Dodaj do ulubionych

Chyba mam obsesje

05.12.13, 09:38
...myślowe.
Sa od 18 miesięcy...obsesyjne myśli, które nie dają mi spokoju.
raz odpuściły i nie zapomnę tego uczucia szczęścia...
Teraz powróciły....boję się......
Obserwuj wątek
    • szaman.ka Re: Chyba mam obsesje 05.12.13, 11:40
      Na jaki temat masz te obsesyjne myśli i jak myślisz; dlaczego Cię prześladują?
      • kiedysbylam Re: Chyba mam obsesje 05.12.13, 11:50
        To trudny temat, bardzo prywatny....bardzo. Nie chcę bo poruszać na forum....
    • an.gela5 Re: Chyba mam obsesje 05.12.13, 12:33
      Obsesja jest naprawde straszna. Moja siostra byla dla jednej kobiety obiektem obsesji. Wszystko, co kupila siostra, to tamta tez musiala zaraz miec, pozniej bylo jeszcze gorzej, bo co kupila siostra, to tamta lamentowala, ze ja sie okrada. Tak babie odbilo, ze wszystko i wszedzie nalezy sie jej. Bylismy grupa w kawiarni i zamowilismy kawe i ciastko.... i ta obsesyjna baba dostala histerii, ze to ona chce ciastko, ktore bylo na talerzu mojej siostry. Ma meza, ktorego tak naprawde zadna by nie chciala, a tej obsesyjnej sie wydaje, ze wszystkie na niego leca. On tez nie lepszy, wszystkim by zagladal do konta bankowego, do kuchni, do lazienki, do lozka, robi awantury ludziom o to, co kupuja, bo to przeciez nalezy sie jego 30 lat mlodszej zonie z obsesja. Szkoda gadac, to naprawde jest straszne.
      • kiedysbylam Re: Chyba mam obsesje 05.12.13, 12:52
        Moja obsesja na szczescie dotyka tylko mnie, moich myśli...
        • ankaskakanka14 Re: Chyba mam obsesje 05.12.13, 12:59
          Skoro jesteś na tym forum i piszesz o tym to znaczy,że zdajesz sobie sprawę z własnej choroby,a skoro zdajesz sobie z niej sprawę - to już połowa sukcesu :)) Umysł / wbrew obiegowej opinii / tez potrafi sie "regenerować" gdy wykryje usterkę :))
          pozdrawiam.
          • kiedysbylam Re: Chyba mam obsesje 05.12.13, 13:05
            Obyś miała rację.....tio strasznie męczące, pozbawiło mnie prawie 2 lat normalnego życia i teraz doszłam do tego, że to czas aby coś zrobić, że nie będzie tak jak myślałam, przez dwa lat....że jeszcze dzień, tydzień i zniknie
        • an.gela5 Re: Chyba mam obsesje 05.12.13, 13:10
          kiedysbylam napisała:

          > Moja obsesja na szczescie dotyka tylko mnie, moich myśli...

          To zrob cos z tym, bo te mysli cie zgubia. Z ta dziewczyna, co ma obsesje na punkcie mojej siostry kiedys tez tak nie bylo, dawniej byla bardzo fajna, lubiana osoba, z dobrym wyksztalceniem. Tak sie sklada, ze znamy sie wszyscy z branzy, moja starsza siostra jest psychiatra, a ta dziewczyna psychologiem. Miala wszystko, ale przez tego starszego meza bardzo sie zmienila na gorsze, stala sie zawistna, manipulatorska, obsesyjna. Nie zapomne jak pare lat temu ten jej maz powiedzial, ze mam autyzm i nie nadaje sie na zadne studia, a juz na pewno nie na medyczne. Dostalam sie i w przyszlym roku na wiosne bede konczyc, czego pewnie ten cham nie moze przezyc. Tak ze pracuj nad soba, zeby nie bylo z toba tak jak z ta kobieta, ktora popadla w obsesje.
          • brygada_ww Re: Chyba mam obsesje 05.12.13, 14:25
            Ja rozumiem, ze nie znosisz tego faceta, ktory jest jej mezem z uwagi na przykre slowa, jakie skierowal pod Twoim adresem. Jednak w przypadku tej kobiety maz jest ze tak powiem czynnikiem wtornym. Wychowali ja rodzice i pewnie wyrastala cale zycie w przekonaniu, ze nalezy jej sie wszystko. A facet, 30 lat starszy, pewnie uradowany, ze ma mloda, utwierdza ja w tym przekonaniu jeszcze bardziej. Sama tez nie znosze typow, ktorzy chcieliby decydowac o cudzych pieniadzach, to tak na marginesie.
            • an.gela5 Re: Chyba mam obsesje 05.12.13, 18:56
              brygada_ww napisała:

              > Ja rozumiem, ze nie znosisz tego faceta, ktory jest jej mezem z uwagi na przykr
              > e slowa, jakie skierowal pod Twoim adresem. Jednak w przypadku tej kobiety maz
              > jest ze tak powiem czynnikiem wtornym. Wychowali ja rodzice i pewnie wyrastala
              > cale zycie w przekonaniu, ze nalezy jej sie wszystko. A facet, 30 lat starszy,
              > pewnie uradowany, ze ma mloda, utwierdza ja w tym przekonaniu jeszcze bardziej.
              > Sama tez nie znosze typow, ktorzy chcieliby decydowac o cudzych pieniadzach, t
              > o tak na marginesie.

              Nie prawda, wszystko zaczelo sie gdy zwiazala sie z tym 30 lat starszym facetem. Uderzyla jej palma do glowy, wyidealizowala go myslac, ze on moze wszystko. Wczesniej byla normalna, zwyczajna osoba, ktora nikomu nie szkodzila, a przy nim zmienila sie nie do poznania.
    • ann-agol Re: Chyba mam obsesje 05.12.13, 14:43
      Wiem oczym mówisz, ja nazwałabym to myślami natrętnymi. Kiedyś przez to przechodziłam, teraz codziennie rozmawiam z siostrą która cierpi na to samo, odstawiła leki bo jest w ciąży i nie za barzdo radzi sobie teraz. Powinnaś zgłościć się do psychiatry, który przepisze Tobie odpowiedni lek.
      • kiedysbylam Re: Chyba mam obsesje 05.12.13, 17:28
        właśnie nie chce brać leków - to środek zastępczy. Jak przestane brać - wszystko wróci
        • wiolcia29_2 Re: Chyba mam obsesje 05.12.13, 18:01
          Skoro to dostrzegasz, to polecam psychoterapię.:)
          • kiedysbylam Re: Chyba mam obsesje 05.12.13, 18:17
            właśnie w tym problem. Szukam darmowego ośrodka, kiedyś z takiego korzystałam....teraz go zamknęli a ja nie chce isc na nfz
            • an.gela5 Re: Chyba mam obsesje 05.12.13, 18:54
              kiedysbylam napisała:

              > właśnie w tym problem. Szukam darmowego ośrodka, kiedyś z takiego korzystałam..
              > ..teraz go zamknęli a ja nie chce isc na nfz

              A probowalas olanzapine? Dziala na takie stany bardzo dobrze, a razem z psychoterapia moze byl by efekt wystarczajaco dobry i w szybkim tempie.
              • kiedysbylam Re: Chyba mam obsesje 05.12.13, 20:16
                nie słyszałam o takim leku.....rozumiem, ze jest na receptę?
                • an.gela5 Re: Chyba mam obsesje 05.12.13, 23:08
                  kiedysbylam napisała:

                  > nie słyszałam o takim leku.....rozumiem, ze jest na receptę?

                  Tak, na recepte, jest lekiem refundowanym przy chorobie przewleklej, a dobrym i przyswajalnym preparatem jest sanza. Bez refundacji jest lekiem drogim, sa odpowiedniki tansze, ale to juz sama musisz wiedziec. Uwazalabym na twoim miejscu z ta refundacja, bo moglby to wykorzystac na przyklad porzucony narzeczony, czy ktos inny zyczliwy. W pracy wez sobie dwa tygodnie zwolnienia, gdzie mozesz sobie wskazac dla pracodawcy taka przyczyne, jak brak koncentracji zwiazany z jesienno-zimowa pora (co na dwa tygodnie jest jak najbardziej wiarygodne). Nikt nie mowi, ze jest koniecznosc zwiekszania leku, tak jak mozesz przeczytac i sie przestraszyc i nie musisz od razu sugerowac sie, ze jestes przewlekle chora.
                  Wiem ,ze to powazny problem, wiec sprobowalam ci jakos pomoc.
              • wiolcia29_2 Re: Chyba mam obsesje 05.12.13, 22:51
                Myślę, że to dość poważny lek...
    • ann-agol Re: Chyba mam obsesje 06.12.13, 09:41
      Wszystko zależy od tego czy mimo, że masz objawy możesz normalnie funkcjonować. Jeżeli tak, to polecam psychoterapię. Jeżeli jednak nie jesteś w stanie normalnie funkcjonować to lepiej najpierw ustabilizować swój stan farmakologicznie, a później poprzez pracę z psychologiem popracować nad przyczyną. Może moja opinia nie będzie zbyt popularna - nie przeszkasza mi to ale sama przeszłam przez taką chorobę i nie widzę nic złego w uzyskaniu pomocy poprzez leki. Jeżeli ktoś czuje się naprawdę źle to zrobi wszystko aby wyjść z tego doła. A branie leków to jest najmniej niespodziewana rzecz w takiej sytuacji.
      • szaman.ka Re: Chyba mam obsesje 06.12.13, 09:51
        Popieram Twoją opinię !
        • kiedysbylam Re: Chyba mam obsesje 06.12.13, 10:34
          Jestem anonimowa więc napiszę
          ja mam obsesję niechcianej ciąży
          Nie sypiam z nikim
          Ale obsesja urosła
          Nawet po wizycie w toalecie mam obawy, że gdzieś...coś....mogło...
          Wiem jak to może śmiesznie brzmieć dla was
          Dla mnie nieco też
          Bo wiem na zdrowy rozum, że ciąza nie jest możliwa
          Ale te myśli są i nie dają mi spokoju
          To jak pułapka
          Nigdy nie sądziłam, że mnie, w miarę rozsądną i wykształconą osobę coś takiego spotka
          Obsesja znika jak przyjdzie miesiączka
          I do momentu jak nie mam kontaktu z facetami - jest super
          Potem gdzieś pójdę na imprezę, albo ktoś mnie odwiedzi, ta nieszczęsna toaleta i znowu się zaczyna
          • nvv Re: Chyba mam obsesje 06.12.13, 11:02
            Po prostu się boisz ew. niechcianej ciąży. Jedyny sposób na strach to poprzez niego
            • kiedysbylam Re: Chyba mam obsesje 06.12.13, 11:23
              wkładki dają mniejsza pewność niż tabletki - przeanalizowałam wszystko.
              Wychodziłam w życiu z różnych problemów
              mam nadzieję, że i z tego wyjdę sama
              Zaczęłam wczoraj czytać - zaraz poczytam o tym dziecku...
              Znalazłam mały króciutki tekst, który jednak do mnie trafia.

              MYŚLI BUDZĄ UCZUCIA
              które
              SĄ ŹRÓDŁEM ZACHOWAŃ
              które
              URUCHAMIAJĄ DALSZE MYŚLI
              które
              NA NOWO ROZPOCZYNAJĄ CYKL

              Nie chce tabletek!!!!
              Wiem już skąd jest temn problem ale to zbyt osobiste na forum
              Zaczynam zatem u źródłą
              Dziś czuję się lepiej
          • ann-agol Re: Chyba mam obsesje 06.12.13, 11:22
            Krótko mówiąc potwierdzam wszystko co napisałam wcześniej. Twój przypadek podobny jest do mojej siostry. Miała obsesje dotyczącą wypadku samochodowego a konkretnie, że kogoś potrąciła. Przyjeżdżała do mnie w odwiedziny samochodem, potem wracała do domu - również samochodem, a mieszkała 2 km dalej. Pogodzinie dzwoniła i prosiła mnie, żebym spojrzała przez okno i upewniła się, że na pewno nie spowodowała wypadku i nie zraniła lub zabiła kogoś. Wcześniej oczywiście przez tą godzinę sama jeździła i sprawdzała, a mojej opinii potrzebowała, żeby jeszcze raz się upewnić bo nie wystarczyło jej to, że sama sprawdziła. 5 razy. Ludzie, którzy nie znają problemu chyba pękli by ze śmiechu lub postukali się w głowę na szczęście ja wiedziałam co to znaczy i robiłam to o co prosiła. Mam nadzieję, że chociaż trochę jej pomogłam. Dobry psychiatra ustawił ją na lekach i w końcu poczuła, że żyje. Zrobiłaś pierwszy krok - zdefiniowałaś problem i zdajesz sobie sprawę, że mimo, że czujesz realność tego zagrożenia, wiesz, że nie zrobiłaś nic aby zajść w ciążę - czyli coś jest nie tak. Moja propozycja: jak wyżej - dobry lek, potem psycholog bo takie objawy nigdy nie pojawiają się bez powodu. Uderzysz sie w kolano - odczuwasz ból. Rany duszy też muszą dawać jakieś objawy stąd depresje, nerwice, natręctwa, lęki itd....
            • kiedysbylam Re: Chyba mam obsesje 06.12.13, 11:27
              Dziękuję Ci
              Ja własnie tego się boję - krytyki i zrobienia z siebie pośmiewiska - ludzie są różni
              A ja zdaję sobie sprawę jak dziwacznie to brzmi
              ja bardzo chcę drugie dziecko BARDZO
              Ale jestem sama i nie wyobrażam sobie tego
              I tutaj się wszystko zaczęło
              Chęć i strach - zabójcze połączenie jak dla mnie
              Odliczam czas do kolejnej miesiączki
              Udaje mi się, bo nie wyddaje już na testy i na badania krwi a straciłam już fortunę na to
              W sumie to za te pieniądze można fajnie dać radę z drugim dzieckiem :-D

              Staram się
              Myślę, że nikt nie zna mnie lepiej niż ja sama
              leków się boję jak ognia
              To w jakim miejscu byłam pół roku temu a teraz - niebo a ziemia
              Widzę efekty
              Ale......musiałam napisać, męczę się z tym sama
              Chcę czasami to z siebie wyrzucić i nie być wytykana palcami
              • ann-agol Re: Chyba mam obsesje 06.12.13, 12:21
                Trzymam za Ciebie kciuki ! Nie jesteś sama - są ludzie którzy przeszli przez to samo i pozostawili za sobą. Widzę, że "przyjrzałaś się" już dobrze problemowi i świetnie dajesz sobie radę. Czasem wystarczy świadomość, że są tacy, którzy rozumieją i to wystarczy by z większym optymizmem spojrzeć w przyszłość. Pozdrawiam.
                • kiedysbylam Re: Chyba mam obsesje 06.12.13, 13:09
                  Tak
                  Masz rację
                  Mnie zabija to, że jestem z tym sama
                  Czuję się jak dziwoląg
                  Wczoraj, kiedy zdecydowałam się podzielić tym - ulżyło mi
                  Zobaczyłam, że może i jestem dziwniejsza niż inni - ale nie jestem sama
                  Dla mnie to bardzo bardzo wazne - zupełnie inaczej sie nawet dzisiaj czuje
                  • ann-agol Re: Chyba mam obsesje 06.12.13, 14:40
                    Pomyśl o tym jeszcze inaczej. Mimo, że pewnie nie zawsze jest to przyjemne to jesteś w pewien sposób wyjątkowa. Zmierzyłaś się z problemem o którym wielu nie ma pojęcia, dałaś radę i wzmocniłaś się duchowo - nie wiem ile masz lat ale stałaś się dojrzalsza. Przyjdą do Ciebie ludzie mówiąc o jakiś dziwnych błachych problemach, że mąż krzywo spojrzał, że nie chce chodzić z nią na zakupy, że nie sprząta i to już konieć dramat..., że mała premia w pracy, że za gruba, za chuda, , a Ty patrfząc na nich pomyślisz tak jak Bodzio Linda w kultowym filmie - "Co oni wiedzą o o końcu, załamaniu, dramacie." I pamiętaj - co nas nie zabije to nas umocni. Z czasem jest łatwiej bo znasz już siebie i swój organizm i wiesz jak reagować.
                    • szaman.ka Re: Chyba mam obsesje 06.12.13, 16:24
                      Jednak ten uraz,który spowodował powstanie tej obsesji powinnaś przerobić z terapeutą.Być może nie przeżyłaś żałoby po utracie czegoś,co się skończyło?Takie mam wrażenie.Z tego, co piszesz wynika,że masz już jedno dziecko.Być może jako samotna matka musiałaś być silna i dawać sobie radę z wszystkim sama ,tak jak piszesz.Tymczasem,psychika potrzebuje,by takie rzeczy przeżyć do końca.Nieprzeżyta żałoba może takie figle w psychice powodować.Dzięki tej obsesji,chcąc nie chcąc, ciągle musisz się zajmować sobą.
                      • kiedysbylam Re: Chyba mam obsesje 06.12.13, 18:04
                        szaman.ka napisała:

                        > Jednak ten uraz,który spowodował powstanie tej obsesji powinnaś przerobić z ter
                        > apeutą.Być może nie przeżyłaś żałoby po utracie czegoś,co się skończyło?Takie m
                        > am wrażenie.Z tego, co piszesz wynika,że masz już jedno dziecko.Być może jako
                        > samotna matka musiałaś być silna i dawać sobie radę z wszystkim sama ,tak jak p
                        > iszesz.Tymczasem,psychika potrzebuje,by takie rzeczy przeżyć do końca.Nieprzeży
                        > ta żałoba może takie figle w psychice powodować.Dzięki tej obsesji,chcąc nie ch
                        > cąc, ciągle musisz się zajmować sobą.

                        Czytasz we mnie jak w otwartej książce............ aż mam dreszcz
                        • kiedysbylam Re: Chyba mam obsesje 06.12.13, 18:05
                          sobą zajmować.............nigdy tak na to nie patrzyłam...to coś zupełnie nowego dla mnei
                      • nvv Re: Chyba mam obsesje 06.12.13, 18:18
                        > Być może nie przeżyłaś żałoby po utracie czegoś,co się skończyło?
                        >[...] Tymczasem,psychika potrzebuje,by takie rzeczy przeżyć do końca.
                        > Nieprzeżyta żałoba może takie figle w psychice powodować.

                        A jak się przeżywa taką żałobę? Pytam serio.

                        • kiedysbylam Re: Chyba mam obsesje 06.12.13, 18:30
                          Zakładając, że nie przeżyłam jej tak jak trzeba - to nie mam pojęcia.
                          Robiłam wszystko, żeby tylko od niej uciec...
                          • nvv Re: Chyba mam obsesje 06.12.13, 18:43
                            Bo i chyba na tym to polega, aby zająć sobie zajęcie, poznać nowych ludzi, itp. i żyć, zamiast rozpamiętywać.
                            • kiedysbylam Re: Chyba mam obsesje 06.12.13, 19:10
                              ale uciekanie od emocji i duszenie ich nie jest dobre - jak ich nie przezyjesz to one nie znikną
                              • szaman.ka Re: Chyba mam obsesje 06.12.13, 20:16
                                No właśnie.Niestety, nie znikną,lecz żyją swoim życiem, poza kontrolą świadomości danej osoby i mogą powodować takie objawy jak u Ciebie,albo inne, w postaci np. choroby fizycznej.
                              • 1lapaz Re: Chyba mam obsesje 06.12.13, 20:58
                                na twoim miejscu zdecydowalbym sie na spirale, z nia nie da sie zajsc w ciaze... na 99%
                                poza tym wszystko trzeba zaakceptowac jako część życia, jestesmy kobietami i cos sie z tym wiąże fajnego i niestety bardzo stresujacego, ale jeszcze tak nie było zeby jakoś nie było :)
                        • szaman.ka Re: Chyba mam obsesje 06.12.13, 20:11
                          Jak się przeżywa żałobę? Podobnie jak po śmierci kogoś bliskiego.Trzeba dopuścić wszystkie bolesne uczucia do siebie i je przeżyć.To mogą być takie uczucia jak:gniew, złość,smutek,rozpacz,tęsknota itp.
    • an.gela5 Re: Chyba mam obsesje 06.12.13, 23:14
      Ja poswiecilam moj cenny czas, bo myslalam, ze powazny problem a to troll:(
      • szaman.ka Re: Chyba mam obsesje 07.12.13, 10:31
        Ja nie wiem czy to troll.Owszem,te lęki się wydają bardzo irracjonalne,ale większość lęków jest irracjonalna.
        • kiedysbylam Re: Chyba mam obsesje 07.12.13, 18:59
          dziekuje za uznanie mnie za trola - jednak i tutaj nie mam co liczyć na zrozumienie. Pośmiałaś się juz ze mnie?
          Ludzie są jednak podli
          • szaman.ka Re: Chyba mam obsesje 07.12.13, 19:08
            To do mnie skierowałaś te słowa? Ja cię ani za trolla nie uznałam,ani się z Ciebie nie śmiałam.
            • kiedysbylam Re: Chyba mam obsesje 07.12.13, 19:56
              nie
              nie do Ciebie oczywiscie, wybacz...tak niefortunnie wpisałam....
              • 1lapaz Re: Chyba mam obsesje 07.12.13, 22:28
                trolem jest zawsze debil , ktory nie rozumie zasad wyszukiwania w googlach...
                forum dziala zawsze na zasadzie wzajemnego zaufania i udzileania rad, moze nie konkrtenej osobie, ale w jakimś szerszym kontekscie.. cos pisze, bo mam zyciowe doswidczenie w sumie zawsze rade, nie glupoty w stylu teorii spiskowych o trollingi for ex...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka