Dodaj do ulubionych

Moja Dusza Choruje

11.03.14, 13:35
Witam musze sie wyżalic......mam dwoje dzieci 5letniego i 3 letniego chłopca,wspaniale sie czułam po pierwszym porodzi-Fala miłosci uderzyła mnie z 10krotna moca!!! Ale jako "pierworódka" niedoświadczona ,wierzyłąm lekarzom na słowo,nikt mi nie powiedzial po porodzie ze dziecko urodzilo sie niedotlenione....a co za tym idzie szeereg opoznien w rozwoju ( ciaza wzorowa,dopiero po roku lekarze uswiadomili mnie ze za pozno polozne wywolaly akce porodowa ;-() dziecko ma niedosluch,napiecie miesniowe,zaburzenia si,rehebilituje go od urodzenia,nikt mnie nigdzie nie kierowal ,sama musialam wyszukac pomocy dla mojego dziecka!!!! obecnie jest pogodnym slicznym pieciolatkiem ale wymagajacym intensywnych terapii,zeby "nadganiac rowiesnikow" codzienni jezdze z nim na rozne terapie.....mimo wszystko zdecydowalam sie na drugie dziecko,ciaza wzorowa,porod wzorowy.......rozwoj wzorowy...az do momentu powiklac poszczepiennych !!!!! (nie bede sie rozpisywac) Obecnie Dziecko ma zdiagnozowany AUTYZM !!! jest przeslicznym chlopcem,wogole nie wyglada jakby cos mu dolegalo a jednak.....ma obecnie 3 lata -prawie nic nie mowi...z nim rowniez jezdze na przerozne rehabilitacje 4x w tygodniu!!!! Jestem załamana-boje sie bardzo o przyszlosc moich dzieci,do tego powiem szczerze ze "łagodnie mówiac" w malzenstwie mi sie nie uklada;-( Zawsze bylam zadbana dziewczyna-kobieta,ale teraz cały moj czas i wiekszosc pieniedzy pochłaniaja rehabilitacje dzieci,juz czasami nie mam sily jak kolejny raz spozniam sie do przedszkola bo moje mlodsze dziecko 40min odmawia wlozenia ubrania,juz cholera mnie bierze jak 15 raz w tygodniu jade ta sama droga na terapie ,juz zalamuje rece jak kolejny raz słysze upokarzanie ze strony mojego meza.Wstaje rano i robie wszystko dla dobra dzieci ale widze ze zaczynam powoli zaniedbywac podstawowe kwestie,nie mam sile na zabawe z dzieciakami,nie chce mi sie posprzatac w domu,nie chce mi sie zadbac o siebie...nie chce mi sie odbudowywac relacji z mezem.;-( MOJA DUSZA CHORUJE ;-(
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: Moja Dusza Choruje 11.03.14, 14:16
      Mam też "dziecko" niepełnosprawne, pisze w cudzysłowiu, bo ma juz 22 lata.
      Nie chce pisac o szczegółach na forum, bo są tu ludzie, którzy lubia takie informacje wyciagac przeciw mnie.
      W każdym razie córka tez była niedotleniona przy porodzie, wolniej sie rowijała, poszła rok później do szkoły, była w szkole integracyjnej, miała obniżone wymagania szkolne. Wymagała długoletniej terapii i reedukacji, chodziła i na integracje sensoryczną i na hipoterapię, miała tez terapie psychologiczna, a ja z nią. Do tej pory zostały pewne problemy nie rozwiązane, a niekóre nigdy nie zostaną rozwiązane (choroba nieuleczalna).
      Ale dzieki Bogu jest w stowarzyszeniu, które pomaga osobom niepełnosprawnym, ostatnio miesiąc mieszkała w mieszkaniu przejściowym z koleżankami i instruktorką rozwijając swoja samodzielność. Niedługo może pójdzie na praktykę zawodową.
      Jest bardzo kochaną, wrażliwa osobą.
      Tak, że niepełnosprawnośc nie oznacza jeszcze "końca świata", jest duzo form pomocy, fundacji, stowarzyszeń, duzo form terapii. W przypadku autyzmu moge polecic "Synapsis" - moja córka była tam diagnozowana - na pierwszy rzut oka pani psycholog powidziała, że ma autyzm, ale to sie nie potwierdziło po szczegółowym wywiadzie. Może u Ciebie tez tak będzie - mojej córce juz zdiagnozowano głuchote po takich prostych testach jak reakcja na klaskanie, głos, a po badaniu audio okazało sie, że słyszy normalnie, więc róznie z tymi diagnozami bywa.
      Wazne, żeby znaleźć dobrych specjalistów. Ale tez nie należy przesadzac z tymi terapiami, może ktos mógłby ci pomóc, bo sie zmęczysz chcąc wszystkiemu zaradzic sama.
      Wiem, że na początku to wyglada przerażająco, że wymaga to nielada trudu od rodziców, i madrości i cierpliwośc w w ychowaniu. Ale wierzę, że dasz radę :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka