marxx
03.06.05, 21:15
Nie wiem czy cieszyc sie czy martwic???
Lato czyli polowa roku, czyli juz nowy rok 2005 chyli sie ku
upadkowie ...czyli jestesmy juz starsi!
Lato czyli cholerne szikagowskie upaly, koszule i majty przylepione do ciala
bo przeciez to stara szikagowska tradycja , wilgotnosc 100%.
Kolejne czas kwitnienia roslinek, pylek ktory powoduje ustawiczne kichanie i
placz a dla tych jeszcze bardziej wrazliwych, nieprzespane noce z powodu
dusznosci.
Na koniec tej czesci dodam: cudowne stanie w korkach w sloneczku!:(
A z drugiej manki, ciepelko, krotkie spodenki, czas plaz i jezior i pol
namiotowych, koncerty, grilowanka, i czas spacerow trzymajac sie z kolega lub
kolezanka za dlonie......i juz niedlugo zima!!!!!
PS: pamietam jak ok 100 lat temu puszczalem wianki w Noc Swietojanska
(rewelacyjna zabawa), a przed 6u laty bylem w ta noc na plazy w Sopocie przy
Grand Hotelu (do wczesnych godzin rannych) na calym dostrzegalnym wybrzezu
palily sie ogniska...to bylo cos niesamowitego:)
marxx
m