Dodaj do ulubionych

antonowka - dosc wazne oczywiscie

16.11.04, 13:29
Siedzi jeżyk na działce. No i dobrze... Patrzy - na drzewku jabłko wisi.
Przepiękne
Zerwał, siadł na ławeczce. Wokół sielanka. A - pomyślał - zjem to jabłko....
Nagle zadrżała ziemia, łoskot, dym. Trawnik się rozstępuje, a ze szczeliny
wyłazi ogromna dupa, chwyta jabłko i zapada się pod ziemię. I znowu cisza...
Dym opada, jeżyk w szoku:
- Co to, ku.., było ?!
Znowu wstrząs, dym - wyłazi dupa i mówi:
- Antonówka.
Obserwuj wątek
    • kvinna moje też istotne 16.11.04, 13:33
      :)

      Pewnemu mandarynowi, zakochanemu w dziewczynie, kazała owa dziewczyna siedzieć
      pod swoim oknem 100 nocy. Po ich upływie miała być jego.

      Minęło 99 nocy.
      Mandaryn wziął stołek i sobie poszedł.

      • ettrich Re: moje też istotne 16.11.04, 13:35
        czyżby się dobrze zastanowił?
      • j_ar Re: tez wazne 16.11.04, 13:35
        :)
        Idzie sobie Krzysztof Ibisz ulica. Nagle podbiega do niego facet I mowi:
        - Panie Krzysztofie jestem Pana najwiekszym fanem, czy moge zrobic
        Panu laske?
        Na to Krzysio:
        - Spie..j nie mam czasu, idz mi stad.
        (F) - Ale prosze, blagam, daj choc raz Ci zrobie
        W koncu Krzysio sie zgadza, ida w brame I fan zaczyna ciagnac. Ciagnie jakis
        czas I nie wypuszczajac laski z dzioba probuje cos powiedziec:

         mmmmmm...mmmmmm.

        Na to Ibisz:
        - Zamknij ryja I ciagnij!.
        Po jakims czasie fan znowu:

        -mmmmm...mmmmm...mmmmm.

        Wku..ony Ibisz pyta:
        -No co ku..? Gadaj!

         A Fan:
        - mmmmmMamy Cie!
        • bulterier Re: tez wazne 16.11.04, 13:38
          swietne:)

          "Szacunek
          Rozmowa dwojga meneli: - Zocha, napijesz się wina?
          - Heniek, przecież wiesz, że z gwinta nie piję!
          - I za to cię, Zocha, szanuję!
          "
          • bulterier Re: tez wazne 16.11.04, 13:38
            bulterier napisał:

            > swietne:)
            >
            > "Szacunek
            > Rozmowa dwojga meneli: - Zocha, napijesz się wina?
            > - Heniek, przecież wiesz, że z gwinta nie piję!
            > - I za to cię, Zocha, szanuję!
            > "


            dla jasnosci, zeby nozyczki nie przyszly. zocha to moje drugie imie:)
            • ivek tym razem arcywazne 16.11.04, 13:43


              wyklad:
              Byl sobie profesor, ktory nie mial dloni i poslugiwal sie proteza.
              Pierwszy wyklad tradycyjnie zaczynal kuracja wstrzasowa.
              * Przywitajcie sie, ja nie mam czasu.
              I rzucal reke z plastiku w tlum.
              Uniwersytet Opolski


              Niedzwiedz:
              Po nieudanym egzaminie student w gabinecie u profesora:
              * Bo ja panie profesorze chcialem poprawic ta dwoje...
              * Alez oczywiscie, poprosze indeks... ( po czym profesor bierze pioro i

              zgrabnym ruchem poprawia dwoje w indeksie tak aby byla wyrazniejsza)
              ...prosze bardzo.
              Politechnika Gdanska

              Dr Z.:
              Cwiczenia z historii mysli politycznej.
              Dr Z. bardzo nie lubi, jak ktos sie spoznia. Po 15 minutach otwieraja sie drzwi.
              Wchodzi zasapany kumpel i od drzwi nawijka:
              * Bardzo przepraszam, ale zasiedzialem sie w bibliotece.
              * Tak? A czego pan tam szukal? - pyta dr Z.
              * Czytalem dziela Sokratesa...
              * I gdzie je pan znalazl? W naszej bibliotece?
              * Tak, wlasnie w naszej bibliotece!
              * To gratuluje, jest pan pierwszym czlowiekiem na ziemi, ktory znalazl
              dziela Sokratesa...
              Uniwersytet A.Mickiewicza

              Anatomia:
              Profesor podajac czaszke 3 miesiecznego plodu:
              * Kto upusci i rozbije ma 12 miesiecy na oddanie nowej!
              Akademia Medyczna we Wroclawiu


              Wyklad z fizyki dla I roku chemii:
              Profesor B. na wykladzie przepisywal skrypt na tablice. Pewnego dnia
              (wszyscy tradycyjnie nie notowali, tylko co najwyzej trzymali otwarte
              skrypty) narysowal wykres i kolko na nim. Cala sala patrzy z
              nieukrywanym zaskoczeniem na profesora, bo nikt czegos takiego tam nie
              mial. Profesor zauwazyl to, spojrzal uwazniej na swoja ksiazke, po czym
              zmazal kolko, mowiac:
              * Przepraszam, kubek mi sie odbil.
              Uniwersytet Jagiellonski


              Cwiczenia z anatomii:
              * Przed i po zajeciach prosze dyzurnych o policzenie kosci - zeby nikt
              sobie nic nie wzial do domu na pamiatke... albo na zupe...
              Akademia Medyczna we Wroclawiu
              • ivek jeszcze bardziej wazje (jesli to mozliwe) 16.11.04, 13:45
                Osoby dramatu:
                Energiczny Chłopczyk - dziecina dynamiczna, nadmiernie przedsiębiorcza.
                Zrezygnowana Mamusia - posiadaczka synka i obfitych zakupów.
                Nobliwa Staruszka - przedstojaca mamusi w kolejce do kasy.
                Wymalowana Blondyna - przedstojąca Nobliwej Staruszki, model "tipsy,
                tapeta i woda utleniona".

                Miejsce i czas akcji: Znany Supermarket, godziny wieczorne.




                Energiczny Chłopczyk biega

                Zrezygnowana Mamusia: Nie biegaj.

                Energiczny Chłopczyk biega dalej

                Zrezygnowana Mamusia: Nie biegaj. Proszę.

                Energiczny Chłopczyk biega dalej

                Zrezygnowana Mamusia: Natychmiast przestań biegać.

                Energiczny Chłopczyk biega dalej

                Nobliwa Staruszka życzliwie, z promiennym usmiechem: Ach, zupełnie jak
                mój prawnuczek. Niech się pani nie denerwuje.
                Dziecko ma dosyć zakupów. Ja zreszta też.

                Zrezygnowana Mamusia z nieskrywaną ulga: Tak, ja też.

                Wymalowana Blondyna: O tej porze bachory to już powinny być w łóżkach!

                Nobliwa Staruszka: A k.rwy w pracy!
                • scylla Re: jeszcze bardziej wazje (jesli to mozliwe) 16.11.04, 13:58
                  W Iraku bez zmian.Jeep patrolu marines zatrzymuje się na autostradzie
                  prowadzącej do Bagdadu. Na poboczu drogi leży pokrwawiony,nieprzytomny iracki
                  bojowiec oraz półprzytomny, ale równie mocno poraniony żołnierz USA.- Kolego,
                  co się stało? - pyta rannego Amerykanina dowódca patrolu.- Stałem na
                  posterunku, a tu raptem zza krzaka wyskakuje uzbrojony iracki bandyta i mierzy
                  do mnie z kałasza. No to jawyciągam moje M-16 i mówię doniego: ,,Saddam to
                  ch...'' Na to ten Arab drze się: ,,Bush to ch...'' A kiedy na srodku drogi
                  podawalismy sobie dłonie,potrąciła nas ciężarówka..
              • scylla Re: tym razem arcywazne 16.11.04, 13:55
                Do kolesia na ulicy podchodzi brudny, skacowany menel i mówi:
                - Panie, poratuj pan! Zbieram na jedzenie. Daj, pan, trochę grosza!
                - O, nie! Pewnie zaraz kupisz flaszkę, nie ma mowy!
                - Skąd! Ja już od dawna nie pije!
                - Taaak? To pewnie przegrasz w karty!
                - Panie, ja się brzydzę hazardem!
                - No to wydasz na kobiety!
                - Jaaa? Ja jestem wierny mojej babie, naprawdę jestem głodny...
                Na to koleś:
                - No to jedziemy do mnie. Żona zrobi kolacje, zjesz z nami.
                Menel próbuje do końca ściemniać i mówi:
                - Ale zobacz, pan, jak ja wyglądam, pańska żona mnie nie wpuści, daj pan kilka
                złotych i już sobie idę.
                - Jedziesz ze mną. Muszę pokazać żonie , co się dzieje z człowiekiem, który nie
                pije, nie gra w karty i jest wierny swojej kobiecie!
    • scylla tyż ważne 16.11.04, 13:47
      Świątynia Shaolin, Uczeń pyta Mistrza:
      - Mistrzu, jaka jest różnica między perłą a kobietą?
      Mistrz: - Różnica jest taka, że perłę można nawlec z dwóch
      stron, a kobietę z jednej tylko...
      Uczeń (zmieszany) : - Chciałbym zaprzeczyć mądrości jego
      wspaniałości Mistrza, ale słyszałem o kobietach, które
      można nawlec z obu stron.
      Mistrz: -To nie kobiety, TO PERŁY!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka