Dodaj do ulubionych

Pytanie do osób BPD

19.03.20, 20:02
- czy koronawirus jest (przynajmniej dziś ;) ważniejszy od Waszego borderline?
Oczywiście, że pytanie jest ironiczne, prowokacyjne, poniżej wszelkiej krytyki, nietaktowne, żenujące, itd., itp.
Tyle, że może każda okazja jest dobra do tego, żeby Wam uświadomić, iż świat się ani nie zaczyna ani nie kończy na Waszym hmmm..., powiedzmy, że "pokręceniu".
Obserwuj wątek
    • trust21 Re: Pytanie do osób BPD 21.03.20, 19:14
      Przychodzi nasz kochany kloniarz ovonell i zakłada temat z nicku b9b9b9. Po czym za chwile przelogowywyuje się i sam sobie odpisuje ze swojego nicku astroblaster. Każdy taki kloniarz ma jednak pewien podpis w tym co pisze. To charakterystyczny sposób układania zdań i te same błędy językowe.

      Kloniarz nie robi jednak tego przypadkowo. On w ten sposób uprawomocnia różne swoje internetowe byty - tym bardziej że ostatnio w innym miejscu się rozhulał. Bardzo dawno temu byłem modem w pewnym miejscu i nie takie akcje widziałem; i tylko numer IP zdradzał ''jak jest'' :-)


      Jednak jak trzeba być chorym człowiekiem i mieć zniszczone życie w realu, aby takie rzeczy robić :-)Strach pomyśleć :-(

      but,

      The Show Must Go On
      • b9b9b9 Re: Pytanie do osób BPD 21.03.20, 19:56
        Astro, ja Ciebie nie lubię, ale yebać to...
        Mam tylko jedno, bardzo uprzejme pytanie do Ciebie: czy Ty się teraz, tak samo jak ja tarzasz po podłodze ze śmiechu?
        Bo nie wiem co (i czy w ogóle) odpisać temu ped@łowi...?
        • astroblaster Re: Pytanie do osób BPD 21.03.20, 20:37
          Zatem Ovonello-b9b9b9

          Odpiszę ci (czyli sobie, czyli też Yadaxad, Brza_sk i zarazem trust21) i innym moim tu wcieleniom) tylko ten jeden raz.

          Ten smarkoc ogupioł kurwa.

          Mocno na mózg mu się rzuciło, ale już wcześniej miał duże deficyty. To on terapeutyzował się u terapeutki swojej ex-bpd dziewczyny, to on skarżył się mamie (i z mamunią do tej terapeutki), to on miał jazdę tutaj z Brza_sk, która (raczej niefortunnie i pewnie wyciągnęła wnioski) wspierała go telefonicznie i co też on jej tam zarzucał. Ale to ten sam, który był tu tobą mega zachwycony, wtórował ci przez pewien czas, nawet cię po YT szukał i wyczekiwał kiedy wrócisz (po któryś z twoich regularnych wakacji od hejtowania tu).

          Na początku mnie to zdziwiło, bo UWAGA, uważam, że jesteś piekielnie inteligentny (ale zarazem piekielnie niebezpiecznym hejterem) i posiadający wiedzę (ale szarlatan). Teraz mnie to bawi. Mamincycuś twierdzi, że ma teraz żonę i dziecko i się ogarnął pi tym jak go bpd-Dziewczyna w trąbę puściła, że niby już wydoroślał i tak bardzo domaga się atencji i uznania. Pewnie to wszystko jest wyimaginowane a jeżeli nie to szkoda mi tej rodziny.

          Stał się moim fanem. Zagorzałym. Jestem jego idolem i marzeniem sennym pod każdą postacią.
          Ale tak jak i ty, on też jest dla mnie tylko smordkiem na wietrze. Współczuję mu i żal mi go, ale mam go w dupie. Nie istnieje w mojej przestrzeni jak i ty.

          Na zakończenie: ubolewam, że tak dużo w tobie nienawiści i tak bardzo dewastujesz te zaburzone Osoby. Jesteś jak małpa z granatem. Podpinają się pod ciebie takie ciuliki jak erma74 i bezpośrednio do samobójstw podżegają (i beknie za to jakem psycho Astro), czy leszczyki jak northemstar i rzygają tutaj tym jadem zamiast coś merytorycznego wnieść.
          Wiedz popaprańcu, że w realu jestem gotowy na konfrontacje, ale wiem wiem, ty tylko czyimiś rękoma. Jesteś podłym kabotynem i mizoginem. Boisz się Kobiet a ja się nimi jaram. Ale ty chyba wcale nie lubisz ludzi. Chuj ci w dupę hejterze i powodzenia.

          A jak masz ochotę zlinczować maminsynka, to to zrób. Jemu akurat się przyda a ja chętnie się pośmieję, bo styl zjebku masz bardzo oryginalny i efektowny.

          No to pa ciulu.
          Astro (ten, który cię przeraża).
    • julia0398 Re: Pytanie do osób BPD 22.04.20, 00:04
      Odpowiedź na poważnie i spokojnie (od borderki):
      No, przede wszystkim, to raczej bez sensu jest porównywać dwie, tak różne rzeczy. Jakby... jeżeli ktoś ma niedoczynność tarczycy, to pytasz go teraz: "I co jest ważniejsze, co? Koronawirus czy twoja tarczyca?". A uważasz za sensowne pytanie "Płaczesz, bo ci babcia zmarła na koronawirusa? To pomyśl o umierających codziennie z głodu dzieciach w Afryce"?
      Uważam, że samo pytanie jest dość absurdalne, ale przede wszystkim wynikające chyba z braku zrozumienia specyfiki tego zaburzenia (albo zaburzeń/chorób psychicznych w ogóle). Sama jestem borderem, który doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że świat się wokół mnie nie kręci. Myślę, że wielu z nas zdaje sobie z tego sprawę. Co nie zmienia niestety faktu, że nasz problem jest nadal realny i nadal wpływa bardzo negatywnie na nasze życie i życie naszych najbliższych. Wierz mi, bardzo bym chciała, żeby tak łatwo było "zniknąć" wszystkie zaburzone uwarunkowania i schematy powielane przez chorą/zaburzoną osobę. Gdyby to pytanie sprawiło, że przestałabym być borderem, to chętnie bym je przygarnęła do serduszka. Ale niestety, świadomość innych problemów (oczywiście, większych na skalę społeczną) nie zmienia za dużo w życiu osoby dotkniętej zaburzeniem, lub w życiu bliskich takiej osoby.
      Także moja krótka odpowiedź na twoje pytanie to: być może tak (a w każdym razie uważam "tak" za bardzo zasadną odpowiedź). A rozwinięcie tej odpowiedzi to: tyle że to nic nie zmienia.
      No i chyba tyle w temacie ode mnie na razie. :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka