszesz.

          Masz racje co do tej intuicji. Intuicja coś podpowiada. Jak zacznie się racjonalna analiza to odpowiedź wychodzi raz na tak, raz na nie. A intuicja podpowiada jednoznacznie...

          ps. a mnie tu brakuje Mony na forum.
          Ktoś kiedyś napisał, ze fajne rozmowy tu miały miejsce miedzy Moną a Kropidło.
          • yaxe Re: intuicja 17.10.13, 20:17
            malwi.4 napisała:

            > Dzięki Yaxe za mile słowa :)
            > Zauważyłam, ze jest tu Ciebie więcej. I na dodatek lubię czytać, to co piszesz.


            ooo, a to dopiero miod na moje ego;)
            dziekuje,

            >
            > Masz racje co do tej intuicji. Intuicja coś podpowiada. Jak zacznie się racjona
            > lna analiza to odpowiedź wychodzi raz na tak, raz na nie. A intuicja podpowiada
            > jednoznacznie...
            >
            > ps. a mnie tu brakuje Mony na forum.
            > Ktoś kiedyś napisał, ze fajne rozmowy tu miały miejsce miedzy Moną a Kropidło.


            pare razy czytalam to zdanie, i co najmniej dwukrotnie mi wyszlo:
            "Ktoś kiedyś napisał, ze fajne rozmowy tu miały miejsce miedzy Mną a Kropidło."


            z czym sie zgadzam:)
            • malwi.4 Re: intuicja 17.10.13, 20:37
              Yaxe napisała: parę razy czytałam to zdanie...

              ha ha ha :)
      • kropidlo5 Re: intuicja 10.10.13, 23:22
        A moze intuicja jest tozsama ze zdrowym rozsadkiem? Traktujemy intucje jako cos nieracjonalnego, a decyzje podejmowane intuicja tez sa jakos racjonalne, tylko mniej potrafimy je nazwac? Albo potrafimy, tylko racjonalizujemy inne opcje?
        Albo tak: intuicja korzysta z innych zasobow mozgu niz racjonalna analiza, ale co jest lepsze, nie wiadomo. Racjonalne decyzje tez sa obciazane emocjami, ale innego rodzaju- z innej dzialki, bardziej uswiadomionymi. Moze wiec intuicja to sposob na omiiecie strachow i dylematow, ktore sa zbedne?

      • iwona.ana1 Re: intuicja 11.10.13, 08:56
        malwi.4 napisała:

        > a jak rozpoznajecie, ze to intuicja a nie zdrowy rozsadek??
        >
        >

        intuicja u mnie pojawia sie jako przebłysk :)
        mig! i jest :), nie pepla, nie przekonuje, ona po prostu wie jak ma być, nie uzasadnia
        wydaje dyspozycje, paradoksalnie jest bardzo pewna swego
        rozsądek pepla, uzasadnia, namawia, przekonuje :)

      • to.niemozliwe Re: intuicja 20.10.13, 19:47
        Zdrowy rozsądek, to rodzaj inteligencji, a intuicja to dość szerokie pojęcie, obejmuje myslenie pierwotne (instynktowne) - wtedy, gdy "czujemy" instynkty pierwotne: strach, niepokój, zaloty. Intuicja pierwotna odnosi się wprost do instynktu przetrwania, to jest ten rodzaj intuicji, który czasem przejawia się "szóstym zmysłem" ostrzegającym przed niebezpieczeństwem.
        Drugi rodzaj, to intuicja fachowa - skumulowane efekty wiedzy, praktyki i obserwacji. Jej Przejawem jest np. fachowa diagnoza i orzeczenie sposobu leczenia przez doświadczonego lekarza, podczas, gdy młody musi się najpierw dobrze zastanowić. Jest to zinternalizowana wiedza metodyczna, praktyczna i teoretyczna z danej dziedziny.
        I wreszcie intuicja heurystyczna, która jest najbardziej podatna na błędy. Własciwie intuicja heurystyczna jest równie szkodliwa, co korzystna.
        W sytuacjach banalnych jest korzystna (np. "autobus kursuje o każdej pełnej godzinie, wiec jak jest 12:30, to poczekam 1/2 h i pojadę"). I to jest ok. nie musimy czytać rozkładu jazdy na przystanku. Ale może też być źródłem błędów (np. zmieniono rozkład jazdy na zimowy i autobusy kursują co 3 h, tylko już tego nie czytamy, bo wydaje nam się, że znamy rozkład na pamięć").
    • seth.destructor Re: intuicja 10.10.13, 19:48
      Nie. Cokolwiek robię, na cokolwiek się zdecyduję, wiem dlaczego tak zrobiłem. Intuicja jest dla tych, co robią coś, a nie wiedzą, dlaczego.
    • nvv Re: intuicja 11.10.13, 09:08
      "Jedyną cenną rzeczą jest intuicja"
      • malwi.4 Re: intuicja 11.10.13, 12:17
        The power of intuitive understanding will protect you from harm until the end of your days.

        podoba mi się to
    • caterina28 Re: intuicja 11.10.13, 11:07
      tak czytam co tu piszcie i brakuje mi tu sensu, celu, czegoś nadrzędnego w życiu, jakiś punktów wyznaczonych do których się dąży, zdobywa, zeby mieć satysfakcję, rozwijać się, mieć radość, zadowolenie. jak pod tym kontem na to patrzę to trudno robic coś w brew sobie. Nie wiem czy jest coś takiego jak intuicja- może to zbiór mojej wiedzy, przekonań, doświadczeń, który pozwala mi przychylić się do podjecia takiej a takiej decyzji. A może to przewidywanie przyszłości jakieś trzecie oko które niektórzy mają bardziej rozwinięte.
      • malwi.4 Re: intuicja 11.10.13, 12:14
        Caterina, ja tez nie wiem, czy intuicja istnieje. Ale może istnieje skoro forumowicze powyżej pisali, ze słyszą jej głos??

        Ja taki przebłysk miałam raz w życiu. Po prostu jakby jakieś myślenie dokonało się w sekundę poza mną i nagle oceniłam pewną sytuację, jakby bezwiednie. Teraz myśląc o tej sytuacji mogę znaleźć racjonalne dowody na poparcie intuicji, ale i też na zaprzeczenie tego, co mi podpowiedziała.

        A dawno temu nie posłuchałam jej, bo mnie rozczarowała tym co podpowiedziała. Burzyła mi ustaloną w głowie ścieżkę życia. Odpowiedz istnieje, ale nie chce sie ujawnić. Nie wiem czy się kiedykolwiek ujawni. Akceptuje to, choć to dla mnie ważna sprawa. Ale mam tez inne sprawy w życiu równie ważne. Więc ta jedna może być nierozwiązana...

        Można mieć cele w życiu, ale czasem po drodze jakby pojawiają się nowe drzwi, nowe możliwości i wtedy pojawia się dylemat, problem. Iść ścieżką ustaloną, czy zaryzykować?? Podejrzewam, ze wtedy intuicja pomaga. Ja nigdy nie schodzę z ustalonej scieżki. Boje się ryzyka (np. zmiana pracy). I zauważam, że po jakimś czasie, gdy ta możliwość zniknie bezpowrotnie, to myślę, ze dobrze, ze jestem tu gdzie jestem. Mimo, że ta moja ścieżka nie do końca współgra z tym, co w mej duszy, to dobrze zrobiłam, ze z niej nie zeszłam. Może mi to intuicja podpowiedziała?? Może jest szansa poprawić moją ścieżkę życia, ale muszę poczekać na drogowskazy, które moja intuicja zaakceptuje??

        Wiem, ze więcej wiem. I to sprawia, ze moje życie coraz bardziej mi się podoba (oprócz momentów gdy wszystko jest do du.. i chcę być tym czarnym kotem).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka