Dodaj do ulubionych

PESYMISCI I OPTYMISCI

16.04.02, 11:34

Slyszałam niedawno opinię, że pesymiści są postrzegani jako osoby bogatsze
wewnętrznie, niż optymiści.
To tak w skrócie.

Co o tym sadzicie?

:-)
pozdrowienia M.
Obserwuj wątek
    • vicca Re: PESYMISCI I OPTYMISCI 16.04.02, 11:47
      Mnie kojarzy się stara historia o szklance do połowy napełnionej wodą -
      optymista mówi iż jest do połowy pelna a pesymista - do połowy pusta.

      A dlaczego pesymista to osoba postrzegana jako "bogatsza wewnętrznie" - moim
      zdaniem to pozostałość z epoki romantyzmu (Werter i inni)

      Pzdr v*
    • aka11 Re: PESYMISCI I OPTYMISCI 16.04.02, 11:59
      Wystrzegam się pesymistów. Nie mam siły do takich ludzi. I nie zgadzam się z
      tym, ze to osoby głębsze czy wrażliwsze. To tak, jakby wystarczyło zacząć
      obnosić przed światem swoją smutną minę, żeby wyglądać inteligentnie. Może tak,
      ale w niezbyt pozytywny sposób. Jestem optymistką, mam optymistycznych
      najbliższych, ale w racjonalnym wydaniu. Nie jakiś nieuzasadniony entuzjazm do
      życia. Boję się ludzi, którzy wiecznie widzą coś złego we wszystkim zanim
      zdąrzyło się stać. To mnie dołuje. Nie rozumiem tego na dłuższą metę.

      Pozdrawiam optymistycznie :-)
      Aka
      • aka11 Re: PESYMISCI I OPTYMISCI 16.04.02, 12:07
        rany Julek! Ale byka walnęłam! Zdąży nie zdąrzy, oczywiście.
        • Gość: ANKA Re: PESYMISCI I OPTYMISCI IP: 212.121.202.* 16.04.02, 17:26
          Z tym i pesymistami i optymistami jest bardzo roznie. Trudno na dobra sprawe
          stwierdzic ktory gatunek jest bardzie uduchowiony:-)
          Wiem jedno. Cale swoje zycie bylam pesymistka. Sadzilam ze nigdy mi sie nic nie
          uda, ze nic nie osiagne itp. Wiele myslalam, bardziej analizowalam fakty.
          Obecnie po prostu doroslam. Zaczelam trzezwo patrzec na swiat, i wydaje mi sie
          ze optymistom zyje sie o wiele ciekawiej niz pesymistom. Dlatego od dobrego
          roku staram sie patrzec na swiat jak najbardziej pozytywnie i zyje mi sie
          calkiem przyjemnie.
          Ale... wiem o co chodzi z tym glebszym zyciem i wieksza wrazliwoscia:-)
          To sie chyba nazywa umartwianie sie. :-)
          • optymistka Re: PESYMISCI I OPTYMISCI 17.04.02, 09:54
            Gość portalu: ANKA napisał(a):
            > Obecnie po prostu doroslam. Zaczelam trzezwo patrzec na swiat, i wydaje mi sie
            > ze optymistom zyje sie o wiele ciekawiej niz pesymistom. >


            Święta racja! Optymistom naprawdę zyje sie lepiej !!!
            Pozdrawiam.

    • kwieto Re: PESYMISCI I OPTYMISCI 16.04.02, 17:42
      Z tym bogactwem wewnetrznym to jakas przesada. Nawet wieksza wrazliwosc
      (romantycy, Werter, Kordian itd.) sie nie za bardzo broni, bo raczej jest to
      zwykle przewrazliwienie niz wrazliwosc. Ja sobie pesymiste wyobrazam troche
      jako osobe ktora przez wieksza czesc czasu siedzi, mowi jak to wszystko jest
      zle, itd. (oczywiscie upraszczam). Jak taki ktos moze byc bogatszy wewnetrznie?
      Skoro wieksza czesc czasu zamiast na wlasny rozwoj traci na rozwiazywanie
      wyimaginowanych problemow?
      • Gość: dodo Re: PESYMISCI I OPTYMISCI IP: 209.226.65.* 16.04.02, 17:44
        a nie lepiej - pragmatyzm? no, niech by juz nawet byl optymistyczny pragmatyzm.
        • kwieto Re: PESYMISCI I OPTYMISCI 16.04.02, 17:46
          O! To, To, To!
      • Gość: Toi Re: PESYMISCI I OPTYMISCI IP: 192.168.5.* / *.wbpg.org.pl 16.04.02, 18:27
        Czyli optymista wieksza czesc czasu siedzi i zastanawia sie jak to mu wszystko
        cudownie pojdzie? :PP A poza tym, dlaczego wyimaginowanych? :P
        :**
        • kwieto Re: PESYMISCI I OPTYMISCI 16.04.02, 18:50
          Bo pesymista najczesciej sobie cos ubzdura i martwi sie "na zapas" pod haslem:
          "a co ja biedny zrobie, jak mi sie sufit na glowe zawali?"

          A optymista, sie po prostu nie zastanawia i nie mysli! :"PP

          Cmoooooook!
          • Gość: kasia28 Re: PESYMISCI I OPTYMISCI IP: *.atol.com.pl 16.04.02, 23:09
            > A optymista, sie po prostu nie zastanawia i nie mysli!
            >
            I tu jest pies pogrzebany!:)
            Pesymista myśli, a optymista nie, więc ten pierwszy jest bardziej bogatszy
            wewnętrznie:)

            Pozdrawiam
            Kasia
    • zlakobieta Taki kawal mi sie przypomnial a propos... 16.04.02, 18:20
      Mowi pesymista do optymisty "stary, juz gorzej byc nie moze"
      a optymista entuzjastycznie i z usmiechem "alez moj drogi - moze moze!!!"

      Ja tam jestem optymistka (ale pragmatyczna ;)
    • maly.ksiaze Prawdziwy obraz swiata 16.04.02, 19:06
      Moj kolega z drugiego konca korytarza powiedzial mi (nie wiem, czy serio, nie
      udalo mi sie ustalic), ze dlugi czas w psychologii uwazano pesymistow za typy
      lekko depresyjne. Wiadomo, wszystko widza na czarno.
      Nowsza teoria (to tak naprawde o depresjach) uznaje, ze to pesymisci (do
      depresji wlacznie) maja prawidlowy odbior swiata. To reszta z nas (optymisci)
      karmi sie iluzjami.

      Pozdrawiam,

      mk.
      • kwieto Re: Prawdziwy obraz swiata 16.04.02, 19:43
        Wole sie ludzic - to zabawniejsze :"PP
        • Gość: dodo Re: Prawdziwy obraz swiata IP: 209.226.65.* 16.04.02, 19:49
          kwieto napisał(a):

          > Wole sie ludzic - to zabawniejsze :"PP

          a ponadto moze byc przyczynkiem do powstania powiesci typu "stracone zludzenia",
          co juz samo w sobie jakos podnosi na duchu ;-)
          • zlakobieta Re: Prawdziwy obraz swiata 16.04.02, 20:08
            Gość portalu: dodo napisał(a):

            > a ponadto moze byc przyczynkiem do powstania powiesci typu "stracone zludzenia"
            > ,
            > co juz samo w sobie jakos podnosi na duchu ;-)

            dodo, tos Ty taka "optymistka" jak z mojego dowcipu he he he...
            posdrufka

          • kwieto Re: Prawdziwy obraz swiata 16.04.02, 20:19
            Gość portalu: dodo napisał(a):


            > a ponadto moze byc przyczynkiem do powstania powiesci typu "stracone zludzenia"
            > ,
            > co juz samo w sobie jakos podnosi na duchu ;-)

            A za zarobione w ten sposob pieniadze, o ile powiesc stanie sie bestsellerem,
            bede mogl sie ludzic jeszcze baaaardzo dlugo... :"))
            • Gość: dodo Re: Prawdziwy obraz swiata IP: 209.226.65.* 16.04.02, 20:45
              kwieto napisał(a):


              > A za zarobione w ten sposob pieniadze, o ile powiesc stanie sie bestsellerem,
              > bede mogl sie ludzic jeszcze baaaardzo dlugo... :"))

              a potem bedzie jeszcze ckliwy hollywoodzki film i dopiero zludzenia rozpelzna sie
              po swiecie, wszyscy beda plakac w kleenexy, wzruszac sie i mowic sobie (we
              wszelkich dostepnych narzeczach)z naiwnoscia prawdziwych optymistow "do widzenia,
              do jutra" albo "komu bije dzwon", albo "co mi zrobisz, jak mnie zlapiesz"...
              to dopiero bedzie zalew optymizmu - jak tsunami!
              • Gość: Pastwa Re: Prawdziwy obraz swiata IP: *.rivnet 16.04.02, 20:56
                Więc to nie kwieto pisał scenariusz do "Titanica" ?
    • szary_ptak Re: PESYMISCI I OPTYMISCI 16.04.02, 21:13
      monstera napisał(a):

      >
      > Slyszałam niedawno opinię, że pesymiści są postrzegani jako osoby bogatsze
      > wewnętrznie, niż optymiści.
      > To tak w skrócie.
      >
      > Co o tym sadzicie?
      >
      > :-)
      > pozdrowienia M.

      Coś w tym chyba jest...W tym postrzeganiu, oczywiscie, bo nie sądzę, żeby
      naprawdę pesymisci byli bogatsi wewnętrznie od optymistów. To kolejny stereotyp,
      ale czy nie jest stereotypem myślenie, że optymista obowiazkowo musi być
      uśmiechnięty, a pesymista skrzywiony/zamyślony?

      Jak się zmiesza wszystkie kolory - powstanie szary...
      A czy można zmieszać optymizm z pesymizmem? To będzie ten osławiony pragmatyzm?
      Czy jeszcze coś innego?

      B.
      • kwieto Re: PESYMISCI I OPTYMISCI 16.04.02, 22:49
        Eeee.... tez nie tak... Bo pragmatyzm to podejscie do spraw pod katem ich
        uzytecznosci, rzeczowe, wywarzone, pozbawione emocji a raczej okreslajace
        przydatnosc danej rzeczy, wazace plusy i minusy, itd.

        A pesymizm/optymizm to raczej nastroj, ogolne podejscie do swiata z wiara, ze
        bedzie dobrze (albo zle). Inaczej. Na widok ptaszka cwierkajacego na galezi
        masz mozliwe odpowiedzi:

        Optymista: O, ptaszek! Jak pieknie spiewa!
        Pesymista: O, ptaszek! Zaraz narobi mi na ubranie!
        Pragmatyk: O, ptaszek! Bylo by z niego pyszne pieczyste!
        Pragmatyk optymista: O, ptaszek! Zaraz go zlapie i bedzie pyszne pieczyste!
        Pragmatyk pesymista: O, ptaszek! Bylo by z niego pyszne pieczyste, ale na pewno
        nie uda sie go zlapac...
        • Gość: dodo i jeszcze jedna wersja z ptaszkiem IP: *.sympatico.ca 16.04.02, 23:22
          pragmatycznie pesymistyczny optymista pomysli sobie:
          o, ptaszek - fajnie spiewa ale pewnie mi zrobi kupe na glowe i to moze
          i dobrze, bo ludzie mowia, ze to na szczescie czyli jak bede miec
          szczescie to z ptaszka bedzie fajne pieczyste a nawet jak nie bedzie to i
          tak milo, ze spiewa, bo znaczy, ze wiosna :-)
          • trzcina O kolorach... 17.04.02, 01:15
            I ptaszka przykład mi udobitnił, że bogactwo wewnętrzne raczej tam, gdzie
            pesymizmu/optymizmu wymieszanie, pesymistyczno-optymistyczny płodozmian, jak
            ktoś woli, a nie czerń sama czy biel.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka