Dodaj do ulubionych

Gusta i guściki

04.10.04, 10:57
To jak sie ubieramy, urządzamy mieszkania i co tam jeszcze orazi to jak
weryfikujemy innych pod względem własnego "gustu" zależy od tego, którą z
niezliczonych matryc posiadamy w podświadomości. Matryce zwyczajowo zwane
są "stylami". Co tam znów decyduje o tym dlaczego tę lub inna matrycę wolimy
bardziej, to już długa odnoga tego tematu.
Wyczucie stylu czy gustu siłą rzeczy muszą posiadać najwięcej ci, którzy
przykładają wagę do autokreacji. Czym zatem jest autokreacja ? Czy znacie
kogoś kto autokreacji nie dokonuje w ogóle i jak to się u niego objawia.
Ja osobiście fałszywy byłbym gdybym usiłował przekonywać kogokolwiek, że
zupełnie, ale to wcale a wcale nie wciskam sie w żadną matrycę. Wciskam się.
Mam na to dowody.
Obserwuj wątek
    • posepna_dama Re: Gusta i guściki 04.10.04, 11:09
      chyba kazdy sie w cos wciska;)
      niektorzy swiadomie, aby pomanipulowac
      inni bezwiednie, bo maja slaby charakter
      lub w ogole go nie maja...
      i plyna z pradem
      plynac zas pod prad to jest wielka sztuka:)
      z moich obserwacji wynika, ze ludzie aroganccy i egocentryczni sa jednoczesnie
      najbardziej swiadomi swego ja i najmniej sklonni do kompromisu
      sa autonomiczni
      ale nawet posrod nich zdarzaja sie "dyplomaci"
      ja osobiscie autokreacji nie znosze, choc zdaje sobie sprawe z tego,
      ze sa sytuacje, w ktorych jest ona potrzebna
      • paco_lopez Re: Gusta i guściki 04.10.04, 11:16
        A jak rozpoznasz autokreującego sie. I czy z faktu, iż autokreacji nie znosisz
        pogardzasz również sobą ?? Czyżbys nigdy nie uległa stylowi takiemu czy innemu.
        • posepna_dama Re: Gusta i guściki 04.10.04, 11:21
          oj, a pan tak zaraz na ostrzu noza:)
          pogardzam tym, ze swiat tak funkcjonuje
          soba raczej nie pogardzam tylko czasem mam do zal do siebie z powodu swojej
          slabosci
          autokreujacego poznac trudno, bo trzeba dobrze znac czlowieka, zeby wiedziec
          kiedy sie kreuje
          no oczywiscie sa tacy, ktorzy robia to tak nieudolnie, ze widac od razu
          i - zeby nie bylo watpliwosci - ja bardzo lubie aroganckich egocentrykow:)
          • paco_lopez Re: Gusta i guściki 04.10.04, 11:39
            Oj ja widze, że uderz w stół a nozyce sie odezwą. W tym watku nie chodzi mi o
            robienie min i gestów. Moim zdaniem wystarczy spojrzec na kogos by co nie co
            mozna było pomysleć o jego matrycy, stylu czy jak tam tego nie nazwać.
            Dlaczego pogardzasz sposobem funkcjonowania świata, gdzie autokreacja jest
            powszechnością, a sobą raczej nie pogardzasz. Jestes kimś specjalnym??? Czy tez
            samodzielnie wyznaczasz nowe kierunki. A co to znaczy iśc pod prąd. Moim
            zdaniem mało kto idzie pod prąd, raczej każdy idzie z prądem tylko każdy z
            wygodniejszym dla siebie.
            • posepna_dama Re: Gusta i guściki 04.10.04, 11:45
              paco_lopez napisał:

              > Oj ja widze, że uderz w stół a nozyce sie odezwą. W tym watku nie chodzi mi o
              > robienie min i gestów.

              wybacz, ale do tego sie sprowadza autokreacja, z doborem odpowiedniego
              slownictwa wlacznie (pomijam wszystkie wyzsze szczeble autokreacji, zeszlam do
              podstawy)

              > Dlaczego pogardzasz sposobem funkcjonowania świata, gdzie autokreacja jest
              > powszechnością, a sobą raczej nie pogardzasz.

              mnie sie nie podoba system cywilizacyjny, ot co
              a co, nie moze?
              moze
              i mi sie nie podoba
              nie musi mi sie podobac

              > Jestes kimś specjalnym???
              nic takiego nie powiedzialam
              kolega raczy "dodawac" sobie:)
    • ziemiomorze Re: Gusta i guściki 04.10.04, 11:35
      A jesli uparcie wybiera sie eklektyzm?
      I - dlaczego tylko autokreacja, a nie kreacja w ogole, tworcze podejscie albo
      silny zmysl terytorialny?

      Mysle, ze najszczesliwszym wyjsciem jest posiadanie wielu, jak to okreslasz,
      matryc (tak samo jak dawanie sobie prawa i do madrosci, i do glupoty)

      z
      • paco_lopez Re: Gusta i guściki 04.10.04, 11:51
        Kreacją w ogóle boje sie zajmować, bo i tak sie okaże, ze to juz był (patrz
        muzyka)
        Pytam jednak czy sa tacy, którzy w ogóle nie autokreują się - jak zwierzęta np
        (albo zachodzi to w stopniu minimalnym),bo wydaje mi sie, że kompletne
        zaniechanie kreowania może doprowadzic do stworzenia jakiegos odrebnego stylu.
        • ziemiomorze Re: Gusta i guściki 04.10.04, 11:54
          Wszystko juz bylo :-(

          Mam wrazenie, ze tym, ktorzy sie nie kreuja (kto to mialby byc? Oswieceni?),
          style zwisaja i powiewaja.

          Kto wymyslal nowe style i przecieral sciezki? Awangarda - ci, ktorzy byli soba
          bardziej niz inni, mieli odwage i rozmach - takze w autokreowaniu siebie
          (przeczytaj pare biografii wielkich artystow - w wielu miejscach ich zachowanie
          to bufonada i pycha*)

          z.

          *Oczywiscie, bywaja wyjatki
    • j_ar Re: Gusta i guściki 04.10.04, 11:38
      aaa...ubior..no tak, ja z uwagi na mode nosze stringi, ale pod dzinsami, aby
      nie bylo widac, w domu zdejmuje bo mi sie w tylek wpijaja,..ale..moda ma swoja
      cene, trudno....
      • paco_lopez Re: Gusta i guściki 04.10.04, 11:43
        A po co tak napisałeś ??
        • j_ar Re: Gusta i guściki 04.10.04, 12:41
          bo matryce sa rozne, widzisz, slyszysz, mowisz, sluchasz
    • alkmaar tak więc w pierwszej kolejności 04.10.04, 12:49
      należałoby się zastanowić, na ile autokreacja jest działaniem świadomy, a na
      ile nieświadomym. Przy autokreacji świadomej w wyrachowany sposób (racjonalny)
      decysuję, w co się ubieram, jakimi rzeczami sie otaczam, co ogladam i czego
      słucham - uzyskuję określony efekt - albo jestem awandardowy, odlotowy,
      konformistyczny, skromny, trendi, modny, sentymentalny itd. itp. jesli za
      autokreację bierze się moja nieświadomość, to nawet dzięki świadomym
      działaniom "wyłazi", kim i jaki jestem naprawdę (wtedy wystepuje np. dysonans -
      pomimo najdroższych i najbardziej eleganckich strojów, ktoś sprawia wrażenie
      zwykłego łaziora).
      Moim skromnym zdaniem człowiek nie może zaprzestać autokreacji - jest to jego
      oczywista reakcja na świat, w którym żyje. I na dodatek autokreacja moze być
      naturalna i autentyczna (jak u niewinnych wspomnianych wcześniej zwierząt).
      amen.
    • j_ar Re: Gusta i guściki 04.10.04, 12:53
      czy uwazasz, ze sa ludzie, ktorzy nie stosuja autokreacji? czy chcesz jedynie
      udowodnic, ze kazdy ma autokreacje, nawet jezeli o tym nie wie?
      • paco_lopez Re: Gusta i guściki 04.10.04, 13:50
        Mam taki jeden typ, wśród ludzi których znam osobiście, o którym mógłbym
        powiedzieć, że sie nie kreuje, ale to i tak chyba w zakresie pewnych aspektów
        życia. Skąd to wiem? Prawie każdy, kto poznaje tego człowieka, a takze i ci,
        którzy znaja go dosc długo postrzegaja go jako delikatnie mówiąc dziwnego od
        najpowierzchniejszych warstw do najgłebszych. Stąd moje pytania.
        Wiadomo tez,że wyraźna nietypowość wpływa na atrakcyjnośc u płci przeciwnej,
        natomiast za bardzo atrakcyjnych uważa sie niekiedy pseudo oryginalnych,czyli
        tak na prawdę bardzo konkretnie wystylizowanych.
        • alkmaar czyli ludzie dziwni 04.10.04, 14:36
          się nie autokreują, a ludzie normalni się autokreują. to b. dziwna logika.
          (Chociaż domyslam się, o jakie "dziwne" osoby ci chodzi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka