Dodaj do ulubionych

Obrona granic

09.08.22, 10:25
Pisaliśmy tu ostatnio, ale nie mogę znaleźć wątku, o tym, że gdy ktoś przekracza nasze granice to poznajemy to po tym, że zaczynamy źle się czuć- ale jakie emocje oprócz złości?

I jak reagować na kogoś, kto przekracza nasze granice? Zwracać mu uwagę, okazywać złość?

I czym się różni brak szacunku od przekraczania naszych granic (rozumiem, że już samo przekraczanie granic jest brakiem szacunku).
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: Obrona granic 09.08.22, 10:28
      forum.gazeta.pl/forum/w,210,173799445,173799445,Jak_reagowac_gdy_ktos_przekracza_nasze_granice_.html

      Znalazłam ten wątek. Muszę przeczytać i zobaczyć, czy są tam odpowiedzi na pozostałe jeszcze moje wątpliwości albo na moje braki w pamięci :(
    • mona.blue Re: Obrona granic 09.08.22, 10:33
      Tam dyskusja poszla w jednym kierunku - reagowania na czyjeś napady wściekłości. Tu chciałabym zapytać w szerszym kontekście, co jeszcze jest przekraczaniem naszych granic i jak na to reagować.
      • trust21 Re: Obrona granic 09.08.22, 12:21
        Reagować w sposób asertywny i spokojny, nie ulęgać chwilowym emocjom.
    • trust21 Re: Obrona granic 09.08.22, 12:19
      To był ten Twój wątek:

      forum.gazeta.pl/forum/w,210,173794978,173794978,Czym_jest_szacunek_.html
      • mona.blue Re: Obrona granic 09.08.22, 13:47
        trust21 napisał(a):

        > To był ten Twój wątek:
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/w,210,173794978,173794978,Czym_jest_szacunek_.html

        Dzięki. Chyba samo rozumowe podejście do tematu nie wystarcza, podobnie jak pisał Krytyk chodzi jeszcze o emocje, o " czucie" w ciele, intuicyjne.
        • yadaxad Re: Obrona granic 09.08.22, 16:50
          qwardian
          Re: Kto stworzył Boga?
          09.08.22, 14:03
          >Boga tworzy każdy kto szuka sprawiedliwości i tą z pewnością był Auschwitz, bo upewnił uczciwych ludzi, że darmozjady muszą zapłacić za grzechy uczciwą pracą i lamentem jaka ich krzywda spotkała..< Na jak większe przekracznie granic pozwala jak największe ograniczenie rozumu.
    • krytyk2 Re: Obrona granic 14.08.22, 21:06
      Przekraczanie granic jest typowe dla osób współuzależnionych.One robią to w sposób najczęściej nieświadomy.Po prostu nie wiedzą,gdzie znajdują się ich granice,nie rejestrują więc ich przekraczania.Braku wyczucia ,gdzie te granice leżą,towarzyszy też brak poczucia odpowiedzialności za swoje czyny.Jest to logiczne-skoro nie wiedzą gdzie leży granica pomiędzy nimi a innymi ,nie wiedza też ,kto jest odpowiedzialny za jakie działania.Z zasady obrony własnej wartości wynika też wniosek ,że najczęściej za negatywne skutki swoich działań obciążają inne osoby,będące w grze.Przekraczając cudze granice osoba współuzależniona , nie jest tego świadoma i nie ma to nic wspólnego ze świadomym brakiem szacunku dla drugiej strony.Tak dalece jak kroczy osoba współuzależniona po czyimś terenie - jest to jej teren i jej zdziwienie budzą wszelakie protesty drugiej strony.
      Osoby współuzależnione przekraczają granice w sposób widoczny ,np rozmawiajac z osoba w zasadzie obcą,stają tak blisko ,że uniemożliwiają rozmówcy jakikolwiek swobodny ruch.Plucie komuś śliną w twarz w trakcie wypowiedzi czy potracanie kogoś ręką,to naturalne "znaczniki" zachowań osoby współuzaleznionej
      • mona.blue Re: Obrona granic 14.08.22, 21:20
        Ja miałam na myśli osoby kontrolujące innych, takie z cechami socjopatyczne mi. Ale fakt, że współuzależnieni też kontrolują, bo boją się, że sytuacja wymknie się im spod kontroli.
        • krytyk2 Re: Obrona granic 14.08.22, 21:30
          W ramach poj socjopatii jest miejsce dla współuzależnionych.Po prostu współuzależnienie dotyka wszystkich - i tych ,którzy maja tendencje psychopatyczne i tych ,którzy są np neurotykami.Osoba majaca zadatki na socjopatę musi -zanim przejdzie pełne "pasowanie" na taka osobę-przejść trening przemocowy lub około przemocowy.Warunki jakie daje współuzależnienie,w pełni dostarczają podwalin pod pełną socjopatię
          • mona.blue Re: Obrona granic 14.08.22, 21:42
            To nie brzmi pocieszająco. Ja byłam współuzależniona, ale bliżej mi do neurotyzmu niż do socjopatii, mam nadzieję.
          • mona.blue Re: Obrona granic 14.08.22, 22:21
            Mi wspoluzaleznieni kojarzyli się do tej pory z zasługującymi na współczucie, nadopiekuńczymi, zagubionymi kobietami.
            • krytyk2 Re: Obrona granic 15.08.22, 06:36
              Sytuacja,w której stałe musisz kompresować wszystkie swoje potrzeby,bo "dobro rodziny"(grupy społecznej,klanu,ojczyzny) tego wymaga ,kształtuje ludzi,którzy nauczyli się sobie radzić w najprostsze możliwe sposoby, także w postaci wchodzenia na cudze terytoria.Wspouzaleznienia są efektem stosowania przemocy dla tzw "wyższych "celów.Ta podana przez Ciebie symboliczną postać zagubionej kobiety,to zwykle manipulantka pierwszej maści, która zdobywa to co chce stosując metodę na "szarą myszkę".To tylko różnica metod a nie -istoty.
              • hana2 Re: Obrona granic 15.08.22, 07:42
                Chętnie cię czytam krytyku. Fajnie, że znów tu zajrzałeś.

                • dniktorychnieznamy [...] 16.08.22, 10:13
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • mona.blue Re: Obrona granic 15.08.22, 07:54
                Burzysz Krytyku moje dotychczasowe widzenie osób wspoluzalesnionych. Pamiętam z terapii wiele wspoluzależnionych kobiet, które wydawały się mocno zagubione, stłamszone, ale sympatyczne. Również książki Mellody Beatie, która bardzo doglabnie opisywała syndrom współuzależnienia były dla mnie kultowe i bardzo pomocne, ale wyniosłam z nich postać współuzależnionej jako w gruncie rzeczy pozytywnej osoby. Fakt, że pisała również o kontrolowaniu, manipulacji ale nie nazywała tego przemocą. W moim pojęciu sprawca przemocy to ten, który dysponuje przewaga nad ofiara przemocy. W przypadku osoby współuzależnionej trudno chyba o tym mówić, nie wiem, trochę mi się to wszystko pogmatwało.
                • ta Re: Obrona granic 15.08.22, 10:22
                  Znam dobrze osobę współuzależnioną, która z czasem zdobyła psychiczną przewagę nad uzależnionym i nauczyła się manipulować nim bardzo cynicznie. To córka alkoholika, która przerosła pijącego mistrza manipulacji i teraz, jako osoba dorosła, potrafi wzbudzać w nim poczucie winy i wykorzystywać bez skrupułów dla własnych celów.
                  Opiekuje się ojcem i wywleka z każdej niekorzystnej dla niego sytuacji spowodowanej piciem i jego następstwami, ale „ wyciąga” z tego maksimum korzyści dla siebie. Ojciec uwikłany we „wdzięczność za pomoc” jest później dostarczycielem dóbr jej potrzebnych, a niemożliwych do uzyskania w inny sposób.

                  Sytuacja jest oto taka, że obojgu „ opłaca się” pielęgnować ten swoisty układ i nieraz byłam świadkiem, gdy ta pani bezwzględnie odbierała należne jej zdaniem profity za czuwanie nad alkoholikiem.
                  Teraz ona ma kontrolę i cytuję jej słowa: „odgrywa się za zniszczone dzieciństwo”, gdy była jeszcze zbyt słaba, by bronić się przed nadużyciami ojca.

                  Oczywiście nie uważa, że jest współuzależniona i reagowała agresją, gdy ktokolwiek próbował jej to powiedzieć.

                  • krytyk2 Re: Obrona granic 15.08.22, 13:10
                    X nie uważa, że jest współuzależniona i reagowała agresją, gdy ktokolwiek próbował jej to powiedzieć.""""
                    Nieświadomość własnych myśli,emocji i działań jest sztandarową cechą osób współuzależnionych.Mnie to nie dziwi od strony teoretycznej -epistemologię osoby wspoluzaleznionej można najkrócej określić tak :"dla mnie godne obserwacji jest tylko to co na zewnątrz mnie,to zewnętrzne jest też mną i przede wszystkim mną,bo zawsze kiedy próbowałem zająć się sobą byłem krytykowany
                    • ta Re: Obrona granic 03.09.22, 15:14
                      krytyk2 napisał:

                      > Nieświadomość własnych myśli,emocji i działań jest sztandarową cechą osób współ
                      > uzależnionych.

                      Osoba, której zachowania w uzależnieniu od ojca alkoholika opisałam w tym wątku ma moim zdaniem pełną świadomość własnych myśli, emocji i działań, tylko nie dopuszcza myśli, że to, co robi jest wynikiem współuzależnienia. Z ofiary przerodziła się w cichego ale arcyskutecznego oprawcę trzymającego ojca w żelaznym uścisku i … nałogu. Jest zimna, wyrachowana, kalkulująca, bezwzględnie mści się za koszmar dzieciństwa.
                      Pijący wyhodował potwora. Kobieta nie założyła swojej rodziny i nie ma zamiaru, skupiona na jednym z najważniejszych w jej życiu celów - zemsty.
                      Koszmar.
                      • yadaxad Re: Obrona granic 03.09.22, 19:08
                        Widocznie mają taką osobowość i to im bardziej odpowiada. Taka współzależność może się w końcu źle skończyć, "ale kto bogatemu zabroni"? Normalny człowiek chce się wydostać z -psycho- stosunków. Ale może to genetyczne.
                        • ta Re: Obrona granic 03.09.22, 21:36
                          Ten toksyczny układ obserwowałam kilkanaście, niemal dwadzieścia lat, bo nasze rodziny były w pewien losowy sposób nieco bliżej siebie, niż obcy zupełnie ludzie, niemniej nie aż tak blisko, by móc ostro interweniować. Koszmarne dzieciństwo tej kobiety znam z relacji częściowo jej, częściowo od członków tamtej rodziny. Mogłam bliżej obserwować jej zachowania już jako dorosłej osoby, która wyrosła na kogoś takiego, kogo opisuję.
                          Faktycznie oboje, ojciec i córka są do siebie psychicznie bardzo podobni, nie wiem, czy to tylko genetyka, moim zdaniem większą rolę miały warunki w jakich wyrastała. Ojciec uzależniony od alkoholu, ona od pracy i doskonalenia zawodowego.
                          Znakomicie wykształcona, dwa dobre fakultety, moc kursów i uprawnień, języki, niesamowicie pracowita, dobrze prosperująca prywatna firma zajmująca się niebagatelnymi sprawami, ogromne sukcesy finansowe i prestiżowe przed czterdziestką.
                          Mogłaby być szczęśliwa. Nie jest. Bardzo smutne.

                          Wszyscy z rodzin alkoholików powinni szukać terapeuty. Jej brat znalazł, ze znakomitym efektem.
                      • krytyk2 Re: Obrona granic 04.09.22, 23:28
                        [i][Osoba, której zachowania w uzależnieniu od ojca alkoholika opisałam w tym wątku ma moim zdaniem pełną świadomość własnych myśli, emocji i działań, tylko nie dopuszcza myśli, że to, co robi jest wynikiem współuzależnienia. Z ofiary przerodziłi]
                        Nie znać motywów własnego działania, widzieć je w krzywym zwierciadle -to znaczy -nie mieć świadomości
                        Nie móc uwolnić się od zalewających emocji zemsty,nie móc uciec od powtarzających się zachowań -to znaczy -nie mieć świadomości.
                        Są dwa poziomy świadomości:
                        1)Świadomość,która nazwałbym w skrócie "techniczną".I ona odpowiada za to że wiemy co się wokół nas dzieje,jesteśmy świadomi czasu,przestrzeni,relacji ilościowych na zewnątrz.
                        2) Świadomość poziomu Meta:dotyczy ona samoswiadomosci,której brakuje tej osobie.Bycie na poziomie Meta dałoby jej wolność od destrukcyjnych zachowań,wolność prawdziwego rozwoju jako osoby.Tak jak jest to opisane w Przebudzeniu de Mello.
                        • ta Re: Obrona granic 05.09.22, 11:14
                          Dziękuję za przybliżenie mechanizmów tego uwikłania.

                          Przyznam, że zajmuje mnie los tej rodziny, bardzo doświadczonej,
                          ( matka zmarła, gdy dzieci były nastolatkami),
                          choć mogę być tylko biernym obserwatorem.
                          Jak na dłoni mam obraz destrukcji dziedziczonej, trwającej pokolenia,
                          bowiem pijący ojciec także miał pijącego ojca - oprawcę.

                          Obecna, bardzo ścisła, dusząca relacja ojca z córką, to patologia A/DDA
                          rujnująca bardzo zdolnych, wszechstronnie utalentowanych i błyskotliwie inteligentnych ludzi.
                          Wielki żal.
                          • krytyk2 Re: Obrona granic 05.09.22, 11:30
                          • krytyk2 Re: Obrona granic 05.09.22, 11:32
                            To prawda,ten wpływ mocno ogranicza,a czasem całkowicie niszczy potencjał tych ludzi
                • krytyk2 Re: Obrona granic 15.08.22, 12:28
                  M Bestie zatytułowała swoją kultowa książkę Koniec współuzależnienia, więc Jej zamiarem teoretyczno-terapeutycznym było pokazać drogę wyjścia z tej bardzo niepożądanej sytuacji psychicznej.Nie może więc być mowy, że współuzależnienie jest ok a osoby współuzależnione są fajne.Na Twój odbiór (zapamiętany po lekturze książki) sylwetki osoby wspoluzaleznionej ma niewątpliwie wspaniały sposób przedstawienia problemu przez Beati, która jak prawdziwy współczujący terapeuta obdarza ofiare-przedmiot badań dużą dozą akceptacji.
                  • mona.blue Re: Obrona granic 15.08.22, 13:03
                    Tak, chyba tak, ona nie osądzala osób wspoluzalesnionych, chociaż pisała o ich wadach i trudnych zachowaniach, tylko pokazywała.droge wyjścia że współuzależnienia.
                  • sweetbog [...] 01.09.22, 21:46
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • hana2 Re: Obrona granic 03.09.22, 12:03
                      "A tak to ludzie czytają swary i waśnie i uciekają gdzie indziej ."

                      Swary są rzeczą normalną i po swarach przychodzi zgoda, gdy się ludzie znają tyle lat. Trochę jak w rodzinie.

                      Ludzie uciekają, gdy atmosfera się psuje na dłużej. Gdy forumowicze przestają mieć ochotę ze sobą rozmawiać i sie rozchodzą na lepsze pogaduchy. Mają prawo. Choć niemniej jakoś smutno.

                      Z tymi, którzy chcą ze mną rozmawiać, spotykam się na innych forach.
                      • sweetbog [...] 03.09.22, 12:43
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • sweetbog [...] 02.09.22, 23:49
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka