bardotka35
07.04.14, 23:51
Jak to ideologia skrzywia spojrzenie na rzeczywistość. Czasu nie miałam i sobie kupiłam po drodze obiad domowy z wielkim schaboszczakiem i obok stolik, a tam wcinają "trawę", czyli jakieś warzywka wegetariańskie i mi mojego schabowego zajeżdzają wzrokiem potępienia. Aż mnie nerwowo zatrzęsło. Czyli mojego schabusia obrzydzić mi chcą wzrokiem a mnie potępić jako niewrażliwą, a oni tacy lepsi, takie sprawiali wrażenie.
Tak więc nie pozwoliłam by splugawili mojego schabusia i ostentacyjnie zajadam dodając że jak się kocha zwierzęta to je się zjada. Nie zrozumieli, ale to mnie sprowokowało do wyjaśnienia dlaczego wegeterianie to zbrodniarze zwierząt.
Dlatego wegetarianizm to apokalipsa zwierząt bo jemy głównie zwierzęta chodowlane, więc jakby ludziom odbiło na wegetarnianizm, to by ludzie nie chodowali zwierząt, czyli świnki zniknełyby z planety w trybie natychmiastowym jako gatunek. Na wolności nie przeżyje, a brak zjadających to brak chodowania świnek. Nie spotkałam wegetarian którzy walczą o lepsze warunki zwierząt , oni się jedynie obrazili i nie jedzą zamiast ulepszać warunki by sobie świnka szczęśliwie żyła, a im mniej się je tym świnek mniej choduje czyli nie są powoływane do życia. Tak więc jak kochasz zwierzęta to je zjadaj.