Dodaj do ulubionych

wybaczliwosc i wielkodusznosc

21.08.14, 07:59
Niektore nurty psychologii, glownie te zwiazane z jakas tam duchowoscia (np filozofie 12 krokowe) promuja pozytywna reakcje na negatywne zdarzenia, tzn np. na czyjas agresywna uwage- usmiech, na nieuzasadniona krytyke- zgode itp.

Od dawna mnie to zastanawia. Niegdys budzilo sprzeciw, dosc silny bo kojarzylo mi sie to wprost z syndromem sztokholskim, byciem kozlem ofiarnym itp. Ale zaczalem sie nad tym glebiej zastanawiac.

Taka postawa moze wynikac, wg mojej obserwacji, z trzech podejsc: skrywanej pewnego rodzaju pychy, duzej obojetnosci albo na trzecim miejscu- owo bycie kozlem ofiarnym.

Jezeli ktos mnie agresywnie atakuje, np jest zlosliwy, moge zatem pomyslec, ze pewnie jest glupi/chory psychicznie/sfrustrowany/slaby- ale tutaj balansuje na granicy owej pychy czy poczucia wyzszosci (oto ja dojrzaly wybaczam wielkodusznie maluczkim i niedorozwinietym).

Jezeli wytlumacze sobie, ze to mnie nie rusza, ze to tylko opinia, nie ma znaczenia itp- czyz nie popadam w pewien rodzaj spolecznej izolacji, gdzie wychodze z zalozenia, ze wlasciwie interakcje, wzajemne oceny, inspiracje midzy ludzmi nie istnieja i sa uluda.

Jezeli z kolei wytlumacze sobie, ze ta osoba na pewno ma racje lub prawo to robic, to staje sie ofiara, kozlem ofiarnym, stawiam sie nizej niz innych.




Jest oczywiscie inna opcja, zadna z tych trzech, ktora promuje mainstreamowa psychologia- czyli tzw asertywnosc, wyrazenie swych prawdziwych uczuc (czyli np negatywnych) a nie usmiechanie sie czy przymuszanie do pozytywnych reakcji. Moznaby machnac reka i powiedziec, ze nie ma zatem o czym gadac.

No ale sa te szkoly i osoby, ktore w to wierza i to promuja i zapewne w wiekszosci wypadkow z dobrych intencji z przekonaniem, ze tak jest lepiej, ciekawi mnie jakie inne poza tymi trzema 'tlumaczeniami' istnieja i czy istnieje swiadomosc tych trzech.
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 21.08.14, 14:58
      Próbujesz wytłumaczyć, zracjonalizować tego co się nie daje zracjonalizować.
      To trzeba poczuć bo ani duchowość ani uczucia nie dają się racjonalizować.
      Ty też masz uczucia i duchowość - tylko nie da się ich poznać w taki
      sposób jak próbujesz.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • kropidlo5 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 21.08.14, 18:04
        Moze i tak, ale moze tez probuje opisac slowami uczucia. Uczucia sa pochodna slow, bo sa tez pochodna pojec. Uczucia= emocje przefiltorwane przez ludzka pojeciowosc. Tak mi to wyglada.

        Oczywiscie, to co ubieram w slowa albo jak mowisz racjonalizuje, mozna tez oddac w formie uczuc. Opisac uczucia. Wymienic.No chyba, ze uwazasz, ze uczuc nie da sie w ogole wyrazic slowami, no ale jak sie ich nauczyc skoro nie mozna ich przekazac (jak rodzice przekaza je potomstwu?)

        Tak wiec to, co opisalem, mozna przelozyc na uczucia. Wiec sytuacja jeden to uczucie jakie- pychy, pogardy w skrajnej formie, ale tez dumy (duma i pogarda moga isc w parze). Moze tez z drugiej strony- uczucia litosci, poblazania.
        Sytuacja dwa to brak uczuc (czyli obojetnosc) ale nie wiem, czy mozna nie miec uczuc- mozna je raczej chyba tylko wyprzec.
        Sytuacja trzy to z kolei uczucie strachu, leku, nieufnosci itp.

        • mskaiq Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 22.08.14, 14:29
          Obojętność jest też uczuciem. Istnieje wiele sposobów, mechanizmów obronnych
          aby nie przeżywać uczuć. Np. zamienić uczucie na działanie.
          Można wyrażać uczucia za pomocą słów, ale słowa nie oddają tego co się czuje,
          uczucia i słowa to dwa różne sposoby poznawcze.
          Podobnie z duchowością. To jeszcze inny sposób poznawczy.
          Pozdrawiam.
          • kropidlo5 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 23.08.14, 21:15
            Nie zgadzam sie, ze uczucia i mysli to cos odrebnego, mp psychologia kognitywno-poznawcza jest oparta na zalozeniu, ze wszystko co odczuwamy jest rezultatem tego, co myslimy.
            Zgadzam sie, ze racjonalizacja uczuc to mechanizm obronny, ale to nie oznacza, ze uczuc nie da sie opisac.

            Tak czy owak, moj wpis skupia sie wlasnie na tym odcinku 'co mysle, kiedy cos sie dzieje i co wskutek tego czuje'. W reakcji na czyjes slowa cos sie mysli i potem cos czuje, nawet jesli to sa mysli automatyczne.
      • kropidlo5 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 25.08.14, 22:05
        Msqui, mam pytanie, czy wybalbys gwalcicielowi, ktory zgwalcil i pobil Twoja zone, jak bys to zrobil i co bys czul wobec takiej osoby (wiem, ze nie da sie do konca opisac, ale mniej wiecej)
    • por.ro Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 21.08.14, 15:17
      Nie ma lepszej zemsty niż całkowite wybaczenie. Wyobraź sobie, że wybaczasz komuś, kto zrujnował ci życie.
      • md.123 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 21.08.14, 17:40
        Uważam, że podobne należy zwalczać podobnym i uśmieszek politowania na czyjąś furię to tak naprawdę uświadamianie danej osobie że jesteśmy 'ponad', że mamy swoje zamysły i wytłumaczenia i nic nas z tej drogi nie sprowadzi.oczywiście nie doradzam niekontrolowanej agresji ale lekkie odzwierciedlenie stanu emocjonalnego oponenta, wejście "w jego buty" może poprzez okazanie ze nie tylko on się wkurza-pomóc rozładować napięcie.

        ale..czy ktoś mnie o coś pyta:(.
        • kropidlo5 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 21.08.14, 18:08
          No tak, to dobvra strategia ponoc- cisza na krzyk, spokoj na agresje, politowanie na furie, wybaczenie zamiast zemsty- tylko ze czesto to jest granie w te gre 'kto kogo' i choc nie wprost- jest to postawa konfrontacyjna, wrecz agresywna. No bo jesli mam kogos pokonac swoim spokojem- no to chocby spokojne- to jest owo pokonywanie.

          Nie mowie, ze to zle, absolutnie, chodzi o to, ze w mysl tych teorii o odpowiadaniu dobrem na zlo fundamentem jest milosc. zastanawiam sie, na czym owa milosc polega. z jakich uczuc sie klada.
          Ktos pluje w twarz- i co ta milosc oznacza? Ktos pewnie powie, ze milosc jest zrodlem, no ale- wlasnie, czego? Milosc przeklada sie na co w takich wypadkach? Na obojetnosc?
          • por.ro Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 21.08.14, 18:21
            Sytuacje, które opisujesz, są prosta drogą do nerwicy i innych "psychoz".
            Czy nie lepiej było jak ktoś mnie obraził wyzwać go na pojedynek? Strzelić gnojowi w cylinder :)
            Broń Boże nie zabijać.
          • clarissa3 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 21.08.14, 18:38
            Raczej zlozona sprawa - zalezy od wielu aspektow. Kim dla nas jest ta ublizajaca nam w jakichs sposob osoba, po pierwsze, bo ten dystans sie liczy. Nie wezmiesz sobie do serca jakiegos przechodzacego zula ktory tak ma, pwenie, i inaczej nie potrafi..

            Inna sprawa z kims blisko powiazanym, np. rodzenstwem. No sa jeszcze te po srodku, jak np. w robocie.

            Z ta psychologia tez skomplikowana sprawa - pamietac trzeba o tym ze, obmyslaja ja ludzie! Sa trendy, sa przepychanki ktorego teoria lepsza i wazniejsza, sa mody bo np. gosciu wiecej egzemlarzy wydrukowal wiec i wiecej ludzi go przeczytalo co wiaze sie z tym ze wiecje mu moglo uwierzyc. A z nauka jest tak jak ze wszystkim wciaz - silniejszy wygrywa! Zwroc uwage na to ze do dosc niedawna w ogole w niej kobiety nie uczestniczyly. Naukowiec to byl mezczyzna! Ile sie biedna Currie Sklodowska musiala nameczyc zeby jej Nobla przynano - a i tak ja potem wygryzli i opluta i sponiewierana gdzies w osobnosci skonczyla.

            Bo to goscie rodzaju meskiego glownie popisywali sie swoimi umiejetnosciami, opisali nam swiat tak jak go widzieli sami, kobiet o zdanie raczej nie pytajac - czy podejrzenia juz ten sam fakt nie rodzi?

            Nie wszystko jest bzdura, oczywiscie, ale zbyt duza czesc niestety jest - czy pamietasz zalecenie modne do niedawna zeby drugiemu mowic ze cos tam co nam robi nas boli? ..bo ze on niby niedoinformowany? No i efekt w wielu przypadkach bywa taki ze na skutek takiego zwierzenia oprawca bardziej przykreca sruby no bo sam mu mowisz jak na pewno celnie cie zranic!

            Podobnie z ta miloscia moze byc. A jak wiesz, wielu ma problem co to przede wszystkim jest ta milosc... Sa tacy co im sie to z seksem miesza - wiec milymi sie staja jedynie gdy dasz im nadzieje na spolkowanie, sa inni ktorzy miluja co sie da - i daja lazic po sobie bog wie komu i wszystkim.

            Nie dojdziesz ;)
            • clarissa3 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 21.08.14, 18:56
              Zabawne bo, po napisaniu na ten cytat trafilam przypadkiem:

              Thursday's Thought- "We can let the circumstances of our lives harden us
              so that we become increasingly resentful and afraid,
              or we can let them soften us, and make us kinder.
              We always have the choice."
              — Dalai Lama

              Czyli ze Dalai Lama sugeruje nam ze zawsze mamy wybor jak zareagujemy, i do nas on nalezy - podoba mi sie to, bo to kombinowanie co nam sie oplaca a co nie (te nicby ze tak lepiej) to troszku takie terazniejsze jest, i manipulacja mi zalatuje ...
            • kropidlo5 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 24.08.14, 10:16
              Zgadzam sie Clarissa, ze wiele jest nurtow i nic nie jest 'prawda objawiona' w psychologii a juz tym badziej jak zaczyna krzyzowac sie to z moralnoscia, etyka, czy tzw duchowoscia.


              > Nie wszystko jest bzdura, oczywiscie, ale zbyt duza czesc niestety jest - czy p
              > amietasz zalecenie modne do niedawna zeby drugiemu mowic ze cos tam co nam robi
              > nas boli? ..bo ze on niby niedoinformowany? No i efekt w wielu przypadkach byw
              > a taki ze na skutek takiego zwierzenia oprawca bardziej przykreca sruby no bo s
              > am mu mowisz jak na pewno celnie cie zranic!
              >


              Tak, tez mnie to nieraz zastanawialo i doszedlem do wniosku, ze dzialania w psychologii musza wystepowac w calych pakietach, natomiast jakas tam metoda oderwana sama w sobie moze poczynic wiecej szkod niz pozytku.

              Podam taki przyklad- cos co gryzlo mnie wiele lat. Mowi sie, ze trzeba wybaczac, zapominac urazy, bo to niszczy od srodka. I prawda. Ale pod 'niechecia' do wybaczenia moze kryc sie cos wiecej niz msciwosc. Moze kryc sie strach, ze wybaczenie oznacza przyzwolenie na kolejne dzialania nieakceptowane. Tak jakby wybaczam oznaczalo pozwalam.

              Dlatgo rownolegle z wybaczaniem musi zaistniec asertywnosc i umiejetnosc stawiania granic. Jesli ktos nie ma tego drugiego, to to pierwsze nie przyjdzie albo przyjdzie i beda oplakane skutki i potem juz bedzie problem.

              tak jak piszesz- istnial i istnieje silny trend promujacy mowienie o uczuciach wlasnych, z jednej strony celem tego jest nie krytykowanie i nie spekulowanie (typu specjalnie to zrobiles albo jestes wredny) natomiast no oczywiscie efektem ubocznym jest uczciwosc- odkrycie prawdy o sobie i teraz pojawia sie pytanie, co ta druga strona z ta prawda zrobi.

              Zapewne zaklada sie w ciemno, ze druga strona z ta prawda postapi ucziciwe i pewnie w wielu wypadkach tak bedzie, ale owszem- niektorzy moga uznac, ze znalezli 'slaby punkt'. Zreszta widac to na forach internetowych, ktos sie do czegos 'przyzna' a potem ktos inny tego zlosliwie uzyje. Ktos napisze, ze ma problem z relacjami miedzyludzkimi, a zlisliwiec mu to potem wytknie w innej rozmowie i to jeszcze w chamskich slowach typu 'jestes dzikus i socjopata, sam sie przyznales, to sie zamknij'

              Wszystko zalezy od klasy czlowieka, no ale bedac realista trzeba byc przygotowanym i na takie zachowanie. A tutaj moze sie za malo podkresla to, ze i tak moze sie zdarzyc i na to jest sposob. Mysle, ze jesli zalozenie wstepne jest zbyt naiwne 'wszyscy ludzie sa dobrzy, wszyscy zawsze dobrze chca' a potem ktos tak zrani to zaraz caly swiat sie wali, lepiej sie nastawic ze roznie jest i byc przygotowanym na rozne scenariusze.
              • clarissa3 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 24.08.14, 11:09
                a mnie przyszlo teraz do glowy ze, przeciez wiekszosc nasze - zwylkego czlowieka - wiedzy psychologii bierze sie nie ze jakichs doglebnych studiow latami w skupieniu odbywanych, a z wiedzy powierzchownej uzyskanej z kolorowych pism, czy szkolen ktore firmy nagminnie przeprawadzaja swoim pracownikom by ich nakrecic na bardziej agresywne sposoby sprzedazy jakichs tam produltow, wysylaja ich w pole i podjudzaja do agresji, lamania granic, itp. i stad to oderwanie o ktorym napisales ze: Tak, tez mnie to nieraz zastanawialo i doszedlem do wniosku, ze dzialania w psychologii musza wystepowac w calych pakietach, natomiast jakas tam metoda oderwana sama w sobie moze poczynic wiecej szkod niz pozytku.

                Innym aspektem 'wiedzy psychologicznej' jest fakt ze jej wiekszosc zgromadzona zostala na potrzeby businessu - to wszelkie badania marketingowe, analizy, wnioski, itp. ale robione na zlecenie firm czyli pod pewnym katem - wmowienia gawiedzi produktu, naklonienia go do czegos tam.. Wiele z tych badan jest suto oplacana, wnioski naginane...

                Mysle ze gdyby nasz swiat byl urzadzony tak ze nikt nikomu nie ma potrzeby wcisnac ani go zmanipulowac do robienia czegokolwiek to i 'nauka' psychologii by inaczej brzmiala.
        • brygada_ww Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 21.08.14, 19:37
          md.123 napisał:

          > Uważam, że podobne należy zwalczać podobnym i uśmieszek politowania na czyjąś f
          > urię to tak naprawdę uświadamianie danej osobie że jesteśmy 'ponad', że mamy sw
          > oje zamysły i wytłumaczenia i nic nas z tej drogi nie sprowadzi.oczywiście nie
          > doradzam niekontrolowanej agresji ale lekkie odzwierciedlenie stanu emocjonalne
          > go oponenta, wejście "w jego buty" może poprzez okazanie ze nie tylko on się wk
          > urza-pomóc rozładować napięcie.

          Samo uswiadomienie, ze jestesmy "ponad" moze prowadzic do postawy, gdzie "madrzejszy glupszemu ustepuje", a w tym wszystkim nie chodzi o to, zeby ustepowac, bo oponent nas zniszczy. Nie nalezy pozwalac sie niszczyc, w sytuacji, gdy jestesmy atakowani, musimy sie bronic. Te dwie postawy rowniez nalezy odrzucic:
          1. "Gdy ktos w ciebie kamieniem, to ty w niego chlebem"- nie, nalezy znalezc ciezszy kamien.
          2. "Gdy ktos uderzy cie w policzek, to ty nadstaw drugi"- nie, nalezy oddac i zadbac o to, zeby sytuacja nie powtorzyla sie.


          > ale..czy ktoś mnie o coś pyta:(.

          O co Cie spytac?
    • malwi.4 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 21.08.14, 21:40
      Mam takie momenty, że mnie to zwyczajnie nie dotyka. I nawet nie o to chodzi, że macham ręką. Po prostu spływa to po mnie. Jest to dla mnie bez znaczenia.

      Z resztą, gdy słabszy psychicznie zacznie grać w tę grę, którą silniejszy narzuca - zwykle zostaje pokonany. Szkoda czasu.
    • ankja35 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 22.08.14, 15:13
      Nasuwają mi się dwa podejścia: człowieka zdystansowanego oraz chrześcijanina. Ten pierwszy nie zważa na zaczepki, jest pewny siebie i nie chce mu się gadać z kimś kto go krytykuje, obraża itp. Tutaj może mieć ten wpływ czynnika sytuacyjnego tj. jak mam dobry dzień, to nikt i nic nie jest w stanie wyprowadzic mnie z równowagi/dobrego nastroju.

      Ten drugi typ (chyba jednak tylko teoretyczny, zwłaszcza w Polsce) kieruje sie zasadą "biją Cię? nadstaw drugi policzek" czyli w sumie jest to Twój typ ofiary z powyższych kategorii.
      • brygada_ww Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 22.08.14, 15:49
        Ten drugi typ (chyba jednak tylko teoretyczny, zwłaszcza w Polsce) kieruje sie zasadą "biją Cię? nadstaw drugi policzek" czyli w sumie jest to Twój typ ofiary z powyższych kategorii.

        E tam zaraz ofiary, to sa zwolennicy milosci dojrzalej;)
        • mona.blue Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 25.08.14, 13:56
          brygada_ww napisała:

          > Ten drugi typ (chyba jednak tylko teoretyczny, zwłaszcza w Polsce) kieruje s
          > ie zasadą "biją Cię? nadstaw drugi policzek" czyli w sumie jest to Twój typ ofi
          > ary z powyższych kategorii
          .
          >
          > E tam zaraz ofiary, to sa zwolennicy milosci dojrzalej;)

          Dojrzałe chrześciajaństwo zaleca kochać nieprzyjaciół, przebaczać ciągle i nadtawiać drug policzek. Wiem, że to brzmi dośc nierealnie.
      • kropidlo5 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 24.08.14, 10:22
        ankja35 napisał(a):

        > Nasuwają mi się dwa podejścia: człowieka zdystansowanego oraz chrześcijanina. T
        > en pierwszy nie zważa na zaczepki, jest pewny siebie i nie chce mu się gadać z
        > kimś kto go krytykuje, obraża itp. Tutaj może mieć ten wpływ czynnika sytuacyjn
        > ego tj. jak mam dobry dzień, to nikt i nic nie jest w stanie wyprowadzic mnie z
        > równowagi/dobrego nastroju.
        >
        > Ten drugi typ (chyba jednak tylko teoretyczny, zwłaszcza w Polsce) kieruje sie
        > zasadą "biją Cię? nadstaw drugi policzek" czyli w sumie jest to Twój typ ofiary
        > z powyższych kategorii.



        Tak, no ale wlasnie pytanie jest, skad owo zdystanowanie sie bierze, z jakich mysli, nawet niechby automatycznych. Ktos np ujawnia publicznie sekret, ktory powierzyles tej osobie- i mozesz pomyslec 'ale wredna suka' a mozesz odwrotnie' biedna, psychicznie chora osoba' i teoretycznie to pierwsze to zla postawa, ale to drugie tez nie do konca szlachetna?

        To taka otwarta dyskusja, bo wiadomo, pomyslec mozna wiele rzeczy, no ale zakladamy, ze jest jakas silniejsza emocja, i ze te emocje sa u wiekszosci ludzi naturalne. Np naturalna reakcja na zawstydzenie bedzie u wiekszosci ludzi zawstydzenie, taka pierwsza reakcja, ale potem juz mysli plyna roznym tokiem. Pojawia sie myslenie tzw optymistyczne, albo i nie:)

        • clarissa3 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 24.08.14, 11:28
          takie zdystansowanie moze sie brac chociazby z wieku - miedzy innymi - bo czy to nie dziala troszke na zasadzie skojazen? Ze, zalezy czy trafisz w guzik i go nacisniesz czy moze pojdzie kolo guzika? Ze starszy bedzie mial wiecej pamieci, czyli guzikow ktore mu mozna ponaciskac, a mlodszy mniej? Znow, ci mlodsi tez beda sie roznic i taki w domu poobijany bedzie sie bardziej rzucal niz taki co go glaskana i na rekach noszono z usmiechem..? od tej odpornosci czyli braku ran i odciskow, mniejszej ich ilosci w duszy moze to zalezy co tam delikwent pomysli i jak zareaguje..? a kazdy ma inaczej, wiec..?

    • witchland Nadstaw drugiego policzka... 23.08.14, 12:24
      Mi sie wydaje, ze tutaj chodzi aby nie wchodzic w ich gre... Nie eskalowac agresji. krytyki i zlego zachowania...Nie przyjmowac ich postaw.

      Czyli nie mscic sie.
      Poza tym trudno jest mi wyobrazic sobie aby reagowac dobrem na czyjes zlo i manipulacje.

      Wszak jezeli w ten sposob ten ktos pokazuje jak malo dla niego czy niej znacze, to sposob takiego postepowania nie daje tym ludziom nic wzamian, jak tylko to, ze ich falsz i zaklamanie ma dobry grunt do rozprzestrzeniania sie poniewaz jest pelen akceptacji i bez stawiania im granic...
      Poza tym relacje pomiedzy doroslymi sa zawsze na warunkach. A w ten sposob traktujemy tego kogos jak infantyla... A nie rownego sobie, w sumie taka dobrotliwa reakcja ...tez jest plena zla.
      • clarissa3 Re: Nadstaw drugiego policzka... 23.08.14, 12:31
        wiesz, wydaje mi sie ze tez i o jakas 'oplacalnosc' chodzi - czy rzeczywiscie 'oplaca' mi sie reagowac na jakies tam jakiegos tam, wchodzic w te gre, angazowac i energie marnowac na kogos kto i tak nie pojmie ani sie nie zmieni?.. no bo swiata sam nie naprawi przeciez...
    • mona.blue Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 25.08.14, 20:58
      Można chyba wybaczać, nie wynosząc się nad innych ani nie będąc ofiarą. Po prostu uznać, że ktoś nas skrzywdził, a my jesteśmy w stanie mu wybaczyć.
      • kropidlo5 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 25.08.14, 22:07
        Mona stwierdzasz fakt, ja nie mowie, ze nie mozna czy mozna wybaczac, tylko zastanawiam sie, jak sie w takiej sytuacji czuje.

        A tak w ogole to nie chodzilo mi o samo wybaczanie, bo to za duze slowo. Raczej chodzilo o sposob tlumaczenia sobie nieuprzejmych zachowan w codzienych sytuacjach.

        To nie musi byc zaraz cos wielkiego, co wymaga wybaczania, jakichs procesow dlugich. To moze byc nadepniecie na stope bez powiedzenia przepraszam albo glupi komentarz na temat tuszy.
        • clarissa3 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 25.08.14, 22:30
        • mona.blue Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 25.08.14, 22:43
          Starałam się przekazać, w nawiązaniu do Twojego pierwszego posta, że nie trzeba przy wybaczaniu czuć się lepszym od kogoś, wynosić się nad niego ani czuć się ofiarą.
          Chodziło mi o to, że można starać sie zrozumieć motywy takiego postępowania, ale to bardzo trudne. Najłatwiej chyba faktycznie pomyśleć sobie, że ta druga osoba jest głupia/agresywna/nieprzyjazna.
          • wiolcia29_2 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 25.08.14, 22:57
            Takie wybaczanie to bardzo długotrwały proces. Zastanawiam się, czy jest to możliwe w przypadku bardzo trudnych doświadczeń. Chodzi o to, żeby nie zakopać się w poczuciu żalu, zracjonalizować powody krzywdziciela.
            • wiolcia29_2 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 25.08.14, 23:00
              Myślę, że zdecydowanie łatwiej jest wybaczyć, gdy się jest osoba wierzącą. Przed oczami mam obraz Jana Pawła II, który wybaczył zamachowcy. Trochę było to dla mnie, i jest może nadal, trudne do zrozumienia.
            • brygada_ww Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 26.08.14, 00:39
              wiolcia29_2 napisała:

              > Takie wybaczanie to bardzo długotrwały proces. Zastanawiam się, czy jest to moż
              > liwe w przypadku bardzo trudnych doświadczeń. Chodzi o to, żeby nie zakopać się
              > w poczuciu żalu, zracjonalizować powody krzywdziciela.

              Dlatego szkoda mi na to czasu, ja nie wybaczam, ja wpie...m.
              • wiolcia29_2 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 26.08.14, 02:02
                Hmmm, ale można to zrobić bez agresji też.;)
            • ankaskakanka10 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 30.08.14, 15:18
              Powinnam w takim układzie robić za Matkę Teresę z Kalkuty :D - wszystkim tym,którzy zrobili mi coś wybaczyłam nie zionę gniewem nienawiścią czy chęcią zemsty ( chociaż czasami mam nieodpartą ochotę dać porządną nauczkę tak na przyszłość by innym osobą nie robili krzywdy ) nawet mojej kochanej sąsiadeczce próbowałam pod drzwiami uświadomić,że "wojny" do niczego dobrego nie prowadzą - tyle że ja to rozumiem.
              Wybaczenie to jedno - u mnie problemem jest pamięć i wracając np. do jakiś tam zdarzeń czuję smutek i żal i ciągle pytanie dlaczego? jest jak jest?
              Jedna z użytkowniczek zauważyła słusznie zresztą że z obiegu wyszły już takie słowa jak dziękuję,przepraszam,proszę - a działają czasem naprawdę cuda.
              • mona.blue Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 30.08.14, 16:59
                Czujesz żal do tej osoby, która Cie skrzywdziła?
                • ankaskakanka10 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 30.08.14, 17:19
                  Raczej żal,że w ogóle takie rzeczy się dzieją.Trudno mieć do kogoś pretensję,że jest pokrzywiony psychicznie.Myślę,że jeszcze większą bezdusznością jest pozostawienie takich osób samym sobie.
                  Doprowadziłam do sytuacji gdzie kilka osób się samo zdiagnozowało np. złośliwiec,głupi stary pedał itp.
                  Nie, nie mam żalu - być może dałam od siebie coś i sama wzięłam.Jednak żyję i to bez żadnych leków :D
                  Chociaż zdaję sobie sprawę,że depresja będzie się nawracać w sytuacjach np. ciężkiej choroby swojej bliskich czy śmierci bliskiej osoby.TAKA moja uroda :D
                  • mona.blue Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 30.08.14, 17:34
                    Mi trudno przychodzi wybaczanie, szczególnie, jeżeli ktoś mnie krzywdzi na co dzień, np. w pracy (może to być obiektywnie mała krzywda, ale dla mnie czyjaś agresja jest krzywdą dla mojej wrażliwości).
                    • ankaskakanka10 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 30.08.14, 17:46
                      mona.blue napisała:

                      > Mi trudno przychodzi wybaczanie, szczególnie, jeżeli ktoś mnie krzywdzi na co d
                      > zień, np. w pracy (może to być obiektywnie mała krzywda, ale dla mnie czyjaś ag
                      > resja jest krzywdą dla mojej wrażliwości)

                      jakoś nie wyczaiłam Twojej wrażliwości :D
                      • malwi.4 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 30.08.14, 23:08
                        > jakoś nie wyczaiłam Twojej wrażliwości :D

                        Mona jest introwertyczką, nie uzewnętrznia się za bardzo - taką ją odbieram.
                        • mona.blue Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 31.08.14, 12:17
                          malwi.4 napisała:


                          > Mona jest introwertyczką, nie uzewnętrznia się za bardzo - taką ją odbieram.

                          znasz mnie :)
                    • brygada_ww Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 31.08.14, 11:50
                      mona.blue napisała:

                      > Mi trudno przychodzi wybaczanie, szczególnie, jeżeli ktoś mnie krzywdzi na co d
                      > zień, np. w pracy (może to być obiektywnie mała krzywda, ale dla mnie czyjaś ag
                      > resja jest krzywdą dla mojej wrażliwości).

                      Mam dokladnie to samo.
                      • mona.blue Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 01.09.14, 13:03
                        brygada_ww napisała:

                        > mona.blue napisała:
                        >
                        > > Mi trudno przychodzi wybaczanie, szczególnie, jeżeli ktoś mnie krzywdzi n
                        > a co d
                        > > zień, np. w pracy (może to być obiektywnie mała krzywda, ale dla mnie czy
                        > jaś ag
                        > > resja jest krzywdą dla mojej wrażliwości).
                        >
                        > Mam dokladnie to samo.
                        >

                        I co wtedy robisz?
                  • clarissa3 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 30.08.14, 17:43
                    Coraz wiecej sie teraz tu mowi o panujacej kulturze pogardliwego obwiniania ofiar, o pozostaiwniu ich samym sobie bez wsparcia czy pomocy. Taka kultura trwala od lat - wiec sie i rozne wredniaki rozhulaly i uzywaja sobie - ale do czasu to bedzie, bo coraz to wiecej kwiatkow wychodzi. Np, wlasnie opublikowano tu raport o ktorym zrobilo sie glosno a o tym jak policja i sluzby socialne odwracaly wzrok od dowodow istnienia calych gangow ktorych czlonkowie wykorzystywali seksualnie mlode dziewczeta czy dzieci - sprzedawali je sobie, posylali, zarabiali na tym albo sami uzywali grozac czy bijac.

                    W jednej tylko niewielkiej miejscowosci nazbierano az 1,400 takich ofiar!!

                    Bo co? Nikt przed tem nie zauwazyl?
                    • brygada_ww Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 30.08.14, 23:49
                      Coraz wiecej sie teraz tu mowi o panujacej kulturze pogardliwego obwiniania ofiar, o pozostaiwniu ich samym sobie bez wsparcia czy pomocy.

                      Mozesz podac konkretne przyklady ofiar i oprawcow, bo widze sugestie, jak nie chcesz podac przykladow to nie, ale te Twoje slowa wtedy beda malo wiarygodne.
                      • clarissa3 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 30.08.14, 23:55
                        Myslalam ze oczywiste, sorry.

                        Np. nosi krotka spodniczke, prowokuje = ku....

                        ze w sklepach same krotkie spodniczki i nic innego to nikt nie widzi - ona winna prxzeciez bo on swojego k.. utrzymac nie mogl od tej spodniczki.

                        Wiecej?



                        • brygada_ww Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 31.08.14, 00:00
                          clarissa3 napisała:

                          > Myslalam ze oczywiste, sorry.

                          Nie wiem, pewnie nie dla kazdego, kto czyta to forum.

                          > Np. nosi krotka spodniczke, prowokuje = ku....

                          A to dlaczego zaraz ku...?
                          Jak Ci nie pasuje, to jedz tam, gdzie jest burka jak Cie to uszczesliwi, ale innych w to nie mieszaj.

                          > ze w sklepach same krotkie spodniczki i nic innego to nikt nie widzi - ona winn
                          > a prxzeciez bo on swojego k.. utrzymac nie mogl od tej spodniczki.

                          A co przeszkadzaja sklepy z krotkimi spodnicami?

                          > Wiecej?

                          Tak, dawaj wiecej, ale ja na dzis koncze.
                          >
                          >
                          • clarissa3 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 31.08.14, 00:04
                            Jak Ci nie pasuje, to jedz tam, gdzie jest burka jak Cie to uszczesliwi, ale innych w to nie mieszaj.

                            ?
                            • hatroha Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 31.08.14, 02:55
                              Kilka spraw.
                              Jeśli odnosimy te słowa to religii to trzeba wiedzieć, że słowa użyte w miejscu wybaczanie znaczy tyle co CAŁKOWICIE wymazać z pamięci. Prymas Tysiąclecia powiedział o stosunku do Niemców "Wybaczamy ale pamiętamy". Jak widać już na etapie hierarchów wybaczanie nie musi oznaczać tego samego, czego powinni nauczać. Oczywiście takie wybaczanie jest możliwe tylko dla "boga".



                              Kolejna sprawa.
                              Nie można tracić rzeczywistego obrazu. Nadstaw policzek ale i powinieneś mieć w nienawiści niegodziwości. Zawsze reagować pozytywnie? Wiele jest biblijnych miejsc gdzie trzeba było zdecydowanie działać w obronie wiary. Nawet w klasztorze Shaolin uczyli się sztuki walki i to nie tylko po to by kontemplować zapach własnych jajek w szpagacie.

                              Trzeba być pizdą by się uśmiechać na drwiny i zaczepki. Jeśli koleś jest większy zapamiętujesz twarz i wychodzisz. Nie można kopać się z koniem, prawda? W nocy przychodzisz we śnie i podrzynasz gardło. Jeśli to cieć, pociągasz z bańki. Idiotów trzeba tępić, zwalczać, kastrować, zabijać.

                              W obecnych czasach nie ma "negatywnych emocji" - jest tylko agresja, zemsta, mściwość, górna półka. Nawet w Biblii pisze, że w takich sytuacjach trzeba spie....rda......lać!!! (tzw. Miasta Ucieczki). Nie ma co nadstawiać policzek.

                              Wybaczanie i wielkoduszność- jestem na tak, tylko w 1 przypadku. gdy obie strony są tego godne. Zgoda buduje, niezgoda rujnuje.
                              • hatroha Miasta ucieczki 31.08.14, 03:02
                                pl.wikipedia.org/wiki/Miasto_ucieczki
                                Kilka tysięcy lat temu wiedziano, że są rany których niczym nie uleczysz, nie przekupisz.


                                Polecam film "Róża" albo "Pokłosie"- ten pierwszy ciekawszy, mocniejszy...
                                • hatroha Re: Miasta ucieczki 31.08.14, 03:08
                                  Dla mnie każda dziewczyna która nosi krótkie spódniczki to ku....
                                  • brygada_ww Re: Miasta ucieczki 31.08.14, 12:11
                                    hatroha napisał:

                                    > Dla mnie każda dziewczyna która nosi krótkie spódniczki to ku....

                                    A takie, ktore nosza obcisle, elastyczne jeansy to tez ku...?

                                    A na przyklad tam, czy tam sa same ku..., czy sa po prostu wyzwolone?


                                    www.google.nl/search?q=tel+aviv&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=RvQCVI7iMaaO7AavyYHwCA&ved=0CAcQ_AUoAg&biw=1600&bih=791#facrc=_&imgdii=_&imgrc=CkNyPXTsuVO0wM%253A%3BGMiNYbYXM5YRKM%3Bhttp%253A%252F%252Fi.telegraph.co.uk%252Fmultimedia%252Farchive%252F00428%252Ftravel-graphics-200_428297a.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.telegraph.co.uk%252Ftravel%252Fdestinations%252Fmiddleeast%252Fisrael%252F737452%252FA-tale-of-Tel-Aviv.html%3B390%3B315
                                    • hatroha Majty w kropeczki 31.08.14, 12:22
                                      Dla mnie:
                                      Obcisłe spodnie, nie - jest dla mnie do zaakceptowania,
                                      Obcisłe leginsy, to dla mnie nie jest juz ku...zm, tylko melanż.

                                      Linkt który podałaś to plażowicze, dla mnie ok. Jeśli tak ubraną kobietę widzę poza nią, to znasz moje zdanie
                                      • brygada_ww Re: Majty w kropeczki 31.08.14, 12:29
                                        hatroha napisał:

                                        > Dla mnie:
                                        > Obcisłe spodnie, nie - jest dla mnie do zaakceptowania,
                                        > Obcisłe leginsy, to dla mnie nie jest juz ku...zm, tylko melanż.

                                        Mnie sie podoba taki styl, np. obcisle leginsy i dluga bluza, ktora wyglada jak krotka sukienka, krotkich spodnic z rajtuzami, czy ponczochami osobiscie niecierpie, nie to zebym uwazala za ku...two, ale dla mnie to bardziej tandeta.

                                        > Linkt który podałaś to plażowicze, dla mnie ok. Jeśli tak ubraną kobietę widzę
                                        > poza nią, to znasz moje zdanie

                                        Fakt, te kobiety sa w okolicach plazy, poza plaza ubieraja sie tam z klasa, elegancko, tez je na ta elegancje stac.
                                        • hatroha Łapiemy się za słówka 31.08.14, 13:10
                                          Mówiłaś o leginsach a ja pomyślałem tylko o leginsach.
                                          Leginsy z długim pulowerkiem czy koszulą na zadupcię fajnie wygląda.
                                          Popieram

                                          Wku...a mnie taki tekst
                                          Za gwalt odpowiedzialny jest gwalciciel!! - nie jego ofiara!!!!!
                                          Jeśli będę sam w domu i wejdzie do mojego pokoju 25 latka bardziej rozebrana niż ubrana, uroczyście oświadczam, że albo ją wypie... z pokoju, albo zgwałcę bo nie mam zamiarem chodzić z kutasem w dłoni. Zerżnę ją, i będę dymać tak długo póki się nie zaspokoję.

                                          Chyba, że się ubierze jak przyzwoita kobieta, w innym wypadku nie ręczę za siebie.
                                          • clarissa3 Re: Łapiemy się za słówka 31.08.14, 13:24
                                            a potem pojdziesz do pierdla!

                                            ... i tam ciebie zerzna;) Milych przezyc!
                                            • hatroha Re: Łapiemy się za słówka 31.08.14, 14:07
                                              clarissa3 napisała:

                                              > a potem pojdziesz do pierdla!
                                              >
                                              > ... i tam ciebie zerzna;) Milych przezyc!

                                              Myślisz, że zgwałconą kobietę wypuszczę z domu? Zatrzymam w piwnicy na czas używalności a potem zakopię.
                                              Jedna, dwie kobiety nie będą się liczyć do kilku tysięcy zaginionych osób...
                                              A zresztą, tak bardzo nienawidzę gejów, może nowe doświadczenie w więziennej celi odmieni moje życie.

                                              Pożądanie mężczyzny sprawia, że "idą jak woły na rzeź". Możesz mnie straszyć kastracją, ale jak facet zostanie ogarnięty pożądliwością pójdzie za tym.
                                              Pożądanie/sex to taka sama potrzeba, jak głód, oddychanie.
                                              pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia_potrzeb
                                              Jeśli ktoś jest wygołodzony, czy świadomie wypiera się swoich potrzeb, to czy w sytuacji gdy postawisz przed nim cieplutkie pączusie z nadzieniem budyniowym zachowa niewzruszoność?
                                              (ja bym go zjadł wraz ze swoją ręką)

                                              Dlatego od kilku tysięcy lat jest mowa o tym, by mężczyzna NAWET nie spoglądał pożądliwie na kobietę a ona sama powinna być ubrana schludnie. Prosta zasada, jeśli on buduje swoją pożądliwość na pornolach od dzieciństwa, a ona ubiera się jak pi... za 20zł...Igranie z ogniem

                                              Dlatego tu chylę głowę przed kulturą muzułmańską. Ich kobiety, seksualność jest ukryta. Oczywiście nie mówię o burkach, czy workach zakrywających całe ciało, ale o uzewnętrznianiu tego co sprawia, że w mężczyźnie budzi się zwierz kutaśny ;)
                                              • clarissa3 Re: Łapiemy się za słówka 31.08.14, 14:13
                                                Fritzel czy jak mu tam tez tak myslal!

                                                Ty chyba marzysz o szczesciu w pierdlu!

                                                Ale, kto wie, moze sie tam nareszcie spelnisz? ... i zrozumiesz ze teraz jest XXI wiek.
                                              • brygada_ww Re: Łapiemy się za słówka 31.08.14, 16:58
                                                hatroha napisał:


                                                > Dlatego tu chylę głowę przed kulturą muzułmańską. Ich kobiety, seksualność jest
                                                > ukryta. Oczywiście nie mówię o burkach, czy workach zakrywających całe ciało,
                                                > ale o uzewnętrznianiu tego co sprawia, że w mężczyźnie budzi się zwierz kutaśny;)

                                                Jeszcze niedawno na forum bluzgales na islam, wyrzucales Bardotke z forum za promowanie zbrodniczego islamu, a teraz chylisz glowe przed kultura muzulmanska?;)

                                                To jest perska modelka (musi byc przeciez tam muzulmanka), szanowana w swiecie, spojrz jakiego rodzaju ma stroje na sobie, mini spodniczki tez (z tym, ze z tych z najwyzszej polki). Spojrz na te fotografie, czy te modelke tez nazwalbys ku...?

                                                www.google.nl/search?q=lilly+ghalichi&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=wTUDVLTVGLHy7AbOr4Bo&sqi=2&ved=0CAYQ_AUoAQ&biw=1600&bih=791
                                                • hatroha Lilly Ghalichi 31.08.14, 18:06
                                                  50% eleancka
                                                  49% tandeta
                                                  1% śmietnik
                                                  • brygada_ww Re: Lilly Ghalichi 31.08.14, 21:13
                                                    hatroha napisał:

                                                    > 50% eleancka
                                                    > 49% tandeta
                                                    > 1% śmietnik

                                                    Prawde napisales, jest to balansowanie na granicy elegancji i tandety, ale to jest mloda kobieta, wiec staly gust w tym wieku nie jest jeszcze wypracowany. Lepiej, zeby poszla w kierunku elegancji, ale tez na taka powazna elegancje to nie jest ten wiek.
                                          • brygada_ww Gra slowek 31.08.14, 13:31
                                            Jest takie nieeleganckie powiedzenie, ze "kazdy kij ma dwa konce za wyjatkiem c h u j a".

                                            Co zrobisz na przyklad, gdy przyjdzie elegancko ubrana kobieta, ladna, zadbana i Ci sie podniesie? Czy wyrzucisz w sposob kulturalny tlumaczac brakiem czasu i nawalem pracy?
                                            • hatroha Re: Gra slowek 31.08.14, 13:46
                                              Dla mnie kobieta roznegliżowana oznacza kilka rzeczy: nie ma kręgosłupa morlanego, jest frywolna, bliżej jej do nimfomanki jak wiernej żony.
                                              Nie mówię o przemyśleniach, podejścia racjonalnego. Gdy byłem dobrze zbudowany, też lubiłem się z tym obnosić, czułem się dumnie. Jednak patrząc na taką kobietę czuję, "czuję" niewerbalnie odbieram, że pozwala sobie na więcej a to pozwala mi sączyć jad swojej pożądliwości.

                                              Każdy kij ma dwa końce, ch... nie? Nieprawda, na końcu ch...a jest samiec.

                                              Elegancka kobieta sprawia, że chcę być dżentelmenem. To właśnie takie kobiety cenię sobie najbardziej. Kobiecość w każdym calu. Moja seksualność przy takiej kobiecie jest "inna" nie jest obliczona na zaspokojenie, dominację.
                                              • clarissa3 Re: Gra slowek 31.08.14, 13:55
                                                Klasyfikujesz kobiety podle ich wygladu i rozsadzasz ich role?

                                                Gratuluje arogancji!

                                                ... bo wyraznie zdaje ci sie ze jestes Bogiem!

                                                Ty masz swoje lapy i k... z daleka trzymac od kazdej kobiety jakkolwiek ubrana by nie byla dotad az ci ktoras wyraznie nie powie ze sobie zyczy zebys ja dotknal - bo zadna nie jest przedmiotem tylko czlowiekiem ktorego twoja napsatliwosc naraza na trwale uszkodzenie - jej zycia!!!! Nie tobie o tym decydowac!

                                                Dochodzi cos juz?
                                                • hatroha Re: Gra slowek 31.08.14, 14:11
                                                  Clarissa napi...ła
                                                  > Klasyfikujesz kobiety podle ich wygladu i rozsadzasz ich role?
                                                  >
                                                  > Gratuluje arogancji!

                                                  Po stroju rozpoznam lotnika, górnika, pilota, kolejarza, pracownika biedronki, lekarza, kurwę i damę też. To takie proste...

                                                  To nie moja wina, że kobiety ubierają się jak towar.
                                                  • clarissa3 Re: Gra slowek 31.08.14, 14:16
                                                    Po stroju rozpoznam lotnika, górnika, pilota, kolejarza, pracownika biedronki,
                                                    > lekarza, kurwę i damę też. To takie proste...


                                                    No to moze uzyj rozumu?!

                                                    ... albo polub gornikow zamiast, jesli juz tak musisz!?
                                                  • hatroha Prowokacja = rekacja 31.08.14, 14:24
                                                    Problemem jest to, że często kobieta nie wie, że zachowuje się dla innych prowokacyjnie.
                                                    Jeśli kobieta o blond włosach wejdzie między młodych muzułmanów, to ukamienowanie będzie tą przyjemniejszą reakcją.

                                                    Dla mnie Clarissa możesz stanąć przede mną cała naga i w rozkroku, gwarantuje Ci nietykalność...przez pierwsze 5 minut, potem uciekaj...

                                                    Nie mamy wiedzy (jedynie uniwersalnej, która jest osadzona w lokalnej społeczności) co jest prowokacją dla innych. Podam Wam konkretny przykład:
                                                    # we Włoszech kobieta na plaży, mająca szpilki jest dla autochtonów w 100% traktowana jako prostytutka- taki dress kod.

                                                    W kilku krajach, jeśli kobieta jest ubrana wyzywająco to nawet sama propozycja seksu jest karalna. Chcemy takiego prawa?
                                                  • hatroha Re: Prowokacja = rekacja 31.08.14, 14:26
                                                    Ku... to ku... i żaden wiek ani poziom intelektualny ani cywilizacyjny tego nie zmieni.
                                                    Jesli chcesz się ubierać jak dziwka będziesz nią.
                                                    Moje zdanie nie ma tu znaczenia.
                                                  • hatroha Kobieta wyzwolona 31.08.14, 14:29
                                                    Jeśli wyzwolenie kobiety ma polegać na zdjęciu majtek, to ja już wszystko rozumiem.
                                                  • clarissa3 Re: Kobieta wyzwolona 31.08.14, 14:39
                                                    ma takie samo prawo do zdejmowania majtek jakie i ty masz.
                                                  • hatroha Re: Kobieta wyzwolona 31.08.14, 14:42
                                                    clarissa3 napisała:

                                                    > ma takie samo prawo do zdejmowania majtek jakie i ty masz.

                                                    gdybym miał dłuższego o 1cm poszedłbym na całość ;)
                                                  • clarissa3 Re: Kobieta wyzwolona 31.08.14, 14:45
                                                    gdybym miał dłuższego o 1cm poszedłbym na całość ;)

                                                    wtedy to i moze same by chcialy? ... napadac bys nie musial...

                                                    Ehhh! Marzenia! ;))
                                                  • hatroha Wiem.... 31.08.14, 14:40
                                                    Mój język jest prowokacyjny, przepraszam.
                                                    Nie chcę obrażać nikogo, ale chcę być blisko rzeczywistości, która jest odarta z kultury. Mimo wychowania, wykształcenia doskonale czujemy się wśród zwierzęcych odruchów.
                                                    Zwróciliście pewnie uwagę na to, że społeczeństwa się radykalizują.
                                                    Jedni chcą być bardziej konserwatywni, purytańscy, inni nadzy, wolni.
                                                    W tym środowisku kompromis nie istnienie a tolerancja zaczyna męczyć, często ona przyzwala na to by ją gwałcić. Zmienia się nazbyt często w poprawność polityczną.

                                                    Nie potrafię funkcjonować pomiędzy tymi grupami, przyznaję się bez bicia.
                                                    Staram się, ale łatwiej jest mi rzucić kamieniem niż przyjąć na klatę jego impet.
                                                  • clarissa3 Re: Wiem.... 31.08.14, 14:51
                                                    przyjmujemy wytlumaczenie!

                                                    Ja mysle ze wymieszanie sie srodowisk wiele znaczy - wciaz ci z malych, do niedawna odcietych od roznorodnosci miejsc oswajaja sie ze zwyczajami innych. Ci w wielkich tam gdzie juz prawie wszystko bardziej otarci, i nie tacy oburzeni innym niz to co do tej pory znali....

                                                    Globalizacja!

                                                    Dobrze jest sobie wzajemnie wytlumaczyc co jest co by wrogosc zlagodzic!
                                                  • brygada_ww Re: Kobieta wyzwolona 01.09.14, 01:24
                                                    hatroha napisał:

                                                    > Jeśli wyzwolenie kobiety ma polegać na zdjęciu majtek, to ja już wszystko rozumiem.

                                                    Patrz jaka nienawisc do katolikow
                                                    www.youtube.com/watch?v=Ud2X3zgVY-w
                                                    A Ty czepiales sie Bardotki
                                                  • brygada_ww Re: Kobieta wyzwolona 01.09.14, 12:00
                                                    Ja dla jasnosci jestem pokojowa protestantka:)
                                                  • mona.blue Re: Kobieta wyzwolona 01.09.14, 13:07
                                                    brygada_ww napisała:

                                                    > Ja dla jasnosci jestem pokojowa protestantka:)
                                                    >
                                                    a ja pokojową katoliczką :)
                                                  • clarissa3 Re: Kobieta wyzwolona 01.09.14, 13:14
                                                    wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,16544961,Dziewczynki_o_sasiedzie_pedofilu___Bral_nas_na_kolana_.html#MT
                                                  • brygada_ww Re: Kobieta wyzwolona 01.09.14, 13:49
                                                    clarissa3 napisała:

                                                    > wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,16544961,Dziewczynki_o_sasiedzie_pedofilu___Bral_nas_na_kolana_.html#MT

                                                    Juz go nie ma, wiec po co o nim pisza.
                                                  • clarissa3 Re: Kobieta wyzwolona 01.09.14, 14:30
                                                    > Juz go nie ma, wiec po co o nim pisza.

                                                    wczoraj myslalam ze cos wypilas, ale dzis jako ze pora wczesna zastanowilam sie czy cos nie tak z twoimi zwojami przypadkiem nie jest - zwroc uwage na to bo z tej strony wyglada to na to ze nawet prostych tytulow nie rozumiesz. Martwie sie o ciebie ;)
                                                  • brygada_ww Re: Kobieta wyzwolona 01.09.14, 14:43
                                                    clarissa3 napisała:

                                                    > > Juz go nie ma, wiec po co o nim pisza.
                                                    >
                                                    > wczoraj myslalam ze cos wypilas, ale dzis jako ze pora wczesna zastanowilam sie
                                                    > czy cos nie tak z twoimi zwojami przypadkiem nie jest - zwroc uwage na to bo z
                                                    > tej strony wyglada to na to ze nawet prostych tytulow nie rozumiesz. Martwie s
                                                    > ie o ciebie ;)

                                                    Jestem zwyczajnie przemeczona.
                                                  • brygada_ww Re: Kobieta wyzwolona 01.09.14, 13:43
                                                    mona.blue napisała:

                                                    > brygada_ww napisała:
                                                    >
                                                    > > Ja dla jasnosci jestem pokojowa protestantka:)
                                                    > >
                                                    > a ja pokojową katoliczką :)

                                                    I jest git;)
                                                  • mona.blue Re: Kobieta wyzwolona 01.09.14, 14:04
                                                    brygada_ww napisała:

                                                    > mona.blue napisała:
                                                    >
                                                    > > brygada_ww napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Ja dla jasnosci jestem pokojowa protestantka:)
                                                    > > >
                                                    > > a ja pokojową katoliczką :)
                                                    >
                                                    > I jest git;)
                                                    >
                                                    >Wygląda na to, że sie dogadujemy pokojowo ;)
                                                  • clarissa3 Re: Prowokacja = rekacja 31.08.14, 14:37
                                                    mowisz o zywym czlowieku - zwazywszy ze ogromny procent zarabiajacych na zycie w ten sposob kobiet nie robi tego z wlasnej woli, dobrze byloby zastanowic sie nad takim myslemniem jakie tu przedstawiasz.

                                                    Jednym slowem 'k..' skreslasz cala game mozliwosci uratowania zycia tej osoby, ochrony jej przed krzywda i trwalym uszkodzeniem. Skazujesz ja na pastwe losu, odwracasz wzrok od krzywdy jaka ja spotyka..... nie znajac powodow! Zakladasz ze to jest na jej zyczenie. Nie chcesz wiedziec!

                                                    Masz prawo, to prawda, do bycia ciemnym ale do wyrzadzania krzywdy innym, czy przyzwalaniu na nia juz nie!

                                                  • hatroha Zarabianie na życie ciałem 31.08.14, 14:57
                                                    Fajnie byłoby mieć swój własny burdel i na nim zarabiać. W moim mieście wszystkie upadły.

                                                    Jeden portal erotyczny (miękkie słowo) ma milion użytkowników z czego kilkadziesiąt tysięcy zweryfikowanych. Takich portali jest ok 20.
                                                    Seks jest od dawna towarem a prostytuowanie jest stylem życia dla tysięcy Polaków.
                                                    Tak, mówię o żywych ludziach, którzy świadomie wybrali takie życie.
                                                    Czy dzieje im się krzywda?

                                                    Jeśli funkcjonuję w takim wszeteczeńskim społeczeństwie, to czy możesz ode mnie wymagać bym i Ciebie nie traktował "lekko"?
                                                    Czy jest sens by mieszkając w Sodomie i Gomorze traktował ich mieszkańców z szacunkiem?
                                                  • clarissa3 Re: Zarabianie na życie ciałem 31.08.14, 15:23
                                                    a jakiez to jest spoleczenstwo w ktorym zeby moc przezyc jedynie trzeba swe cialo sprzedawac i musiec dawac sie uszkadzac?!? Jakie!

                                                    A czasy sie wciaz zmieniaja - sprawy posuwaja dalej, bo i okazuje sie ze do 'zawodu' wchodzi coraz wiecej mlodych mezczyzn!

                                                    Dzis na frontowej stronie the Guardian opoblikowano opowiesc o mlodym chlopaku ktory opuscil swoje beznadziejne miasteczko pelne narkotykow i wysokiego bezrobocia, i teraz w Londynie zarabia krocie dajac sie dymac przez roznych facetow - wielu z dosc wybrednymi upodobaniami....

                                                    Chlopak mowi o budowaniu swej kariery i ukladaniu zycia w ten sposob!

                                                    www.theguardian.com/society/2014/aug/31/male-escort-interview-prostitution-drug-abuse
                                                    Jak takich bedziesz rozpoznawal Hatroha?
                                            • mona.blue Re: Gra slowek 31.08.14, 13:55
                                              Ja też jestem za tym, aby kobiety ubierały się przyzwoicie.
                                              Oczywiście nie zmienia to faktu, że nawet jeżeli jest bardziej frywolnie ubrana, to nic nie tłumaczy gwałciciela, to jego wina.
                                              Ale jak kobieta chodzi roznegliżowana, to ma swój jakiś cel, dla mnie niezbyt czysty, chce stać się obiektem pożądania dla wielu.
                                              • clarissa3 Re: Gra slowek 31.08.14, 14:05
                                                wiesz, latwo w takie myslenie popasc - bo tak sie utarlo przez lata ze sie facetow tlumaczy i ich a nie kobiety poturbowane przez nich wspiera.

                                                To wlasnie ta kultura o ktorej mowilam wyzej. Wspomagajace ja teorie tez sa ropowrzechniane takie jak np ze taki musi sobie ulzyc i nic na to nie poradzi - i ze do tego sluzy kobieta, czy chce czy nie. To po to zeby latwiej bylo sobie po nie siegac - jak po przedmiot!

                                                Niektorzy tak sie rozpedzili ze nawet kobietami handluja - jak kartoflami czy kapusta..

                                                W dobie w ktorej dosc trudno zakupic ubranie ktore nazywasz 'skromnym' takie myslenie raczej kobietom nie pomaga, zauwaz. Wiekszosc by chciala wygladac na czasie, kopiuje styl z magazynow, reklam - przyjzyj sie tym dobrze i sama ocen; czy kazda w nich to prowokujaca k...?

                                              • malwi.4 Re: Gra slowek 31.08.14, 14:23
                                                Może nie tyle przyzwoicie, co stosownie do sytuacji według mnie. Dwudziestolatka może iść na imprezę jak najbardziej frywolnie ubrana. Młodość.

                                                Dla mnie roznegliżowana kobieta to po prostu kobieta nie wstydząca się swojego ciała. Generalnie nie przeszkadza mi odmienny styl. Często podziwiam za odwagę.

                                                • malwi.4 Re: Gra slowek 31.08.14, 14:33
                                                  Żałuję, że będąc nastolatką nie miałam odwagi, by choć raz ogolić się na łyso. Tak w ramach buntu :D

                                                  może w przyszłym życiu
                                                  • clarissa3 Re: Gra slowek 31.08.14, 14:43
                                                    te rozmowy przypominaja mi moje wlasne z moja matka gdy sama bylam nastolatka - i wieczne walki o ubrania;) Ja mialam swoje pomysly a ona swoje - w czasach kiedy malo co bylo w sklepach i szylo sie na miare, kilka rzeczy uszytych przez krawca na zlecenie nas obu wygladalo dosc groteskowo, pamietam ;)) ha ha. ;)
                                                • clarissa3 Re: Gra slowek 31.08.14, 15:36
                                                  Może nie tyle przyzwoicie, co stosownie do sytuacji według mnie. Dwudziestolatk
                                                  > a może iść na imprezę jak najbardziej frywolnie ubrana. Młodość.
                                                  >
                                                  > Dla mnie roznegliżowana kobieta to po prostu kobieta nie wstydząca się swojego
                                                  > ciała. Generalnie nie przeszkadza mi odmienny styl. Często podziwiam za odwagę.


                                                  Wiec i dobrze rozumiesz ze indywidualny sposob ubierania sie, nawet najbardziej freywolny, nie jest zadnym sygnalem ani zaproszeniem - do wyrzadzania krzywdy!

                                                  Nie nalezy ubioru widziec jako choragiwke wolajaca 'tu, tu, chodz i gwalc mnie zwierzaku'!
                                    • mona.blue Re: Miasta ucieczki 31.08.14, 12:22
                                      Ależ tam pięknie :)
                                      • brygada_ww Re: Miasta ucieczki 31.08.14, 12:31
                                        mona.blue napisała:

                                        > Ależ tam pięknie :)

                                        Pieknie, stylowo i z klasa... i jak patrze na to, jak probuja idioci to zniszczyc rakietami to mam jedna mysl- do zelaznej kopuly wsadzic ekstra wirowke, to kopula bedzie z powrotem odwracala te durne rakiety 100 razy szybciej. Ale to sa biedne ofiary, ktore zostaly obwinione.
                                        • mona.blue Re: Miasta ucieczki 31.08.14, 12:57
                                          Wygląda jak raj na ziemi :)
                                          • brygada_ww Re: Miasta ucieczki 31.08.14, 17:40
                                            mona.blue napisała:

                                            > Wygląda jak raj na ziemi :)

                                            A tak wyglada promowanie nowoczesnego, wyzwolonego Izraela;)

                                            www.google.nl/search?q=tel+avivian+women&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=BEEDVKPVAomw7AajuID4CA&ved=0CCkQsAQ&biw=1600&bih=791#q=tel+aviv+women&tbm=isch&facrc=_&imgdii=_&imgrc=szqUysOhKIrN2M%253A%3BEHtLUI5WNObgmM%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.barstoolu.com%252Fwp-content%252Fuploads%252F2012%252F09%252FScreen-Shot-2012-09-05-at-9.15.50-AM.png%3Bhttp%253A%252F%252Fbarstoolu.barstoolsports.com%252Frandom-thoughts%252Fisrael-sending-experts-into-bars-to-give-pregnancy-pep-talks-to-25-35-year-old-chicks%252F%3B252%3B456
                                            www.google.nl/search?q=tel+avivian+women&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=BEEDVKPVAomw7AajuID4CA&ved=0CCkQsAQ&biw=1600&bih=791#q=tel+aviv+women&tbm=isch&facrc=_&imgdii=_&imgrc=Cqi7aCPsY1XweM%253A%3BTwmPg3tUmFAijM%3Bhttp%253A%252F%252F4.bp.blogspot.com%252F-HvMPGkIAGuY%252FTxfAcF7uNSI%252FAAAAAAAAknY%252Fnl3BSG_VUH0%252Fs1600%252FNETANYAHU%25252B-%25252BBLEEDING%25252BHEARTS.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fisraelmatzav.blogspot.com%252F2012%252F01%252Fisraels-biggest-enemies-ny-times-and.html%3B434%3B349
                                            • hatroha Izrael umiera 31.08.14, 18:01
                                              Własnie dlatego umiera

                                              Zamiast się dupcyć, się wyzwalają a państwo umiera...szybciej niż w Niemczech będzie tam więcej muzułmanów niż samych Żydów.
                                              • brygada_ww Re: Izrael umiera 31.08.14, 18:11
                                                hatroha napisał:

                                                > Własnie dl
                                                > atego umiera

                                                >
                                                > Zamiast się dupcyć, się wyzwalają a państwo umiera...szybciej niż w Niemczech b
                                                > ędzie tam więcej muzułmanów niż samych Żydów.

                                                Dupca sie, ale nie na mase, tam dominuje model rodziny 2+1 lub 2+2. Podobnie ktos pisal o Iranie, tam tez nie dupca sie na mase. Te kraje sa niby wielkimi wrogami, a model i status materialny ich zycia wyglada niemal identycznie. Izrael pewnie bardziej wyzwolony, lecz patrzac na te perska modelke wyglada na to, ze tam tez wszystko do tego zmierza.
                                                • hatroha Re: Izrael umiera 31.08.14, 18:31
                                                  to dobrze, uroda Izraelek jest oszałamiająca
                                                  • brygada_ww Re: Izrael umiera 31.08.14, 21:18
                                                    hatroha napisał:

                                                    > to dobrze, uroda Izraelek jest oszałamiająca

                                                    Podobnie, jak i Persyjek, mnie jest je ciezko odroznic a tam, gdzie mieszkam zyja i jedne i drugie, maja sklepy, butiki z bardzo elegancka obsluga, tak, ze jak nie wiesz dokladnie skad pochodza, to nie odroznisz. Powszechne sa u Persyjek niebieskie oczy na tle ciemnych wlosow, Zydowki maja w wiekszosci oczy ciemnobrazowe.
                                    • clarissa3 Re: Miasta ucieczki 31.08.14, 12:30
                                      czego by nie nosily albo i nie, i chociazby gole chodzily wszedzie to nigdy nie znaczy to ze jesli sa tak ubrane to znaczy ze chca byc wydymane gdy sie ktoremus z patrzacych na nie zachce.

                                      Za gwalt odpowiedzialny jest gwalciciel!! - nie jego ofiara!!!!!

                                      To on sie powinien wstydzic ze jak zwierze sie zachowuje i na innych napada - a nie ona ze ja jakies zwierze napadlo i jej ciala uzylo!

                                      Nazywanie kogos k.. tylko za to co na sobie nosi jest prawie rownorzedna przemoca!
                                      • brygada_ww Re: Miasta ucieczki 31.08.14, 12:57
                                        clarissa3 napisała:

                                        > czego by nie nosily albo i nie, i chociazby gole chodzily wszedzie to nigdy nie
                                        > znaczy to ze jesli sa tak ubrane to znaczy ze chca byc wydymane gdy sie ktorem
                                        > us z patrzacych na nie zachce.

                                        Zgadzam sie w 100%, kazdy ma inny smak co do ubioru, tylko tez jest inna sprawa, ze to nie ubior prowokuje gwalciciela, to jest zadza przemocy na istocie fizycznie slabszej.

                                        > Za gwalt odpowiedzialny jest gwalciciel!! - nie jego ofiara!!!!!

                                        Prawda

                                        > To on sie powinien wstydzic ze jak zwierze sie zachowuje i na innych napada - a
                                        > nie ona ze ja jakies zwierze napadlo i jej ciala uzylo!

                                        Tylko taki dupek z kompleksami czajacy sie w bramie na ofiare nie ma ludzkich odruchow, to sa jednostki zaburzone psychicznie.

                                        > Nazywanie kogos k.. tylko za to co na sobie nosi jest prawie rownorzedna przemoca!

                                        Nie tyle przemoca, co przesada jak dla mnie, bo kazdy ma inny smak co do ubioru, tak jak napisalam, dla mnie na przyklad mini spodniczka spod ktorej widac gacie i rajtki w siatke to zwyczajna tandeta.
                                        • clarissa3 Re: Miasta ucieczki 31.08.14, 13:13
                                          Mowimy o powszechnie panujacej wciaz kulturze obwiniania ofiary zamiast napastnika.

                                          Przyklad z ubiorem to klasyka - tlumaczenia zdarzenia w ktorym wybiela sie oprawce a obwinia ofiare.

                                          Wszelakie niepochlebne werbalne uwagi z referencja do seksu pod adresem kobiet wspomagaja przyzwolenie na przemoc wobec nich i postrzegania jako przedmioty.
                                          • brygada_ww Re: Miasta ucieczki 31.08.14, 21:26
                                            clarissa3 napisała:

                                            > Mowimy o powszechnie panujacej wciaz kulturze obwiniania ofiary zamiast napastnika.

                                            Masz na mysli przemoc seksualna, czy ostatniego czasu atmosfere polityczna, bo piszesz ostatnio bardzo wieloznacznie i nie wiem jak Cie odczytywac,

                                            > Przyklad z ubiorem to klasyka - tlumaczenia zdarzenia w ktorym wybiela sie opra
                                            > wce a obwinia ofiare.

                                            Pisalam Ci, ze dla takiego stojacego w bramie czyhajacego na ofiare ubior nie ma znaczenia, liczy sie cel.

                                            > Wszelakie niepochlebne werbalne uwagi z referencja do seksu pod adresem kobiet
                                            > wspomagaja przyzwolenie na przemoc wobec nich i postrzegania jako przedmioty.

                                            Przesadzasz, wejdz na strone z dowcipami seksualnymi, jak ja je czytam, to w wiekszosci sie smieje. Ja tez jestem feministka, lecz umiarkowana, a takie sprawy powinna regulowac ustawa o przemocy, bo kawaly sa o kobietach, o facetach, o tesciowych, o policjantach, o seksie, o psychiatryku, o Jasiu, nie chce mi sie wymieniac.
                                            • clarissa3 Re: Miasta ucieczki 31.08.14, 21:40
                                              Jesli grzeczniej poprosisz....
                                              • brygada_ww Re: Miasta ucieczki 01.09.14, 12:14
                                                clarissa3 napisała:

                                                > Jesli grzeczniej poprosisz....

                                                Ja nic nie chce Clarisso, przychodze na forum pogadac o tym, co mnie interesuje, bo w realu nie mam takiej mozliwosci.
                    • clarissa3 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 31.08.14, 00:02
                      www.theguardian.com/society/2014/aug/29/-sp-untold-story-culture-of-shame-ruzwana-bashir
                      www.theguardian.com/commentisfree/2014/aug/28/rotherham-abuse-class-sex-racial-bigotry
              • brygada_ww Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 30.08.14, 23:51
                ankaskakanka10 napisała:
                nawet mojej kochanej sąsiadeczce próbowałam pod drzwiami uświadomić,że "wojny" do niczego dobrego nie prowadzą - tyle że ja to rozumiem.


                Mozesz powiedziec, dlaczego ja rozumiesz?
              • ankaskakanka10 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 31.08.14, 10:22
                Tak wybacza się ale nie zapomina i to są uwarunkowania genetyczne -> pamięć -> tak jesteśmy skonstruowani.Karanie drugiej strony to nawet nie akt zemsty czy agresji ale obawa aby nie zrobił czegoś złego innej osobie - bo niby dlaczego ma ktoś cierpieć przez idiotę? Tak jak np. w przypadku mojego sąsiada.
        • clarissa3 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 25.08.14, 23:13
          Rozpowrzechniajace sie chamstwo. Ped.

          Ja zwracam ostatnio uwage gdy mam dosc. Obrazaja sie. Nie wiedza co powiedziec.

          Kiedy ostatnio uslyszales slowo ,przepraszam,? Albo ,prosze, czy ,dziekuje,? Wyszly z mody....?
        • zuzi.1 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 31.08.14, 14:52
          Mam mocno uproszczone podejscie do takich spraw, gdy nieuprzejmie zachowuje się w stosunku do mnie osoba mi znana bliżej, mniej lub bardziej, wówczas lomentuje wprost jej zachowanie, albo zadaję niewygodne pytanie, czy sprawie jej przyjemnosc takie zachowanie, czy robi to celowo i w jakim celu? a potem, gdy kolejny raz zachowuje się w podobny sposób, albo ograniczam z nią kontakty, nie wdając się w dalsze zastanawianie się, co jej dolega, nie mam ochoty byc obiektem takich zachowań, albo robię jej to samo co ona mnie i wówczas obserwuję jej zachowanie. Często okazuje się wówczas, że taki ktoś pod wpływem moich nieprzyjemnych zachowań uspokaja się i przestaje się wobec mnie zachowywac nieuprzejmie. Tj. chyba widzi, że po mnie się nie da "jezdzic" i byc w stosunku do mnie nieuprzejmym i po prostu przestaje się tak zachowywac, a jeśli nie przestaje, to ja definitywnie urywam kontakt z ta osobą. Konczę z nią jakiekolwiek relacje, bez dalszych tłumaczeń, szkoda mi wówczas czasu na zbędne tłumaczenia. Nigdy nie usmiecham się , gdy ktoś jest wobec mnie nieuprzejmy, staram się reagowac stanowczo na takie zachowania, nie tylko zresztą wobec mnie samej. Gdy mi ktos nadepnie na stopę, mówię głosno, ała, nie widzi pan/pani co robi, to boli !!! na komentarz na temat tuszy odpowiedziałabym, żeby osoba zajęła sie soba i swoją tuszą i przestała się wtrącac w nie swoje sprawy, ew. poszukałabym do czego to ja mogłabym się u niej doczepic i nie omieszkałabym tego zrobic, żeby odczuła, jak to jest, gdy ktos jej w tak niewybredny sposób zwroci uwagę. Takie zachowania działają najlepiej na burackie zachowania.
    • ankaskakanka10 Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 30.08.14, 16:26
      "Kozioł ofiarny" czasami sie przydaje taka postawa - wtedy masz wgląd w słabości pozostałych - kompleksy,prowokacyjność,psychopatia,narcyzm czy inne skrzywienia psychiczne.Wtenczas projekcja własnych niedociągnięć psychicznych "agresora" idzie cała parą - pozycja wygrana? Można zacząć leczyć właśnie dobrocią jakimś tam miłosierdziem. W ten sposób poznałam kogoś o "wielu twarzach" ( tak sam pisał o sobie ) wcześniej zarzucał mi osobowość wieloraką ( wiadomo jak to wygląda z punktu widzenia psychologii - projekcja ) czy kogoś wyjątkowo złośliwego,prowokacyjnego.Cóż zapłaciłam za to wysoką cenę ( jako i że ja nie jestem wolna od ułomności psychicznej - mało pozytywnego myślenia,depresja,wrażliwość ) ale myślę opłacało się - najciekawsze,ze grono myślało,ze to ja poddałam się "terapii" ( chociaż i potrosze tak było ) a przy tym zachowując dystans stawiając granice,których nie pozwalam na przekroczenie.Ale to wynika po prostu z tego,ze jestem raczej życzliwa w stosunku do ludzi.Hi hi chociaż oberwało mi się,że "udaję dobrą" a w rzeczywistości to kawał kur.... ze mnie.Piękna projekcja
    • mona.blue Re: wybaczliwosc i wielkodusznosc 01.09.14, 13:19
      Ja staram sie wybaczać, chociaz to jest trudne. Ale wg chrześcijaństwa należy miłować nieprzyjaciół, to jest trudne, w pierwszym odruchu chciałby sie skreślic takich ludzi, ale po zastanowieniu, szczególnie jeżeli trzeba z nimi przebywać na co dzień (rodzina, praca) to wydaje mi sie, że jest to lepsze rozwiązanie.
      Chociaz tez zauważyłam, że jak na kogoś agresywnego ktos inny odpowie agresją, to tamta osoba potafi sie wycofać, więc może danie komuś nauczki skuteczniejsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka