Dodaj do ulubionych

jestem okropna

22.12.15, 22:25
nie lubię świąt

a dla Was to jaki okres?
piszcie o ile chcecie się podzielić

pewnie dla Mony ma wymiar duchowy, Hansiego - towarzyski, Duch drąży aspekt religijny

a ja się czuję jak w maszynce do mielenia mięsa, stresujące to...

ale potem nowy rok, podsumowania, plany - to już lubię, ale o tym po świętach będzie

no więc jak się dziś czujecie?
Obserwuj wątek
    • lilith45 Re: jestem okropna 22.12.15, 23:27
      Też nienawidziłam dopóki mieszkałam z rodzicami. Nie moglam zniesc wiecznycb pretensji matki o wszystko i wiszacej w powietrzu siekiery. Potem robiłam je po swojemu u siebie w domu z dziecmi i mezem potem z partnerem i z tatą a tez z osobami ktore chetnie do mnie przyszly (nie z rodziny- byli moi znajomi, byla kiedys przyjaciolka mojej corki), nie ulegałam presji ze cos muszę.
      Teraz odkąd mama nie żyje lubię bardzo. Brzmi strasznie? Być może. Ale takie są realia, nie muszę iść jej odwiedzać w święta i udawać że jest ok. Bo kłótnie nie miały przeciez sensu.
      Teraz bardzo lubię bo spędzam je w gronie osób które kocham i lubię i nie jest to rodzina czyli jak wcześniej ale nie czuję żadnej powinności.
      Nie ulegaj presji....to niełatwe ale warto. skup się na osobach które lubisz. Jeśli mogę coś radzić.
      • nick.od.wczoraj Re: jestem okropna 22.12.15, 23:47
        Dlatego nie przeraża mnie fakt, że w wigilię przypadła mi zmiana do późna, przez co wizyta w gościach odpadła, a spędzę resztę wieczora w gronie najbliższych, bez spinania się, tak jak lubimy, ale odświętnie.
        • lilith45 Re: jestem okropna 23.12.15, 15:51
          No i właśnie o to chodzi żeby znaleźć własną alternatywę niezależnie od tego czy ktos będzie zadowolony czy nie.
    • nanie2 Re: jestem okropna 23.12.15, 08:38
      Dlaczego jesteś "okropna"? Po prostu szczera. Większość nie lubi świąt, ani tych komercyjnych ani tych "religijno-stajenkowych" z narracją o jakimś żydowskim dzieciaku, ani też pustych rodzinnych spędów, ale udaje że lubi. Rzyg na hipokryzję.
      Rób co lubisz, nie daj się zwariować propagandzie i tyle :).
      Słońce teraz walczy, zwycięży 25.12, Pas Oriona ("Trzej Królowie") wskazuje gdzie wschodzi. Będzie dobrze, jaśniej, zobaczysz :).
    • mona.blue Re: jestem okropna 23.12.15, 11:23
      Mam właśnie pretensje do siebie, że nie skupiam się za bardzo na stronie duchowej tych świat. Ponieważ w tym roku jest u mnie Wigilia wkrecilam się w bardzo dokładne porządki, w zakupy, dziś i jutro ma byc gotowanie. Wczoraj byłam tak zmęczona, że myślałam że z tego zmęczenia nie zasne.
      W sumie masz częściowo rację z tymi świętami, dużo stresu, zwyczaj, męczące mnie powtarzające się co roku podobne rozmowy. Ale w tym roku będzie trochę inaczej, trochę mi smutno, bo na Wigilii nie będzie wujka z ciocia i moim bratem ciotecznym, wujek jest ciężko chory. Wpadniemy tylko do nich podzielić się oplatkiem. A takie wspólne Wigilie były od mojego dzieciństwa, więc będzie trochę trudno.
      Plusem jest to, że córka przyleciała z zagranicy na święta, dużą radość. No i pierwszy dzień świat, gdzie już nie tylko rodzina, ale też znajomi, których lubię, z którymi można fajnie pogadac i posmiac się.
      Dobrze spotkać się w święta z najbliższymi, z takimi, których naprawdę się lubi.
      • mona.blue Re: jestem okropna 23.12.15, 18:11
        Trochę duchowego wymiaru też jest, byłam kilka razy na porannej modlitwie kościoła, zbieralam w sklepie żywność dla ubogich z naszej parafii, potem rozdawalam paczki z żywnością wraz z innymi znajomymi z Caritasu tym ubogim ludziom, modle się trochę na różańcu, słuchać katolickiego radia.
        Na Wigilii chce odczytać fragment Ewangelii o narodzeniu Chrystusa i staram się przebaczyc wszystkim, którzy mnie skrzywdzili.
        • mona.blue Re: jestem okropna 23.12.15, 18:12
          Chciałabym też zadośćuczynić jednej osobie, która ją bardzo skrzywdzilam.
    • hansii tesz nie lubie... 23.12.15, 13:23
      tesz nie lubie.
      do bylej kochanki nie mozna zadzwonic i pogadac, bo i u mnie i u niej rodzina w domu...
    • mona.blue Re: jestem okropna 24.12.15, 13:53
      U nas dzisiaj rano nie było wody, informacja że do ok.15 jak dobrze pójdzie. A Wigilia u nas, karp do sprawienia, nie mówiąc o tak banalnej rzeczy jak kąpiel poranna. Na szczęście po 11 naprawili awarie i przygotowania toczą się normalnie.
      • hansii Boszsz... 24.12.15, 14:51
        mona.blue napisała:
        nie mówiąc o tak banalnej rzeczy jak kąpiel poranna.

        boszsz...
        rano to kompie sie karpia, a dopiero po zwolnieniu przez niego miejsca w wannie
        wieczorem kompie sie czlowiek...
    • mona.blue Re: jestem okropna 24.12.15, 23:22
      Uff, pracowita Wigilia, ale już po.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka