Dodaj do ulubionych

Miłość, a wiek ...

IP: *.acn.waw.pl 26.08.01, 17:24
Witam
Mam 20 lat i od ponad pol roku spotykam sie z kobieta duzo starsza odemnie (10
lat). Po 4 miesiacach znajmosci dowiedzialem sie, ze niestety ona od 10 lat
jest w stalym zwiazku. Do tej pory zauroczony, zaslepiony nawet nie
przypuszczalem, ze tak moze byc ...
Pierwszy powod moich wyrzutow sumienia to ON, zapracowany facet ... choc chyba
nie bez winy, gdyz po 8 godzinach pracy potrafi wybrac sie na dyskoteke w innym
miescie, nic JEJ nie mowiac. Jednak "cudza kobieta rzecz swieta" ... tylko, ze
ja nie wiedzialem, ze ona jest cudza ...
Innym problemem, jest to, ze tak swietnie sie dogadujemy, i z czasem jest coraz
lepiej, na kazdej plaszczyznie ... dlatego tak trudno mi z tego zrezygnowac.
Co gorsza, ONA nie daje mi odejsc.
Coz mam zrobic ? postawic jej ultimatum ? Nie moge jej jeszcze zapewnic
mieszknia, czy samochodu. Jeszcze nie. Wiec co mam zrobic ?
Z jej zachowania wnioskuje, ze zdecydowala sie na prowadzenie podwojnego zycia,
co mnie do prowadza do jeszcze wiekszego poczucia winy ...

Patrzac obiektywnie , w takiej sytuacji, to ja jestem strona, ktora zyskuje.
Nie mam zmartwien o utrzymanie domu, praktycznie zadnych zobowiazan, nic do
stracenia ...
Czuje sie conajmniej dziwnie uswiadamiajac jej jakie moga byc konsekwencje,
takiego "zwiazku" ...

Czy ktos z was byl w podobnej sytuacji?
Zycie jest podle :(
Obserwuj wątek
    • Gość: Melba Re: Miłość, a wiek ... IP: *.man.polbox.pl 27.08.01, 13:02
      A Ty się zgadzasz na rolę trzeciego? I nic Cię nie obchodzi, że ukochana ma
      faceta? Że jest z kim innym? Jeśli Ci tak wygodnie...
      • Gość: Fiś Re: Miłość, a wiek ... IP: *.acn.waw.pl 27.08.01, 14:14
        Oczywiscie, ze nie. Dostaje chroby nerwowej gdy tylko pomysle, ze ona jest
        teraz z nim i niewiadomo co robia.

        Tyle, ze oprocz milosci, czulosci ... nie moge jej zapewnic nic. Wiec nie moge
        jej powiedziec aby sie np. od niego wyprowadzila
        • katrix Re: Miłość, a wiek ... 27.08.01, 14:44
          Nie angażuj sie w chory związek.
          Pozdr.
          • Gość: ula Re: Miłość, a wiek ... IP: *.hartford-06-07rs.ct.dial-access.att.net 28.08.01, 04:23
            uciekaj,nie angazuj sie w cos co nie ma najmniejszego sensu...
            ona sie toba najwyrazniej bawi i wykorzystuje cie do poprawy swojego chyba
            nadwatlonego poczucia wlasnej wartosci - jesli masz odrobine instynktu
            samozachowawczego przerwij te destrukcyjna znajomosc poki nie jest za pozno,
            chyba ze lubisz dramaty i klopoty w swoim zyciu...

    • Gość: wojtek Re: Miłość, a wiek ... IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 12:49
      zobacz moj post ''zdrada....'' w forum ''Rodzina...''. On tez byl w Twoim wieku,
      sytuacja prawie identyczna. W pewnym momencie kazde z was trojga przejdzie
      przez pieklo, nikomu tego nie zycze, ale mam nadzieje, ze jakos to rozsadnie
      rozwiazecz. Zeby oszczedzic wam cierpien, sprobuj ograniczac spotkania i
      rozgladnij sie lepiej za jakas rowiesniczka, koniecznie wolna. Powodzenia
      • Gość: Fiś Re: Miłość, a wiek ... IP: *.acn.waw.pl 28.08.01, 15:18
        Kilka dodtakowych informacji. Facet nalezy do typu "rozrywkowych" czyli
        najlepiej zyc na "kocia lape". 10 rok. A sytuacja raczej jest zupelnie inna
        gdyz to nie jest kilkutygodniowa przygada (spotykamy sie od pazdziernika , a
        cos wiecej wyniklo w lutym)...
        Mam wrazenie,ze on poprostu potrzebuje sprzataczki i kucharki i od czasu do
        czasu kochanki - wzamian daje jej utrzymanie... czy bardzo sie myle ?

        pozdr.

        ps. chyba widze swiatelko w tunelu - w rozmowie telefonicznej uslyszalem,
        ze "wiesz, szczecie to nie rzeczy materialne, szczesciem jest miec kogos blisko
        siebie, kogos kto Cie kocha."
        czy ja sie znow oszukuje czy moze to jednak ma szanse ?
        • Gość: Kiepski Re: Miłość, a wiek ... IP: *.boston.navipath.net 28.08.01, 16:07
          Zadaj sobie tylko jedno pytanie - jesli Ona ostatecznie zostanie z Toba, czy Ty bedziesz spokojny
          co do tego, ze nie bedziesz sobie zadawal pytania - co Ona teraz robi? - za kazdym razem jak bedzie
          wychodzila z domu?
          Bywaja takie kobiety, ktorym jeden partner nie wystarcza. Szukaja czegos wiecej w wielokrotnych
          zwiazkach w tym samym czasie. Czy wiesz co dzialo sie przez tych 10 lat, zanim Ja poznales?

          Jesli juz boli Cie glowa, gdy o tym wszystkim myslisz - jestes na drodze do wlasciwej decyzji.

          • Gość: ja Re: Miłość, a wiek ... IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 28.08.01, 17:54
            nie łudź się , że z tego związku wyniknie coś dobrego!
            Ona się bawi Tobą i przypuszcza, że jesteś jej kartą przetargową! Taaaaak w
            układach z małżonkiem! A skąd wiesz, że ON taki rozrywkowy???
            Ona ci powiedziala? przez telefon...Kichaj na to światełko! Poznaj kogoś ...!
            pozdrawiam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka