Dodaj do ulubionych

Czy optymizmu można sie nauczyć?

IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 06.05.02, 13:45
Czy ktoś próbował zastosować techniki proponowane w książce Dr M.Seligmana
"Optymizmu mozna się nauczyć" i może pochwalić się dobrymi rezultatami
z przejścia z pesymizmu do optymizmu?
Obserwuj wątek
    • Gość: Sylwia Re: Czy optymizmu można sie nauczyć? IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 14:08

      Nie, nie czytałam tej ksiażki, bo optymizm jest moja "wadą"
      wrodzoną.
    • pastwa Re: Czy optymizmu można sie nauczyć? 06.05.02, 14:19
      Gdyby optimizmu można się było nauczyć z książki, to również, można by się
      nauczyć,aby mile łechtały nasze podniebienie niesmaczne potrawy.
      • kwieto Potraw lechtanie 06.05.02, 14:34
        Tu sposob jest banalnie prosty: sprobuj zjesc cos jeszcze gorszego a potem ta
        nielubiana potrawa wyda Ci sie niebem :")))
        • pastwa Re: Potraw lechtanie 06.05.02, 14:57
          No tak, na ból głowy najlepszy jest jeszcze większy ból zęba. Zakładając
          optymistycznie, że można się nauczyć perwersji, to jest powyższe wykonalne,
          tyle że można kiedyś dojść do tej najgorszej w smaku potrawy, której już nic
          nie przebije.
          • kwieto Re: Potraw lechtanie 06.05.02, 15:00
            Zbyt wielka pokladasz nadzieje w ostatecznosci. Jak juz poznasz potrawe ktora
            uznasz za najgorsza na swiecie zglos sie do mnie, sprobujemy temu zaradzic
            :")))

            A z bolem zeba i glowy - to nie jest takie glupie, pono mozg potrafi poradzic
            sobie z jednym osrodkiem bolu na raz. Czyli jesli boli Cie glowa, to solidny
            kopniak w kostke powinien pomoc :")))
            • pastwa Re: Potraw lechtanie 06.05.02, 15:06
              kwieto napisał(a):

              > Zbyt wielka pokladasz nadzieje w ostatecznosci. Jak juz poznasz potrawe ktora
              > uznasz za najgorsza na swiecie zglos sie do mnie, sprobujemy temu zaradzic
              > :")))

              Kwieto nie strasz mnie, że tak gotujesz :-)))

              > A z bolem zeba i glowy - to nie jest takie glupie, pono mozg potrafi poradzic
              > sobie z jednym osrodkiem bolu na raz. Czyli jesli boli Cie glowa, to solidny
              > kopniak w kostke powinien pomoc :")))

              Ja mam jakiś ten mózg wyjątkowo obrotny, bo obsługuje mi n+1 ośrodków mego
              bólu :-(
              • kwieto Re: Potraw lechtanie 06.05.02, 15:30
                pastwa napisał(a):


                >
                > Kwieto nie strasz mnie, że tak gotujesz :-)))
                >


                > Ja mam jakiś ten mózg wyjątkowo obrotny, bo obsługuje mi n+1 ośrodków mego
                > bólu :-(

                No to kopnij sie w n+1 czesci ciala... :")
                • kwieto O gotowaniu 06.05.02, 15:31
                  gdzies uciekl tekst co to mial byc:

                  Na codzien tak nie gotuje, ale jestem sklonny sie poswiecic w sluzbie
                  ludzkosci!
                  • pastwa Re: O gotowaniu 06.05.02, 15:40

                    > Na codzien tak nie gotuje, ale jestem sklonny sie poswiecic w sluzbie
                    > ludzkosci!

                    Wyczuwam nikłą , ale jednak, skłonność sadystyczną.

                    Ps. To ja jednak, może Cię kiedyś poproszę,jednakże o te Twoje specjały
                    łechtające podniebienie( o ile to nie jest wielkie poświęcenie):")))))

                    • kwieto Re: O gotowaniu 06.05.02, 16:25
                      Proboj, zobaczymy co sie da zrobic
                      • pastwa Re: O gotowaniu 06.05.02, 16:45
                        Próba nie strzelba.
                • pastwa Re: Potraw lechtanie 06.05.02, 15:34
                  > No to kopnij sie w n+1 czesci ciala... :")

                  To jest dopiero Optymizm :")))
                  • kwieto Re: Potraw lechtanie 06.05.02, 15:37
                    Ale ja ta zgage mam od dziecka, nie udalo mi sie jeszcze z tego wyleczyc :(((
                    • pastwa Re: Potraw lechtanie 06.05.02, 16:04
                      Tej zgagi ciężko się pozbyć, zwłaszcza jak się lubi coca colę.
                      • kwieto Re: Potraw lechtanie 06.05.02, 16:24
                        Coca-Cola wplywa na optymizm? A ja nie pijam i co?
                        • pastwa Re: Potraw lechtanie 06.05.02, 16:43

                          >Coca-Cola wplywa na optymizm?

                          Pośrednio tak, gdyż jej nadmiar wpływa negatywnie na zgagę, a ta kolei ma
                          negatywny wpływ na samopoczucie, a to mało optymistyczna wizja.

                          >ja nie pijam i co?

                          Wypadałoby zatem poddać wnikliwszej analizie Twój repertuar żywieniowy( nie
                          nazbyt pikantny?), No i dochodzi ta cholerna metoda polepszania jedzenia innym
                          paskuctwem, jeśli zbyt często stosowana była, to może być tego efekt.


                          • kwieto Re: Potraw lechtanie 06.05.02, 17:02
                            nie wiem, czy na zgage optymizmu to pomoze...
                            • pastwa Re: Potraw lechtanie 06.05.02, 17:13
                              Tak czy siak, lepsza zgaga optymistyczna, niż pesymistyczna.
                              • kwieto Re: Potraw lechtanie 06.05.02, 18:23
                                Ja bym chcial gdzies posrodku...
                                • pastwa Re: Potraw lechtanie 06.05.02, 19:45
                                  Myślę, że dałoby radę, taką zgagę "wypośrotkowaną" w Tobie wyrobić...
      • olek13 Re: Czy optymizmu można sie nauczyć? 06.05.02, 14:38
        Właśnie: niesmaczne dla kogo? Często jest to rzecz gustu.
        A co do meritum: chyba nigdy nie byłem prawdziwym pesymistą, więc moja odpowiedź nie jest miarodajna. Ale myślę, że można. W każdym razie ja się staram i jestem.

        Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: jamelia Re: Czy optymizmu można sie nauczyć? IP: 2.4.STABLE* / 10.201.56.* 06.05.02, 16:29
      Próbowałam. Z powodzeniem ;-)
      Dodam tylko, że najlepszy jest "umiarkowany optymizm"

      Optymistycznie pozdrawiam,
      jamelia
    • Gość: ecri Re: Czy optymizmu można sie nauczyć? IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 07.05.02, 11:36
      To czy jest się optymistą czy pesymistą zależy podobno od
      tego jak sobie radzimy z wyjaśnieniem sobie swoich porażek lub sukcesów.
      Jest bardzo ciekawa teoria w książce "Optymizmu można się nauczyć" tzw.
      wyuczona bezradność, kórej uleganie w skrajnym przypadku powoduje
      depresję. Autor sugeruje, że skoro nauczyliśmy się bezradności (pesymizm)
      to możemy się jej oduczyć, czyli działać (optymizm).
      Jak radzicie sobie z interpretacją waszych osiągnięć czy porażek?
      Czy często ulegacie bezradności?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka