Dodaj do ulubionych

Odrzucilam milosc

21.04.16, 12:22
Pragne sie wyzalic.Mieszkam w Angli u brata od kilku lat.Pracowalam narazie dorywczo jednak w tym roku zaczynam umowe o prace.Przez wiele lat cierpialam na bulimie,mam syndrom DDA,przechodzilam depresje i miesiacami nie chcialam wychodzic z domu.Teraz wzielam sie za siebie,wiele wycierpialam,cale zycie do dziecka mialam pod gorke,staly lek i chaos.Pierwszy raz w zyciu zaczelam chciec tak naprawde zyc,do tej chwili moje zycie to bylo pieklo,sama siebie ponadto biczowalam zlymi myslami i nienawidzilam siebie samej.Pojawil sie w moim zyciu chlopak,ktorego pokochalam.On obudzil we mnie milosc do siebie samej,szacunek ktory przepadl w dziecinstwie poniewaz moi rodzice nie potrafili mi tego zapewnic.Poczulam potrzebe bliskosci i bycia z kims.Odrzucilam go bo nie jestem gotowa na zwiazek.Kocham go i chce dla niego jak najlepiej ale wiem ze bym spaprala to w tej chwili.On sie stara jak moze ale przechodze teraz przez bardzo burzliwy moment w zyciu.Odrzucilam go z bolem serca.Brakuje mi jego obecnosci,bardzo go kocham ale wiem ze bedac z nim w tej chwili ranilabym tylko i jego i siebie.Wiem ,ze pomyslicie ze jestem durna i ze powinnam probowac ale cala soba czuje ze tak jest lepiej.Nie rozwiazalam do konca problemow z bulimia a jestem dopiero na poczatku terapii i czuje sie bezsilna i przychodza dni ze nie wstaje z lozka,wiec nie bylabym wstanie z kims na codzien byc.Tak,tylko ze milosc pozostala i wiem ze bede cierpiec bo poczulam ze odnalazlam kogos dla mnie.Powiecie lepiej dla niego,staral sie a ona go odrzucila,zdaje sobie sprawe ze sama podjelam ta decyzje,ale jestem teraz wrakiem czlowieka.Nie powiem mu tego,on uwaza ze mam kogos innego a z nim sie zabawilam.Niech tak mysli bo bedzie mu latwiej zapomniec o mnie :(
Obserwuj wątek
    • nanie2 Re: Odrzucilam milosc 21.04.16, 12:41
      Ale po co tutaj piszesz? Żeby głaski pozbierać, że takie "straszne życie" masz? Czy trochę się samo-biczować? Po pierwsze, żeby kogoś kochać i być kochanym nie trzeba przebywać z nim 24h/dobę. Po drugie, jeśli się kogoś kocha to się z nim szczerze rozmawia. Nie pieprzy bzdur anonimowo po forach, ale jasno tłumaczy temu komuś w cztery oczy. List też można wysłać. Po trzecie terapia nie zastąpi życia i można być i w związku i w terapii jednocześnie. Po czwarte, jeśli ten człowiek cię kocha to zrozumie że przeżywasz trudności. No, ale ty przecież jesteś DDA, wyjątkowa, i jeszcze ta szlachetna bulimia... Nie szanujesz tego człowieka, twoja miłość jest urojeniem, jeśli nie bierzesz jego zdania pod uwagę. Faktycznie, nie da się ukryć, postępujesz jak idiotka. Ale to już na własne życzenie, rodziców w to nie mieszaj, jesteś już dorosła i odpowiadasz za siebie.
      • debii19 Re: Odrzucilam milosc 21.04.16, 13:47
        Pisze zeby mi ulzylo i mam do tego prawo.
        Tak jak Ty masz prawo wyladowywac tutaj swoje frustracje :)
        • nanie2 Re: Odrzucilam milosc 21.04.16, 14:08
          Tak, czuję się sfrustrowana gdy widzę jak ktoś marnuje swoje życie i kogoś innego do tego używa, bo nie mogę temu zapobiec. Przykro czytać takie historie. Jeśli chodzi o ulżenie sobie proponuję ci jednak kibel.
          • debii19 Re: Odrzucilam milosc 21.04.16, 14:50
            Nie uzywam,bo nie traktuje ludzi jak przedmioty
            Nie obiecalam mu malzenstwa ani nawet zwiazku,nie sadzilam ze bede w stanie kogos pokochac bo myslalam ze nie ma we mnie milosci juz,okazalo sie inaczej co mnie bardzo zaskoczylo jednak to samo zycie.Wciagac nikogo w takie bagno nie bede bo nawet nie wiem czy uda mi sie z tego stanu wyjsc choc bede robic wszystko co moge,jednak to zycie i mozemy robic wszystko co w naszej mocy a i tak moze wyjsc co innego.A zwiazek z kims traktuje powaznie i jesli wiem ze to sie nie uda przeze mnie to czemu mialabym wciagac go w cos takiego?trzeba miec poukladane w glowie najpierw a ja zamiast tego mam kompletna sieczke
            • nanie2 Re: Odrzucilam milosc 21.04.16, 14:56
              Z człowiekiem się rozmawia i to szczerze. Z przedmiotem nie - i ty tak robisz zasłaniając się "chorobą" i nazywając nieszczerość "miłością".
              "ja zamiast tego mam kompletna sieczke"- nie da się ukryć. Wiesz co- oczywiście masz prawo dzielić się publicznie swoimi fantazjami, ale ja już odpadam i tego nie wezmę.
            • mona.blue Re: Odrzucilam milosc 21.04.16, 14:57
              Jeżeli go kochasz, to dlaczego nie powiesz mu prawdy, tej o której tutaj piszesz. On potem zrobi z ta świadomością to, co będzie uważał za stosowne. A ten sposób go okłamujesz, nie dajesz mu szansy na nic.
            • nanie2 Re: Odrzucilam milosc 21.04.16, 15:12
              Jeszcze jedno: bawisz się tutaj w grę. Gra: powiedzcie mi że jestem gównem i nie zasługuję na miłość, ale popatrzcie jaka jestem przy tym szlachetna (ho, ho), że zrzekam się prawa do miłości dla drugiego człowieka, żeby go tym swoim gównem nie oblać. To żałosna manipulacja. Robisz krzywdę drugiemu człowiekowi, ale nie dlatego, że jesteś taka czy inna ale dlatego, że nie chcesz z nim szczerze podzielić swoich obaw - a to mu się należy. Więc ja mam wątpliwości, czy naprawdę kochasz czy też kogoś używasz w gierce "jestem taka chora (a on taki zdrowy)". Inaczej: ta twoja miłość jest urojona tak jak domniemana szlachetność. Nad tym można by popracować (pomyśleć co się pod tym kryje) , ale skoro piszesz żeby sobie jedynie "poużalać" to ja więcej propozycji nie mam.
              • debii19 Re: Odrzucilam milosc 21.04.16, 17:23
                On jest alkoholikiem.Wlasnie wyznalam mu to na co sie zbieralam od dawna,powiedzialam zenie chce byc przeszkoda w jego zyciu bo nie potrafie sie cieszyc zyciem,podejmuje proby codziennie ale spapralam za duzo i za duzo we mnie siedzi zlego.On nic nie powiedzial.Jak go znam za jakis czas znajdzie sobie nowy obiekt zainteresowan,ja sie usune z jego zycia i bede cierpiec ale w milczeniu,nigdy mu nie powiem ze go kocham i nigdy nawet jak juz bede wstanie stac na twardym gruncie w zyciu nie nawiaze ponownego kontaktu bo on sobie napewno ulozy zycie bezemnie,czas dalej idzie.
                • nanie2 Re: Odrzucilam milosc 21.04.16, 21:06
                  Właśnie. Tym bardziej twoja miłość jest fantazją.
          • chloe.7 Re: Odrzucilam milosc 21.04.16, 17:54
            Daj spokój. Widać jak na dłoni żeś dziś sfrustrowana. Nie pieprz że cię interesuje że ktoś tam kogoś wykorzystuje. Zawsze podkreślasz , że empatie mamy jedynie dla najbliższych. Że to bez różnicy 100 ofiar w Syrii czy 10000 bo to dla nas tylko liczby.

            Piszesz że autorka dorosła i że nie ma rodzcow mieszać do tego że jej z życia sciek zrobili a chcesz pozywac terapeutów że tym DOROSLYM sciek potrafią zrobić. To chyba śmieszne biadolic i kwekac że terapeuta krzywdę zrobił zamiast ruszyć dupe i zacząć coś z tym życiem robić.

            Twoja "niespójność" to kuriozum.


            • nanie2 Re: Odrzucilam milosc 21.04.16, 21:35
              Chloe, zaczynam się o ciebie bać, serio, choc mi nie jesteś bliska. Czy ty nie nadużywasz? Jakie znowu ofiary w Syrii, jacy terapeuci ze ściekiem, jakie biadolić i jakie życie z dupą? Co ten misz masz ma wspólnego z wątkiem Debii, dzisiejszej drama queen? O wyjaśnienia twojego bełkotu nie proszę, bo by mnie oszołomiły, ale po prostu spróbuj nie brać...
              • chloe.7 Re: Odrzucilam milosc 21.04.16, 21:57
                twoja powyzsza reakcja (sugerowanie "brania", niepoczytalności) przypomina mi reakcję pewnego "narcyza" z mego otoczenia - ktoś przebił balon i ten ktoś za chwilę bezwględnie zmiażony będzie za to co zrobił,

                ..."ktoś" podważył wpływ dzieciństwa na człowieka, a dorosły człowiek po zaledwie 20 godzinach terapii zmiażdzony wychodzi... to się kupy nie trzyma, jak dojrzała osobowość moze zostać zachwiana... wyjaśnień też nie oczekuje, bo logiki w tym na pewno próżno będzie szukać, wszak dwulicowość to według nanie typowo ludzkie



                • leda16 Re: Odrzucilam milosc 21.04.16, 23:10
                  chloe.7 napisała:

                  > twoja powyzsza reakcja (sugerowanie "brania", niepoczytalności)


                  A dla porządku: najpierw naucz się odróżniać ćpuna od chorego psychicznie żeby nie pleść głupot o narkomańskiej niepoczytalności. Zniesioną zdolność rozumienia znaczenia swojego postępowania i kierowania nim ma w odniesieniu do czynów przestępczych wyłącznie psychotyk i to nie zawsze, zaś ćpun prawie nigdy. Wynika to z faktu iż mógł przewidzieć skutki ćpania, a narkotyk wziął na własne ryzyko.
                  • chloe.7 Re: Odrzucilam milosc 22.04.16, 17:21
                    a gdzie ja znak równości miedzy jednym a drugim postawiłam bo nie widzę?
                • nanie2 Re: Odrzucilam milosc 22.04.16, 08:42
                  Wiesz gdzie jest problem w tej wymianie zdań i innych? że nie łapiesz humoru, ironii, dwuznaczności, zawiłości nielogiki. Po prostu pewnych rzeczy nie czujesz. To jakby czytał robot, po prostu nie da się gadać :).
                  • chloe.7 Re: Odrzucilam milosc 22.04.16, 17:20
                    nie łapiesz humoru, ironii, dwuznaczności, zawiłości nielogiki

                    ale dla mnie to bełkot. trudno rozmawiać z kimś kto jednego dnia mówi, ze białe jest białe, a następnego dnia to białe jest już czarne. Ta niespójność służy ci do kopania i taranowania wszystkiego i wszystkiego wokół. Żałosne, że tylko tak potrafisz sobie pomóc.
              • 1klementyna Re: Odrzucilam milosc 21.04.16, 22:42
                Nanie, nie błaznuj, bo nie pasuje to do wizerunku jaki sobie tworzysz.;)

                Swoją drogą, ciekawe są te pękające baloniki. Widowiskowe.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka