Dodaj do ulubionych

Rodzinka z sitcomu

04.06.26, 19:01
Czyli opowieść albo o bardzo zdyscyplinowanych ludziach, albo totalnie zakręconych albo chronicznie zmęczonych biegiem.

Się odrobiłem to mogę opowiedzieć, bo uważam że warto. No to tak. Żonce wypadła praca na długi weekend, ona ma trochę piątek, światek czy niedziela. U mnie też niedziwne że pracuję w jakieś święta bo w sumie pracuję kiedy chcę. Poprzedni weekend zrobiliśmy sobie wyjazd żeby wreszcie odpocząć ale chyba nie wyszło.

Bo oto dziś żonka wstała, podobno trochę za późno bo kaszojad może jako jedyny z nas wyczuł długi weekend. Więc żonka oporzadzila szybko kaszojada i jak co dzień obudziła towarzystwo, zrobiła mu śniadanie, spakowała lunchboxy i jak zwykle pospieszala, żeby się zebrali.

W tym czasie ja wstałem bo po wczorajszej pobudce o 4 wieczorem totalnie padłem. Skubnąłem z nimi nawet śniadanie, wszystko w biegu, bo żonka musi pędzić.

No to kazała bachorstwu wsiadać szybko do auta, posłusznie wsiedli. Ja poszedłem przed monitor pracować. Zacząłem od telefonu do powiedzmy szefa. Jakiś był dziwny.

Dziesięć minut później żonka wbija z gnomami do domu z pretensją czemu ją nie uświadomiłem, no zapomniałem. Ale najlepsze bachorstwo, które codziennie marudzi i wszystko ma na nie dzisiaj posłuszni jak w wojsku, bo myśleli że jest później a żonka ich odwozi do kolegi, do którego ja ich miałem zrzucić na 10, ale myśleli że plany się zmieniły.

Najlepsze że rozgadani w aucie dopiero jak żonka zatrzymała się pod szkołą skapneli się że coś tu nie gra.

No. Kurtyna, chory dom 😆
Obserwuj wątek
    • nnn.1 Re: Rodzinka z sitcomu 05.06.26, 14:16
      A co w tym chorego? :) Sytuacja sama w sobie chora chyba raczej nie jest. Powiedziałabym nawet, że na swój sposób sympatyczne :)

      Niepokojące może jedynie życie w biegu i o tego konsekwencjach, bo o tym w gruncie rzeczy też to jest.
      • brightsun Re: Rodzinka z sitcomu 05.06.26, 17:18
        Chorego tak prześmiewczo, bo jeszcze brakowało tylko rozmowy z jakimś pisarzem a nie było bo żonka późno wstała i psa wysłała po prostu do jego kibla i może jeszcze zerwania kogoś jeszcze innego z łóżka telefonem. Kilka osób, wcale nie mało a nikt nic, najlepsza ta nagle pokorna chuliganeria.

        A życie w biegu...No takie to życie 😆
      • boggi_dan Re: Rodzinka z sitcomu 05.06.26, 22:00
        nnn.1 napisał(a):

        > A co w tym chorego? :) Sytuacja sama w sobie chora chyba raczej nie jest. Powie
        > działabym nawet, że na swój sposób sympatyczne :)
        >
        > Niepokojące może jedynie życie w biegu i o tego konsekwencjach, bo o tym w grun
        > cie rzeczy też to jest.
        No właśnie. Taka żona to skarb. Tylko pozazdrościć😁
        • brightsun Re: Rodzinka z sitcomu 05.06.26, 22:52
          Skarb bo?
          • brightsun Re: Rodzinka z sitcomu 06.06.26, 01:08
            Tzn ja wiem że skarb, ale się zastanawiam czy rozumiemy tak samo. W sumie czekam żeby Ci powiedzieć że dla Ciebie nie byłaby żadnym skarbem i z dumą to zrobię 😁
          • boggi_dan Re: Rodzinka z sitcomu 06.06.26, 03:17
            Bo ogarnia ci dom. Powinieneś ją wspierać. Bo życie jest za krótkie na takie rózne duperele. A takie drobne błędy każdemu się zdarzają. W sumie sympatyczna wpadka jak napisała nnn. I nie powinieneś się rzucać z tego powodu.
            • brightsun Re: Rodzinka z sitcomu 06.06.26, 08:40
              Tak myślałem hahahaha.

              No więc tak moja żonka nie ogarnia ani mi ani sobie domu. Nie znosi gotować, sprzatać, prać itd. I większość tych spraw jest na mojej głowie. Nie żałuję bo lubię, a ona to skarb choć nie zrozumiesz dlaczego. 😆

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka