14.10.04, 18:04
Niejaki Juliusz Mueller powiedział, że wybór człowieka staje się jego
przeznaczeniem.Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie jest to dobrze
powiedziane, bo jeśli ktos sam dokonuje wyboru, to nie mmożna mówić, że staje
się jego przeznaczeniem.
Ale rzecz polega na tym, że wybór niesie za sobą pewne konsekwencje i to one
staja się przeznaczeniem.
Św. Augustyn powiedział straszną rzecz o prawdziwej wolności (różnej od
wolności wyboru).
"Człowiek ma najmocniejsze poczucie wolności, gdy w pełni rozstrzygającą
decyzją wyciska na swoim działaniu wewnętrną konieczność, która wyklucza myśl
o innej możliwości. Wtedy wolność wyboru lub "męka wyboru" dochodzi do
końca".
Obserwuj wątek
    • Gość: wypierdek mamuta Re: Tak, Luty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 18:13
      "wybór człowieka staje się jego losem" byloby chyba lepiej

      • Gość: wypierdek mamuta Re: Tak, Luty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 18:15
        A do przeznaczenia mial juz blizej ten drugi z narzucajacymi sie automatycznie
        decyzjami. Niektóre wybory moga odciagac od przeznaczenia, moim zdaniem.
        • caorle Re: Tak, Luty 14.10.04, 18:18
          no to co to jest kurde to przeznaczenie?
          co to jest?
          • Gość: wypierdek mamuta Re: Tak, Luty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 18:26
            Zastanów sie nad sensem slowa "przeznaczenie" to zrozumiesz co to jest.
            Jesli ktos przezyl zycie i byl przez caly czas nieszczesliwy to powiemy, ze
            taki byl jego los. A jesli prezyl je czujac sie zawsze wolny to mozna
            powiedziec, ze zyl zgodnie z przeznaczneiem.
            Jakie jest przeznaczenie roweru? Jezdzenie na nim.
            A przeznaczenie czlowieka?
            • Gość: wypierdek mamuta Re: Tak, Luty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 18:27
              Nie "prezyl", tylko "przezyl". Literówka.
              • Gość: wypierdek mamuta Re: Tak, Luty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 18:30
                "Znajdz swoje miejsce", "zyj wlasnym zyciem", wszedzie tu mowa o przeznaczeniu.
                • Gość: wypierdek mamuta Re: Tak, Luty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 18:34
                  Mozna tez patrzec na to przez pryzmat taoizmu, czyli "kazdy ma swoja droge,
                  kazdy inna, ale wszyscy czuja to samo, kiedy po niej ida" mniej wiecej. Twoja
                  Droga jest twoim przeznaczeniem. Mam nadzieje, ze nie zaczynam bredzic.
                  • caorle Re: Tak, Luty 14.10.04, 18:37
                    bo to właśnie ot ot chodzi, że to wcale takie proste nie jest...jak się głębiej
                    zastanowić...
                    szczególnie dla mnie - z moją uposledzoną inteligencją...
                    :-)
                    normalnie nad takimi rzeczami rzadko się zastanawiam ale teraz muszę...taki los
                    :-)

                    ale wypierdku dobrze mi tu mącisz w moim mózgu
                    • Gość: baba zona Re: Tak, Luty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 18:40
                      Co to za los, Karolka? Zaniepokoilam sie... Mnie przeznaczenie nie najlepiej
                      sie kojarzy...
                      Wszystko w porzadku ?:)
            • caorle Re: Tak, Luty 14.10.04, 18:42
              czyli los to życie po prostu
              a przeznaczenie...wiem już

              a jeśli ktoś żle pojuje wolność?to też jest wolny?
              • caorle :-)))pojuje 14.10.04, 18:44
                pojmuje, kurde
              • Gość: baba zona Re: Tak, Luty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 18:44
                To zalezy, co uwazasz za wolnosc. To zalezy od swiatopogladu - jak to zwykle...
                A tak na marginesie - chodzi Ci o to, ze ktos zle pojmuje wolnosc? To znaczy
                jak, co dla Ciebie znaczy zle?
                • caorle Re: Tak, Luty 14.10.04, 18:46
                  wiesz babo zono jak bym ci miała odpowiedzieć o co mi chodzi...to musiałabym ci
                  po prostu odpowiedzieć...
                  :-)

                  a na razie nie mogę
                  • Gość: baba zona Re: Tak, Luty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 18:48
                    Jasne... Na razie :)
              • Gość: wypierdek mamuta Re: Tak, Luty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 18:55
                Nie wiem.
              • Gość: wypierdek mamuta Re: Tak, Luty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 18:56
                To "Nie wiem." bylo do tego:

                caorle napisała:

                > czyli los to życie po prostu
                > a przeznaczenie...wiem już
                >
                > a jeśli ktoś żle pojuje wolność?to też jest wolny?
                • Gość: wypierdek mamuta Re: Tak, Luty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 19:03
                  A zreszta jako kobieta powinnas wszystko wiedziec i rozumiec sto razy lepiej
                  ode mnie. Nie sadzisz?
                  "gdybym mogla byc mezczyzna jeden dzien
                  pewnie bylabym supermanem tyle o kobietach wiem"
                  Kayah
                  • caorle Re: Tak, Luty 14.10.04, 19:06
                    za mało wiem
                    za dużo rozumiem

                    śpiewać to ja też potrafię takie rzeczy
                    :-)
                  • Gość: wypierdek mamuta Re: Tak, Luty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 19:09
                    Albo "widziec". Moze to byla literówka?
                    • caorle Re: Tak, Luty 14.10.04, 19:12
                      ja nic nie widzę obecnie

                      a jak można dużo zobaczyć?
          • Gość: baba zona Re: Tak, Luty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 18:26
            Ja pojmuje to jako zespol uwarunkowan, na ktore nie mamy zadnego, albo prawie
            zadnego wplywu. I dlatego kojarzy sie ono z ingernecja NIEOGARNIONEGO - tak
            pisze, bo nie kazdy utozsamia to z Bogiem.
            :)
            • Gość: baba zona Re: Tak, Luty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 18:28
              A Kirkegaard, jesli to o niego chodzi - to tak sie pisze - bez urazy :)
              • caorle Re: Tak, Luty 14.10.04, 18:33
                a przede mna lezy książka w języku niemieckim pisana i jest napisane na okładce:
                "soren - "o" przekrelone kiergegaard"...
                :-)
                • Gość: baba zona Re: Tak, Luty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 18:36
                  Jesli mowimy o slynnym filozofie, to oryginalna pisownia jest taka, jaka Ci
                  podalam, nie znam publikacji, ktora masz przed soba. Byc moze, ze Niemcy
                  powoluja sie na inna - nie wiem...
                  Pozdrawiam serdecznie :)
                  • caorle Re: Tak, Luty 14.10.04, 18:39
                    ja też pozdrawiam
                    i Kierkegaard też
                    :-)
    • Gość: malgo Re: nie Luty ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 18:13
      Zgoda z pewnym ograniczeniem.Rzadko wybor bywa zupełnie
      nieodwracalny(zdarza sie).Mozna wiec ,przynajmniej w
      pewnym zakresie zmienic swoje przeznaczenie i los-
      dokonać nowego wyboru,ktory znow na jakis czas stanie sie
      naszym przeznaczeniem,i jeszcze raz,i...
      • caorle Re: nie Luty ale... 14.10.04, 18:15
        a kiedy jest nieodwracalny?
        • Gość: malgo Re: nie Luty ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 18:28
          Powiedzmy trudniej odwraclny np.urodzenie dziecka jest takim
          wyborem..oddanie nerki i ostateczny wybór-skuteczne
          samobojstwo(okropne przyklady)

          p.s.W slowie przeznaczenie jest jakas sugestia ostatecznosci i
          zupełnego zdeterminowania losu..
    • Gość: Luty Re: Tak, Luty IP: *.dialup.mindspring.com 14.10.04, 19:10
      Odpowiadasz na :
      caorle napisała:

      > Niejaki Juliusz Mueller powiedział, że wybór człowieka staje się jego
      > przeznaczeniem.Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie jest to dobrze
      > powiedziane, bo jeśli ktos sam dokonuje wyboru, to nie mmożna mówić, że staje
      > się jego przeznaczeniem.
      > Ale rzecz polega na tym, że wybór niesie za sobą pewne konsekwencje i to one
      > staja się przeznaczeniem.
      > Św. Augustyn powiedział straszną rzecz o prawdziwej wolności (różnej od
      > wolności wyboru).
      > "Człowiek ma najmocniejsze poczucie wolności, gdy w pełni rozstrzygającą
      > decyzją wyciska na swoim działaniu wewnętrną konieczność, która wyklucza myśl
      > o innej możliwości. Wtedy wolność wyboru lub "męka wyboru" dochodzi do
      > końca".


      gdy w pełni rozstrzygającą
      > decyzją wyciska na swoim działaniu wewnętrną konieczność, która wyklucza myśl
      > o innej możliwości.

      Zawsze tak uwazalem, mimo ze za Sw Augustynem nie przepadam...
      Jezeli zostawiamy sobie furtke, to nie jest to dokonywanie wyboru, a kupczenie
      zyciem...
      • Gość: malgo Re: furtki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 19:53
        Chcesz,czy nie chcesz te furtki sa.Nie musisz ich sobie
        zostawiac.Dokonujac wyboru, myslisz,ze jest ostateczny,
        Nie planujesz zmiany zdania,nie planujesz wycofywania.
        Jednak jesli wybor okaze sie zly i zycie przycisnie,
        znajdziesz furtke,ktorej nie zostawiles,ale ona jest.

        Moze ja Ciebie nie zrozumialam?
        • caorle Re: furtki 14.10.04, 19:54
          a oglądałaś taki film "Nikita"?
          jakie wyjście miała Nikita?
          • Gość: malgo Re: furtki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 20:16
            Pobieznie wiec mogę cos strzelic ale Nikita sama chyba nie wybierala?

            Nie o to sie "spieram".Troche wyzej napisalam,ze bywaja sytuacje bez
            odwrotu i podtrzymuje.Chodzi o to,ze przy takich wyborach,ktore mozna
            cofnac(czyli furtka jest),twierdzenie,ze nie zostawiam sobie furtki(bo
            to kupczenie zyciem),zostanie zweryfikowane dopiero przez to zycie.
            Mimo,ze dokonujac wyboru uwazales go za jedyny mozliwy i nieodwracalny,
            zycie zweryfikuje,czy nie skorzystasz z wyjscia awaryjnego.

            Podkreslam nie wszystkie sytuacje sa odwracalne .
        • Gość: Luty Re: furtki IP: *.dialup.mindspring.com 15.10.04, 10:47
          Gość portalu: malgo napisał(a):

          > Chcesz,czy nie chcesz te furtki sa.Nie musisz ich sobie
          > zostawiac.Dokonujac wyboru, myslisz,ze jest ostateczny,
          > Nie planujesz zmiany zdania,nie planujesz wycofywania.
          > Jednak jesli wybor okaze sie zly i zycie przycisnie,
          > znajdziesz furtke,ktorej nie zostawiles,ale ona jest.
          >
          > Moze ja Ciebie nie zrozumialam?

          Dobrze mnie zrozumials...jednak zycie czasmi stawia Cie w sytuacji, w ktorej
          jest mnostwo furtek, ale Ty nie chcesz skorzystac z zadnej i taki wlasnie jest
          Twoj wybor...
          • Gość: malgo Re: furtki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 11:05
            Rzeczywiście ,jeśli tak wybierasz,to nie masz wyboru.
    • Gość: ryb A ryb mowi... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 14.10.04, 20:25
      Wybor czlowieka bez wzgledu co przyszlosc przyniesie, jest powaznym
      ograniczeniem wolnosci zarowno dla jednego jak i drugiego...Jest wyrokiem,
      czasami na cale zycie, tylko dlatego ze nie potrafili nauczyc sie zycia w
      samotnosci...A samotnosc to prawdziwa wolnosc.
      • Gość: malgo Re: A ryb mowi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 01:04
        Czy dobrze rozumiem?Mowiąc "wybor czlowieka" masz na mysli dobór w
        pary,zakladanie rodziny(w uproszczeniu)?Jesli o to chodzi to
        zgadzam sie.Bycie z kims ogranicza wolnosc,m o ż e byc wyrokiem i
        wg mnie jest jednym z tych trudno odwracalnych wyborow.Ale tak
        naprawde to wyrok dla bojacych sie zmian,lub dla b a r d z o
        odpowiedzialnych.
        Samotnosc to wolnosc,ale nieszczesliwie sie sklada,ze ludzie nie sa
        rakami pustelnikami.

        Moj znajomy draznil sie ze mną tekstem:tylko ludzie bez pomyslu na
        zycie zakladają rodziny.

        Jesli zle zrozumialam Twoją wypowiedz, to caly ten wywod, mozna oczywiscie
        potluc o...
    • vielonick caorle 15.10.04, 00:45
      caorle napisała:

      > Niejaki Juliusz Mueller powiedział, że wybór człowieka staje się jego
      > przeznaczeniem.Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie jest to dobrze
      > powiedziane, bo jeśli ktos sam dokonuje wyboru, to nie mmożna mówić, że staje
      > się jego przeznaczeniem.

      pokrecone ale...

      wbor staje sie przeznaczeniem w tym sensie
      ze cala droga zyciowa czlowieka (za)prowadzila go
      do tego wlasnie momentu, ze "musi" wybrac to co jest

      Nikita - gdyby nie cpala i byla spokojnym dziewczatkiem
      sluchajacym mamusi i tatusia
      nie dostalaby takiego wyboru
      mialaby inny ale nie ten

      a tak w ogole to wszystko w porzadku...?
      "nigdy nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo"...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka