Dodaj do ulubionych

Kilka spraw

05.10.24, 18:51
Z takich moich, to rozważam psychiatrę. Chyba w tym jesienno-zimowym okresie muszę się czymś wspomóc, bo zmęczenie straszne, stresów co niemiara, a to zaczyna mnie demotywować, nie robię tego, co bym chciała i jest jeszcze gorzej, bo mam poczucie winy. Dodatkowo odkryłam, że z tym okresem mam związaną jakąś traumę. To znaczy może trauma to za duże słowo, ale mignęło nam kilka jakichś świątecznych produktów, mąż rzucił, że trzeba myśleć o prezentach, żeby nie latać z wywalonym jęzorem na ostatnią chwilę i w ogóle: gdzie święta w tym roku, co z sylwestrem... A mnie sparaliżowało, bo stwierdziłam, że od razu wracają mi wspomnienia z poprzedniej końcówki roku i początku nowego.
A jakby było mało... Dziecko mi się tnie.
Obserwuj wątek
    • eagle.eagle Re: Kilka spraw 05.10.24, 20:22
      Które dziecko ? Najmłodszy ?
      Nie daje sobie z czymś rady, z jakimiś uczuciami. Ma jakąś tajemnice. Robi coś przeciw sobie.
      • ikonieckropka Re: Kilka spraw 05.10.24, 20:27
        Najmłodszy, najmłodszy. Miał sobie dać chociaż na rok spokój z tatuażami, to zaczął inaczej się rozprawiać z tatuażem, którego teraz już nie lubi.
        • eagle.eagle Re: Kilka spraw 05.10.24, 20:52
          Ciężki temat z samookaleczeniem. Sama mam takie blizny, i wątpię aby jakkolwiek słowa czy czyny sprawiły abym w tamtym czasie tego nie robiła. Tylko że ja byłam nastolatką. Mój młody się ciął jak zaczął kłamać i wagarować- na szczęście tylko wtedy i dość krótko.


          Może chce sobie udowodnić że też czuje, albo chce czuć, cokolwiek.
          • ikonieckropka Re: Kilka spraw 05.10.24, 20:56
            On autoagresywny był od osiemnastki. Aż takie tatuowanie się to też tego przejaw. Mechanizm wykonania części z tych tatuaży też ponoć o tym świadczył.
            Natomiast z czuciem u niego raczej tak, że odwrotnie - czuje zbyt dużo, zbyt intensywnie. Chce czuć jak najwięcej, pielęgnuje to w sobie to przeżywanie. Co się wiąże z tym, co napisałam powyżej. Podbija sobie emocje.
            • eagle.eagle Re: Kilka spraw 05.10.24, 21:01
              Pewnie masz rację, że on ma w drugą stronę niż było u mnie.
              • ikonieckropka Re: Kilka spraw 05.10.24, 21:04
                Powody są najrozmaitsze, ale u niego - trudno tego nie powiązać z borderlinem, to bardzo częsty objaw. On się podobno wcześniej nie ciął, ale za to tatuował. Mówił, że to boli jak cholera, ale to taki ból-katharsis. Dzisiaj już rozumiem, że to właśnie takie iście borderowe.
    • mona.blue Re: Kilka spraw 05.10.24, 21:16
      Wizyta u psychiatry może być przydatna, tylko najlepiej znaleźć taką, która najpierw porozmawia poważnie o problemach i w razie koniecsnosci zapisze leki.
      • ikonieckropka Re: Kilka spraw 05.10.24, 21:19
        Czego on już nie bierze... Już chyba trzy razy miał podwyższane dawki. Trochę witki opadają.
        • mona.blue Re: Kilka spraw 05.10.24, 21:29
          Myślałam, że chodzi o psychiatrę dla Ciebie.
          • ikonieckropka Re: Kilka spraw 05.10.24, 21:30
            A, dla mnie, widzisz, skoncentrowałam się na synu. :) I w sumie dalej się skoncentruję, bo on ma psychiatrę bardzo sensownego, choć, może nazbyt radykalnego farmakologicznie dla mnie, musze to przemyśleć.
      • mona.blue Re: Kilka spraw 05.10.24, 21:32
        A co do syna to czy myśleliście kiedyś o jakimś dobrym oddziale dziennym dla niego? Widziałam kiedyś taki jeden, gdzie była większość młodych ludzi i taka 3.miesieczna terapia była dla nich pomocna.
        • ikonieckropka Re: Kilka spraw 05.10.24, 21:40
          On nie taki młody już. :) Trzydzieści w przyszłym roku.
          Może byłoby to rozwiązanie, ja to już nie wiem. Musiałby sam podjąć decyzję, a on jest trudny. Po pierwsze ma traumę szpitala, odwyku. Do tej pory czasem mówi, że jest czysty i trzeźwy, żeby tylko nigdy tam nie wrócić, bo to jakiś kosmos. Bardzo ciężko mu szła jakakolwiek praca w grupie. Uruchamiał mu się jakiś chory, irracjonalny bunt i rywalizacja. A kolejna sprawa - praca to jego paliwo, musiałby chyba mieć pewność, że uda mu się to jakoś pogodzić, a pewnie ciężko by było.
          • mona.blue Re: Kilka spraw 05.10.24, 21:46
            No tak. Ale oddział zamknięty bardzo różni się od dziennego, do którego można dojezdzac z domu i tam są lżejsze przypadki, takie w remisji praktycznie.
            Już mi się pomyliło, o którego syna chodzi.
            A czy ten syn uzależniony korzysta z pomocy grup AA czy AN?
            • ikonieckropka Re: Kilka spraw 05.10.24, 21:50
              Nie. Po odwyku powiedział, że nigdy więcej żadnych grup. Spróbował w sierpniu, stwierdził, że co mu, do cholery, strzeliło do głowy, żeby tam iść. Jedynie na dialektycznej pracuje z grupą, czyli nad borderem, z uzależnieniami ma z tym problem.
              • ikonieckropka Re: Kilka spraw 05.10.24, 21:56
                Zresztą na tym się zorientowali, że to border, bo zaczął wchodzić w dziwne relacje, dyskusje z ludźmi, pan lepszy. I na pewnym etapie terapeuta powiedział, że w grupach jego sposób myślenia może iść w dziwną stronę, ale zaproponował, żeby po pół roku poszedł, sprawdził, jak się z tym czuje. Do domu wrócił border w czystej postaci. Więc jeszcze nie czas albo nigdy ten czas dla niego nastąpi.
                • yadaxad Re: Kilka spraw 05.10.24, 22:11
                  Jego uzależnienia mają za silną relacje z borderem, by się odnalazł w tych mechanizmach, które te grupy przedstawiają, musi najpierw okiełznać borderowskie reakcje, by się z kimś, czymś utożsamiać. Border jest zanurzony po uszy w swoim indywidualiźmie.
                  • ikonieckropka Re: Kilka spraw 05.10.24, 22:12
                    Oooo, to jest idealnie w punkt. Tak, tak i jeszcze raz tak.
                    • ikonieckropka Re: Kilka spraw 05.10.24, 22:19
                      I to jest tak, że terapeuta go sprowadza do poziomu, jakoś do tego przywykł, że facet go ujarzmia, ale grupa budzi jakieś dziwne instynkty, w których od razu jest kontra.
                      • ikonieckropka Re: Kilka spraw 05.10.24, 22:20
                        Poza tą od dialektycznej. To go podobno nawet pozytywnie zaskoczyło.
                      • yadaxad Re: Kilka spraw 05.10.24, 22:54
                        Nie ma co wywoływać piramidy udowodniania, bo za wiele mechanizmów się włącza. I poczucie wyrastania nad "tłum", własne racje, manipulacja i można dalej. Border tak jak czuje, czuć będzie, choć niektórym z wiekiem tępieje, ale musi się nauczyć i przez swoje emocje być przyzwoity, nie traktować innych dla swoich emocji przedmiotowo. Bo jak potraktował syna, jak go uniósł pomysł zagrania teatru rodzinki z dwojgiem dzieci na wylecie ? Zupełnie zapomniał, że syn będzie miał swoje uczucia, ich konsekwencje. Egoistycznie dał mu rolę do zagrania, by swoje przeżyć, a potem spektakl ma end i wszystko się rozwiewa, jak dla niego, który w nowy dzień znajdzie się być może w zupełnie innym widzeniu relacji z tą dziewczyną.
                        • ikonieckropka Re: Kilka spraw 05.10.24, 23:27
                          W związek się nie wtrącam zupełnie, natomiast nie opuszcza mnie wrażenie, że u niego wciąż ma działać na ego. Czasami ma pozytywne wartości dodane, ale ludzie nie mogą być wartością dodaną do jego ego. I z dziewczyną mam to samo wrażenie. Tam jest fajna relacja, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to wyszło i nadal polega trochę na - wszyscy zobaczą, że mimo wszystkiego, co się wydarzyło, skradnę serce takiej kobiecie. Nawaliłem z jednym dzieckiem, to teraz dwójce dam radę. Ja to mam wrażenie, że nawet terapia jest ambicjonalna, utrzymanie czystości i abstynencji jest ambicjonalne. To go trzyma, ale jest jednocześnie dosyć groźne. Nie wiem, czy to nie jest motywacja na glinianych nogach.
                          • yadaxad Re: Kilka spraw 05.10.24, 23:51
                            Na razie pewnie jest, by mu się pewne refleksje zakorzeniły i wyrastały nad egocentryzm trzeba jeszcze czasu i pracy, ale jak na taką drogę jaką miał, to mu całkiem opamiętywanie się odzywa. Kobieta, to musi sobie poradzić z nim sama, co z zniesie, jaki będzie umiała mieć odstęp od jakiś jego momentalnych zrywów, a w czym widziała trwałość. Jeśli samotnie zamieszka, to będzie spory egzamin. Bo jednak łatwiej mu sobie radzić przerzucając, rozkładając swoje stany na was, niż jak będzie musiał w takim momencie podpowiedzieć sobie sam.
                            • ikonieckropka Re: Kilka spraw 05.10.24, 23:57
                              Dlatego, choć są obawy, wiemy i my, i on, że to trzeba zrobić. Stopniowo, powoli, ale jednak.
                              Dziewczyna, zdaje się, go ogarnia. To mocno stąpająca po ziemi dziewczyna, bardzo mocno. Ale nie ma co ukrywać, związek mu daje do emocji, bo jemu coraz bardziej zależy, ona to już stawka. I widzę, że tam jest coraz więcej, a to zadręczania się, a to zgrzytów, a to wątpliwości. No bo właśnie - stawka mu rośnie. To, co mi powiedział w kwestii związkowej - ona chyba chciałaby mieć jeszcze dziecko. I to ich poważnie dzieli, bo on wcale, miał robić wazektomię.
                              • yadaxad Re: Kilka spraw 06.10.24, 00:54
                                W układzie o tylu problemach ukrywanie jakiś potrzeb rozwali go natychmiast. A i tak będzie jakiś kryzys i zobaczy się jaki dystans do jego emocjonalności naprawdę kobieta potrafi mieć, by ich związek miał szansę na trwałość. A jak naprawdę będzie, sytuacja ułoży i życie rozwiąże jeśli się autentycznie dotrą. Planowanie, to jeszcze zupełnie nie ten etap. By być razem muszą nie odpuszczać patrzenia na to co się dzieje tu i teraz, by jak wyjdzie, jakieś sprawy wynikały potem same z siebie.
                                • ikonieckropka Re: Kilka spraw 06.10.24, 13:54
                                  Planowania tam raczej jeszcze nie ma, kwestia dzieci to im podobno wyszła jakoś przypadkowo. Ciekawe natomiast jest to, że gdy to wyszło, on już nie wypowiedział się wcale, jak widzi sprawę kolejnego dziecka w swoim życiu. A więc ukrył.
                                  • yadaxad Re: Kilka spraw 06.10.24, 15:20
                                    Temat jak zakiełkował, to pewnie w jakiejś sytuacji znowu się wychyli. A on jeszcze w pełni nie zrozumiał posiadania już istniejącego dziecka. Nie, żeby to było absolutnie wykluczone, ale jak to zawisło w powietrzu, to powinien jej przybliżyć jak bardzo to ryzykowne. Bo i czas jego zbierania się tu gra rolę, a przed czasem to katastrofa. A ona też ma swój czas. To absolutnie temat, w którym się muszą pogodzić.
                                    • ikonieckropka Re: Kilka spraw 06.10.24, 16:24
                                      Tak, a sytuacja o tyle patowa, że on najpierw musi stać się całkowicie ojcem dla już urodzonego dziecka, a tam jeszcze jest dziecko drugie. On był zdecydowany, że kolejnego nie, bo, jak mówi, zdaje sobie sprawę, że mały by poczuł wtedy niesprawiedliwość, że z nim ojciec nie był przez pierwsze pięć lat. A tu dziewczyna rzuciła, że ona by jeszcze chciała, na domiar złego, ona jest od niego starsza, więc nie ma tu mowy o perspektywie, nie wiem, np. dziesięciu lat. Dość ciężka sprawa. Mam nadzieję, że szybko to zweryfikują, bo też szkoda, żeby się zaangażowali w coś, co tylko ich psychicznie dobije. On już jest na tyle zaangażowany, że zerwanie byłoby ciosem.
                                      • ikonieckropka Re: Kilka spraw 06.10.24, 16:52
                                        W każdym razie w temacie cięcia zdjął bransoletę, nakleił plaster. Spory całkiem.
                                        • eagle.eagle Re: Kilka spraw 06.10.24, 17:10
                                          Napewno to było samookaleczenie ?
                                          • ikonieckropka Re: Kilka spraw 06.10.24, 17:16
                                            Myślisz, że coś poważniejszego? Jezu, mam nadzieję, że nie.
                                            Na pewno nie było to jednorazowe, bo jak mu się spaprało, zaproponowałam, żeby się pozbył bransolety, że mu to odkażę, że powinien mieć coś na blizny, to powiedział, że spoko, da sobie radę sam, wszystko ma. A właśnie dzisiaj ten plaster duży, więc po prostu nie sądzę, żeby to było jeden raz. Samo to, że te dwa tatuaże od dawna ukrywał biżuterią, podpowiada mi, że on już to robił wcześniej.
                                            • eagle.eagle Re: Kilka spraw 06.10.24, 17:26
                                              Nie mam pojęcia. Pewnie gdyby wrócił do ćpania to byście zauważyli. Oczywiście odpukac w niemalowane.

                                              Tylko że tatuaże inaczej się wybarwia, jak już tych konkretnych nie chciał mieć. A następnych, aby te zakryć, na bliznach raczej nie zrobi - i on to wie najlepiej.

                                              A mówi dlaczego to robi ?
                                              • ikonieckropka Re: Kilka spraw 06.10.24, 17:49
                                                Udało mi się go przełamać i moment pogadaliśmy, pokazał, co tam się kryje. Jest... paskudnie. Więc jednorazowe to na pewno nie było, co zresztą przyznał.
                                                A więc - chciał się pozbyć tych tatuaży, a miał tylko jedną opcję na to - zatatuować je. Tego nie chciał robić, bo uznał, że z tatuażami musi się wstrzymać, raz mu coś odbiło, a potem już poszło.
                                                Nie wiem, jak mu pomóc, po prostu już nie wiem. To nie powinno mieć miejsca.
                                                • mona.blue Re: Kilka spraw 06.10.24, 22:29
                                                  Chyba nie ma innego wyjścia jak czekać, aż terapia bardziej mu pomoże. To znaczy, wasze działania też są ważne, ale radykalne zmiany to chyba terapia tylko może wprowadzić. Poznałam jedna borderke i gdybym o tym nie wiedziała to nie przypuszczałabym, że ma takie rozpoznanie. Ale była po ładnych paru latach terapii.
                                                  • ikonieckropka Re: Kilka spraw 06.10.24, 23:08
                                                    Tak, czas, czas i jeszcze raz czas. Całe szczęście postępy są, choć to cięcie, nie ukrywam, mnie zmroziło.
                                                    Natomiast jeśli chodzi o rozpoznanie, jego ludzie też nie do końca w tym odnajdują. Nie jest to wcale oczywiste. Powiedziałabym, że staje się klarowne dopiero w relacjach zażyłych. W powierzchownych - wcale. Ale może dlatego, że on został określony jako cichy border. Na początku, bo ciekawe jest też to, że w trakcie odwyku i po ten border zaczął się uzewnętrzniać. Teraz jest tak, że się czai w kącie, żeby uzewnętrznić ze zdwojoną siłą.
                                                    Natomiast ogólnie tak, to jest hardkor. Mówili, że terapia rok minimum, teraz widzę, że rok to nic. A on jest i tak nisko w kryteriach diagnostycznych. Dziewięć miesięcy mieszkania razem, a ja dotąd się momentami dziwię, jak on coś zrozumiał, jak zracjonalizował, jak odebrał. Do tej pory bywa to dla mnie szokujące.
                                                  • mona.blue Re: Kilka spraw 06.10.24, 23:35
                                                    W zdrowieniu są etapy, w których idzie się do przodu, ale czasem jest jakieś cofnięcie się, grunt żeby ogólny kierunek był dobry i były postępy.
                                                  • ikonieckropka Re: Kilka spraw 06.10.24, 23:44
                                                    Święta prawda, choć to męczy. To: dwa do przodu, jeden do tyłu. U niego nawet bym powiedziała, że jest na wyższą skalę: pięć do przodu, sześć do tyłu. Pięć do przodu, trzy do tyłu. On sam ma takie wrażenie. Sam jest zmęczony straszliwie.
                            • ikonieckropka Re: Kilka spraw 06.10.24, 23:42
                              Z tym opamiętywaniem - miał od początku (teraz jeszcze mocniej) i właśnie dlatego te kryteria diagnostyczne ma na niskich progach. Na tym się psychiatra się trochę wyciął, bo nie wiedział, czy on rzeczywiście ma te refleksje, czy jest tak przebiegle inteligentny, żeby wiedzieć, co powiedzieć.
            • ikonieckropka Re: Kilka spraw 05.10.24, 22:08
              I to jeden i ten sam syn. Kłębek problemów.
              • yoma Re: Kilka spraw 06.10.24, 19:32
                >Miał sobie dać chociaż na rok spokój z tatuażami,

                >on ma psychiatrę bardzo sensownego, choć, może nazbyt radykalnego farmakologicznie dla mnie,

                >zaproponowałam, żeby się pozbył bransolety, że mu to odkażę, że powinien mieć coś na blizny

                >Udało mi się go przełamać

                Kobieto, odpuść! Wykończysz siebie, jego i resztę rodziny.
                • ikonieckropka Re: Kilka spraw 06.10.24, 20:02
                  Yyy, a w tej wyrywkowej przytaczance to co chodzi?
                  • yoma Re: Kilka spraw 06.10.24, 20:22
                    Naprawdę nie wiesz czy usilnie starasz się nie wiedzieć?

                    Już sama drama w poście startowym: dziecko mi się tnie! Nie. Twój całkiem dorosły
                    • yoma Re: Kilka spraw 06.10.24, 20:24
                      Sorry. Będzie w kawałkach, bo okienko się znów zacięło i się nie przewija. A więc, twój zupełnie dorosły syn postanowił pozbyć się tatuaży metodą na ostatniego debila, żadne dziecko ci się nie tnie. Jest różnica.
                      • yoma Re: Kilka spraw 06.10.24, 20:29
                        Następnie, udało mi się go przełamać! No moje serdeczne gratulacje. Przełamywanie kogokolwiek generalnie nie jest żadną formą pomocy i wsparcia, zwłaszcza że chodziło, uwaga uwaga, o namówienie trzydziestoletniego konia, żeby zdjął bransoletkę...

                        Nie mówi się: ja ci to odkażę, musisz mieć coś na blizny! Mówi się: jak potrzebujesz octeniseptu, to jest w apteczce w łazience. Ten facet ma 30 lat, nie 3.

                        Psychiatra. Sama mówisz, że sensowny. To na jaki kij rozkminiasz, za bardzo farmakologiczny czy nie? I tak dalej, i tym podobne.
                        • ikonieckropka Re: Kilka spraw 06.10.24, 20:33
                          Nadal, debilko, nie zrozumiałaś, że o psychiatrze pisałam w swoim kontekście.
                          • yoma Re: Kilka spraw 06.10.24, 20:41
                            I co z tego? Skuteczność mu spada w zależności od kontekstu?
                      • ikonieckropka Re: Kilka spraw 06.10.24, 20:32
                        Napisała debilka, tak, takie o sobie dałaś właśnie świadectwo - kompletnej debilki.
                        • yoma Re: Kilka spraw 06.10.24, 20:42
                          No i co cię tak zdenerwowało? Mnie nie odpowiadaj, sobie odpowiedz.
                    • ikonieckropka Re: Kilka spraw 06.10.24, 20:29
                      Ludzie w dorosłości nie przestają być dziećmi, wiesz? Co z tego, że dorosły? Myślisz, że boli mniej? Chyba nie masz dzieci.
                      • yoma Re: Kilka spraw 06.10.24, 20:34
                        No i właśnie takie podejście wykończy ciebie, jego, męża i wnuka i to pewnie całkiem niedługo. Natomiast posiadanie przeze mnie dzieci albo i nie nie jest moim problemem, a już na pewno nie powinno być twoim.

                        Tak się zawsze zastanawiam, jak cię czytam: co ci daje wiszenie nad tym chłopakiem jak nietoperz? Jakie potrzeby ci załatwia, jaką wartość dodaną wnosi? Nie, mnie nie odpowiadaj.
                        • ikonieckropka Re: Kilka spraw 06.10.24, 20:37
                          Debilkom nie odpowiadam.
                          • yoma Re: Kilka spraw 06.10.24, 20:39
                            Dziękuję. Podobno jesteś w terapii; terapeucie też tak odpowiadasz, jak ci coś nie pasuje?
                            • ikonieckropka Re: Kilka spraw 06.10.24, 20:43
                              Nie porównuj się. Terapeaueta nie mówi, że mój syn robi coś na debila, daleko ci do terapeutycznej komunikacji. A ty tak mówiąc o osobie zaburzonej, pokazujesz, że za taki poziom empatii na takim forum jak to, powinnaś dostać z miejsca bana.
                              • yoma Re: Kilka spraw 06.10.24, 20:47
                                Bo chodzi o to, że nie głaszczę cię po główce, prawda? Prawda.

                                Nie no, jasne, wycinanie sobie tatuaży tępym nożem jest na pewno mądre jak cholera, tylko skoro tak, to po co robisz z tego dramę, że dziecko ci się tnie?
                              • yadaxad Re: Kilka spraw 06.10.24, 21:46
                                No cóż, to jest borderoskie w czystym wykonaniu. Nie opanował, nie miał refleksji. Widocznie odbił mu niedosyt zaangażowania w jego przeżywanie. Bo przecież tamta awantura o o wesele podłoże miała, że dziewczyna nie jest tak złączona z jego przeżywaniem, że -się sobie- wybiera na ubaw, sprawa wyzwalacza była, ale obok. A były awantury związane z odbiciami jego emocji, racjonalne rozwiązania i mógł poczuć głód wnikania w niego. Tym bardziej, że to on u was ma. Roztrzęsionkę macie wspólną, a nie chłodny dystans. Co nie musi być całkiem złe, przynajmniej na tym etapie, by border tego przepracowywania się trzymał. Bez spół zaangażowania by z drogi odfrunął. A z postępami będzie musiał się -usamodzielniać-. A teraz miał taki odruch, do przerobienia na terapii.
                                • ikonieckropka Re: Kilka spraw 06.10.24, 23:10
                                  Borderowskie - właśnie, nie debilne.
                                  Całe szczęście wie, że musi to powiedzieć terapeucie.
                                • ikonieckropka Re: Kilka spraw 06.10.24, 23:27
                                  I ja cieszę z tej spóły. Pamiętam, jak jego aktualny psychoterapeuta nas zapytał jeszcze na oddziale, czy nie chcemy skorzystać z systemówki u niego, bo on uważa, że przy borderline'ie to bardzo dobra rzecz, bo inaczej on nie utrzyma nad synem kontroli, wszystko mu syn przedstawi ze swojej, niekoniecznie realistycznej perspektywy. Prawdziwej, ale podyktowanej jego emocjami, bo na razie inaczej nie będzie umiał.
                    • ikonieckropka Re: Kilka spraw 06.10.24, 20:32
                      I nie naprawdę nie wiem nic, poza tym, że nie czytasz ze zrozumieniem.
                      Dlaczego uważasz, że danie sobie spokoju z tatuażami to jakieś moje zalecenie? Nie, to zalecenie terapeutyczne.
                      O psychiatrze syna pisałam w swoim kontekście. Bo wiem, że dobry, skuteczny, aczkolwiek jeśli do niego pójdę, to wyjdę od razu z receptą, bo on się nie certoli, więc może należałoby pójść do mniej radykalnego.
                      • yoma Re: Kilka spraw 06.10.24, 20:35
                        A po co ci mniej radykalny, skoro radykalny działa?
                      • yoma Re: Kilka spraw 06.10.24, 20:36
                        Ps. Moje czytanie ze zrozumieniem lub nie nie jest moim problemem, a już z całą pewnością nie powinno być twoim.
        • yadaxad Re: Kilka spraw 05.10.24, 21:44
          Nie sądzę, u jego borderline to by było przerzucanie odpowiedzialności emocjonalnej na -opiekę-, myślę, że u niego to uciekanie od tego co musi przyjąć. A że już zdaje sobie z tych rzeczy sprawę, to to co miałby z nich czuć przekrywa innym bólem, który tamten odsuwa. On jednak musi się sam pogodzić ze sobą.
          • ikonieckropka Re: Kilka spraw 05.10.24, 21:48
            O, pewnie dobry trop. Kłoci się sam ze sobą, on kiedyś kontra on dziś. W czym jego ego może wygrać. Pewnie już wie, że w niczym w stu procentach i to trudne.
    • eagle.eagle Re: Kilka spraw 05.10.24, 21:27
      Ja strasznie się boję leków od psychiatry, analizuję co jakiś czas czy nie mam depresji - u mnie to choroba rodzinna więc może i mnie dopaść. Ale jak trzeba to trzeba.
      • ikonieckropka Re: Kilka spraw 05.10.24, 21:32
        Ja to mam takie poczucie, że cała rodzina na psychotropach. Starszy syn na nich był, młodszy teraz leci non stop, teraz miałabym ja, a i mąż niedawno dostał. No ale może teraz trzeba. Jest dużo wyzwań.
        • mona.blue Re: Kilka spraw 05.10.24, 21:37
          Czasem trzeba się wspomóc lekami, jesień teraz też nie pomaga.
          • ikonieckropka Re: Kilka spraw 05.10.24, 21:41
            A zima właśnie jeszcze mocniej dowali wspomnieniami. Szkoda mi tego, bo zawsze rodzinnie ten czas lubiliśmy.
            • mona.blue Re: Kilka spraw 05.10.24, 21:49
              No tak, to wbrew pozorom może być trudny okres dla wielu osób.
    • hrasier_2 Re: Kilka spraw 05.10.24, 23:42
      Ale była rozmowa już o psychiatrze. Taka pogoda nie wpływa na nastroje. Mąż jako facet pomaga Ci w tym? Czy musisz ciągle się zmierzać sama z tym problemem. Na tym forum kobiety same zostają bez męskiej ręki. Jakby tych nie było. Taka ciekawostka na tym forum P.
      • ikonieckropka Re: Kilka spraw 05.10.24, 23:52
        Jest, jak najbardziej, chociaż dzisiaj to pocięcie w pierwszej chwili chyba obydwaj chcieli ukryć. Chłopcy. :)
        Dużo z mężem rozmawiamy, dużo razem milczymy, dużo się ściskamy. On też ma kołowrót, u niego też spirala stresu, przede wszystkim spirala wyrzutów sumienia. Wiele emocji w sumie podzielamy. Bierzemy na klatę - wspólnie i wspólnie próbujemy rozładować. Uczymy się wspólnie jakoś nie zwariować, znaleźć balans, strasznie dużo się w tym roku dzieje.
        • hrasier_2 Re: Kilka spraw 06.10.24, 19:01
          Facet czasami więcej sobie bierze do serducha. Bo ojciec i syn. Kobiety mimo że delikatne istoty to jednak duźo mają mocy w sobie. Nawet udokumentowane to jest. Przykre że Cię to spotkało i musisz ciągle z tym się mierzyć. Trzymam kciuki by się wyprostowało kiedyś.
          • ikonieckropka Re: Kilka spraw 06.10.24, 20:03
            Myślę, że mąż rozumie swoją odpowiedzialność. No i oni cały czas, mimo że jest lepiej, mają sporo na zreperowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka