brightsun
28.06.25, 15:06
Ostatnie pewnie co powinienem zrobić to się nad sobą uzalac, ale już nie mogę. Nie umiem sobie poradzić ze sobą, nie umiem sobie poradzić z konsekwencjami i mnie rozsadza niemoc od środka, bo nie wiem co i czy w ogóle mogę zrobić coś żeby się ratować. Może nic nie mogę poza wegetowaniem i udawaniem że jak będę nad sobą panować to cokolwiek odrocze albo cofnę. Nie mam się jak bronić, nie powinienem nawet się bronić.
To jest kurrr mrok w którym nie pomoże placz, nie pomoże krzyk, nic
Mam dość