kropidlo5
21.08.14, 07:59
Niektore nurty psychologii, glownie te zwiazane z jakas tam duchowoscia (np filozofie 12 krokowe) promuja pozytywna reakcje na negatywne zdarzenia, tzn np. na czyjas agresywna uwage- usmiech, na nieuzasadniona krytyke- zgode itp.
Od dawna mnie to zastanawia. Niegdys budzilo sprzeciw, dosc silny bo kojarzylo mi sie to wprost z syndromem sztokholskim, byciem kozlem ofiarnym itp. Ale zaczalem sie nad tym glebiej zastanawiac.
Taka postawa moze wynikac, wg mojej obserwacji, z trzech podejsc: skrywanej pewnego rodzaju pychy, duzej obojetnosci albo na trzecim miejscu- owo bycie kozlem ofiarnym.
Jezeli ktos mnie agresywnie atakuje, np jest zlosliwy, moge zatem pomyslec, ze pewnie jest glupi/chory psychicznie/sfrustrowany/slaby- ale tutaj balansuje na granicy owej pychy czy poczucia wyzszosci (oto ja dojrzaly wybaczam wielkodusznie maluczkim i niedorozwinietym).
Jezeli wytlumacze sobie, ze to mnie nie rusza, ze to tylko opinia, nie ma znaczenia itp- czyz nie popadam w pewien rodzaj spolecznej izolacji, gdzie wychodze z zalozenia, ze wlasciwie interakcje, wzajemne oceny, inspiracje midzy ludzmi nie istnieja i sa uluda.
Jezeli z kolei wytlumacze sobie, ze ta osoba na pewno ma racje lub prawo to robic, to staje sie ofiara, kozlem ofiarnym, stawiam sie nizej niz innych.
Jest oczywiscie inna opcja, zadna z tych trzech, ktora promuje mainstreamowa psychologia- czyli tzw asertywnosc, wyrazenie swych prawdziwych uczuc (czyli np negatywnych) a nie usmiechanie sie czy przymuszanie do pozytywnych reakcji. Moznaby machnac reka i powiedziec, ze nie ma zatem o czym gadac.
No ale sa te szkoly i osoby, ktore w to wierza i to promuja i zapewne w wiekszosci wypadkow z dobrych intencji z przekonaniem, ze tak jest lepiej, ciekawi mnie jakie inne poza tymi trzema 'tlumaczeniami' istnieja i czy istnieje swiadomosc tych trzech.