Dodaj do ulubionych

Pańciowatość

19.02.25, 21:28
Doszliśmy z lubą do wniosku że całe mnóstwo kobiet dąży do bycia Dulskimi. Na sztandarach niby co innego mają, ale udawanie porzadnictwa jest identiko.

Wth przecież teraz już chyba nie ma takiej presji ideałów, nikt w nie nie wierzy, każdy wie, że są filtry .🤷‍♂️

Wth przecież niby każda feministka co się odżegnuje od uchodzenia za grzeczną dziewoję a wpadają w te role takich zoneczek mateczek. 🤷‍♂️

Narzeczona mówi że to nie są tylko wizerunki internetowe ale że kobiety w to idą, myślą że to fajne, że Dulska dobry materiał na żonę bo rozsądna to o dom męża i pociechy zadba.

A każda dobra żona musi zapytać męża po dwóch browcach czy nie przesadza i strzelić wykladzik jak brudnego ciucha zostawił w salonie

Patriarchat to to robi?🤷‍♂️
Obserwuj wątek
    • wilczamia Re: Pańciowatość 19.02.25, 23:42
      No dwa browce to nie tyle przesada, co przejaw degrengolady gustu. W zyciu bym sie nie zwiazala z facetem, ktory woli piwo od wina. Ani z pedantem. Toz to galery! 😀

      Ale jak sie ktos wiaze z idiotka od opuszczania klapy od sedesu pod grozba focha, to znaczy, ze buktakcial i taka karma widocznie. Slepych mi nie zal 😉
      • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 09:53
        😂
    • eagle.eagle Re: Pańciowatość 19.02.25, 23:47
      Wszystko zależy kto w jakiej bańce żyje, ile ma lat, jak sam podchodzi do życia.

      Dla mnie to bardziej hipokryzja, niezależnie od płci. Ale to już raczej starsze pokolenie, cholera, jeszcze to bardziej starsze ode mnie ... Choć może i ja bym jeszcze chciała dla syna żony co ugotuje i posprząta ... Tak się utarło w naszych głowach, podział ról w domu... na szczęście już obydwie płcie, zmieniają, powoli, ale jednak zmieniają to wszystko.
      • wilczamia Re: Pańciowatość 19.02.25, 23:53
        A nie chcialabys raczej dla syna zony dowcipnej, ladnej, madrej i odważnej? Nie mam syna, ale gdybym miala, umialby ogarnac zycie wokol siebie i nie chcialabym, zeby sie musial wiazac ze sluzaca… 🙁
        • eagle.eagle Re: Pańciowatość 20.02.25, 01:54
          wilczamia napisała:

          > A nie chcialabys raczej dla syna zony dowcipnej, ladnej, madrej i odważnej? Nie
          > mam syna, ale gdybym miala, umialby ogarnac zycie wokol siebie i nie chcialaby
          > m, zeby sie musial wiazac ze sluzaca… 🙁

          Jakbym miała odpowiedzieć po zastanowieniu to chcę takiej aby byl szczęśliwy, aby oni byli szczęśliwi.

          Ale pierwsze myślenie jednak idzie w kierunku ogarnięcia domu, dzieci.

          > > m, zeby sie musial wiazac ze sluzaca… >

          Prawie jakbym Dulską słyszała ...
          • wilczamia Re: Pańciowatość 20.02.25, 10:17
            LOL, mnie sie z Dulska wlasnie Twoja postawa silnie kojarzy: kobieta w tradycyjnych pieleszach domowych, z zainteresowaniami ograniczonymi do 4 scian i przychowku. Baba, ktora wisi na koncie faceta i nie przynosi do domu kasy z zasady (absolutnie nie mam tu na mysli jakichs wypadkow zyciowych, niepalnosprawnosci, bezrobocia etc., tylko decyzje, ze ktos ma mnie utrzymywac), nie jest kobieta. Jest dzieckiem.

            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 14:27
              To chyba słabo wybrzmiało ale mnie w tym w ogóle nie chodzi o tradycyjne role.

              Te zresztą to często pozory. Np mój brachol żyje w z pozoru mega tradycyjnym modelu, z wierzchu taki patriarchat że o ja cie.
              A wcale nie

              W ogóle mi nie chodzi o to kto sprząta kto zmywa kto wyciera nosy
            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 14:28
              Właśnie pańciujesz 😄
              • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 14:29
                To takie właśnie za trendem ja bym nigdy nie, jakże tak można i zapowietrzenie bo boszszsz, kibel zawsze trzeba mieć czysty.
                • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 14:31
                  Tymczasem baba, która wisi na koncie faceta i z zasady nie przynosi do domu kasy to nie dziecko, to wciąż kobieta.
                  • wilczamia Re: Pańciowatość 20.02.25, 14:48
                    Sorry, ze zabolalo, bo to o bratowej. Oczywiscie, ze jest dzieckiem - ma co jesc, poniewaz ktos na jej jedzenie zarabia. I nie ma znaczenia, ze moze akurat on daje po sobie jezdzic jak po lysej kobyle.

                    Moje stanowisko jest zdecydowane: aktualnie, w krajach zachodu, przebywanie w domu na koszt mezczyzny, z ktorym sie sypia, jest forma prostytucji. O ile oczywiscie jest sie zdolnym do pracy.
                    • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 14:51
                      wilczamia napisała:

                      > Moje stanowisko jest zdecydowane: aktualnie, w krajach zachodu, przebywanie w d
                      > omu na koszt mezczyzny, z ktorym sie sypia, jest forma prostytucji. O ile oczyw
                      > iscie jest sie zdolnym do pracy.

                      a jeśli się przy wszystkim nie sypia? podobno i tak bywa
                      to co to wtedy jest?
                      • wilczamia Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:46
                        a jeśli się przy wszystkim nie sypia? podobno i tak bywa
                        to co to wtedy jest?


                        Barter bez skladki na ubezpieczenie emerytalne i nadal dzieciectwo - taka kobieta jest uzalezniona od cudzych pieniedzy.
                        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:53
                          And so what?

                          Feminizm zakłada wiarę w kobiecą mądrość. Nie krytykuj więc a załóż że jest zabezpieczona.

                          Mówię to z pełną premedytacją bo znam z rodziny dwie babeczki które na tym lepiej wyszły niż lata opłacania składek
                          • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:54
                            Feminizm to też wybór. Pozostanie zależną też jest formą wyboru
                        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 19:37
                          Tu też Ci wytknę transparenty.
                          Każdy jest zależny od cudzych pieniędzy.
                          No dobra większość.

                          Jesteśmy zależni od tego choćby z czego startujemy, ile hajsu starsi dawali na wykształcenie I czy było ich stać na orzechy

                          Na zach wszyscy wiedzą że istnieje kapitał początkowy to w amerykańskim typie kapitalizmu american dream rządzi 🤷‍♂️

                          Czasem lepiej być zależnym od mamy taty żony męża aniżeli januszeksa 😆

                          Toż to cudze 😆najbardziej cudze 😆
                          • wilczamia Re: Pańciowatość 21.02.25, 11:28
                            Na zach wszyscy wiedzą że istnieje kapitał początkowy

                            Ach tam. Rodzisz sie jako dziecko, nie jako dorosly. Czyli z niezdolnoscia do pracy oraz wielu innych rzeczy. Oczywiscie, ze musisz zyc z czyjegos kapitalu i ktos Cie musi nakarmic w tym okresie.

                            Sensowni ludzie przestaja byc dzieckiem w pewnym momencie i ida sobie radzic w swiecie, w zakres czego wchodzi podejmowanie platnej pracy. Kobiety niedojrzale nie. Obrabianie swojej chaty i zagrody nie jest tego typu praca, poniewaz kazdy z nas, zeby zyc, musi zalozyc jakis przyodziewek
                            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 12:10
                              Wiesz co? Uczę się nie reagować, kiedy jakakolwiek emma podnosi rękawice.

                              Bo emma ma to do siebie że nie ma z nią przestrzeni na dyskusję. Powie ile ma lat, ile doswiadczenia tylko nie zauważy że ze wszystkiego co uznaje za dziecinne najbardziej dziecinny jest radykalizm 🤦‍♂️
                        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 19:49
                          A barter to uklad po negocjacjach 🤷‍♂️
                    • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 14:58
                      Nope. Najczęściej dzisiaj to jest układ, Wypracowany jako partnerskie rozwiązanie.
                    • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:37
                      I nie do końca masz rację z krajami zachodu. W NL całe mnóstwo pań poświęca się domowi.
                      • wilczamia Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:54
                        Nie ma w tym cienia partnerstwa - jest totalna nierownosc. Ten, kto ma pieniadze, rzadzi, a ostatecznie ma je jedna strona, poniewaz jedna pobiera wynagrodzenie za swoja prace i dopiero na mocy swojej decyzji udostepnia owo wynagrodzenie drugiej osobie. Nie ma czegos takiego jak "poswiecanie sie domowi". Jest natomiast lenistwo: w takim holenderskim domu wykonywane sa do spolki co najwyzej dwa etaty, podczas gdy w normalnym wspolczesnym niejako trzy. Slowo "poswiecenie sie" ma konotacje pozytywna, brzmi, jakby brak pracy zawodowej kobiet byl czyms pozytywnym. Tymczasem jest jednoznacznie negatywny: Takie kobiety sa gnusniejsze intelektualnie, a tym samym slabo nadaja sie do roli matki. O roli zony nie wspominajac.
                        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:55
                          Emmujesz i to mega
                        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:58
                          Wiesz co?

                          No właśnie. Ja to z pozoru wyszedłem z układu patriarchalnego bo mój stary był zawsze przy kasie.

                          Jakoś dziwnie zdaję sobie sprawę po latach że w tym domu jednak nie rządził ten co miał kasę.

                          Rządzi ten kto ma relacje 😀
                          • wilczamia Re: Pańciowatość 20.02.25, 16:44
                            Emmujesz i to mega


                            Wczoraj czy tam przed przeczytalam, ze jestem brzydka, zazdroszcze mlodszej, boje sie konkurencji i popieram surowy protestantyzm, skoro uwzam, ze Sanna Marin, bedac w zwiazku z jednym mezczyzna, nie powinna byla sie lizac z drugim, tak ze zadna opinia w necie mnie juz nie zdziwi :D

                            Feminizm zakłada wiarę w kobiecą mądrość.


                            Pierwsze slysze. Po drugie co ma do tego feminizm i jak go definiujesz?

                            Troche jestem zawiedziona, ze emocje zwiazane z mama nie pozwalaja Ci na trzezwy osad sytuacji. Pozostanie zalezna jest forma wyboru, natomiast wybor kurestwa prowadzi do kurestwa, a nie do feminizmu, tak jak wybor zaleznosci od mezczyzny prowadzi do zaleznosci od mezczyzny :D Gdyby partnerzy kobiet, ktore przywolujesz, zgineli nagle w wypadku, kobiety te zostalyby bez przychodow, jedynie ewentualnie z ich oszczednosciami i dlatego jest to calkowita zaleznosci od mezczyzny - nie tylko od jego decyzji czy i w jakim stopniu sie dzieli. Pozostawanie w domu prowadzi poza tym do degrengolady intelektualnej, poniewaz nie tylko sama praca, ale przede wszytskim interakcja spoleczna rozwija. Pozostawanie w domu jest tez szkodliwe spolecznie - prowadzi do marnowania potencjalu tych kobiet, ktore moglyby zarabiac na wykonywaniu pozytecznej spolecznie pracy, cos rozwijac, budowac PKB itd.

                            Nie kazdy wybor jest madry i godny. Zycie na koszt mezczyzny powinno pozostawac legalne, natomiast ja mam prawo do wlasnego osadu charakteru i intelektu kobiet, ktore go dokonuja i prawo (z ktorego korzystam bez wyjatkow) do wykluczania tego rodzaju kobiet z mojego otoczenia. Mam szczescie znac multum kobiet, ktore jencow nie braly :) Tylko takim trafiaja sie zreszta fajni mezczyzni :) Dlatego jestem absolutnie przekonana do swojego zdania, po prostu zycie go potwierdza. Spotykane przez mnie kobiety, ktore decydowaly sie na pozostanie w domu mimo innych mozliwosci, byly po prostu nieciekawe intelektualnie. Bo tez dlatego wybieraly dom - byly nieciekawe intelektualnie. Wierze, ze Twoja mama jest wyjatkiem, natomiast tak to generalnie dziala.

                            Moj poglad jest tez oczywiscie bezdyskusyjnie zwiazany z moim stosunkiem do mezczyzn, ktorzy decyduja sie na takie kobiety. Uwazam ich za mezczyzn drugiej kategorii. Mezczyzna z IQ i charakterem nie boi sie kobiety, ktora ma ulubionego filozofa, podnosi sztange i pracuje. Mezczyzna zakompleksiony woli dziecko, poniewaz nie jest pewien swojej meskiej wartosci. Zyje juz wystarczajaco dlugo, zeby zauwazyc te mechanizmy: seksowni faceci nigdy nie leca na sprzataczko-praczko-przedszkolanki. I'm so fucking sorry, ze tak jest... Blyskotliwi faceci zawsze wiaza sie z blyskotliwymi babami. A blyskotliwe baby zawsze wychodza z chalup, poniewaz swiat jest ciekawy, a pusta chalupa nie :)
                            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:01
                              Tak się składa że nic mi właśnie niczego nie przesłania.

                              Ludzie mają wybór. Niekoniecznie wybór po trendach, bo w gazetach piszą że kobieta musi mieć wlasny cash, jest tym najlepszym

                              Emmujesz bo naczytalas się transparentów.
                              • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:05
                                ja myslę że i kobiety dokonujace takich wyborów i faceci którzy w to wchodzą..
                                nikt tu nie ma niskiego IQ, ani ne nalezy do drugiej kategorii
                                rzecz jest duzo bardziej złozona, i Ty to wilczarnia bardzo dobrze wiesz
                                tak Cie przynajmniej oceniam

                                nie wiem tylko dlaczego tak sprawę spłaszczasz, ale
                                taki podejmujesz w tej kwestii wybór :-)
                                • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:07
                                  ..a może to nie wybór, tylko jakiś impuls w stronę takiego oceniania Cię popycha :-)
                                  • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:09
                                    pomówmy o tym impulsie..

                                    dlaczego takie kobiety to kurwy, a tacy faceci są drugiej kategorii :-D
                                  • wilczamia Re: Pańciowatość 21.02.25, 11:05
                                    ...a może to nie wybór, tylko jakiś impuls w stronę takiego oceniania Cię popycha :-)


                                    Wbrew modnej, progresywnej narracji o niezbednosci nieoceniania, oceniamy rzeczywistosc dokolo nas non stop. No chyba ze komus chodzi tylko o to, zeby popic, poruchac i radia posluchac - wowczas rozumiem, ale nie popieram, znaczy rozumiem, ze ludzka kora mozgowa moze reprezentowac rozny stopien pofaldowania ;) Oceniamy dla siebie, na rzecz naszego wlasnego zycia, z potrzeby dotarcia do istoty rzeczy, szczegolnie kiedy mamy wystarczajco czuly radar, zeby wiedziec, ze prawda o rzeczywistosci lezy tam, gdzie lezy, a nie gdzie wskazuja popularne narracje, w tym te posiadajace kwity :)

                                    Now. To, ze cos pisze, nie znaczy jeszcze, ze jest to moim pogladem. Mysle, ze doskonale o tym wiesz ;)
                                    • afq Re: Pańciowatość 21.02.25, 12:04
                                      wilczamia napisała:

                                      > Now. To, ze cos pisze, nie znaczy jeszcze, ze jest to moim pogladem. Mysle, ze
                                      > doskonale o tym wiesz ;)

                                      no własnie tego nigdy nie wiem na pewno :-)
                                      ale nie oceniam :-D
                                    • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 14:58
                                      Czyli hipokrytka jesteś.
                                      Uważasz że kobieta nie może być na utrzymaniu faceta bo to rzekomo aktualny zach trend, ale aktualnego zach progresywnego o nieoceniu już nie bierzesz bo nie byłoby Ci z nim wygodnie.
                                      • wilczamia Re: Pańciowatość 21.02.25, 14:59
                                        Uważasz że kobieta nie może być na utrzymaniu faceta bo to rzekomo aktualny zach trend

                                        Nic takiego nie napisalam - jesli cos jest "aktualnym zachodnim trendem" z reguly a priori jest dla mnie wlasnie podejrzane :D
                                        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 15:09
                                          Moje stanowisko jest zdecydowane: aktualnie, w krajach zachodu, przebywanie w domu na koszt mezczyzny, z ktorym sie sypia, jest forma prostytucji. O ile oczywiscie jest sie zdolnym do pracy.
                                          Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś
                                          • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 15:11
                                            Czyje to słowa?

                                            Tak, wygrałaś, Twoje wilczamia. Brawo
                                          • wilczamia Re: Pańciowatość 21.02.25, 15:18
                                            Zachod odnosi sie do przebywania w domu, a nie do jego religii, przebywanie w domu w Omanie jest czyms innym - koniecznoscia, poniewaz Omanki nie maja prawa wyboru, na Zachodzie maja i dlatego (nie)przebywanie jest aktem ich woli.
                                            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 15:25
                                              Tak jak przebywanie 🤷‍♂️
                                          • yadaxad Re: Pańciowatość 21.02.25, 16:25
                                            Nie, nie jest kurestwem. Kurestwem jest, jeśli w czasie gdy mąż na nią pracuje, ona się pieprzy z listonoszem. Małżeństwo jest instytucją, w którą ludzie wchodzą i w jej charakterze jest wspólnota. Jak sobie tę wspólnotę ustawiają to ich rzecz, jeśli nie jest wynikiem przemocy. Jak warunki małżeństwa są dla kogoś zbyt rozległe, to musi wykazać inicjatywę i prawnie je ograniczyć. Dla osoby rezygnującej z kompetencji społecznych, jakimi jest choćby samofinansowanie i to nie musi być żona, jest to ryzyko ufności w wspólnotowość, ale jak kto chce. Co kto chce komuś zapewniać, to na prawdę w formule małżeństwa ich sprawa i ryzk. Ani to nie jest prostytucja, bo ona to konkretna usługa i prostytutka przy okazji podłogi nie wyfroteruje.
                                            • wilczamia Re: Pańciowatość 21.02.25, 16:38
                                              Nie, nie, nie. Idac dalej tropem tej logiki, czemu w ramach wspolnotowosci nie przyznac mezowi prawa glosowania za zone? Wszak ich rzecz, jak wspolnote okreslaja, zona moze chciec poniesc ryzyko ufnosci itd.

                                              Zdefiniujmy warunek sine qua non czlowieka doroslego: wykonuje dajaca sie precyzyjnie zdefiniowac prace zawodowa za dajace sie precyzyjnie zdefiniowac wynagrodzenie, ktore pozostaje do jego wylacznej dyspozycji do ewentualnego podjecia decyzji i oddaniu go do czyjejs dyspozycji.

                                              Dobrze wiesz, ze kazda inna definicja jest szkodliwa spolecznie. Mozna przeciez malzenstwo, idac dalej tropem logiki, ktora proponujesz, zdefiniowac - znow na bazie wspolnotowosci, ufnosci i swobody decyzji co do ksztaltu owej wspolnoty - jako dobrowolny zwiazek 3 osob, bo dlaczego nie, skoro obie zony sie zgadzaja?

                                              BTW, prostytutka wyfroteruje wszystko, kwestia kwoty.
                                              • yadaxad Re: Pańciowatość 21.02.25, 16:46
                                                Nie pierxxol, wspólnota to wspomaganie się we wzajemnym istnieniu. W naszej kulturze związek jest ludzi, a nie posiadanie ludzi, kilku. Nic się to ma do osobistych poglądów, o ile one ich nie różnią w zasadniczej wspólnocie starania się o siebie.
                                              • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 16:49
                                                Chcesz definicję dorosłego???

                                                Dorosły jak mu trzech mówi, że jest napier idzie spać.

                                                Przestań pisać tak nie. Twoje pierdolenie nie jest obiektywną prawdą a jedynie Twoim odczuciem marnej osóbki która na pkb wywyższa się nad innymi i daje sobie za dużo praw

                                                Napisz że to jest your humble opinion i rozejdźmy się.
                                                Nie musisz mieć racji. To też jest definicja dorosłego. Może przede wszystkim.

                                                Dorosły uznaje że może nie mieć racji.

                                                Emmo!!!

                                                🤢🤢🤢

                                                • wilczamia Re: Pańciowatość 21.02.25, 16:53
                                                  Twoim odczuciem marnej osóbki

                                                  Sugerowalabym nie odpowiadac od razu, przeczytawszy, bo potem sie przeprasza, a najgorzej jak czlowiek w kolko te same bledy popelnia ;)

                                                  Nie jest to MHO ze sie nie nalezy kurwic albo krasc. Nie nalezy sie kurwic oraz krasc, nie podlega to negocjacjom, bez wzgledu na to ile razy jeszcze nazwiesz mnie emma :D

                                                  Nie trafiles na postmodernistyczna feministke, jesli tak myslalaes - pudlo ;)
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 16:55
                                                    Se sugeruj. Nie jestem Twoim dzieciaczkiem żebyś mi mówiła co mam robić
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 17:00
                                                    I nie myśl sobie że Cię przeproszę drugi raz. 🤢Wiem, że nie wiesz dlaczego. Poproś yadaxad, powie Ci dlaczego mam swój limit przepraszania jednej osoby.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 17:11
                                                    Mogę Ci jedynie jako osoba dojrzalsza dać radę. Kto sieje wiatr ten zbiera burzę.

                                                    Być prowakatorem jest fajnie póki nie przychodzą konsekwencje. A konsekwencja jest to że prowokator bardziej cierpi niż prowokowani.

                                                    No chyba że jest bezmyślny na totalu, więc w sumie może wyjdziesz z tego cało i otrzepiesz tylek bo przy braku wrażliwości to możliwe
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 18:19
                                                    I dobrze wiesz czemu nazywam Cię emma. Nie udawaj że myślisz że emma to postmodernistyczna feministka.

                                                    Yadaxad napisała tu że emmy nie używają mięsistego języka. Żadna emma nie napisze Ci że Twoja matka czy bratowa to kurwy ona to w białych rękawiczkach owinie w złote sreberko, emmo

                                                    Ale Twój odbiorca emmo nawet jak bana nie dostaniesz będzie wiedział że napisałaś komuś że jego matka i bratowa to kurwy.

                                              • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 17:18
                                                I wyszło na moje.

                                                Przyszła cała na biało, powiedziała nam jak powinien wyglądać związek.

                                                W gruncie rzeczy obnazyla swój. Jak to nie ma zaufania do partnera, nie widzi że to relacja intymna, podlegająca decyzjom zainteresowanych. Dla niej to relacja jak każda inna, kasa jej dla partnera cudza, wara.
                                                • yadaxad Re: Pańciowatość 21.02.25, 17:38
                                                  Wilczrnia wymyśliła jakiś najgorszy sposób prostytucji, gdzie jedynym wymiennym elementem jest orgazm.
                                            • afq Re: Pańciowatość 21.02.25, 16:46
                                              yadaxad napisał(a):


                                              > Małżeństwo jest instytucją, w którą ludzie wchodzą i w jej charakterze jest wspólnota. Jak sobie tę wspólnotę ustawiają to ich rzecz, jeśli nie jest wynikiem przemocy.

                                              i to jest absolutnie wszystko co mozna powiedziec w kwestii cudzego małżeństwa
                                              a wlaściwie każdego związku, bo umowy bez papierowego kontraktu tez sa wazne
                                              przynajmniej dla mnie
                                              • wilczamia Re: Pańciowatość 21.02.25, 16:57
                                                Nieprawda, panstwo wrecz penalizuje niektore umowy, nie ma swobody umow. Np. bigamia jest karalna.

                                                yadaxad - uprasza sie o nieschodzenie ponizej swojego levelu :D

                                                to be continued
                                                • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 16:58
                                                  Ty masz na tym dobrą zabawę, nie?
                                                • afq Re: Pańciowatość 22.02.25, 07:51
                                                  wilczamia napisała:

                                                  > Nieprawda, panstwo wrecz penalizuje niektore umowy, nie ma swobody umow. Np. bi
                                                  > gamia jest karalna.

                                                  a więc prawda, z zastrzezeniami, bardzo slusznymi z reszta
                                                  robisz wygibasy byle kwestionowac
                                              • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 16:57
                                                Order!!!🎖
                                              • yadaxad Re: Pańciowatość 21.02.25, 17:00
                                                To nie chodzi o wzajemne zobowiązania, które można respektować bez papierka, ale zgoda na intymność, do której obcym nic, i prawo je chroni przed obcymi. A tak ma się prawo wiedzieć i wspomagać.
                                                • afq Re: Pańciowatość 22.02.25, 08:08
                                                  yadaxad napisał(a):

                                                  > To nie chodzi o wzajemne zobowiązania, które można respektować bez papierka, al
                                                  > e zgoda na intymność, do której obcym nic, i prawo je chroni przed obcymi. A ta
                                                  > k ma się prawo wiedzieć i wspomagać.

                                                  tak, jasne, w pełni sie zgadzam
                                                  tylko dorzucałem ze bez względu na to jaki to zwiazek
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 08:56
                                                    Nie wiem o co wilczarnia z taką zaciekłością walczy. Feminizm nie wyklucza samostanowienia i dlatego nie ma ani przymusu pracy, ani jego zakazu w związku. Inne aspekty, choć mogą być z tym związane, związek rozbijają. Kurestwo i prostytucja jest konkretne, nie da się tego rozpłynnić i przypisywać byle czemu jako prawne pojęcie, które może być tylko towarzyską niechęcią. Czy to tylko kreci temat, by wejść w relację słowną z cinem i móc się z nim gryźć?
                                                  • afq Re: Pańciowatość 22.02.25, 09:04
                                                    yadaxad napisał(a):


                                                    > Czy to tylko kreci temat, by wejść w relację słowną z cinem i móc się z nim gryźć?

                                                    na moje oko
                                                    nie chodzi o sprawę a o "szermierkę"
                                                    wszelką
                                                    c-i-n po prostu najchętniej unosi klingę
                                                  • afq Re: Pańciowatość 22.02.25, 09:18
                                                    a sięgając po to co dla wilczamii dopuszczalne i normalne, po ocenę
                                                    napiszę
                                                    jeśli to nie celowe prowokacje, to przyznam rację c-i-n, przypomina to emame
                                                    [na tyle na ile na emame popatrzyłem]
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 09:21
                                                    Bo chyba nie może strawić, że na emmie kik chciała się podbudować, że to nie - koniec i kropka-, a trafiła na inkwizytorki. Emma, rodzinnie to nie społeczność, ale adoracja niewinności.
                                                  • afq Re: Pańciowatość 22.02.25, 09:24
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Bo chyba nie może strawić,

                                                    nie wiem, gastrologia nie moja bajka :-D
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 09:26
                                                    Ja się mam za drapieżnika i padlinę trawię.
                                                  • afq Re: Pańciowatość 22.02.25, 09:27
                                                    a ja pozostawiam rozkładowi

                                                    natura swoje robi
                                                  • afq Re: Pańciowatość 22.02.25, 09:29
                                                    afq napisał:

                                                    > a ja pozostawiam rozkładowi
                                                    >
                                                    > natura swoje robi
                                                    >

                                                    kiedyś można wrócić po czaszkę :-D
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 09:45
                                                    Kość jest bezużyteczna, nie ma do czego wracać jak się rozłożyło.
                                                  • afq Re: Pańciowatość 22.02.25, 09:48
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Kość jest bezużyteczna,

                                                    jest wspomnieniem
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 09:54
                                                    Wspomnienia nieprzekierowane na żywe uczą beznadziejności.
                                                  • afq Re: Pańciowatość 22.02.25, 17:29
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Wspomnienia nieprzekierowane na żywe uczą beznadziejności.

                                                    ale czemu miałyby być nieprzekierowane
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 10:25
                                                    Pogubiłem się kto czego strawić nie może. Wilczamia?
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 10:33
                                                    Tak dla mnie, to to że nie przyjęła narracji jest powodem wzmożenia niektórych.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 10:41
                                                    W tym wilczamii? A one kiedykolwiek gadały?
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 10:50
                                                    O zmianach nicków mówiła.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 10:55
                                                    Rozumiem, czyli emma nie tylko z zachowania również przynależności
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 10:23
                                                    No jasne że to prowokacja 🤷‍♂️

                                                    Mega czytelnie uderza w czułe pkt

                                                    Nie wiem jedynie po co, ale sądzę że odwet bo sam na nią ostatnio naskoczylem
                                                  • mona.blue Re: Pańciowatość 22.02.25, 11:22
                                                    Jak dla mnie to prawdziwe poglądy Wiczamia, że prowokacja? Nie jest3m pewna, przynajmniej nie od początku wg mnie.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 11:23
                                                    Przecież nie tylko o pogląd chodzi. Forma!
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 11:27
                                                    Może w te uogólnienie wierzyć, ale w nim ty też jesteś odpadem.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 11:43
                                                    To jest to. Że to nie jest wyrażenie poglądu, tam jest wyższość poglądu nad poglądem innych
                                                  • mona.blue Re: Pańciowatość 22.02.25, 11:55
                                                    cpun-i-narkoman napisał(a):

                                                    > To jest to. Że to nie jest wyrażenie poglądu, tam jest wyższość poglądu nad po
                                                    > glądem innych

                                                    Żeby tylko wyższość. I poniżenie.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 12:04
                                                    Poniżenie i obraza.

                                                    A wskoczyły na wyższy level choć powinno być odwrotnie jak ktoś jej rzucił że o ludziach mowa.

                                                    Tylko się przyznałem że mam takie przypadki i najazd taki sam może nawet jeszcze bardziej stanowczy i radyklany
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 12:01
                                                    Przy czym do racjonalnych argumentów się odniosła.

                                                    Mona tu pytała co jak obydwoje pracują ale mają dużą dysproporcje. Dużo zarabiający facet ma żyć w sutenerze jak byłoby go stać na dom żeby z żony kurwy nie robić? Ona powinna zostać u siebie bo dom za kasę faceta?

                                                    On obiad w restauracji ona w barze mlecznym bo inaczej kuuu?
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 12:05
                                                    Obłędy ludzie lubią, jeśli daje im to poczucie mocy.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 12:22
                                                    Stawiam że tu jest coś jeszcze.

                                                    Terapeuta na systemówce nam powiedział że wszystkich nas czeka walka o siebie swoje wartości dotychczasową wiedzę na swój temat.

                                                    Starszym powiedział że nikt nie będzie im pamiętał świetnego wychowania dwójki, sami muszą pamiętać. Bo w opinii publicznej ja wszystko im wymaze

                                                    Do mnie powiedział że każdy będzie miał pryzmat mojego problemu i we wszystkim co powiem o rodzinie będą się dopatrywać patologii. Że każdy mój pogląd nawet mądry będzie niszczony łatka i kontekst zawsze będzie

                                                    Ostrzegal nas że jako jednostki i rodzina będziemy łatwym celem. Będziemy atakowani prowokowani póki nie uwierzymy ludziom że jesteśmy patologią. A im bardziej uwierzymy tym będzie łatwiej nas ugodzić a to prosta droga żeby inni pozwalali sobie na za dużo

                                                    Sprawdziło się. Ludzie nas testowali prowokacjami na maxa

                                                    Łatwo mi przecież wmówić- wątek mamy o zaręczynach, że mam mózg wyżarty przez drugi
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 12:31
                                                    I ja się mega zgadzam. Ludzi do szału doprowadza to że nie dajemy się odrzec z godności, że nie mamy pokory

                                                    Przywołałem tu sytuację ze znajomym starszych. To była próba. A facetowi kopara opadła że został wyproszony bo mnie nie przeprosił. Traktował jak podkategorię i wymagał od starszych żeby też mnie tak traktowali.

                                                    Ja i moja rodzina nie możemy mieć racji, nie możemy mówić mądrze
                                                    Jak mamy inne opinie to zawsze można nam wiadomo co wyciągnąć

                                                    Mnie chyba najtrudniej się z tym pogodzić. Strasznie dużo ludzi ma na nas satysfakcję. Karmią się nami. Bo ja na to pozwoliłem dałem im piłkę do gry
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 12:33
                                                    Akurat teoria "wyżarcia" mózgu sprzed kilkudziesięciu lat się nie sprawdziła, jakie możliwość reaktywacji synaps stwierdzono.
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 12:44
                                                    Jak chcesz, przeczytaj sobie wątek o nowej "przespanej" dziewczynie na emmach, tam widać wyraźnie kto myśli a kto buja w obłokach prawilności poza prawdziwym istnieniem.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 12:53
                                                    Jezzzzu no dokładnie o tym miałem Ci pisać. 😆

                                                    Ahahaha

                                                    Widzę jak weszłaby tam matka i napisała że u nas w domu każdy miał równe prawa i że teksty dopóki w moim domu to przemoc.

                                                    Od razu by jej wypomniano co trzeba 😆
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 13:37
                                                    Jaaaaaaa, jakie raszple!!!🤦‍♂️🤦‍♂️🤦‍♂️😮😮😮🙈🙉🙊
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 13:47
                                                    A twoja mama chciała zobaczyć w nich obraz świata. No gdzieś już tam padło, że syn powinien się wyprowadzić.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 13:56
                                                    Tak, padło.

                                                    Ja jestem w ch ciekawy, czy te pańcie pytają swoich dzieci, czy Danusia i Marek mogą wpaść w sobotę na grilla czy raczej stawiają przed faktem dokonanym.

                                                    Ciekawe czy dzieci pytają czy mogą sobie wyjąć jogurt z lodówki, bo przecież kupili go starzy
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 14:01
                                                    Skąd pomysł, że jak się ma dziecko, to nie jest współdomownikiem, tylko mieszka na cudzym?
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 14:08
                                                    🤦‍♂️

                                                    I have no idea

                                                    Dla mnie to jest jakieś szaleństwo

                                                    Jasne że starzy raczej woleli nie być zaskakiwani ale żeby taką inbe robić to jakaś masakra

                                                    Ale czy to się nie sprowadza do tego co pisała wilczamia myląc uklad partnerski z przemocą ekonomiczną które ci*ska tam wobec dzieci uprawiają a potępiają u facetów?

                                                    Bo przecież ta narracja ich się sprowadza do tego że dom jest tego kto za niego zapłacił. Znowu nie zarabiasz nic nie jesteś wart

                                                    Dlatego to co głosi wilczamia jest szkodliwe. Bo klasistowskie. Nie ma klasizmu w jednej zonie, ona się przenosi do każdego elementu życia.

                                                    Zaczyna się traktować swoje dzieci jak swoich panszczyznianych chłopów

                                                    Straszne 😢
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 14:13
                                                    One mają dzieci żeby mieć władzę.

                                                    Tam nie ma miłości
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 14:18
                                                    To ma pewnie drugie dno, co tak na prawdę w zachowaniu syna zadrapało. Bo przecież ile było o niezaopiekowaniu się dziewczyną przez jej chłopaka przy Nowogrodzkiej.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 14:23
                                                    Dorosłość. Postawienie matki w drugim planie.

                                                    One są w trudnym wieku, odstawione przez wszystkich

                                                    Przy kumplu nie byłoby o tym że ma się usamodzielnić

                                                    To je boli że wychodzi że nie są niezastąpione
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 14:26
                                                    Kara za zdradzenie mamuni 🤦‍♂️
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 14:36
                                                    Niezgoda, że syn już jest facetem i wszedł w ten etap życia, którego nie powstrzyma to, że materialnie samodzielny nie jest, w tym na pewno jest.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 14:43
                                                    My znaliśmy takich starych

                                                    Brat miał beke że najpierw jest u takich póki nie jesteś pelnoletni potem dopóki mieszkasz 😆

                                                    Więc tak, tu jest żadna Cię nie może zastąpić póki ja Ci kupuję proszek na brudne majty
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 15:33
                                                    I to wywalanie z domu bo coś jest nie tak też jest z tego. Bo jak nie pracuje to wypad
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 14:47
                                                    A obraz świata w nich jest

                                                    Niestety

                                                    To jest masa słoiczek, które są pierwszym wykształconym pokoleniem z językami, wyjazdami, warszaffce albo krakówkowi trzeba było sprostać. Tylko tak można było wejść do klasy średniej więc słomę chować do środka buta.

                                                    Wzięły kilka rzeczy w kilka uwierzyły i wydaje im się, świecie są przekonane, że są progresywne
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 14:59
                                                    Ja tam żadnej progresywności nie widzę, tylko próby przekrycia dość jasnego poglądu o seksualnej "porządności" nie logicznymi pomysłami, jak uprzedzanie w jasnowidzeniu, trzy dni przed, o momentalnie powstałej sytuacji po imprezie o trzeciej w nocy i wstrząsu, że dziewczyna się zmaterializowała, a nie jest tylko komunikatem.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 15:13
                                                    Udawana progresywnosc jest tam b.czesto.

                                                    Tu w sumie też bo jest pielęgnowanie domowej twierdzy, poszanowanie dla swoich granic. To takie trendy my home is my castle

                                                    No i to mocne odzegnywanie się od seksualnego wymiaru mi też śmierdzi udawana progresywnoscia
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 15:17
                                                    Tu w sensie tym wątku o spaniu
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 15:32
                                                    Łamią im się poglądy zależnie od tematu, ale "dmuchając" problemy, które tego nie potrzebują te, które mają "chiński model bycia dopuszczalnym" wpadają natychmiast w reżim.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 15:34
                                                    Exactly
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 15:51
                                                    Weszło brak stawuania granic gówniarzom i bezstresowe wychowanie 😁🤦‍♂️
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 15:54
                                                    Swoją drogą stresowe wychowanie może się objawić impotencją i mamusia nie ma problemu.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 16:00
                                                    Nie podpowiadaj im bo podkręcą darmozjadom śrubę 😆
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 16:05
                                                    Ten wątek jest o tyle godzien uwagi, co można nadąć z przygarnięcia w środku nocy własnej dziewczyny.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 16:11
                                                    Wylazlo

                                                    Chodziło o to, że 20latek nie może sam dobrać laski. Nie ma rozumu. Jego matka musi sprawdzić dlaczego leci na synusia i dopiero jak trafnie oceni jej intencje to pozwoli im się gzić i przebywać w swojej kuchni

                                                    Czego nie rozumiesz?😄
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 16:25
                                                    No i dziecko też jest kuxxą na sponsoringu. To się potem można pytać czym jest więź współistnienia.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 16:30
                                                    🤩👏🏻

                                                    Nie rozumiesz bo nie umiesz stawiac granic, preferujesz bezstresowe wychowanie a to chodziło o zaangażowanie.

                                                    Jak tylko wspolistniejesz to jesteś złym rodzicem. Musisz nakazywać zakazywać i pokazywać gdzie miejsce gnoja

                                                    Jesteś beznadziejna jak jesteś tylko obok

                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 16:49
                                                    Ale to nie jest zaangażowanie. To brak zaangażowania, by nie tracić komfortu i mieć go po całośi. I nigdy jego brak w kuchni.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 16:59
                                                    To trzymanie władzy

                                                    Wiesz co? Moi starsi uważają że my w sumie nie byliśmy dzieciakami wychowanymi a hodowanami. Za to wychowanie też matka zebrała cięgi

                                                    Bo starzy mało ingerowali. Ufali w naszą mądrość i w to że nie trzeba gadać o tym co możemy zauważyć w codzienności domowej

                                                    Jak spodoba mi się że w salonie mogę bez trudu znaleźć pilota i nie brzydzę się położyć talerzyka na ławie skapne się ze warto u siebie posprzątać
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 17:27
                                                    Widzenie przeszłości też jest zawsze skreślone. Myślisz, że można było cię inaczej wychować? Masz osobowość jaką masz i to, że odpowiadałeś za siebie, a nie unikałeś reżimu, najprawdopodobniej nie pchnęło cię w ostrzejszy konflikt ze światem.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 17:32
                                                    Ja to powtarzam ciągle. To nie wychowanie doprowadziło do tego wszystkiego a splot mega różnych okoliczności których nikt by nie przewidział
                                                    🤷‍♂️
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 17:36
                                                    Raczej wychowanie było dobre, że jesteś w tym punkcie, w którym teraz jesteś i z nimi, bo złe by cię wypchnęło na jakąś zupełnie inną planetę.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 18:54
                                                    Nie wiem czy to wychowanie czy właśnie współistnienie. Pokazali mi jakimi naprawdę się kierują wartościami, stanęli murem i zrobili wszystko żebym ja mógł robić to co muszę w odpowiednich warunkach
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 19:42
                                                    Emmy synów przeszły do nieobyczajnosci współczesnych dziewcząt które dybią na ich skarby 😆
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 19:49
                                                    I chyba zdziwko chaplo, bo synek zerwał z mamusią nie dziewczyną 😆😁

                                                    Mamusia nad stertą prania roni łzy i pyta się co zrobiłam nie tak 😆
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 19:55
                                                    I lamenty nad pannicami że syn miał ich na pęczki ale żadna przyzwoita. 😆

                                                    Netflix, showtime, prime, disney i max nie dadzą Ci tego co emma w sobie ma 😆

                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 19:59
                                                    Koleś rucha wszystko co się rusza a ona jest przerażona zjazdami jego lasek po alko

                                                    Hahaha, ja płaczę 🤣
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 20:06
                                                    Jeszcze inna zeznaje że jej syn nocuje u dziewczyny ale bez seksu 😄
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 20:28
                                                    "Roztkliwianie się" nad tym wątkiem ma sens, by nabrać dystansu do tego co fundnęła sobie mama chcąc porozmawiać z ludźmi. To wszystko jest schizą, a nie odbiciem rzeczywistości. Nawet jak ktoś rozsądnie coś zauważy, to się to zasypie jeszcze silniejszym odjazdem. Jeśli na tłumaczenie, że dzieci mają dom i swoją prywatność, wychodzi argument, że nie są u siebie, bo jak umrą to rodzice nie mają co dziedziczyć, a one po rodzicach odziedziczą mieszkanie, co zresztą wcale nie jest dane, bo może je sprzedadzą i się zainstalują w jakiejś spokojnej starości, to peronu nawet nie widać.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 20:34
                                                    YEAH! Idealny podgląd że to Rowling z 9 3/4 to zero wyobraźni miała 😄 Dziedziczenie boskie!

                                                    To wszystko boskie póki sobie nie uświadomisz jprdl ja powołałem na ten świat dziecko 😲😱
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 20:52
                                                    To się ludziom nagminnie zdarza. Pecha to mały ma, że mu się genetyki doszukujecie, a tym to go możecie właśnie popchnąć w to co podejrzewacie. Jak się komuś mówi, że jest złodziej, to coś ukradnie. Nic nie jest tym samym.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 21:02
                                                    O Jezus ile w tym jest prawdy 🤦‍♂️

                                                    To jest na sto procent do przerobienia jak patrzeć a nie wypatrywać. Starsi nie mają na taką skalę, ja strasznie.

                                                    Ja w ogóle muszę przerobić lęki z nim związane, bo się go boję 🤦‍♂️
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 21:15
                                                    To też pech, być dla kogoś wyrzutem sumienia. To uczy zemsty, o której by się nie pomyślało nie widząc lęku. Traktuj go, że wprawdzie tragiczne wydarzenia do tego doprowadziły, to ma cholerne szczęście i jest szczęśliwy. Bo tak jest, wyrwało go to z paskudnego kształtowania się.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 21:27
                                                    Tylko jak na niego patrzę to ten wyrzut mam, bo co ja sobie myślałem, co ja miałem we łbie, gdzie ja kuuu byłem 🤦‍♂️

                                                    On pewne szczęścia mógł mieć wcześniej.

                                                    O ile dobrze mi idzie fajne spędzanie czasu, pogaduchy i tworzenie mu menu tak do teraz mnie paraliżują jego ataki.

                                                    Oczywiście ich coraz więcej bo jak mówisz wyczuwa 🤦‍♂️
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 21:38
                                                    Muszę umocnić pozycję.

                                                    Tylko żeby umocnić pozycję musze mieć jakąś pozycję 🤷‍♂️
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 21:57
                                                    Nie mógł. Może to nie ładnie wygląda z zasady, że ma być tatuś i mamusia, ale choć i tak miał za wiele na głowie, to o to ma mniej, że w tej formie w jakiej byliście do siebie i do samych siebie, nie dodaliście. Żadna twoja zasługa, bo nie ma przewidywania jak się co potoczy, ale jak się potoczyło, to dla niego lepiej, że tata był enigmatyczny i tylko przedstawiany źle. Gdyby to zło było urealnione obecnością, o wiele trudniej byłoby teraz coś budować. Jednak zaczynasz od zera, smród w powietrzu to jednak nie to samo co głaz, który już by na nim leżał. Tyle, że trzeba będzie głaz mamy z niego zdjąć, bo trudno, ale swojej winy dopatrywać się w tym musi, to już taki mechanizm. Jak z innego worka, ale mechanizm u dzieci adoptowanych po porzuceniu, choćby najszczęśliwszych w rodzinie muszą sprawdzić, że to nie one były wadliwe.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 22:06
                                                    Ja raczej byłem przedstawiany różnie. Czasem jak ścierwo czasem jak Bóg

                                                    Zdaję mi się że jemu dopiero teraz zaczyna się kształtować coś samodzielnego, ale dopiero kiełkuje
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 22:35
                                                    Nie oczekuj, tylko dawaj co masz na tę chwilę. Jak nie pasi, to może zjesz później, bo i tak dawać chcę. Tylko niech to jest na tę chwilę, by iść do przodu, bo uczucie wynagradzania źle buduje charakter. Wynagradzanie nie istnieje. Jest tylko bieżące co otwiera przyszłość. Przeszłości nie zmienisz, tylko -dzisiaj- może ją zneutralizować nowym.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 22:52
                                                    I to jest super powiedziane 🫡

                                                    Choć nad lekiem też warto zapanować żeby nie wpadać w osłupienie bo jemu to też nie pomaga
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 16:52
                                                    Patrz to w ogóle zabawne, bo bycie Z dzieckiem to kontrola. Bycie Z dzieckiem to właśnie to, że 20latek sobie nie oceni sam dziewczyny, musi zatwierdzić mamusia.

                                                    Dlatego wspolistnienie nie istnieje 😁. Wtedy za dużo spraw może się wymknąć spod kontroli jak się jest tylko obok tylko w pogotowiu
                                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 17:16
                                                    Kontrola by funkcjonowała też ma warunki, ale to też się rozdmuchuje. A temat jest odklejanie się dyskusji na emmie przy poszukiwaniu tam wartości.
                                        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 15:10
                                          Oh really?
                                • wilczamia Re: Pańciowatość 21.02.25, 10:56
                                  nie wiem tylko dlaczego tak sprawę spłaszczasz, ale
                                  taki podejmujesz w tej kwestii wybór :-)


                                  Owszem, spotkalam sie z tym, ze kobieta zyjaca z mezczyzny nie jest glupia, jak najbardziej. Wrecz glupia byc nie moze, zeby sie tak urzadzic. Natomiast nazwalabym to raczej sprytem, inteligencja operacyjna, cwanstwem. To zawsze byly skurwycorki i manipulantki. Plus lenistwo :)

                                  Moze jestem uprzedzona ;) bo dostalam po kadzieli nieladne geny pogardy dla slabych kobiet, a powyzsze w istocie jest slaboscia, linia najmniejszego oporu. Lagodna droga na Gubalowke. Jest to second class. Cokolwiek mowie, nie oczekuje, ze sie ze mna zgodzisz ;)
                                  • afq Re: Pańciowatość 21.02.25, 12:05
                                    wilczamia napisała:

                                    > Cokolwiek mowie, nie oczekuje, ze sie ze mna zgodzisz ;)

                                    o!
                                    a tego akurat w Twoim wypadku pewien jestem :-D
                              • wilczamia Re: Pańciowatość 21.02.25, 10:20
                                Ludzie mają wybór. Niekoniecznie wybór po trendach, bo w gazetach piszą że kobieta musi mieć wlasny cash, jest tym najlepszym

                                Emmujesz bo naczytalas się transparentów.


                                Pieprzysz wacpan. Jak te laski na Oceanie, co twierdza, ze Marin sie w slusznej sprawie lizala po nocach z jakimis kolesiami, bo byla naszym skurwysynem :D

                                Pewne rzeczy sa niepodwazalne, niezmienne i nie podlagaja trendom: nie nalezy krasc, oszukiwac, kurwic sie, wisiec na cudzym itd. Nalezy na siebie zarabiac, mowic prawde, nie zdradzac przyjaciol. Tak, masz wybor, zeby krasc, zdradzac, nawet zabijac, owszem. Ludzie maja wybor.
                                • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 12:13
                                  Jak ktoś mówi że rzeczy są pewne, niepodważalne jest dzieckiem i nie wysila kory mózgowej.
                                  • wilczamia Re: Pańciowatość 21.02.25, 15:28
                                    Pozostawie Tobie wysilanie kory mozgowej w kierunku, ze moze nalezy krasc i sie kurwic :D Ino bacz, czy ktos nie bedzie sprytniejszy w tych zawodach ;)
                                    • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 15:34
                                      Gdybyś zechciała czytać a nie tylko unosić swój tylek oszukując że możesz zaprzeczyć grawitacji pojelabys że masz tu całe mnóstwo sygnałów o tym że przegięłaś

                                      Niestety brakuje Ci czegoś by to zrozumieć

                                      Ja też potrafię unieść dupe i mówię Ci teraz- ponieważ sam coraz częściej umiem zrobić krok do tyłu tego wymagam od innych

                                      Zdaj sobie sprawę że nie jesteś godna szacunku kogoś takiego jak ja

                                      Eot
                                • ta Re: Pańciowatość 21.02.25, 12:19
                                  wilczamia napisała:

                                  > Pewne rzeczy sa niepodwazalne, niezmienne i nie podlagaja trendom: nie nalezy k
                                  > rasc, oszukiwac, kurwic sie, wisiec na cudzym itd. Nalezy na siebie zarabiac, m
                                  > owic prawde, nie zdradzac przyjaciol. Tak, masz wybor, zeby krasc, zdradzac, na
                                  > wet zabijac, owszem. Ludzie maja wybor.

                                  😘
                            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:09
                              Czym jest dla mnie feminizm?

                              Założeniem że kobieta jest zdolna podejmować trafne decyzje, określać potrzeby oczekiwania i je realizować.

                              I żaden to wybór mojej mamy, bo ona sobie rozkręciła bardzo ładny biznes. Żeby w niego zainwestować potrzebowała sporo kasy, a te kasę miał stary. Czemu ją miał? Bo oni wiedzieli że ta kasa przyjdzie jak on się naharuje i w jego branży będzie taka że się ustawia tak, że mama ten biznes rozkreci więc układ. Nie każdy handel wymienny to prostytucja
                            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:15
                              Dalej, piszesz mega niemadrze, że takie kobiety zostają bez dochodu jak stracą męża.

                              Czyli oceniasz a nic o tych sprawach nie wiesz. 😀
                              Takie żony są często lepiej zabezpieczone niż przez zusy-srusy bo były inwestycje, są dochody pasywne, udziały, są zabezpieczenia w testamentach.

                              Degrengolada intelektualna jest często jak ktoś pracuje i codziennie robi to samo. Praca przed tym chroni tylko niektórych.

                              Jak ktoś jest pracowity zadba o intelekt bez pracy a jak ktoś gnuśny to wiadomix
                            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:17
                              I naprawdę PKB I jego wzrost to nie jedyny sposób na życie społeczne. 😄

                              Obrażasz cały sektor ngosów, kultury, umniejszasz rolę budżetówki
                            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:18
                              I nie, nie masz prawa do osądu. Tylko opinii 🙂
                            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:24
                              Ogólnie to znam mnóstwo pracujących nawet wysoko bez ulubionego filozofa. Niezależnie od płci 😆

                              Da się bez tego żyć. 😄

                              Też się załamałem, że moja narzeczona nie ma ulubionego malarza ale okazało się że malarza do trójkąta nie potrzebujemy 😆

                              Damy radę to pociągnąć bez van Gogha. 😆W gruncie rzeczy mogę ją trochę poduczyć o ile sam będę na tyle cierpliwy by słuchać o procesach zachodzących w organizmach żywych 😆
                            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:25
                              Blyskotliwe =pracujace zarobkowo?

                              Nfw
                            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 19:44
                              Czekaj, cze...
                              Przedszkolanki???
                              To chyba pedagożki, wyższe pełne mi się zdaje a Ty po nich tak jeździsz?

                              No jednak emma jak tralala.

                              Pssst, na zachodzie mega ceniona posada
                            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 19:55
                              Tylko pracujące kobiety podnoszą sztangi?😲
                            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 21:07
                              Jeszcze rzecz jedna.

                              Zdaje mi się że matki często mają więcej kontaktów społecznych niż ludzie na zdalnym non stop.
                              • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 21:13
                                Pewna kobieta z zachodu 😆 mi kiedyś powiedziała że jest taka faza wczesna faza femizmu w której jeszcze jest pogubienie o co w nim chodzi.Jest odreagowywanie patriarchatu z topieniem dziecka z kąpielą. A dopiero z czasem to się normuje.
                                Nim unormuje kobiety będą antyfeministkami choć będą się feministkami mianować to często mężczyźni będą bardziej otwarci wolnościowi niż one .
                                • yadaxad Re: Pańciowatość 20.02.25, 21:35
                                  Nawet feminizm nie uchroni wszelkich relacji od wymienności, jak już ktoś nie będzie machał prostytucją, to przynajmniej handel mu wejdzie, a na to, że akcja ma reakcje nic się nie poradzi. I chodzi o uczciwość i szacunek, bo fakt choć w istocie ten sam, może być przyzwoity, albo spekulacją, wyłudzeniem, czy rabunkiem.
                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 21:43
                                    Right to nie jest lek na wszystkie bolączki świata ale w krajach amerykańskiego kapitalizmu zdaje się wypaczony.

                                    Do tego stopnia że się przywołuje jego wartości i nawiązuje do zachodu UE, gdzie ten feminizm jest lewicowy w ujęciu też gospodarczym i wykwitły na socjaldemokratycznych wartościach.

                                    Moi znajomi z zachodu jakby usłyszeli wilczamię nie wiedzieliby nawet jak się zachować. 😀

                                    Wiedzieliby za to świetnie, gdyby im powiedziała, że to są poglady aktualne z zachodu 😆

                                    Chyba by wtedy odzyskali rezon 😀

                                  • wilczamia Re: Pańciowatość 21.02.25, 10:40
                                    Kazda relacja jest swego rodzaju barterem, nie z altruizmu ladujemy z kims w wyrze, tylko dla siebie. Natomiast jesli w relacji, ktora ma w sobie komponent seksu, jedna strona utrzymuje druga, jest to w istocie prostytucja. Mozesz to nazywac kurestwem, ale nie lubie dewaluowac tego pieknego slowa. Chetnie ja widzimy, kiedy stary, nieatrakcyjny, kasiasty mezczyzna prowadza sie z jakas modeleczka, to nie jest nasz sukrwysyn, wiec wtedy sie na to slowo zgadzamy. Kiedy zamiast modeleczki jest kobieta, ktora lubimy lub jakos sie z nia identyfuikujemy - nastepuje bulwers ;)

                                    Dorosly czlowiek zarabia na siebie. Kropka.
                                    • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 12:31
                                      "Kazda relacja jest swego rodzaju barterem, nie z altruizmu ladujemy z kims w wyrze, tylko dla siebie. "

                                      Przynajmniej co do tego się zgadzamy
                                    • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 13:14
                                      Wiesz czego najbardziej nie lubię w narracji PKB?

                                      Bo ona jest zajebista póki możesz się pochwalić tym że je podnosisz.

                                      Przyszło Ci do głowy, że nawet jak niby piszesz o tym, że nie rozmawiamy o ludziach niezdolnych do pracy to oni to odbierają?

                                      Robisz taką religię z pracy że człowiek który chciał pracować i pracował ale coś mu się przytrafiło czuje się jak gnusny intelektualnie darmozjad.

                                      I to jest w ch wstretne.

                                      Dajmy na to ja. Do polskiego systemu wniosłem mniej niż wyjąłem. Kocham swoją robotę i wcale mi się nie uśmiechało bycie na garnuszku Twoim i innych podatników. Bo też mam poczucie moja praca moja wartość.

                                      Dlatego się głowiłem czy skorzystać ze zwolnienia, czy nie wypisać się na żądanie. Wiesz jak się czuję jak mi 30latkowi o zdrowych rękach i nogach mówią niech to będzie półroczne zwolnienie, to się może przydać jak renta byłaby potrzebna?

                                      Wiesz czemu się tak czuję? Przez Twoją pieprzoną kulturę zapierdolu wedle której to kim jestem definiuje praca. Przez nią powiedziałem lekarzowi że nie stawię się nigdy na komisję o rentę tylko jak zajdzie taka potrzeba to się odjebię.
                                      • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 13:20
                                        To teraz już wiesz dlaczego zabolało.

                                        Poczułaś rozczarowanie że mama mi przesłania.

                                        Ja czuję rozczarowanie że jestem dla Ciebie robakiem bo siedzę w zasadzie na utrzymaniu starych i nie zarobiłem grosza od jakichś 4 miesięcy
                                        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 13:22
                                          Sam czuję się w ch niefajnie jak narzeczona mówi że ma ochotę na pizzę i spoko ona stawia.

                                          Dziękuję że to w ch niefajne zamieniasz na w ch tragiczne
                                        • afq Re: Pańciowatość 21.02.25, 13:48
                                          hm,
                                          ale u Ciebie obiektywne okoliczności wykluczają/utrudniają normalne zarobkowanie
                                          dochodzenie do zdrowia wymaga czasami wycofania się z zawodowego życia
                                          to chyba jednak inna sytuacja c-i-n, może nie bierz do siebie?
                                          • afq Re: Pańciowatość 21.02.25, 13:55
                                            był moment, że też musiałem zarobkować słabo, albo wcale
                                            nie byłem na oddziale, a często 4x w tygodniu w ośrodku i nie na 15 minut, a wówczas bez auta dojazd też trochę zabierał
                                            do tego odpracować musiałem zasądzone prace społeczne
                                            no po prostu... nie było jak i kiedy za bardzo
                                            cel był prosty - ogarnąć siebie - priorytet
                                            żona pracowała, ale było krucho, wtedy z resztą jeszcze nie żona
                                            świat zewnętrzny miałem czy mieliśmy w tym szczerze gdzieś
                                            prosta zasada - chcesz oceniać - wejdź w moje buty - nie było chętnych :-)

                                            rób swoje bracie
                                            • afq Re: Pańciowatość 21.02.25, 13:58
                                              afq napisał:

                                              > rób swoje bracie

                                              ale nigdy nie trać z oczu tego co teraz najważniejsze
                                          • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 14:05
                                            Może czasem zamiast mówić ludziom jak coś mają odbierać, skupimy się bardziej na tym jakiego przekazu nie powinni dawać 🤦‍♂️

                                            Rok się uczę że nie dzialam w próżni że nie wszystko mogę bo ktoś po drugiej str też ma swoje uczucia doswiadczenia.

                                            W sumie po co? Skoro okazuje się że można ludzi od kurew wyzywać
                                            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 14:16
                                              Naprawdę czasami nie jarzę, dlaczego od roku wydaję mnóstwo kasy min żeby panować nad tym co wysyłam ludziom a inni w najlepsze pierdola

                                              Dlaczego tylko ja mam uważać na czyjeś emocje.
                                              Dlaczego inni nie muszą zważać na moje?

                                              Wilczamia dobrze wiedziała co robi tu względem mnie.
                                              Jedyne co myślała że to kwestia mamy i bratowej nie mnie samego, ale wiedziała że nie chce używać wyważonych słów. Z premedytacją jechała w najlepsze co rusz odwołując się w tych samych wpisach nawet akapitach do mojej rodziny I kurestwa
                                              • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 14:24
                                                Chciała ugodzić i ugodziła nawet mocniej niż myślała. Dokładnie tak działają emmy i mają wtedy satysfakcję

                                                Miej wilczamia. Też uważam że jesteś lepsza ode mnie bo jak zamawiasz pizzę to płacisz fifty-fifty z facetem z którym się gzisz
                                              • afq Re: Pańciowatość 21.02.25, 14:34
                                                cpun-i-narkoman napisał(a):

                                                > Dlaczego tylko ja mam uważać na czyjeś emocje.
                                                > Dlaczego inni nie muszą zważać na moje?

                                                też żałuję że tak jest
                                                ale tak po prostu jest
                                                nie oczekuj c-i-n że kiedy Ty chcesz się budować, inni w tym czasie zrobią to samo
                                                to się nie stanie

                                                tu piszesz o emocjach
                                                ale takich sytuacji będzie znacznie więcej
                                                rozpoznasz je, albo już rozpoznajesz
                                                w "naszym" gronie to wklepywane mamy regularnie - zmieniasz siebie, nie innych, czy świat
                                                • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 15:07
                                                  Mnie to przeokrutnie boli, że ja mam tresurkę, ciągle przepraszam za to, że wyraziłem się zbyt dosadnie.

                                                  Straszne rzeczy widzę na przepraszaniu. Jak sam zacząłem to robić zobaczyłem jak niewiele osób to robi . Niby bez problemów emocjonalnych.

                                                  Wczoraj napisałeś że to jak ludzie reagują na nasze własne latki nam o nich coś mówi. True.

                                                  Miałem taką akcję, że znajomy rodziny przegiął. Mama poprosiła żeby przeprosił. Przeprosił. Starszych. Ojciec wtedy powiedział że nie ich a mnie. Powiedział że nie widzi powodu żeby przepraszać mnie. To jest tak strasznie bolesne jak ludzie tak wartościują.

                                                  Wydaje im się że mogą bo są starsi, bez nałogów, z zasługą wzrostu PKB, z dziećmi bez uzależnień. Syf
                                              • afq Re: Pańciowatość 21.02.25, 14:36
                                                cpun-i-narkoman napisał(a):

                                                > Wilczamia dobrze wiedziała co robi tu względem mnie.
                                                > Jedyne co myślała że to kwestia mamy i bratowej nie mnie samego....

                                                a to nie wiem, nie znam kontekstu
                                                • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 15:08
                                                  Za sprawę mony dostałem, tak myślę.
                                      • yadaxad Re: Pańciowatość 21.02.25, 13:48
                                        W komunie był obowiązek pracy i jako cywilizowany wymóg tego nie oceniono. Tak jak nie ma zakazu dzielenia się swoim dobrem jak to stronom odpowiada. Brzydkie jest co najwyżej nieopodatkowanie tego. Kto czym się w indywidualnych stosunkach dzieli, za obopólną zgodą nie okradając innego, to najwyżej można zazdrościć, ale gieł postronnym do tego.
                                        • wilczamia Re: Pańciowatość 21.02.25, 14:40
                                          W komunie był obowiązek pracy i jako cywilizowany wymóg tego nie oceniono.

                                          Dlatego nie jest to nielegalne, natomiast prawo nie jest jednym systemem normatywnym. Palenie szlugow tez jest i powinno pozostac legalne, mimo ze malo zdrowe. Aczkolwiek obecnie ladnie pachnie, w przeciwienstwie do czasow komuny. Zycie na koszt mezczyzny jednak pachnie zle :D

                                          Za duzo piszecie, nie zdanzaszpan z czytaniem ;)

                                          • afq Re: Pańciowatość 21.02.25, 14:51
                                            wilczamia napisała:


                                            > Zycie na koszt mezczyzny jednak pachnie zle :D

                                            sam fakt czyjegos zycia na czyjs koszt Ci wystarczy by Ci zle pachnialo?
                                            ja bym pytał dlaczego tak jest, jesli z jakiegos powodu w ogole by mnie to interesowalo

                                            > Za duzo piszecie, nie zdanzaszpan z czytaniem ;)

                                            staram sie, ale nie zrozumialem chyba
                        • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 16:13
                          jesli przy niskich popedach zostajemy
                          to tak jak kasa rządzi też seks
                          moze kto ma kluczyk do sezamu ten decyduje? :-D
                        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 19:52
                          "poniewaz jedna pobiera wynagrodzenie za swoja prace i dopiero na mocy swojej decyzji udostepnia owo wynagrodzenie drugiej osobie. "

                          Nope. Na podstawie uzgodnień jakie daje to korzyści indywidualne i wspólnotowe.

                          Mylisz układ partnerski z przemocą ekonomiczną 🤦‍♂️
                          • wilczamia Re: Pańciowatość 23.02.25, 01:21
                            Nie ma nic partnerskiego w pracy na czarno.
                        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 21:00
                          I te 3 etaty na 2 osoby są spoko tak?
                          Inaczej lenistwo?

                          🤦‍♂️🤦‍♂️🤦‍♂️
                        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 21:04
                          Ocenianie czyichś kompetencji rodzicielskich na podstawie pracy i tego czy ma jeden etat czy półtora jest niehalo
                    • mona.blue Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:54

                      > Moje stanowisko jest zdecydowane: aktualnie, w krajach zachodu, przebywanie w d
                      > omu na koszt mezczyzny, z ktorym sie sypia, jest forma prostytucji. O ile oczyw
                      > iscie jest sie zdolnym do pracy.

                      A co, jeżeli w domu są malutkie dzieci?
                      • yadaxad Re: Pańciowatość 20.02.25, 18:04
                        Problem jest nie w układzie, ale czy układ prowadzi do czyjejś niezaradności. Co zresztą zdarza się i pracującym żonom, bo uzależnianie się od kogoś nie jest mechanicznie powiązane czym się ktoś zajmuje.
                        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 18:07
                          Oooo, trafne 🎯
                      • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 18:05
                        Ma zapier żeby PKB rosło 😄

                        Tak ponoć jest w krajach zachodu tako rzecze wilczamia.

                        I tylko ja na innym zachodzie przez ostatnie dziesięć lat byłem 🤷‍♂️🤔😆
                      • mona.blue Re: Pańciowatość 20.02.25, 22:03
                        wilczamia napisała

                        >
                        > > Moje stanowisko jest zdecydowane: aktualnie, w krajach zachodu, przebywan
                        > ie w domu na koszt mezczyzny, z ktorym sie sypia, jest forma prostytucji. O ile
                        > oczywiscie jest sie zdolnym do pracy.

                        No to pojechałaś
                        >
                        Są rózne przypadki losowe, nie wolno ich wszystkich wrzucać do tego samego worka.

                        O jednej sytuacji wspomniałam - małe dziecko w domu lub kilkoro małych dzieci - znam wiele takich rodzin. Jak dzieci dorastają, żona idzie do pracy., a wcześniej pracuje w domu.

                        Druga sytuacja, też wśród znajomych - mąż ma świetna pracę za granicą, żona pracy w tym kraju znaleźć nie może, owszem próbuje, jest nawet na stażu, ale nie dostaje pracy.

                        Pewnie są i inne, takie jak niepełnosprawność, niepełnosprawność dziecka, opieka nad starzejacymi się rodzicami itp,.
                        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 22:10
                          O niezdolności do pracy pisała ale wyimków nie widziała a to dlatego że emma ma pracę na etacie w korpo i jej mąż też.

                          Nie jest żołnierzem, pilotem, marynarzem.
                          A ona nadgodziny w życiu zrobiła, teraz może już nawet wziąć dodatkowe pół etatu.

                          Emma zna kierat kultury zapierdolu u januszeksa. Janusz ja wyszkolił że kasa męża cudza a jego jej wlasna.

                          Inna sprawa że różne sprawy rodzinne to często wymówki. Bo dzieci za małe itp, bo nasz Alanek alergik
                          • mona.blue Re: Pańciowatość 20.02.25, 22:29
                            Wiem, że są kobiety, które wykorzystują kasę męża,. Nie pochwalam. Ale są różne sytuacje, o.ktorych pisałam.

                            Sama wiele lat też pracowałam w korpo i zarabiałam dużo więcej niż ex. Ale nie osądzam od czci i wiary nie pracujących kobiet, każda sytuacja jest indywidualna. Wiadomo, są.takie kobiety, które chcą się wygodnie ustawić i o tych pisała Wilczamia. Są też tacy mężczyźni. Życie.
                            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 22:40
                              Yeah, życie i sprawa tych par póki nie pytają o zdanie
                        • yadaxad Re: Pańciowatość 20.02.25, 22:20
                          Prostytucja jest zawodem. Uprawnionym, czy nie, to zupełnie inny problem. Rozciąganie jej na całość tego co występuje w relacjach mających w sobie seks prowadzi do absurdów, gdzie prostytucją będzie przyjęcie zaproszenia na fundowaną kawę.
                          • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 22:24
                            Brawo, pięknie!👏
                            Prawda każde ja Tobie i Ty mnie się podepnie.
                          • mona.blue Re: Pańciowatość 20.02.25, 22:33
                            yadaxad napisał(a):

                            > Prostytucja jest zawodem. Uprawnionym, czy nie, to zupełnie inny problem. Rozci
                            > ąganie jej na całość tego co występuje w relacjach mających w sobie seks prowad
                            > zi do absurdów, gdzie prostytucją będzie przyjęcie zaproszenia na fundowaną kaw
                            > ę.

                            Dobrze napisane :)
                        • hrasier_2 Re: Pańciowatość 20.02.25, 23:28
                          A jak ktoś ma dwoje dzieci w tym niepełnosprawne. Nie ma bogatych rodziców i musi sobie sam radzić. Do tego spadają inne kłopoty. Fajnie się mówi.
                        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 15:12
                          Mona super bo kurde my tu cały czas pracy używamy nie dodając słowa zarobkowej i extra ten błąd pokazałaś
                        • wilczamia Re: Pańciowatość 23.02.25, 01:35
                          Druga sytuacja, też wśród znajomych - mąż ma świetna pracę za granicą, żona pracy w tym kraju znaleźć nie może, owszem próbuje, jest nawet na stażu, ale nie dostaje pracy.

                          Bzdura. Nie dostaje pracy, na jaka wg jej wyobrazen zasluguje.

                          Nie ma czegos takiego jak praca w domu. Ogarnianie domu i zagrody jest tym, co wszyscy robimy. Nie ma to na domiar zlego wymiaru etatu (wyzej posluzylam sie oczywiscie uproszczeniem), minus oczywiscie sytuacje ekstremalne (10 dzieci, niepelnosprawnosci w rodzinie - o tym nie mowimy i myslalam, ze dla inteligentnych ludzi jest to oczywiste, mowimy o sytuacji wyboru, a nie braku wyboru).
                      • wilczamia Re: Pańciowatość 21.02.25, 10:06
                        Matko, Mona ;) a jezeli ktos zlamal noge, a jezeli stracil prace, a jezeli wybuchnie wojna, a jezeli, a jezeli... Wiadomo, ze to sa wyjatkowe sytuacje. Chodzi o zasade.

                        Nota bene co to jest malutkie dziecko? Dzieci powinny chodzic do przedszkola, bo jest to dobre dla ich rozwoju. Niektore kobiety kamufluja lenistwo opowiesciami, jak to wspaniale dla dzieci jest ich towarzystwo :D
                        • mona.blue Re: Pańciowatość 21.02.25, 14:17
                          wilczamia napisała:

                          >
                          > Nota bene co to jest malutkie dziecko? Dzieci powinny chodzic do przedszkola, b
                          > o jest to dobre dla ich rozwoju. Niektore kobiety kamufluja lenistwo opowiescia
                          > mi, jak to wspaniale dla dzieci jest ich towarzystwo :D

                          Zgadzam się, że przedszkole jest dobre dla. rozwoju dziecka. Dla mnie malutkie dziecko to takie,
                          które jest na tyle małe, że nie powinno jeszcze iść do żłobka, nie jest na to gotowe i nie byłoby to dobre
                          dla niego. Czyli do ok. 2go roku życia.
                        • mona.blue Re: Pańciowatość 21.02.25, 14:21
                          wilczamia napisała:

                          > Matko, Mona ;) a jezeli ktos zlamal noge, a jezeli stracil prace, a jezeli wybu
                          > chnie wojna, a jezeli, a jezeli... Wiadomo, ze to sa wyjatkowe sytuacje. Chodzi
                          > o zasade.
                          >
                          Co do zasady to może i masz rację. A co powiesz o kobietach, które zarabiają dużo mniej od swoich mężów, chociaż mogłyby zarabiać więcej, ale im tak wygodniej, a i dom i dzieci same się nie ogarną? Czy to sprawiedliwy podział ról, czy też kure...two?
                          • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 15:17
                            Ano właśnie

                            A to często nie wybór bo norma jest że kobieta na tym samym stanowisku zarabia mniej.

                            Albo nie jest na tym samym stanowisku bo będąc na macierzyńskim nie mogła awansować do tego samego co partner

                            Dalej zawsze jest też kwestia branż. Lepiej wykształcona kobieta może zarabiać mniej niż słabo wyksztalcony mężczyzna bo takie prawidła danego rynku. Wystarczy że on kładzie kafelki a ona jest radiolozka i pozamiatane z równością
                    • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 19:27
                      A jeśli o bratową chodzi to jest takim dzieckiem, że jest udziałowcem w firmie, w ładną księgę wieczystą zaopatrzoną😀

                      Pracowała, jasne, ale jak w intratnym interesie bratu się sypali ludzie bo l4,bo urlop tak uznali że ten interes za dobry żeby ryzykować utratę jakości albo jakieś problemy kasowe

                      Pracuje głównie on, to jest jego dzieciątko a on jest pracoholikiem na maksa, ale ona jest żoną szefa, która pomaga, gasi pożary. Sama się z tego śmieje ale wali ją ta łatka bo jej wartości nie definiuje robota

                      Robota sezonowa, ze są takie momenty w roku że brata ciężko zobaczyć na chacie.

                      Nie mógłby mieć dzieci gdyby nie ona. A mają bliźniaki.
                      Więc bywa i tak, że czasem zamiast transparentu lepiej iść po swój własny rozum do głowy.

                      Zresztą transparent to zależy jaki. Bo według innego wlasnie z zach EU dlaczego ona miałaby robić na kapitał obcego bez cudów finansowych jak samym istnieniem w pogotowiu może wpłynąć na znacznie wyższy dochód i zabezpieczenie dla dzieciorow?🤷‍♂️
                      Spełniając przy tym marzenia o rodzinie- swoje i jego
                      Ja ich rozumiem na totalu

                      Na tym zachodzie tak właśnie jest. Żaden rodzic nie będzie poświęcał chwil z dzieckiem żeby nabijać kabze kapitaliście prywaciarzowi, są inne priorytety jak jest zaplecze finansowe

      • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 09:56
        Powiem Ci że zdaje mi się że to nie wiek, z wiekiem to się tylko pogłębia ale wiele całkiem nie starych to ma że wchodzi w takie udawanki co ona to nie jest
        • eagle.eagle Re: Pańciowatość 20.02.25, 10:10
          Bo niektórzy są tak wychowani, bo mówienie o tym byłoby nie taktem, grzechem, czymś złym. I nic Ci do tego, żyj jak chcesz nie patrząc na innych - dzieci Dulskiej tak właśnie robili. A i sama Dulska nie była szczęśliwą osobą.
          I każdy ma prawo mieć pod swoim dywanem co tam tylko chce i może też mówić że ma tam czysto - to jego dom, i jego dywan.
          • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 10:33
            Niby

            Jazda się robi jak któraś drugiej mówi że ona ma czysto i to norma. Coś nie tak z drugą jak sobie spod dywanów nie wymiecie.

            Druga myśli no nie dam rady ni ch i zetrzeć kurze na półkach i jeszcze pod dywanami zaiwaniać. Nie ma rady. Mogę tylko wszystkim ogłosić że tam czysto 😄

            I tylko jej psychoterapeuta zatrudni sprzątaczkę dzięki temu że dziewczyna się kompleksów nabawila 😄
      • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 10:42
        Czyli patriarchat

        W sumie mam rozkmine. Na pierwszy rzut oka każdy by powiedział że wyrosłem w mega patriarchalnej rodzinie.

        Teraz mi się nie widzi. Wnoszę po związkach naszej trójcy siostry brata moim. Skłaniam się że u nas panował cichy matriarchat
    • hrasier_2 Re: Pańciowatość 20.02.25, 00:01
      Bez kozery napisze. Że kobiety sobie dadzą radę bez facetów. Ale faceci nie. Za jakiś czas giną.
      • ta Re: Pańciowatość 20.02.25, 01:05
        hrasier_2 napisał:

        > Bez kozery napisze. Że kobiety sobie dadzą radę bez facetów. Ale faceci nie. Za
        > jakiś czas giną.

        Na pewno chciałeś TO napisać ? :)))))
        No to biegusiem szukaj faceta, bo zginiesz…
        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 09:59
          Buahaha, cudne!😄
          • hrasier_2 Re: Pańciowatość 20.02.25, 23:19
            Jak byś ją poznał bliżej do nie było by ci do śmiechu.
        • hrasier_2 Re: Pańciowatość 20.02.25, 23:14
          ta napisała:

          > hrasier_2 napisał:
          >
          > > Bez kozery napisze. Że kobiety sobie dadzą radę bez facetów. Ale faceci n
          > ie. Za
          > > jakiś czas giną.
          >
          > Na pewno chciałeś TO napisać ? :)))))
          > No to biegusiem szukaj faceta, bo zginiesz…
          No widzisz, nie potrafisz beze mnie żyć. Cudowne 🤪
          • ta Re: Pańciowatość 21.02.25, 00:35
            hrasier_2 napisał:
            […]

            Oj tam, oj tam, nie nauczysz się, każdy się nauczy.
            Zacznij od klasyki, tzw „dwa na jeden”.
            A idzie to tak, czytaj powoli.

            Stajesz przed wybraną twarzą w twarz, kłaniasz się i przedstawiasz, prosisz do tańca.
            Bierzesz pannę ręką prawą wpół, dłoń kładziesz pod jej łopatką ( przynajmniej na początku).
            Lewą ręką ujmujesz jej prawą dłoń, nie ściskaj jej i nie miętol ( przynajmniej na początku) i wysuwasz te złożone ręce przed siebie, one nadadzą kierunek ( przynajmniej na początku).

            I teraz, uważaj (!) w zadanym kierunku robisz dwa kroki do przodu zaczynając od lewej swojej nogi i dosuwając prawą- masz to? To teraz po tych dwóch do przodu robisz cofkę o jeden krok. Trzymaj się wyznaczonej linii kursu po prostej i nie zbaczaj ( przynajmniej na początku). Idź po przekątnej sali, to trasa najdłuższa, masz szansę przy jednym utworze nie zderzyć się ze ścianą i nie stanąć przed karkołomną potrzebą zakręcania, zawracania lub wykonywania podobnych, bezsensownych figur ( przynajmniej na początku).

            Ważne: nie włócz kobiety za sobą przez stawianie wielkich kroków, sala balowa to nie boisko do kosza
            ( przynajmniej na…). Acha ! Nie przejmuj się muzyką ( przynajmniej…). Każdy robi swoją robotę, muzyka gra, ty tańczysz, nie musicie się zgadzać i leć: dwa na jeden, dwa na jeden, dwa na jeden

            Powodzenia :)
    • mona.blue Re: Pańciowatość 20.02.25, 08:48
      Trochę to dla mnie nieścisłe rozróżnienie.

      Dulska to czysta hipokryzja, zamiatanie pod dywan. Dobra żoneczka, która zadba o męża, dzieci i dom to co innego. Nie wiem dlaczego utożsamiasz.

      Moje zdanie jest takie - oboje powinni dbać o siebie nawzajem, o dom i o dzieci. I mieć zasady moralne, ale nie na pokaz.
      • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 09:58
        Można tak sprzątać że się zamiecie pod dywan 😄
        • mona.blue Re: Pańciowatość 20.02.25, 10:38
          cpun-i-narkoman napisał(a):

          > Można tak sprzątać że się zamiecie pod dywan 😄

          Chyba wiesz, o co mi chodziło.
          • mona.blue Re: Pańciowatość 20.02.25, 10:40
            mona.blue napisała:

            > cpun-i-narkoman napisał(a):
            >
            > > Można tak sprzątać że się zamiecie pod dywan 😄
            >
            > Chyba wiesz, o co mi chodziło.

            Co ma "dobrą zoneczka" do Dulskiej?

            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 10:43
              Nie ma dobrych zoneczek ani dobrych mezusiow. Są tylko wystarczająco dobrzy.

              Reszta to fake
              • mona.blue Re: Pańciowatość 20.02.25, 12:06
                cpun-i-narkoman napisał(a):

                > Nie ma dobrych zoneczek ani dobrych mezusiow. Są tylko wystarczająco dobrzy.
                >
                > Reszta to fake

                Co do tego zgoda.
      • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 10:03
        Chodzi o to że jak ktoś mówi że pod dywanem ma zawsze czysto to kłamie 😄
        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 10:07
          Kobieta która zarzeka się że nigdy ale to nigdy nie udawała i nie udawałaby orgazmu zwyczajnie lze.

          To usłyszałem i to chyba jest całkiem mądre.
      • wilczamia Re: Pańciowatość 20.02.25, 10:34
        Dobra żoneczka, która zadba o męża, dzieci i dom

        Ale co to znaczy dbac o meza?

      • yadaxad Re: Pańciowatość 20.02.25, 10:46
        "Biznes" to prowadziła Dulska. Męża mieć musiała, bo niezamężne to lafiryndy, ale udało się z niego zrobić tylko status i powietrze krążące wokół stołu. Dopasowana i rozsądna w roli jaką świat jej przeznaczył. Wredna? Dopasowanie się do wrednych warunków, by móc istnieć, czyni człowieka wrednym. Całość to raczej krytyka całego systemu i jego mechanizmów, by utrzymać się na powierzchni tak skonstruowanego społeczeństwa, niż indywidualnie Dulskiej, która pilnuje swojej pozycji, bo jaką inną ma alternatywę.
        • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 12:14
          czy żeby trzymać pozycję trzeba było nieuchronnie zostać wrednym?
          • yadaxad Re: Pańciowatość 20.02.25, 12:42
            Raczej nie każdy ma duszę rewolucjonisty gotowego jednostkowo, bez wsparcia, ponosić konsekwencje działań wbrew ogólnie przyjętej normie bycia akceptowanym. W końcu przysłowie o wronach jest stare.
            • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 14:00
              "Raczej nie każdy ma duszę rewolucjonisty gotowego jednostkowo, bez wsparcia, ponosić konsekwencje"

              czyli nie każdy jej nie ma :-)

              konsekwencje zawsze jakieś będą, jak nie takie to inne
              • yadaxad Re: Pańciowatość 20.02.25, 14:25
                "Nierozsądni" się zdarzają i najczęściej ich los upewnia dulskich, że ich postawa jest prawidłowa. Bo Dulska tu nie jest osobą, na której charakterze się trzeba zatrzymywać i ją indywidualnie oceniać, jest personifikacją przeciętnej kobiety i wcale nie głupiej, funkcjonującej w powszechnej kulturze społecznej. Tak jak emmy stworzyły sobie atmosferę, w której mogą się swobodnie obracać, z sadystycznym stosunkiem do każdej odmienności.
                • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 14:33
                  yadaxad napisał(a):

                  > Tak jak emmy stworzyły sobie atmosferę, w której mogą się swobodnie obracać, z sady
                  > stycznym stosunkiem do każdej odmienności.

                  nigdy tam nie byłem, ale czytam tu o tamtym forum
                  np to powyzej
                  jakos patologicznie zalatuje
                  • yadaxad Re: Pańciowatość 20.02.25, 14:40
                    Tam i dziesięcioletnie dzieci skazywano na karę śmierci.
                    • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 14:43
                      yadaxad napisał(a):

                      > Tam i dziesięcioletnie dzieci skazywano na karę śmierci.

                      być może nie powinienem tego brać dosłownie
                      ale tylko mnie to upewnia, że nie muszę sprawdzać że każda obora jest jak każda obora
                • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 14:34
                  Bingo 🫡

                  Dokładnie o tym typie mówię. I mówię że moja luba mówi, że ten typ powstaje współcześnie gdy kobieta bardzo by chciała być feministka ale nie umie w femizim
                • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 14:42
                  "nierozsądni" są atrakcyjni, ok, pewnie dla mnie
                  • yadaxad Re: Pańciowatość 20.02.25, 14:50
                    I nie masz po co tam wchodzić, bo nie pogadasz. Jak się przedstawisz, to to tylko będzie ci się udowadniać, że jesteś patologiczną patusiarnią, która powinna być trwale odizolowana od społeczeństwa i najprawdopodobniej kogoś zamordujesz.
                    • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 14:52
                      yadaxad napisał(a):

                      > I nie masz po co tam wchodzić, bo nie pogadasz. Jak się przedstawisz, to to tyl
                      > ko będzie ci się udowadniać, że jesteś patologiczną patusiarnią, która powinna
                      > być trwale odizolowana od społeczeństwa i najprawdopodobniej kogoś zamordujesz

                      :-D
                      to aż troche kusi, ale nie, nie nie.... nie skuszę się
                      • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 14:53
                        ..mogło by się coś z tego ziścić :-D
                    • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 14:59
                      To już grały.

                      W to, że kogoś zabiję 😄
                      • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:01
                        cpun-i-narkoman napisał(a):

                        > To już grały.
                        >
                        > W to, że kogoś zabiję 😄


                        i to tak z pełnym zaangażowaniem i wiarą? :-D
                        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:04
                          Z ostrzeżeniem dla matki 😄
                          • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:05
                            że dla Twojej?
                            żeby uważała bo jesteś potencjalnym mordercą?
                            • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:07
                              pani profesor z która miałem niedawno zajęcia pisze właśnie książkę
                              o polskich kobietach-morderczyniach
                              ona juz chyba własnie sie wydała

                              może warto tam wrzucic link do pozycji :-D
                              • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:09
                                a nie, to napisała wczesniej
                                wydawnictwo.umk.pl/produkt/zony-matki-zabojczynie-studium-zwiktymizowanej-zbrodni

                                teraz pisze o kobietach-bestiach, juz sobie przypomniałem
                                • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:20
                                  Nie będą czytać, im to nie grozi
                                  • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:22
                                    cpun-i-narkoman napisał(a):

                                    > Nie będą czytać, im to nie grozi

                                    czaje stan
                              • yadaxad Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:12
                                Ale one wiedzą, że kobiety, które nie są nimi, to samo patolstwo i dobrowolne ofiary, którym się krzywda nie dzieje.
                                • yadaxad Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:13
                                  A każda kobieta, która nie wychodzi na ulicę w czapce niewidce, w gruncie rzeczy za swoją nieprzezorność zasługuje na gwałt.
                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:18
                                    Jezu, jakie to było straszne, na tym nie wyczymamem 😄i jako morderca oznajmiłem że za gwałt odpowiada gwalciciel
                                    • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:21
                                      czyli to nie żadne przenośnie, tylko takie rzeczy tam lecą...
                                      to się w pale jednak nie mieści
                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:22
                                    No więc ja się wczoraj zapytałem lubej ile razy się seksila choć nie miała ochoty 😆
                                    • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:24
                                      cpun-i-narkoman napisał(a):

                                      > No więc ja się wczoraj zapytałem lubej ile razy się seksila choć nie miała ocho
                                      > ty 😆

                                      ciekawe macie rozmowy :-D
                                      • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:25
                                        afq napisał:

                                        > ciekawe macie rozmowy :-D

                                        na pewno nie jest to o klopsach z ziemniaczkami
                                        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:33
                                          Nie no chwilkę wczoraj było o mojej ziemniaczance 😆

                                          O klopsach rzadko bo my raczej z tych fleksi 😄
                                          • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:37
                                            cpun-i-narkoman napisał(a):

                                            > Nie no chwilkę wczoraj było o mojej ziemniaczance 😆

                                            ups.. :-D

                                            > O klopsach rzadko bo my raczej z tych fleksi 😄

                                            oj tam, dobry klops wcale nie jest taki zły :-D
                                            • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:39
                                              a właśnie, dobry film mi sie przypomniał
                                              "Mocna kawa wcale nie jest taka zła"

                                              sorry, kompletnie poza wątkiem
                                            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:39
                                              Ech I know, dlategoz fleksi nie wege, bo to dobre 😄
                                      • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:31
                                        Always 😆

                                        Nie poszła głównym nurtem. Powiedziała, że toż wiem że ona zmęczona i zawsze ja boli głowa. A jak nie ona zmęczona to ja jutro muszę wcześnie wstać i ja będę zmęczony.

                                        Chyba się okazało że za każdym razem gwalcimy się nawzajem podług emmowego cebosu 😄
                                      • yadaxad Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:31
                                        Jakby nie było, to temat, który tam dobije pewnie tysiąca postów.
                                        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:34
                                          Zaległości z lubą mamy. Ale nadrobimy znowu będzie turlanie 🤣
                                      • mona.blue Re: Pańciowatość 20.02.25, 18:06
                                        afq napisał:

                                        > cpun-i-narkoman napisał(a):
                                        >
                                        > > No więc ja się wczoraj zapytałem lubej ile razy się seksila choć nie miał
                                        > a ocho
                                        > > ty 😆
                                        >
                                        >
                                        To na bazie tej ostatniej afery z influencerka?
                                        >
                                        >
                                        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 18:09
                                          🤷‍♂️
                                          Infu są od tego żeby robić inby,codziennie coś jest więc nie wiem czy o tym samym mowimy
                                        • mona.blue Re: Pańciowatość 20.02.25, 18:10
                                          mona.blue napisała:

                                          > afq napisał:
                                          >
                                          > > cpun-i-narkoman napisał(a):
                                          > >
                                          > > > No więc ja się wczoraj zapytałem lubej ile razy się seksila choć ni
                                          > e miał
                                          > > a ocho
                                          > > > ty 😆
                                          > >
                                          > >
                                          > To na bazie tej ostatniej afery z influencerka?
                                          > >
                                          > >
                                          Co to wyraziła pogląd że kobieta czasem powinna się zmusić do seksu ze swoim partnerem, bo on chce, a ona nie powinna wtedy odmówić. I że to podtrzymuję związek.

                                          Dostała ochrzan od innej influencerki, seksuolożki.
                                          • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 18:13
                                            To to

                                            Tylko uprzedzam nie widziałem co ona tam dokładnie powiedziała.

                                            W sumie wypadałoby skoro się odnoszę 😆
                                            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 18:17
                                              Lopanie, przeczytałem co nieco o opinii infu i opinii seksuolozki.

                                              Jak zwykle, polaryzacja level hard, jedna po saudyjsku druga po chińsku 🤦‍♂️🤦‍♂️🤦‍♂️
                                              • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 18:20
                                                Pardon, nie seksuolozka, nie dodawajmy jej. Psychoedukatorka
                                                • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 18:23
                                                  Seksuolozka super skomentowała, że źle sformułowane słowa padły
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 18:27
                                                    No ale w tym podcaście też poleciały.

                                                    Boziu, co za idiotyczny świat 🤦‍♂️
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 20:06
                                                    Tu naj naj mądrzejszy koment Tekst linku
                                                  • mona.blue Re: Pańciowatość 20.02.25, 20:27
                                                    cpun-i-narkoman napisał(a):

                                                    > Tu naj naj mądrzejszy koment Tekst linku

                                                    Czytałam już. Zaskoczyła mnie ankieta, chyba właśnie pod tym artykułem, z pytaniem co myślą internautki. Ok. 30 proc. uznało, że słowa Mamy ginekolog (te początkowe cytowane) są szokujące. Pozostałe uznały coś w stylu., zectakie jest życie.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 20:35
                                                    Mnie to by ale to bynajmniej nie zatyka. Live w rzeczy samej. 🤷‍♂️W sensie ogólnego kontekstu. Bo forma w ch słaba.

                                                    To tylko pokazuje że lepiej jak takie tematy ruszają spece. Bo lasce pewnie chodziło o to pożądanie responsywne ale takiego pojęcia mógł użyć tylko seksuolog.

                                                    Mówię mi narzeczona powiedziała że ona ciągle uprawia seks bez ochoty odkąd razem mieszkamy. PowiedzmyZ, bo w sumie nie mieszkamy 😆 ale z tego tekstu się dowiedziałem że dlatego że te ochotę łapie bo włącza się pożądanie responsywne.
                                                  • mona.blue Re: Pańciowatość 20.02.25, 21:46
                                                    Ja inaczej zrozumiałam wypowiedź Mamy Ginekolog. Wg mnie nie chodziło jej o pożądanie responsywne, tylko niejako przymuszenie samej siebie do seksu, gdy nie ma się ochoty ze względu na potrzeby partnera i na utrzymanie relacji. Może się myślę, nie wiem.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 22:03
                                                    Jest taka super zasada, że żeby coś zrobić dobrze czea mieć narzędzia.

                                                    Ona niezależnie czy miała dobre czy źle intencje to koncertowo spartolila.
                                                    Dlatego zamiast tematu jest nawalanka bo języka seksuologii brakło 🤦‍♂️
                                                  • mona.blue Re: Pańciowatość 20.02.25, 22:07
                                                    cpun-i-narkoman napisał(a):

                                                    > Jest taka super zasada, że żeby coś zrobić dobrze czea mieć narzędzia.
                                                    >
                                                    > Ona niezależnie czy miała dobre czy źle intencje to koncertowo spartolila.
                                                    > Dlatego zamiast tematu jest nawalanka bo języka seksuologii brakło 🤦‍♂️

                                                    To było jej niejako własne wyznanie, że swojego życia. I próbowała ubrać je w zasadę ogólnie obowiązującą. Narzędzia owszem, ale ważna też intencja.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 22:12
                                                    Tylko jak ktoś ma słaby język to też nikt już później nie ma narzędzia do poznania intencji 🤷‍♂️
                                                  • mona.blue Re: Pańciowatość 20.02.25, 22:21
                                                    cpun-i-narkoman napisał(a):

                                                    > Tylko jak ktoś ma słaby język to też nikt już później nie ma narzędzia do pozna
                                                    > nia intencji 🤷‍♂️

                                                    Mama Ginekolog powiedziała, wg portalu Onet, coś takiego:

                                                    W odcinku "Rodzice też to robią", kobiety rozmawiały o seksie uprawianym pewien czas po porodzie. Mama Ginekolog, odnosząc się do osobistych doświadczeń, przyznała, że czasami zmuszała się do współżycia, choć zastrzegła, że zawsze wyrażała na to zgodę.

                                                    Według niej motywowała ją znajomość potrzeb męża. "Ja też to robię wtedy, kiedy on chce, a ja sobie myślę: dobra, no chłopie. Chcesz? Nie ma problemu. Jestem twoją żoną, ja cię kocham, go ahead" — powiedziała w rozmowie z Marianowską. Dodała też, że kierowała się tym, co nazywa "maintenance sex" — współżyciem, mającym na celu utrzymanie związku.
                                                  • mona.blue Re: Pańciowatość 20.02.25, 22:22
                                                    To tak, żeby wiedzieć, o czym dyskutujemy.
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 22:39
                                                    No niestety sformułowała to tak że dała oręż gwalcicielom 🤦‍♂️🤦‍♂️🤦‍♂️
                                                  • hrasier_2 Re: Pańciowatość 20.02.25, 23:32
                                                    Dla mnie czytanie takich porad to szkoda czasu. Facet musi po prostu gdzieś opróżnić jądra", a do seksu w związku, zwłaszcza po urodzeniu dziecka, trzeba się zmuszać, by podtrzymać relację. To jakieś wyjątkowe brednie.
                                              • mona.blue Re: Pańciowatość 20.02.25, 18:31
                                                cpun-i-narkoman napisał(a):

                                                > Lopanie, przeczytałem co nieco o opinii infu i opinii seksuolozki.
                                                >
                                                > Jak zwykle, polaryzacja level hard, jedna po saudyjsku druga po chińsku 🤦‍♂️🤦
                                                > ‍♂️🤦‍♂️

                                                To może i ja poczytam, bi tylko mi wpadło rano w oko to co napisałam powyżej.

                                                A gdzie ta inba? :)
                                                • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 18:32
                                                  Teraz każdy już skomentował te wypowiedź więc inb już chyba jest kilka 😆
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 18:33
                                                    I wszędzie 😆
                                • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:13
                                  yadaxad napisał(a):

                                  > Ale one wiedzą, że kobiety, które nie są nimi, to samo patolstwo i dobrowolne o
                                  > fiary, którym się krzywda nie dzieje.

                                  czaje
                                  biedne w sumie
                                  troche jak ten człowiek w autobusie z lisciem na głowie
                            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:10
                              Coś w deseń że tacy jak ja cpuni codziennie są w mediach bo takie rzeczy wyrabiają, że pańcia nie życzy mamie żebym się mordercą okazał którego ona broni.

                              W dobrej wierze było, czego nie rozumiesz? 😄

                              Ten wątek o moich zaręczynach był dla mamy momentem gdy powiedziała stop a w zasadzie ja jej powiedziałem i się zgodziła z tym. Co tam się odjaniepawliło 🤦‍♂️😆😆😆
                              • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:15
                                taki oddział niedomknięty
                                • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:16
                                  to o tym oddziale ktos tu pisał ze tam moderacja ucina dyskusje bez sensu??
                                  • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:17
                                    afq napisał:

                                    > to o tym oddziale ktos tu pisał ze tam moderacja ucina dyskusje bez sensu??
                                    >

                                    cos nie tak z tą moderacją :-D
                                    • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 16:01
                                      E no co Ty 😆

                                      Wczoraj sama modka kpila z emocji lękowych pani bo nieracjonalne 😄
                                  • yadaxad Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:19
                                    Tam jest przyzwoicie, bo się nie używa mięsistych słów.
                                    • mona.blue Re: Pańciowatość 20.02.25, 18:15
                                      yadaxad napisał(a):

                                      > Tam jest przyzwoicie, bo się nie używa mięsistych słów.

                                      Nie miałabym odwagi założyć tam wątku.

                                      Zajrzałam tam kilka razy i stwierdziłam, że nie moje klimaty.
                                • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:20
                                  😆😆😆😆😆😆😆
                              • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 16:12
                                O jeszcze było, że matka winna natentychmiast zgłosić te zaręczyny eksowi mojej narzeczonej i mopsowi. Do sądu gość ma iść, odebrać jej dziecko. Albo u dziadków je umieścić bo przecież ona jest niebezpieczna dla dziecka jak się ze mną zaręcza i stawia love love ponad dzieckiem.

                                Więc afq,wartości są. Na miejscu 😆
                                • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 16:20
                                  cpun-i-narkoman napisał(a):

                                  > O jeszcze było, że matka winna natentychmiast zgłosić te zaręczyny eksowi mojej
                                  > narzeczonej i mopsowi. Do sądu gość ma iść, odebrać jej dziecko.... itd

                                  relacjonujesz fakty???
                                  • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 16:22
                                    to my tu na psychologii żyjemy w jakiejś bańce
                                    • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 16:30
                                      Wciąż nie rozumiesz 🤦‍♂️😆

                                      Dobro dzieci Ci na serduszku nie leży. 🤦‍♂️😄

                                      A przez starszą ktora nie zgłasza przemocy mamy w pl tyle młodocianych ofiar bo moja m uznaje że dziecko mojej narzeczonej to nie jej sprawa, ma swoją m i swojego t 😄
                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 16:26
                                    Fakty to nie, bo nikt do sądu nie poszedł i nie był w mopsie, 😄ale ja Ci jednak polecam lekturę, seriously,bo tak, to co tam się odjaniepawlilo to fakty 😄
                                    • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 16:30
                                      cpun-i-narkoman napisał(a):

                                      > to co tam się odjaniepawlilo to fakty 😄

                                      ja o tym właśnie
                                      • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 16:32
                                        No serio, serio, takie fakty.

                                        Ale toć Ci tłumaczę że dla dobra tych młodocianych 😆
                                        • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 16:36
                                          cpun-i-narkoman napisał(a):

                                          > No serio, serio, takie fakty.
                                          >
                                          > Ale toć Ci tłumaczę że dla dobra tych młodocianych 😆

                                          mam niejasne wrażenie że ich młodzi zasilą kiedyś nasze ośrodki
                                          • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 16:39
                                            afq napisał:

                                            > mam niejasne wrażenie że ich młodzi zasilą kiedyś nasze ośrodki

                                            co one wtedy zrobią....
                                            • yadaxad Re: Pańciowatość 20.02.25, 16:58
                                              Nieustannie radzą wyrzucanie nieudanych dzieci, jak nie na ulicę, to przynajmniej do jakiegoś zamkniętego ośrodka, tak że chyba sobie poradzą.
                                              • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:00
                                                yadaxad napisał(a):

                                                > Nieustannie radzą wyrzucanie nieudanych dzieci, jak nie na ulicę, to przynajmni
                                                > ej do jakiegoś zamkniętego ośrodka, tak że chyba sobie poradzą.

                                                walnąłem w rechot, ale smutny rechot
                                                • yadaxad Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:10
                                                  Przeczytałam sobie emmmsąd na dzieciakiem z podstawówki, który możliwe, że sfilmował kolegę przy siusianiu. Nie żeby to nie była sytuacja dzieciakowi do uświadomienia, no ale co to zbrodniarz z głęboko patologicznej rodziny i co z tym należy zrobić, leciała piana.
                                                  • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:12
                                                    ja koledze, przyjacielowi! wbiłem patyk w twarz
                                                    no bywa w durnych szczeniackich odpałach

                                                    zapewne byłbym już w ZK
                                                  • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:13
                                                    inny za to postrzelił mnie z wiatrówki ojca
                                                    pewnie razem byśmy kiblowali
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:27
                                                    Też widziałem jak on 14latek nie mógł sfilmować ale one mogły od patusow wyzywać.
                                                    🤦‍♂️🤦‍♂️🤦‍♂️
                                          • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 16:56
                                            Może nie. Może w tych trybikach się odnajdą.

                                            A wiesz ja jestem takiego zdania że do naszych ośrodków trafiają ludzie którzy widzą więcej, więcej czują

                                            Chociaż tam moze takie są a tylko udają.

                                            Bo ten seks bez ochoty.
                                            Narzeczona stwierdziła że fajnie że uznają babeczki że nie powinny się wystawiać bez ochoty no ale tam było że brak ochoty musi spowodować że druga str musi odpuścić i że partnerzy dulskich to rozumieją I odpuszczają. Nawet nie próbują cokolwiek bo gwałt byłby.

                                            O to ja pytałem. Co by było z naszym związkiem przecież jeszcze mega gorącym gdybym zawsze odpuszczał i nie smyrnal by coś tam pobudzić albo gdyby ona czasem nie poszła w kokietkę.

                                            No i mówi że nie seks bez ochoty jest ich problemem a martwe związki w których nikt ochoty nie rozbudzi więc chwalenie się tym że nigdy się nie uprawia seksow bez ochoty jest pozornie dobre. Tylko pozornie. Kurze starte, pod dywanem błoto. Spontaniczności zero. Namiętność leży. Słabi kochankowie z ich facetów i one też słabiutkie

                                            Ale wartościami będą się chwalić jakie to one nie są i ich faceci

                                            To jest ta pańciowatosc którą ruszam. Przekonanie siebie I innych że jest cudownie jak pusto i zimno

                                            • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 16:59
                                              cpun-i-narkoman napisał(a):

                                              > A wiesz ja jestem takiego zdania że do naszych ośrodków trafiają ludzie którzy
                                              > widzą więcej, więcej czują

                                              i słusznie, bo jeśli trzeba tak bardzo cos tłumić to dlatego że ma się wrażliwość
                                              a nie tylko nieumiejętność
                                      • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 16:35
                                        Toż dlatego się zarejestrowałem bo dość miałem, że wykorzystują masochizm biczowania się za mnie matki i się wycierają dobrem młodego.

                                        To już było takie przegięcie paly że powiedziałem paniusiom co sądzę o ich wzniosłych wzorcach rodzinnych bo one mega mają wzniosłe
                                        • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 16:57
                                          niestety
                                          od wielu osób czy przez uzaleznienie czy przez inne
                                          dostajemy łatki
                                          przestało mnie to obruszać
                                          a nawet szczerze mówiąc, przedstawiając się dość szybko, masz szybkie info o drugiej stronie
                                          tym sposobem jest mi prościej w świecie, jest wiecej przestrzeni wokół ;-)
                                          • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:30
                                            Mnie boli strasznie 😢

                                            Ale pewnie nie tylko przez wlasny pryzmat. Starszych mi żal wtedy najbardziej
                                            • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:32
                                              no wiem, tak jest długo
                                              starsi tez przezywali swój wstyd, robili sobie wyrzuty ze to moze ich wina
                                              wypierali, ze przeciez gdzie ja

                                              przejdzie
                                              • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:35
                                                Hope so
                                              • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:35
                                                nasze uzależnienie to na swoj sposób nasz zasób, niedostepny dla każdego :-)
                                                z niego sporo wynika i nie koniecznie samo zło

                                                kiedy to przestaje byc wyłacznie obciążeniem/ograniczeniem a staje sie zasobem
                                                to wtedy sie zmienia duzo
                                                • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:37
                                                  byc może na razie widzisz tylko jedna strone medalu?
                                                  • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:39
                                                    jestem pewien że zobaczysz obie

                                                    a wtedy opinie rodem z emamy, trafia na swoje właściwe miejsce ;-)
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:42
                                                    Pewnie tak

                                                    Ale może nie?

                                                    Zabrzmi idiotycznie i borderowo na maksa ale pewną mądrość z własnej głupoty mam

                                                    Nie panciuje, nie emmuje

                                                    Wiem że jak ktokolwiek nakłada łatki nie zależy mu na czymś dobru że nazwanie 14latka patusem a mnie ćpunem nie zresocjalizuje ani złych ani ich starszych ani ich dzieci
                                                  • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:44
                                                    cpun-i-narkoman napisał(a):

                                                    > Wiem że jak ktokolwiek nakłada łatki nie zależy mu na czymś dobru że nazwanie 1
                                                    > 4latka patusem a mnie ćpunem nie zresocjalizuje ani złych ani ich starszych ani
                                                    > ich dzieci

                                                    puścisz to do końca c-i-n
                                                • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:39
                                                  Ciekawe.

                                                  Domyślam się o czym możesz mówić ale to jeszcze dla mnie jakaś abstrakcja
                                                  • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:40
                                                    cpun-i-narkoman napisał(a):

                                                    > Domyślam się o czym możesz mówić ale to jeszcze dla mnie jakaś abstrakcja

                                                    to jest najpiękniejsze w tym całym procesie :-)
                                                    po prostu jakbys na żywo wędrował z drużyna pierścienia ;-)

                                                    no... z dryżuną w dodatku :-D
                                                  • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:41
                                                    wszystko jest do odkrycia
                                                  • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:43
                                                    w ogóle.. ale mi sie rzuciło porównanie

                                                    ...i tylko mały pokurczony, słaby hobbit
                                                    własnie to były jego zasoby
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:46
                                                    Bo czasem lepiej być człowiekiem niż bohaterem
                                                  • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:48
                                                    cpun-i-narkoman napisał(a):

                                                    > Bo czasem lepiej być człowiekiem niż bohaterem
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:49
                                                    🫠🫠🫠😄
                                                  • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:50
                                                    dobra.... spadam do wioski śpiochów
                                                    od jutra praktyka, będzie żwawiej
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:52
                                                    Good luck 💪
                                                  • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:47
                                                    avangersi smerfy teraz hobbit...
                                                    co mnie wzieło chorera
                                                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 17:51
                                                    Hahaha Ze Smerfami ja zacząłem 😄a w zasadzie psiapsi
                                    • afq Re: Pańciowatość 20.02.25, 16:35
                                      cpun-i-narkoman napisał(a):

                                      > ale ja Ci jednak polecam lekturę, seriously

                                      gdzieś po piątym poście jaki rozwinąłem uznałem, że nie będę sobie zanieczyszczał głowy
                                      tak jak są filmy które wyłączasz krótko po tym kiedy je puściłeś
                    • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 15:00
                      Dlatego nawet głosu nie zabieram a po cichu współczuję im kochanków jakich obok mają i tego jakimi są kochankami 😄

                      No dobra, nie po cichu 😄
                • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 20.02.25, 14:46
                  Poszłaś w sedno.

                  Starsza mi kiedyś powiedziała poczytaj, zauważysz ciekawe tendencje spoleczne. To czasem czytam. Wczoraj mi się oczy zaświeciły na jeden watasek.

                  Ruszyłem temat z narzeczoną, bo byłem ciekaw co powie kobieta.
                  Powiedziała że broniąc tam feministycznych wartości więc ideału ale tylko w trendach obnażyło się straszne nieszczęście. Że kłamstwo obnażyło prawdę.
    • szare_kolory Re: Pańciowatość 21.02.25, 10:31
      No, ale tak poza tym, to pewnie nie lubisz etykietek ani szufladkowania ludzi? Zakładam, być może błędnie, ale jednak, że z niechęcią godzisz się na etykietki wobec siebie samego? Czy się jednak mylę?

      Kolejna uwaga: dla Ciebie to panciowatość.Dla kogoś innego roztropność i rozwaga. Co złego jest w docenianiu bezpieczeństwa życiowego? Dlaczego oceniać czyjeś priorytety? Piszesz, że każda feministka odżegnuje się od dulszczyzny oraz, że każda dobra żona dąży do wepchnięcia męża pod pantofel. A skąd to wiesz? Rozmawiałeś z każdą? Obserwowałeś każdą? Nie. Raczej jest tak, że obserwujesz jakiś wycinek rzeczywistości i to przez własne okulary i nakładasz na wszystko subiektywne odczucia. Dulszczyzna to jednak coś więcej niż tylko dążenie do idelanego wizerunku. To jeszcze chowanie własnych frustracji, kompleksów i cierpień pod warstwą polerki. Tam chodzi o coś więcej niż tylko filtr na insta.

      Mnie wychodzi na to, że kierujesz się stereotypami i uważasz, że świat jest taki, jak go widzisz. Owszem, jest taki, ale tylko dla Ciebie. Jest o wiele bardziej zniuansowany.
      • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 12:16
        Na razie to chyba właśnie ja tu niuansuję 😆
        Bo niektórzy grama wątpliwości nie mają co do swoich ocen 🤷‍♂️
        • szare_kolory Re: Pańciowatość 21.02.25, 12:18
          cpun-i-narkoman napisał(a):

          > Na razie to chyba właśnie ja tu niuansuję 😆
          > Bo niektórzy grama wątpliwości nie mają co do swoich ocen 🤷‍♂️

          To bardzo podobnie do Ciebie. A do sedna się nie odnosisz :)
          • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 12:19
            Odniosę się jak będzie mi trochę łatwiej korzystać z tel 😆
      • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 12:44
        Tak, nie lubię szufladek i etykietowania 😛
        Powiedzmy bo to tak naprawdę jest dużo bardziej skomplikowane.

        Tu się zgadzam z wilczamia, że gdybyśmy się nie odnosili do jakichś zjawisk to by nas nie było. Bylibyśmy przezroczysci.

        Pozostaje tylko kwestia tego czy i jak wyrażasz pogląd. I najważniejsza czy zostawiasz sobie poczucie, że jesteś nieomylny czy może się otwierasz na zmianę zdania.

        Mega mnie dziwi że wiek tu predysponuje do mówienia że wszystko jest stałe. Zdaje mi się że powinno to odwrotnie działać. 🤷‍♂️

        W terapii pracuję nad trzema sitami. Idealny model. Nie mówię że zawsze udaje mi się skorzystać.

        Bo to że o kimś mówię i go oceniam nie znaczy że mam się za ideał.

        Jak już zresztą gdzieś pisałem uważam że ten rok zrobił ze mnie kogoś gorszego. Akcja wywołuje reakcję i widzę że stempluje ludzi mocniej nad czym w jakimś stopniu ubolewam, w drugim roztrwaniam sobie czy to buduje moją tozsamosc etc.

        Nie wiem gdzie jest granica 🤷‍♂️
        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 12:55
          Co do etykietowania mnie samego wszystko zależy. Są ludzie którym na to pozwolę, bo często to czemu służy.

          Gdy ktoś mi bliski rzuca mi hasło border co jest etykietą jestem za to wdzięczny. Oni mają takie prawo i to jest mi potrzebne do zmian.

          Nie mam wiele przeciwko gdy ktoś mnie etykietuje narkomanem alkoholikiem. True.
          Na etykietę ćpuna i alkusa pozwalam tylko sobie.
          Tu dochodzimy może do tego że nie tyle ocena ma znaczenie a forma.
          Z chęcią pogadam z kimś kto mówi o mnie narkoman, skreślam tego kto mówi ćpun.
          Nie skreślę kogoś kto powie że siedzenie na kasie męża jest dla niej formą prostytucji ale jak jest przekonany że to kurestwo- słabo.

          Daję sobie prawo do decyzji z ludźmi od jakich etykiet chcę przebywać. Każdemu daje przestrzeń żeby moje etykiety odrzucił razem z mną całym.

          So easy
          • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 12:57
            " że każda feministka odżegnuje się od dulszczyzny oraz, że każda dobra żona dąży do wepchnięcia męża pod pantofel"

            Niczego takiego nie napisałem, hello 🤷‍♂️
            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 12:59
              "Dulszczyzna to jednak coś więcej niż tylko dążenie do idelanego wizerunku. To jeszcze chowanie własnych frustracji, kompleksów i cierpień pod warstwą polerki. Tam chodzi o coś więcej niż tylko filtr na insta."

              O tym właśnie pisałem więc tłumaczysz bo?

              Uważasz że nie umiem zinterpretować szkolnej lektury?

              Umiem.
              • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 13:00
                Zgoda z tym, że okularów się nie pożycza. Każdy ma swoje.

                Jak z dupą😆
                • afq Re: Pańciowatość 21.02.25, 13:09
                  cpun-i-narkoman napisał(a):

                  > Zgoda z tym, że okularów się nie pożycza. Każdy ma swoje.

                  a to ładne
                  kradne
            • szare_kolory Re: Pańciowatość 21.02.25, 15:43
              cpun-i-narkoman napisał(a):

              > " że każda feministka odżegnuje się od dulszczyzny oraz, że każda dobra żona dą
              > ży do wepchnięcia męża pod pantofel"
              >
              > Niczego takiego nie napisałem, hello 🤷‍♂️


              A jak rozumieć to:
              -"przecież niby każda feministka co się odżegnuje od uchodzenia za grzeczną dziewoję a wpadają w te role takich zoneczek mateczek. "
              -" każda dobra żona musi zapytać męża po dwóch browcach czy nie przesadza i strzelić wykladzik jak brudnego ciucha zostawił w salonie".

              Błędna intrerpretacja? Co miałeś na myśli?
              • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 16:03
                Bycie zoneczka mateczką jest jak najdalej od wkładania faceta pod pantofel bo wymaganie od siebie idealnego wypełniania tych ról powoduje że raczej kobieta wciąż jest pod pantoflem faceta 😆. To bycie układną również feministka bo tak dziś trzeba z feminizmem nie ma nic wspólnego

                Feministka nie krzyczy że jest idealna. Feministka daje sobie prawo do bycia nieidealna. Feministka nie rządzi, jest demokratką.
                • szare_kolory Re: Pańciowatość 21.02.25, 17:46
                  cpun-i-narkoman napisał(a):

                  > Bycie zoneczka mateczką jest jak najdalej od wkładania faceta pod pantofel


                  Ogólnie tak. Ja się jednak odnoszę do tego, co Ty piszesz. Albo nie wiesz co piszesz, albo nie chcesz się przyjmować logicznych wniosków, jakie z tego wynikają.x


                  > Feministka nie krzyczy że jest idealna. Feministka daje sobie prawo do bycia nieidealna. Feministka nie rządzi, jest demokratką.


                  No to albo jest idealna, albo szuka Dulskiego (co idealizm wyklucza). O czym piszesz - zdecyduj się.
                  • yadaxad Re: Pańciowatość 21.02.25, 17:53
                    Feministka czuje się człowiekiem, bez względu czy ma w kroku jaja, czy podpaskę.
                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 17:57
                    Nie nie jest idealna, zakłada że popełnia błędy a popełnianie błędów jest dalekie od ideału 😀

                    Najbardziej pozytywne ale wciąż nieidealne jest brak potrzeby udawania

                    To proste. Feministka nie żyje po to by komuś się podobać, żyje żeby siebie lubić.

                    Mieszanie do tego Felka jest bez sensu
                    • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 17:58
                      Tzn Felek też fajnie żeby ją lubił ale ma lubić nawet jak kołdra tak obciąży feministke że nie umyje wieczorem zębów 😁
                    • yadaxad Re: Pańciowatość 21.02.25, 18:19
                      Dlaczego ma siebie lubić? Może się nie lubić i się jako człowiek zmieniać. Tylko zapomina, że cipą też się coś osiąga.
                      • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 18:23
                        Nooo, ma to sens chociaż często żeby być feministka trzeba mieć wysokie poczucie własnej wartości. Wiedzieć że ludzie nie skreśla Cię dlatego że masz do prasowania już trzecią stertę.

                        Ale ogólnie tak, ona nie działa po to żeby się za felkami uganiać . Najczęściej nie musi też wchodzić w sparing z innymi kobietami
        • szare_kolory Re: Pańciowatość 21.02.25, 15:37
          cpun-i-narkoman napisał(a):


          > Tu się zgadzam z wilczamia, że gdybyśmy się nie odnosili do jakichś zjawisk to
          > by nas nie było. Bylibyśmy przezroczysci.


          Na moim etapie życia to nie wada. Nie mam potrzeby zaznaczania siebie we wszystkim. Co nie znaczy, że brak mi przemyśleń.


          > Pozostaje tylko kwestia tego czy i jak wyrażasz pogląd.

          Bez względu na wszystko, kultura osobista i szacunek do innego człowieka nie wadzi. To dobry kompas zawsze.


          > Jak już zresztą gdzieś pisałem uważam że ten rok zrobił ze mnie kogoś gorszego.
          > Akcja wywołuje reakcję i widzę że stempluje ludzi mocniej nad czym w jakimś stopniu ubolewam, w drugim roztrwaniam sobie czy to buduje moją tozsamosc etc.


          Widocznie to konieczny etap. Coś jak pozytywna dekonstrukcja: rozsypujesz się po to, by zbudować się na nowo. Osoba ta sama, ale nie taka sama.
          • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 15:56
            No ja czasem jakaś potrzebę zaznaczania się mam, a dokładnie określania bo trochę nie wiem kim jestem 🤷‍♂️

            Co do etapu to nie to. To nie etap. To 🇵🇱 właśnie.

            Mam mocne postanowienie- pokazać dzieciakowi że może być inaczej że to nie tutejsze cebosy go kreują
            • szare_kolory Re: Pańciowatość 21.02.25, 21:32
              cpun-i-narkoman napisał(a):

              > No ja czasem jakaś potrzebę zaznaczania się mam, a dokładnie określania bo troc
              > hę nie wiem kim jestem 🤷‍♂️
              >
              > Co do etapu to nie to. To nie etap. To 🇵🇱 właśnie.
              >
              > Mam mocne postanowienie- pokazać dzieciakowi że może być inaczej że to nie tute
              > jsze cebosy go kreują.

              Proponuję. Polski model wychowania i (brak) kultury jest niszczący.
              • yadaxad Re: Pańciowatość 21.02.25, 21:42
                Nic dzieciakowi nie przekaże prócz współistnienia. W którym mogą się dziać różne rzeczy, jak sam na własnej skórze przeżywa.
                • ta Re: Pańciowatość 22.02.25, 15:30
                  yadaxad napisał(a):

                  > Nic dzieciakowi nie przekaże prócz współistnienia.

                  Współ rozumiane jako „ z” ( niejako z definicji?) czy „obok”?
                  Na „z” czas i chęci potrzebne.
                  Nie widzę.
                  Widzę „ ja, o mnie, przeze mnie, ja, ja, och!ja”
                  Jeśli „z” to „ ja ze mną” co najwyżej.
                  Dzieciak ponoć jest w tej telenoweli, maluch, półsierota.
                  Gdzieś tam.
                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 15:36
                    Och nie widzisz, och jak mi przykro, że nie widzisz. 😭

                    Ugodzony w serce się czuję, że nie widzisz.

                    Następna 🤢
                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 15:46
                    A teraz się 5 razy zastanów czy Twoje ja nie jest większe skoro uważasz że masz prawo oceniać moje i czy to dla swojego ja czasem nie napisałaś żeby pokazać żeś zajebista.

                    Kuper tylko tym stroszysz 🦃
                    • ta Re: Pańciowatość 22.02.25, 15:54
                      A teraz, a teraz :)
                      to JA zrobię, co zechcę :), kiedy zechcę i jak zechcę pani/panie „ ja”

                      • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 15:55
                        Każde jedno Twoje słówko capi przez światłowód zmanierowaniem 😤
                      • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 15:56
                        I tak, będę robił co zechcę, nie jesteś tak ważna żebym robił jak Ty zechcesz 😛
                      • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 16:22
                        Jak zrobisz dla swojego dziecka choć 1/10 tego co ja zrobiłem przez rok będziesz mogła o wychowywaniu ze mną gadać

                        Przyjmujesz wyzwanie?
                  • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 16:20
                    A yadaxad chodziło o to, że nie mam wpływu na decyzje swojego dziecka, mam wpływ tylko na to co swojemu dziecku pokażę jako warianty

                    I że dużo ważniejszy od gadania będzie przykład
          • mona.blue Re: Pańciowatość 21.02.25, 17:59
            Co do bycia gorszym to wydaje mi się, że to nie obiektywna prawda, tylko subiektywna ocena - po prostu stajemy się coraz bardziej świadomi i widzimy coraz więcej swoich wad czy słabości, których wcześniej nie dostrzegalismy.
            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 18:08
              Nope. Ja tego nie miałem. To nie tak, że wykryłem.

              Miałem tak że uważałem że na głos ocenić mogę tylko rodzinę albo kogos w mega bliskiej relacji. Kogoś innego tylko jak mnie pyta.

              Tu naprawdę jest słaby międzyludzki klimat.
              • yadaxad Re: Pańciowatość 21.02.25, 18:27
                Tu jest silny międzyludzki kontakt, bo face by każdy połknął niż komuś rzucił.
                • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 18:30
                  Ja bardziej o Polsce niż necie
                  • yadaxad Re: Pańciowatość 21.02.25, 18:41
                    Bo w Polsce się na eufemizmie bazowało "wieki", nie na możliwości powiedzenia wprost. To zmienia kulturę kontaktu .Myślę, że przekazywania w np w amerykańskich filmach nie rozumieją jak tak można.
                    • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 19:00
                      Yeah, o to chodzi. Bo to nie tak że w takich NL ludzie się tylko usmiechają i spijaja sobie z dzióbków.

                      Są starcia jest wyrażanie zdania i to bardziej dobitne, stokroć. Ale jakoś jednak inaczej bo chyba nie ma takiego karmienia się sobą, jak dowalę to położę balsam na swoje ego i zalecze swoje kompleksy.

                      Jest też raczej tak że jak ktoś zglosi przeciągnięcie struny to się to szanuje.

                      Więcej empatii, mniej odnoszenia się do siebie samych przez komunikacje, porównań. No i na totalu podkreślanie odrębności, your live your decision, baz nacisków.

                      Tam mało kogo krew zaleje bo się nie zgodzisz z opinią albo nie zastosujesz rady. Nie ma kija w dupie i ścisku w dupie.
                      • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 19:29
                        Nie ma też 🫏wania, muszę te rację mieć, musicie przyjąć. Spox mogę być dziwny głupi moje nie musi być na wierzchu.

                        Ale to z braku klasistowskich rzeczy wynika. Ludzie mega bezpośredni Ale nikt nie podważy Ci opinii bo wiek bo coś z przeszłości. Podpieranie się takimi rzeczami mnie najbardziej rozwala w pl. Tak samo jak podwazanie doświadczeń.

                        Paradoks jest taki, że rozmówcy traktują się równo a prędzej tam ktoś powie nie znam się odpadam albo tak mi się tylko wydaje.
                        Tu każdy ekspert.
                        • yadaxad Re: Pańciowatość 21.02.25, 21:13
                          Z meandrów nigdy nic nie wynika,
              • mona.blue Re: Pańciowatość 21.02.25, 19:01
                cpun-i-narkoman napisał(a):

                > Nope. Ja tego nie miałem. To nie tak, że wykryłem.
                >
                > Miałem tak że uważałem że na głos ocenić mogę tylko rodzinę albo kogos w mega b
                > liskiej relacji. Kogoś innego tylko jak mnie pyta.
                >
                > Tu naprawdę jest słaby międzyludzki klimat.

                Ale ja miałam na myśli samoocenę.
                • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 21.02.25, 19:08
                  To ja się pogubiłem gdzie mowa o samoocenie 😀🤷‍♂️
    • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 22:53
      Ktoś z szanownego państwa ma jeszcze wątpliwości co robi pani?
      • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 23:18
        Ale jest nadzieja wilczamia.

        Wszystko wskazuje że nie masz tak durnych poglądów, tylko zwyczajnie jesteś wredna
      • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 23:21
        Chyba wieczorem konsumuje procenty.
        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 23:26
          A ja spoko dzień mam, więc niech jej będzie na zdrowie

        • ta Re: Pańciowatość 22.02.25, 23:26
          Yada, nie tędy…:(
          • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 22.02.25, 23:32
            Och, krucjata się zaczyna. Inkwizycja. 😆
          • yadaxad Re: Pańciowatość 22.02.25, 23:34
            A co to za wylew?
    • yadaxad Re: Pańciowatość 23.02.25, 00:00
      U mnie sucho, pilnujcie swoich garnków.
      • ta Re: Pańciowatość 23.02.25, 12:46
        yadaxad napisał(a):

        > U mnie sucho, pilnujcie swoich garnków.

        Nie jestem wieloosobą. Nie zlepiaj mnie z nikim, proszę.




    • yadaxad Re: Pańciowatość 23.02.25, 00:20
      Ale sięgasz. Nic z tego. A z cinem rozmawiam o czym chcę i jak chcę. Komunikaty między nim a tobą to wasza sprawa. A co podotknę to sobie podotknę. Masz obsesję prostytucji w relacjach, to sobie miej. Tylko nie istnienie relacji uniemożliwia korzyść.
    • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 23.02.25, 00:27
      Co ja paczam???🧐😮😮😮
      Czy dobrze interpretuję? Ale syf 🤢🤮💩
      • yadaxad Re: Pańciowatość 23.02.25, 00:33
        Zdumiewające jest, że miałam odpowiedzieć - no moja mama... . Ale te numery to na emmie.
    • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 23.02.25, 00:32
      Piękne ad personam. 🤦‍♂️

      Dokladnie o tym dziś pisałem, brałeś koks nie możesz mieć poglądów.

      No i jak Ci liceum ukształtowało opinie na stałe to słabo.

      A reagują na to osobiście powiązani z takimi osobami bo może wiedzą o czym mówisz.

      I nikt by się tu nie grupował gdybyś nie polaryzowala
      • yadaxad Re: Pańciowatość 23.02.25, 00:43
        Grupowanie tu, to złuda. Siłą tematów będzie się zjeżdżać i rozjeżdżać. Bo psy jest o spojrzeniu na doświadczenie. Wsparcie nie jest grupowaniem, jak akurat się zejdzie.
        • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 23.02.25, 00:47
          Sądzą po sobie. One by zwołały sabat na priv

          I knuly, kminily i knuly. I knuly i kminily 🤦‍♂️
          • yadaxad Re: Pańciowatość 23.02.25, 00:55
            Do zgrupowania jest potrzebna konkretna idea, tę emmy potrafią stworzyć i mieć grupę. Tutaj wyznania nie będzie, nawet jak ktoś będzie starał stworzyć, bo te problemy mają indywidualność.
            • wilczamia Re: Pańciowatość 23.02.25, 00:59
              Yada, yada, yada... za idee wystarcza w zupelnosci to, co motywuje Cie do tej dyskusji.
              • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 23.02.25, 01:03
                A co Ty sobie insynuujesz?
                • yadaxad Re: Pańciowatość 23.02.25, 07:34
                  Co sugeruje? No to co pozwala wkręcić w tłumaczenie się i usprawiedliwianie, które jest świetnym podglebiem do zhejtowania kogoś.
            • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 23.02.25, 01:02
              One wspólnego wroga I kozła ofiarnego potrafią idealnie. I to im wtedy emocje zalewają umysł
    • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 23.02.25, 00:34
      A to że zrownujesz relacje wykładowca studentka do małżeństwa to świadectwo Twojego związku 🤷‍♂️
    • cpun-i-narkoman Re: Pańciowatość 23.02.25, 01:11
      Right

      Nie jesteś ani trochę kompetentna do oceny mojej pracy, ja przynajmniej pracuję Ty nic nie zrobiłaś z tym co tu robisz 🤷‍♂️
    • afq Re: Pańciowatość 23.02.25, 01:14
      wilczamia napisała:


      > Czy jestem wredna?

      tak, jeszcze chwile Ci się poprzyglądam
      • wilczamia Re: Pańciowatość 23.02.25, 22:47
        tak, jeszcze chwile Ci się poprzyglądam


        W czasach kiedy nie bylo tu jeszcze peletonu spoleczenstwa (a sa tu takie, co te zlota ere pamietaja...), mowilo sie do typu rozmowcy, ktorego reprezentujesz: I am whatever you say :)

        Ufam, ze rozumiesz, co to w istocie znaczy ;)
        • afq Re: Pańciowatość 23.02.25, 23:11
          ufaj

          ja aktualnie nie za bardzo, cokolwiek napiszesz
          • wilczamia Re: Pańciowatość 24.02.25, 00:46
            Nie wiem, w jakim celu mnie o tym informujesz i nie wiem rowniez, dlaczego mialbys mi ufac lub mialoby to dla mnie miec jakies znaczenie. Ale powodzenia, cokolwiek jest Twoim celem - mnie to i tak w zaden sposob nie dotyczy :)
            • afq Re: Pańciowatość 24.02.25, 07:17
              tym lepiej dla patrzenia
              skoro tak uwazasz
    • afq Re: Pańciowatość 23.02.25, 01:21
      wilczamia napisała:


      > i wszystko jest kwestia genetyki :D


      dzięki za wyznanie wilczamia
      ale niepotrzebnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka