Dodaj do ulubionych

Wulkan Milosci

10.10.04, 23:47
Czy czul kiedys ktos z Was w sobie wulkan milosci? Takiej wielkiej, namietnej
i nieprzemijacej?
Osoba ktora obdarowalem tym uczuciem totalnie mna gardzi. Nienawidzi mnie.
Zarzuca mi wiele. Fakt..., nie przecze ze ma sporo racji. Ale swiadomosc
emanulowania z siebie czegos tak poteznie pozytywnego wystarczajaco mnie
dowartosciowuje.
Obserwuj wątek
    • ouk Re: Wulkan Milosci 10.10.04, 23:49
      a ten wulkan to europie czy jakaś droższa wycieczka ? (karaiby ?)

      ps. Widziałem Etne, nic szczególnego - takie większe kretowisko
    • m.malone ...8) 10.10.04, 23:50
      a od dawna tak "emanulujesz" potężnie i pozytywnie?
      • bleff Re: ...8) 10.10.04, 23:53
        m.malone napisał:

        > a od dawna tak "emanulujesz" potężnie i pozytywnie?

        miedzy innymi zarzuca mi zarozumialstwo... - no i prosze! Z wielka duma musze
        powiedziec ze tak. Bardzo dlugo. Bo juz od kilku lat doslownie bez przerwy.
        • m.malone Re: ...8) 10.10.04, 23:57
          Nie...ja nie mogie...
          • Gość: malgo Re: ...8) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 01:15
            No ale o co Tobie chodzi?

            Przeciez oczywiste jest ,ze słowo "emanulowac" wywodzi sie od :

            emanowac -wydzielac energię duchową +

            ejakulowac -tez wydzielac . Dodatkowo autor podkresla ,ze jak

            wulkan i od kilku lat. To musi budzic zazdrosc i wlasciwie nie

            dziwi mnie Twoje zawiedzione cyt."nie..ja nie mogie".A kto by

            mógl kilka lat emanulowac jak wulkan (w wyzej podanym sensie)?
            • m.malone No właśnie:((( 11.10.04, 01:21

    • Gość: nie Re: Wulkan Milosci IP: 62.233.169.* 11.10.04, 01:25
      hihihi znowu kogos tutaj pokrecilo :D
      ta nienawisc rowniez ciebie dowartosciowuje?
      a moze ty jestes jakis masochista?
    • vielonick Re: Wulkan Milosci 11.10.04, 01:52
      "wulkan milosci - bleff"

      to wszystko tlumaczy ;))))
      • bleff Re: Wulkan Milosci 11.10.04, 06:39
        vielonick napisała:

        > "wulkan milosci - bleff"
        >
        > to wszystko tlumaczy ;))))


        Nie. To niczego wcale nie tlumaczy. Pomijajac fakt, ze bleff przeciez nic nie
        znaczy, to nie byl blef ani zart. Mam ten wulkan w sobie!
        • Gość: gg Re: Wulkan Milosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 09:19
          mam coś podobengo od roku , myslisz ze można dłużej
    • Gość: nie Re: Wulkan Milosci IP: 62.233.169.* 11.10.04, 14:43
      Znaczy sie jestes kolejnym misiem z gatunku "ja ja kocham a ona mnie nie" ;)
      A dlaczego uwazasz ze ten twoj wulkan jest dla niej jakims niesamowitym darem?
      Dlaczego u ciebie pogarda = niechec = nienawisc? Przeciez sa to rozne pojecia.
      Z opisu wyglada to raczej na niechec a ty od razu wyjezdzasz z nienawiscia.
      Powiem ci z doswiadczenia, ze takie wzdychajace misie najczesciej sa szalenie
      upierdliwe, zwlaszcza jesli na poczatku odgrywaja wielka przyjazn, a pozniej
      zaczynaja coraz bardziej osaczac swoja ofiare. A czy ta twoja ofiara w ogole
      wie ze tak do niej wzdychasz??? Powiedziales jej to??? Sorry, ale jesli chcesz
      wzajemnosci to lepiej jednak byloby grac w otwarte karty a nie tak z ukrycia.
      Serio! W przeciwnym razie bardzo prawdopodobne jest ze dostaniesz kosza.
    • paco_lopez Re: Wulkan Milosci 11.10.04, 15:21
      Nie przesadzaj z nieprzemijalnością. Te reakcje chemiczne nie trwaja niestety
      wiecznie. Najgorsze, że obiekt twego zauroczenia ma cie w dupie, chociaz moze
      to cześc jej tańca godowego. Ale tak na chłodno pomyśl co komu daje twoje
      zaangażowanie w kogos kto tobą gardzi. Działasz troche jak gwałciciel albo
      kompletnie nieutalentowany zapaleniec śpiewania.
      • bleff Re: Wulkan Milosci 11.10.04, 16:22
        paco_lopez napisał:

        > Nie przesadzaj z nieprzemijalnością. Te reakcje chemiczne nie trwaja niestety
        > wiecznie. Najgorsze, że obiekt twego zauroczenia ma cie w dupie, chociaz moze
        > to cześc jej tańca godowego. Ale tak na chłodno pomyśl co komu daje twoje
        > zaangażowanie w kogos kto tobą gardzi. Działasz troche jak gwałciciel albo
        > kompletnie nieutalentowany zapaleniec śpiewania.


        Przeginasz! Dobrze o tym wiem ze ma mnie w dupie ale jak mozesz mowic o gwalcie
        skoro niczego sie nie domagam!!!??? Dostrzegam rowniez JEJ wady, ale w
        przeciwienstwie do niej nie czuje pogardy a wrecz cos zupemnie przeciwnego.
        I to ze mimo tej jej smiertelnej nienawisci nadal potrafie ja kochac jak
        CZLOWIEKA wiem ze daje mi nad nia przewage. A jesli uwaza ze udalo jej sie
        zrobic mi za plecami jakies swinstwa i wygrala wojne jak to sama nazwal - to
        niestety ale jest w bledzie. Sprowadzila mnie wprawdzie do parteru, nakopala i
        ma z tego ogromna satysfakcje, ale poniosla tym MORALNA porazke.
        • Gość: nie Re: Wulkan Milosci IP: 62.233.169.* 11.10.04, 16:43
          O rany! Ale psychol z ciebie! Nadety z mania wielkosci i wyzszosci. Ciesze sie
          ze mi sie jeszcze nigdy taki nie trafil. A powiedz nam moze jakie to "swinstwa"
          ci za plecami zrobila. Niech no zgadne... dala ci kosza? :D
          • bleff Re: Wulkan Milosci 11.10.04, 16:50
            odpowiedz mi na pytanie przewodnie watku i to mi wystarczy
            to chcialem wiedziec i nic wiecej

            od razu gwalciciel, psychol... - naduzywacie tych pojec!

            Czuje jak rozpiera mnie ten wulkan i czuje ze to jest piekne, a jesli nigdy
            tego nie czules to nie wiesz o czym mowie
            • Gość: nie Re: Wulkan Milosci IP: 62.233.169.* 11.10.04, 18:00
              > odpowiedz mi na pytanie przewodnie watku i to mi wystarczy
              > to chcialem wiedziec i nic wiecej

              A zgadnij dlaczego wybralam wlasnie takiego nicka :)

              > od razu gwalciciel, psychol... - naduzywacie tych pojec!

              Czytaj WYRAZNIE co paco_lopez napisal: "Działasz troche jak gwałciciel [...]".
              To nie jest rownoznaczne ze stwierdzeniem ze nim jestes. Podobienstwo w
              sposobie dzialania nie oznacza podobienstwa efektu tego dzialania oraz osoby.
              Z mojej strony przepraszam jesli ciebie urazilam okresleniem "psychol". Chociaz
              i tak wydaje mi sie mocno podejrzane to napawanie sie przez ciebie wyzszoscia
              nad jakas tam dziewczyna tylko dlatego, ze ciebie odrzucila.

              I jeszcze jedno. Piszesz, ze "udalo jej sie zrobic mi za plecami jakies
              swinstwa". Mialam juz okazje zetknac sie w swoim zyciu z roznymi ludzmi, wiec
              tez zastanawia mnie skad ty wiesz o tym, co tez ktos zrobil za twoimi plecami.
              Ciebie przy tym nie bylo, wiec domyslac sie mozna, ze ktos ci doniosl o tym
              fakcie. A skad wiesz, ze ten ktos, kto ci doniosl mowi prawde??? A moze ma
              jakis interes w tym, zebys nie mial za dobrze, czegos tam nie osiagnal w zyciu,
              zazdrosci ci czegos.... Jesli masz kase, duzo kasy, to nieraz jeszcze spotkasz
              sie z tym zjawiskiem.

              > Czuje jak rozpiera mnie ten wulkan i czuje ze to jest piekne, a jesli nigdy
              > tego nie czules to nie wiesz o czym mowie

              Nie czulam, wiec tez nie wiem i nie chce tego wiedziec. Preferuje milosc z
              wzajemnoscia a nie bez niej. Co to za frajda tylko wzdychac do kogos? Wolalabym
              sie moc do kogos przytulic a nie tylko podziwiac kogos tam z daleka.

              Pozdrawiam
              • bleff do "nie" 11.10.04, 18:26
                domyslam sie dlaczego wybralas taki wlasnie nick, ale czy potrafisz mnie o tym
                przekonac?

                a co do reszty, to owszem przeczytalem b.uwaznie i doszedlem do pewnych, mysle
                ze ciekawych dla Ciebie wnioskow
                moze porozmawiamy na priva?

                Pozdrawiam

                a teraz znikam

                • Gość: nie Re: do "nie" IP: 62.233.169.* 11.10.04, 18:40
                  > czy potrafisz mnie o tym
                  > przekonac?

                  Pewnie nie. Moze po prostu uwierz mi na slowo, ze z zadnym wulkanem nie mam nic
                  wspolnego. Chociaz z drugiej strony jak sie wkurze to tez wydaje sie niektorym
                  ludziom wulkanem, ale bynajmniej nie milosci ;)

                  > moze porozmawiamy na priva?

                  Nieeeeeeeeee. Poczulam sie z lekka zaniepokojona takim obrotem sprawy. Jakby co
                  to ja tez znikam.
                  [i tu przerazone dziewcze z rozwianym wlosem ucieka co sil w nogach przed
                  nieznanym i mocno podejrzanym osobnikiem]
    • Gość: gf Re: Wulkan Milosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 17:41
      > Czy czul kiedys ktos z Was w sobie wulkan milosci?

      chodzi Ci o to, o co ja myslę, że ci chodzi? ;))
      • bleff Re: Wulkan Milosci 11.10.04, 17:48
        jesli mysle o tym o czym Ty myslisz, to mysle ze nie...:))
        • Gość: malgo Re: Wulkan Milosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 18:49
          A za co ona Ciebie tak "nienawidzi",ze az swinstwa za plecami robi?
          Chyba nie za to, ze Ją kochasz?Cos Jej zrobiles z tej milosci?(uprzedzam,
          ze nie o gwalty pytam).Dziwne jakies..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka