Dodaj do ulubionych

Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery.

06.06.26, 10:29
Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 10:52
      W sensie czy uważamy że warto?

      Jak to przeszkadza to tak ale nie ma też sensu ulegać tej współczesnej presji wiecznego chodzenia po drabinie jeśli jest się ze sobą I innymi ok
      • krytyk2 Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 11:06
        ja nie stawiam pytania czy warto, bo rozwój jest koniecznością
        Nie rodzimy się w pełni ukształtowani
        a życie wciąż stawia przed nami wyzwania
        Adaptacja do ich rozwiązania nie polega tylko na grze kombinacyjnej okolicznościami ale przede wszystkim na pokonywaniu własnych ograniczeń( czyli na rozwoju własnym..)
        • mona.blue Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 12:01
          Ja jestem za, widzę sens i wartość w rozwoju samej siebie, przekraczaniu swoich ograniczeń.
          Mamy swoje niedoskonałości, najpierw dążymy do dojrzałości, niektórym schodzi się na tym długo, równolegle mamy swój cień, który najlepiej integrować.

          Tylko teraz zaczyna się słyszeć głosy, że przynajmniej w niektórych kręgach, nastąpiła przesadne przywiązywanie się do samorozwoju, długotrwałej terapii, licznych warsztatów.

          Ja osobiście jestem za rozwojem w powiązaniu z duchowością, od terapii też nie stroniłam i ostatnio trochę wróciłam.

          A co Ty, Krytyku myślisz na ten temat?
          • mona.blue Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 12:03
            Przeoczyłam, w zasadzie napisałeś, ale może masz jeszcze coś do dodania.
            • krytyk2 Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 12:25
              Tak
              Wg mnie rozwoj jest ściśle związany z życiem, na poziomie biologicznym, czy nam sie to podoba czy nie. Jeśli ktoś jest przekonany, że jest juz na szczycie i może teraz odpocząć i odcinac kupony, to życie szybko zweryfikuje taki pogląd. Uważam tez, ze mamy moralny obowiązek wobec siebie, zeby "szukac, budować i burzyć ", bo na koniec życia z tego będziemy sie rozliczać, ze nie wykorzystaliśmy swoich potencji na maksa.
              Wracając to wspomnianego motywu rozwoju biologicznego, na ktorym nadbudowujemy swój rozwoj duchowy : rozwoj oznacza nie tylko ścieżkę w górę, w pewnym.momencie oznacza tez adatacje do schodzenia w dół. A zatem - " navigare necesse est!"
              • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 13:46
                A jak ktoś nie lubi szczytów i mu dobrze jest niżej?

                Dokładnie o tym co Mona tu piszę że jakiegoś kociokwiku na to dostaliśmy a wcale nie jest to zawsze konieczne
                • krytyk2 Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 15:20
                  brightsun napisał:

                  > A jak ktoś nie lubi szczytów i mu dobrze jest niżej?
                  >
                  > Dokładnie o tym co Mona tu piszę że jakiegoś kociokwiku na to dostaliśmy a wcal
                  > e nie jest to zawsze konieczne
                  >
                  Jeżeli czujemy niedosyt, duzy niedosyt samorealizacji a mimo to kierowani lękiem- nie podejmujemy żadnych działań wypychajacych nas ze strefy komfortu , to jest to nasza porażka i jest to smutne
                  • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 15:28
                    A dlaczego robisz projekcję i piszesz czym to jest u kogoś podszyte? To tylko Twoje wyobrażenia że jedynym powodem może być lęk. Może być też szczęście, spokój, spełnienie
                    • krytyk2 Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 16:21
                      Piszesz kompletnie nielogicznie i poza normalnymi znaczeniami słow.Jeśli ktoś ma poczucie olbrzymiego niespelnienia, nie może być szczęśliwy. Jeżeli mimo to nie podejmuje żadnych działań mogacych zmienić taką sytuację, jedynym sensownym wytłumaczeniem jest hamulec lęku.
                      • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 16:25
                        Nie, to Ty piszesz z mega błędem poznawczym i założeniem że każdy musi się rozwijać bo bez tego jest nieszczęśliwy. Może Ty sam tak masz ale to nie jest reguła. Tak samo jak nie jest nią to że wszystkie nieszczęścia pochodzą z braku rozwoju a brak rozwoju wyłącznie z lęku
          • krytyk2 Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 12:35
            Tylko teraz zaczyna się słyszeć głosy, że przynajmniej w niektórych kręgach, nastąpiła przesadne przywiązywanie się do samorozwoju, długotrwałej terapii, licznych warsztatów.
            Wydaje mi sie, że ten, kto ulega ww hasło, podchodzi do życia i siebie bardzo powierzchownie. Tym , co powinno napędzać wszelkie nasze działania jest prawdziwy motyw
            Jeśli jest nim chęć wypoczynku- wypoczywajmy , jeśli napięcie związane z nierozwiazanymi problemami egzystencjalnymi- probujmy je rozwiazywać. Tym , co najbardziej nam grozi w dzisiejszych czasach, jest brak źródłowej autentyczności i bezwiedne dreptanie po wydeptanych masowych ścieżkach. Nikt poza mną nie ma mojej przeszłości, mojego genotypu, moich zdolności i moich problemów. Więc istnieje stały alert do maksymazacji moich wysiłków w szukaniu wlas ej ścieżki zyciowej
            • mona.blue Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 13:13
              krytyk2 napisał:

              > zwiedne dreptanie po wydeptanych masowych ścieżkach. Nikt poza mną nie ma mojej
              > przeszłości, mojego genotypu, moich zdolności i moich problemów. Więc istnieje
              > stały alert do maksymazacji moich wysiłków w szukaniu wlas ej ścieżki zyciowej

              Tak, zgadzam się. Ja musze szczególnie o tym pamiętać, mam z tym problem, szukam u innych potwierdzenia słuszności swoich wyborów czy najpierw rady, do której przywiązuje się zbytnio.
              • krytyk2 Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 18:01
                mona.blue napisała:

                > krytyk2 napisał:
                >
                > > zwiedne dreptanie po wydeptanych masowych ścieżkach. Nikt poza mną nie ma
                > mojej
                > > przeszłości, mojego genotypu, moich zdolności i moich problemów. Więc is
                > tnieje
                > > stały alert do maksymazacji moich wysiłków w szukaniu wlas ej ścieżki zy
                > ciowej
                >
                > Tak, zgadzam się. Ja musze szczególnie o tym pamiętać, mam z tym problem, szuka
                > m u innych potwierdzenia słuszności swoich wyborów czy najpierw rady, do której
                > przywiązuje się zbytnio.

                Przekonuję się , że jest tylko jedna skuteczna metoda rozwiązania tego problemu - ćwiczenie się w samoobserwacji, zwłaszcza własnych emocji. Emocje sa jedynym prawdziwym zjawiskiem powstającym w naszym wnętrzu. Myśli są często produktem naszej samoobrony, błędnych ale korzystnych dla naszego ego wyobrażeń, czasem echem cudzych słów, teorii. Emocje sa zawsze nasze. Choćby nawet były efektem burzenia naszego fałszywego wyobrażenia nas samych ( np że jesteśmy nieomylni ). Dopiero analizując swoje emocje jestem w stanie dojść w trakcie ich analizy , do pierwotnych motywów i tła psychologicznego swoich reakcji , prawdziwej postawy i nastawienia.
                • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 18:06
                  To sobie przeanalizuj skąd Ci się takie wysokie c uruchamia i zaczynasz personalny atak poza dyskusja gdy ktoś ma inne zdanie.

                  Może być ciężko to znaleźć w książeczkach, niestety.
            • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 13:48
              A przychodzi Ci do głowy że rozwój może być aktem zgody na spokój a nie wieczną pogoń?

              Często w tym bywa dojrzałość niż w przeganianiu siebie i innych.
              • afq Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 18:59
                rozwój nie oznacza pogoni
                • afq Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 19:03
                  zgadzam się z krytykiem
                  rozwój jest naszą codziennością

                  i w tym nie chodzi mu jak mniemam o glupiomądre tutoriale, szkolonka, cwiczonka

                  Tylko o codzienne wykraczanie poza siebie
                  Czasami w niepozornych drobnych wyzwaniach
                  • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 19:40
                    Nikt Ci nie broni się nie zgadzać choć to że jest Was dwoje, troje mojego zdania nie zmienia.

                    I już

                    To że mam inne zdanie nie powoduje że można plesc sobie radośnie o wykształceniu, wiedzy i wjeżdżać personalne i mnie oceniać gadając ze mną pierwszy raz, oceniając moje doświadczenie.

                    Możesz se to akceptować a ja mogę nie. I git
                    • afq Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 05:53
                      brightsun napisał:

                      > Nikt Ci nie broni się nie zgadzać choć to że jest Was dwoje, troje mojego zdani
                      > a nie zmienia.

                      popatrz na moją niezmienną stopkę
                  • krytyk2 Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 19:42
                    Ekonomia istnienia dąży do swoistego "patataj"- wygodniej jest robić jutro to samo co dzisiaj, w ten sam sposób, w tych samych okolicznościach.W oszczędności energii mamy zysk. Ale to co było świetnym rozwiązaniem w czasach prehistorycznych, w czasach starożytnych, średniowieczu oraz epoce industrialnej, przestaje być przystosowawcze współcześnie. Po raz pierwszy mamy wyraźne nadwyżki pożywienia , o które nie musimy walczyć, wolnego czasu pozwalającego pomysleć w perspektywie dalszej niż aktualny horyzont. Ale też dzisiaj - jak chyba nigdy wcześniej- jesteśmy rozpieprzani przez migotliwy, zmieniający sie błyskawicznie świat zewnętrzny, który woła , skrzeczy .W tym straszliwym tempie sa wychowywane kolejne pokolenia, którym brak jest czasu z matką , czasu z ojcem, właściwie ustawionych relacji z rówieśnikami. Nasza tożsamość rozjeżdżana przez brak poczucia bezpieczeństwa i brak stałego bezwzględnego wzorca, przez antywzorce , ledwie sie kupy trzyma.
                    Wyłania sie problem ogarnięcia siebie samego - tego kim jestem, kim mógłbym być , czego mi brakuje, jak mogę się scalić. I problem rozwoju czy samorealizacji , to w pierwszym rzędzie problem ogarnięcia samego siebie w "ogólnym rzucie" a potem codzienna stopniowa samoobserwacja i praca nad wzmacnianiem i odkrywaniem siebie w praktyce.
                    Oczywiście można też - tak jak to proponuje kolega brightsun- uznać , że wszystko jest ok , nie starać się , nie przyglądać samemu sobie, być zadowolonym z samego siebie , słowem samorealizacja fizyczna homosapiens
                    • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 19:45
                      Ale Ty wiesz kolego że o moich doświadczeniach rozwoju ch wiesz?
                      • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 19:48
                        A teraz bye, idę kąpać dziecko, bo to dla mnie ważniejsze niż znajdowanie nowego pierwiastka

                        Btw wiesz że większość dzieci ma problemy o których radośnie pier bo rodzice uważali że czea szukać tego pierwiastka i też od nich tego wymagali?

                        Nie wiesz, misiu, nie wiesz
                        • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 19:51
                          Jako kołysanka dla Ciebie Krytyku, taki muzyczny Coelho 😆

                          www.youtube.com/watch?v=yqY7ooTELCg
                        • afq Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 09:33
                          brightsun napisał:

                          > A teraz bye, idę kąpać dziecko, bo to dla mnie ważniejsze niż znajdowanie nowe
                          > go pierwiastka

                          no i tak to
                          to własnie jest to o co mi chodziło bright
                          • afq Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 09:37
                            może się mylę, ale wydaje mi się że było ryzyko że się to rozkręci inaczej
                            a jednak poszedłeś takim trybem, możliwe że bez wysiłku
                            sam oceń czy było jak zwykle, czy jednak coś się gdzieś przesunęło i przy jakimś Twoim działaniu
                            przekroczyłeś siebie czy wcale
                            • afq Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 09:44
                              mam wrażenie że krytyk niefortunnie użył słowa "lęk"
                              czasami coś innego może stanowić o braku działania
                              ale ono nie jest zupełnie bez sensu
                              w czyjejś ambicji i energii do działania czasami trudno jest zobaczyć lęk przed porażką, ale to nie znaczy że tam tego na pewno nie ma

                              zadać sobie czasem pytanie czy ja mam przed czymś lęk, daje mi ciekawe odpowiedzi
                              • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 10:13
                                Nawet jeśli u kogoś to lęk to mega łatwo to obśmiać a lęk niestety nie jest łatwy do okrzesania bo ma strasznie dużo przyczyn i będą ludzie którzy nie dadzą rady się go pozbyć bo choćby nie będą miały czasu albo możliwości się z nim rozprawić.
                                • afq Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 10:17
                                  brightsun napisał:

                                  > Nawet jeśli u kogoś to lęk to mega łatwo to obśmiać a lęk niestety nie jest łat
                                  > wy do okrzesania bo ma strasznie dużo przyczyn i będą ludzie którzy nie dadzą r
                                  > ady się go pozbyć bo choćby nie będą miały czasu albo możliwości się z nim rozp
                                  > rawić.

                                  dlatego tez uwazam ze to niefortunne sprowadzic wszystko do leków
                                  są jeszcze np zasoby jakie akurat ktoś ma lub nie a to wynika z wielu róznych spraw
                                  ale tez nie mozna mówić ze lęk na pewno nie ma zadnego znaczenia
                                  na pewno tez nie da sie wykombinowac jedynej slusznej i uniwersalnej receptury na indywidualny rozwój
                              • krytyk2 Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 11:23
                                afq napisał:

                                > mam wrażenie że krytyk niefortunnie użył słowa "lęk"
                                > czasami coś innego może stanowić o braku działania
                                > ale ono nie jest zupełnie bez sensu
                                > w czyjejś ambicji i energii do działania czasami trudno jest zobaczyć lęk przed
                                > porażką, ale to nie znaczy że tam tego na pewno nie ma
                                >
                                > zadać
                                Nie da sie wytłumaczyć jakiejkolwiek nerwicy czy wspołuzależnienia bez pojecia lęku. Np w modnym dzisiaj i często wymienianym poj narcyzmu( ktory jest jednym z wydań nerwicy) on tez występuje. Oczywiście, nie widać go z zewnatrz( bo narcyz nie wygląda na "zaleknionego").Lęk u narcyza występuje na podstawowym poziomie: narcyz obawia sie być normalnym, przeciętnym czlowiekiem, z wadami i błędami, on sobie na nie nie może pozwolić, bo zagraża to wyhodowanemu przez niego autowizerunkowi jednostki doskonałej..Zatem- narcyz oddzielony jest , zaposredniczony w swej podmiotowosci, dxiesiatkami dodatkowych warunków, ktore uniemożliwiają mu nawet odczucie tego lęku. Ale gdy ktoś zechce podważyć ów idealny obraz,w yciagnąć od dołu całÿ fundament tej wielopoziomej narcystycznej konstrukcji, wywołuje to natychmiast chęć odwetu i zniszczenia takiej osoby.
                                Nie dajmy sie zwieść pozorom pewności siebie i spokoju osób narcystycznych
                                • afq Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 11:32
                                  niespodziewanie zaplątał ci się w to narcyz, ale ok
                                  to co piszesz to oczywistości
                                • krytyk2 Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 11:32
                                  krytyk2 napisał:

                                  > afq napisał:
                                  >
                                  > > mam wrażenie że krytyk niefortunnie użył słowa "lęk"
                                  > > czasami coś innego może stanowić o braku działania
                                  > > ale ono nie jest zupełnie bez sensu
                                  > >
                                  Prostym uzytkowym czynnikiem rozpoznania lęku jest agresja. Jej obecność od razu powinna zwrócić nam uwagę, ze jakiś fakt, wypowiedź naruszyły poczucie bezpieczeństwa danej osoby. Najczęściej chodzi o sprawy symboliczne, tj dotyczące wyobrazonego wizerunku własnej osoby. Więc nie musi to być odpowiedz na przemoc fizyczną.
                                  Zagrożenie utratą wizerunku, kontroli nad otoczeniem , wyobrazonym światem, odkryciem przez kogoś postawy manipulacyjnej- jako podstawowej metody poruszania sie wśród ludzi- to sa najczęstsze wyzwalacz lęku i agresji.
                                  • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 11:36
                                    Strasznie prosto odbierasz świat a to z psychologią nie ma nic wspólnego, bo psychologia działa na niuansach
                                • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 11:46
                                  Byłbyś uprzejmy podać współczesne źródło mówiące o tym że narcyzm jest jednym z wydań nerwicy.

                                  Baaaardzo będę wdzięczny
                            • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 10:10
                              Z niczym siebie nie przekroczyłem. Tak działam tu i teraz ze świadomością że może będzie to mój max możliwości.
                          • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 10:04
                            To jest też to o co mnie chodziło 😆

                            Krytyk pisze o patataj i codziennym robieniu tego samego ze wzgardą. A to podstawa i egzystencji i często szczęścia albo fundament pod to co można zrobić więcej.

                            Życie to nie jest wieczne filozofowanie i nie uważam żeby do wszystkiego czea było ją dorabiać. To tak jak z jazdą na rowerze podałem. Nie muszę się nakierowywac na rozwój każdorazowo jak na niego wsiadam, każdorazowo jak gotuję, czy dbam o bącura. Nawet w pracy zawodowej nie muszę, bo nie zawsze będę robić coś z czego będzie coś nowego, innego.

                            Osobiście uważam że jest świetnie jak się za dużo nie oczekuje i nie ze wszystkiego muszą powstać fajerwerki. Czarnoleska lipa też fajna.

                            A skoro przy tym jesteśmy to dużo tu o tym jak to się nie dąży do rozwoju a ja obserwuję że na czymś innym jest giga problem. Na nieumiejętności odpoczywania. I ja tu widzę mocne związki
                            • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 10:06
                              Już nie mówiąc o tym że tak naprawdę Krytykowi idzie o uwaznosc, samoświadomość. Ona rozwija ale sam w sobie rozwój nie jest clou tego tylko lepsze radzenie sobie z tu i teraz, sobą
                              • afq Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 10:12
                                brightsun napisał:

                                > Już nie mówiąc o tym że tak naprawdę Krytykowi idzie o uwaznosc, samoświadomość
                                > . Ona rozwija ale sam w sobie rozwój nie jest clou tego tylko lepsze radzenie s
                                > obie z tu i teraz, sobą

                                no to jezeli uwazasz ze chodzi o uważność
                                to uważność słuzy wyłączeniu "patataj"

                                kazdy z tych elementów z resztą słuzy rozwojowi
                                i to własnie bez gonitwy
                                • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 10:17
                                  Uwaznosc nie wyłącza patataj. Moim zdaniem pozwala rozróżnić co ma znaczenie, a co można pominąć. Nie będę robił filozofii z codziennej potrzeby siadania na tronie.

                                  I zmierzam do tego że w końcu robi się pogoń jak wszystko musi mieć sens, być pożyteczne. Można pier dostać od myślenia, a czasem można po prostu coś zrobić, bez doszukiwania się w tym nie wiadomo czego
                                  • afq Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 10:18
                                    w uważności zawsze chodzi o zatrzymanie chocby na chwilę
                                    • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 10:28
                                      Tylko jak na wszystkim zaczniesz się zatrzymywać to zwariujesz. Są czynności, które wykonujemy z automatu właśnie po to żeby móc przekierować uwagę na te bardziej znaczące.
                                      • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 10:31
                                        I są też czasami mega proste odpowiedzi w tych automatyzmach.

                                        Ok, jak zaczynam sobie ściskać i gryźć palce muszę się zastanowić co jest grane ale nie muszę się zastanawiać co mnie skłoniło do tego że jak co dzień po wyjściu z wyra polazłem zrobić kawę.
                                      • afq Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 10:36
                                        O uwaznosc nie jest zawsze każdemu łatwo
                                        By zauważyć że jest się w wyniszczającym biegu potrzebna jest stopklatka
                                        Czasami trzeba się zatrzymania nauczyć, potrzeba tej woli i decyzji
                                        Zanim uwaznosc stanie się automatyzmem który ułatwia a nie prowadzi do szalenstwa
                                        • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 10:40
                                          Tu pełna zgoda, uwaznosc jest giga trudna no ale zauważ narrację. Jak bardzo inne jest a może warto się zastanowić dlaczego, po co, a musisz się rozwijać i pokonywać siebie, swój lęk.

                                          To są w ogóle inne systemy monetarne
                                          • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 10:45
                                            I trochę swoje zdanie kształtuję na podstawie obserwacji osób o których sporo jest w tym wywiadzie, który wkleiłem.

                                            Widzę ludzi którzy cały czas piszą o książeczkach, gadają o samoświadomości, nawet chodzą na terapię i nic, tylko piękne słowa na ustach po przepsychologizowaniu a nawet prawdopodobnie nie widzą co jest ich problemem.

                                            Mam historyjkę konkretu ale to na dłuższą opowieść, więc za chwilę
                                            • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 11:01
                                              No to tak. Żonka ma taką psiapsi, która jest mega mózgiem, ale chociaż ja się uwielbiałem zawsze obracać wśród cyników to ona jest w topce cyników których znam.

                                              Mega dużo dziewczyna ma refleksji i często total trafnych. Chyba zresztą dawno zauważyła że to jest jej broń w kontaktach z ludźmi, że za to ją podziwiają, bo żonka mówi że z biegiem lat się jej to wyostrza albo po prostu więcej doświadczenia powoduje że ma więcej tych ciętych spostrzeżeń na temat dosłownie wszystkiego. Aaaalbo co innego, o tym zaraz. No ale jak sama o sobie mówi gowno na atomy. Trzy, podkreślam, trzy lata temu poszła na terapię, już była rok na antydepresantach.

                                              Co jej terapia dała? Jeszcze bardziej się zanurzyła w swoich tendencjach gówna na atomy i cały czas właśnie gada o samoświadomości, o tym że nauczyła się adekwatniej oceniać rzeczywistość, obserwować ją i siebie.

                                              Tak się rozwinęła psychologicznie że choć jej córka jeszcze nie ma żadnej diagnozy to już mummy mówi że ma meltdowny i to w obecności tej córki. A co ma sama ze sobą to zaraz
                                              • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 11:26
                                                Dwie roboty rzuciła, z jednej wyleciała. Żonka mówi że się nie dziwi bo to jest dla niej człowiek, który rozważa i dyskutuje zamiast pracować. Pewnie ktoś by powiedział super bo nie ma patataj. Czy super?

                                                Dziewczyna jest kompletnie nieszczęśliwa bo jest defetystka, wszędzie się dopatruje złych stron i pielęgnuje sobie te wizje. Realnie dużo gada, mało robi. Bo musi właśnie wszystko przemyslac a dlaczego jak po co. No i moja żonka mówi że po prostu dziewczyna się kompletnie nie nadaje do zawodu bo nie umie rozgraniczyć kiedy się myśli, kiedy się robi.

                                                Trzy lata w terapii, podobnie coraz lepiej się rozumie, mega cenne to wszystko więc się doksztalca na własną rękę.

                                                Tylko roboty teraz nie ma, z facetem tak samo beznadziejnie, córka coraz bardziej dokazuje a ona nie potrafi ogarnąć prostej rzeczy o którą moja żonka ją prosiła. Ślicznie jej rozwój przebiega, tak się szpikuje psychologicznie że nawala rzeczywistość.

                                                Jest coraz mroczniejsza, wszystko ma czarne barwy u niej, w środku i na zewnątrz.

                                                Ruszyła pewnie przez terapię coś co jej dawało wrażenie rozwoju a coś zgubiła i to nad czym realne powinna pewnie pracować się jeszcze bardziej zakotwiczyło ale jak coś to jest rozwinięta tak że wstrzyma akcję ratunkową żeby rozważyć za i przeciw. Bo wszystko musi mieć sens, umocowanie, z czegoś wynikać, czemus służyć, wszystko czea szacować. Z córką też już nie ma że robi coś ot tak, wszystko ma być rozwojowe, z sensem.
                                          • afq Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 10:49
                                            Napisałem - jednego uniwersalnego przepisu nie ma, czasami nawet doświadczenie spotkania ze ścianą jest warte doświadczenia, znamy to przecież,
                                            narracja typu "musisz" jest bez sensu, ale pomijając narrację... ? Ten rozwój następuje, można mu zaprzeczać, można też tą organiczną potrzebę dostrzec i za nią podążyć w pełnej zgodzie ze sobą. Nawet chwila zastopowania procesu ma sens.
                                            • afq Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 11:05
                                              Nie mamy za bardzo wpływu na nasze emocje, one po prostu są.
                                              Nasze lęki też. Wpływ mamy na nasze działanie w spotkaniu z naszymi emocjami i np ja to czy jestem w stanie spojrzeć w oczy mojemu lękowi czy nie.
                                              Wydaje mi się że krytykowi chodziło o ten moment.
                                              I to rozumiem. Ale wg mnie nie wszystko jest kwestią mojej decyzji. Mogę nie być w stanie tego zrobić, nawet jeśli setki razy już to robiłem.
                                              To może być moment w którym akurat nic z tego.
                                              Ale co do zasady.. warto próbować i mieć taką wolę.
                                              • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 11:09
                                                Warto o ile jest Ci z tym źle. Weźmy lęk wysokości, wiem bardziej fobia niż lęk ale czy serio każdy musi z nim walczyć?
                                                • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 11:11
                                                  Czasem walka o coś pod ideę samorozwoju albo wychodzenia ze strefy komfortu przysłania to co jest prawdziwym problemem i to jest to co będzie o tej kumpeli żonki
                                                  • afq Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 19:38
                                                    Ale po co pod idee, to bez sensu
                                                    Jeśli jest taka potrzeba
                                                  • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 19:42
                                                    This!
                                              • afq Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 11:14
                                                Podkresle - warto - co nie znaczy że trzeba

                                                Wszystko zależy
                                                To coś co nie zaistnieje w oderwaniu od innych naszych emocji
                                                I w ogóle, całej naszej ludzkiej konstrukcji
                                                • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 11:34
                                                  No jasne.

                                                  Ale czemu mam taki pogląd?

                                                  Zobacz, nam się mówi tylko dzisiaj. Ano właśnie.
                                                  I jest to mega terapeutyczne.

                                                  Ostatnio jak gadaliśmy o sensach upierałem się żeby nie szukać za daleko, tylko na co dzień w małych rzeczach, wtedy duży się ujawni na składowych.

                                                  Dwie osoby mi ostatnio mówiły o tu i teraz.

                                                  A pamiętasz co mi mówiłeś o młodym? Żebym nie projektował. Straszny lęk na tym miałem, zarządzam teraz kryzysami na bieżąco i jest łatwiej.

                                                  Dlatego paradoksalnie dzięki psychologii skłaniam się ku niepsychologizowaniu i filozogowaniu ale na tym żeby żyć a nie myśleć o życiu. Bo łatwiej myśleć o dzisiaj i jutro niż za dwadzieścia lat
                                                  • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 12:07
                                                    Dodam do tego coś jeszcze. Strasznie dużo na tym forum mamy takich rzeczy sens, cel, akceptacja.

                                                    Z szarlatanerią to ja nie pracuję bynajmniej. I to co mi teraz najmocniej rezonuje po styku z dwoma terapeutami, jednej w nurcie bardzo bardzo takim osadzonym na twardych kompetencjach, a drugim który można w pewnym sensie uznać za pracę na pewnego rodzaju abstrakcji to jest to że moi terapeuci szukali sposobu żebym się nie narkotyzował a dotknął rzeczywistości i ją zauważył i nią zarządzał a nie wyobrażeniami.

                                                    Gadamy o sensach, celach jak dużo w tym górnolotności a mało chwil, rzeczy które nas budują i przez to mało skuteczności.

                                                    Bo gonimy zamiast sobie przyznać tak mogę mieć dziś super nastrój bo jest czerwiec zaraz koniec roku, za miesiąc urlop, jest niedziela, piękna pogoda, robaki zdrowe, zaraz się im chłodnik litewski zrobi.

                                                    Ktoś kiedyś pisał że to forum o kotletach, imo za mało o kotletach. Bo buduje się na prawdzie a nie abstrakcji i zyczeniowosci.
                                                  • afq Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 08.06.26, 06:05
                                                    ale sens, akceptacja itd to ważne rzeczy..

                                                    tak mi sie pomyslało - czasami patrzysz na mural na ścianie wysokościowca
                                                    jest ogromny i jego ogrom robi wrażenie
                                                    zanim zobaczysz jeden mały szczegół gdzieś w dolnym rogu całej pracy
                                                    który nadaje zupełnie innego znaczenia dla całości
                                                    trochę czasu minie
                                                    ten czas to przestrzeń na cały proces znajdowania szczegółu i odkrywanie znaczenia
                                                    może to nie jest takie złe że zaczyna się od zachwytu nad ogromem?
                                                    bo to znaczy że się w ogóle patrzy
                                                  • afq Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 08.06.26, 06:18
                                                    Frankl twierdzi ze wola sensu jest pierwotna i wrodzona
                                                    wiele na to wskazuje ze tak jest

                                                    jesli jakimś nienazwanym ale obecnym celem jest odnalezienie swojego sensu
                                                    no to nikt na swoj cel nie spada z księzyca
                                                    w tym desant nie jest mozliwy
                                                    tylko droga na piechotę i bez limitu czasu
                                                  • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 08.06.26, 10:08
                                                    Ogólnie to wszystko bywa skuteczne, jak... jest skuteczne 😆
                                            • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 11:05
                                              Wciąż będę wracał do niuansu jest czy być musi bo to dla mnie kluczowe.

                                              I taki Krytyk, sorry, nie wie i nie pojmie nawet że niektórzy siedzą na kozetkach żeby tendencję tej presji koniecznego rozwoju przepracować i akceptować patataj, ale czuję że to jest to cudowne pokolenie 50 plus. Niech się bawią ze swoim pokonywaniem samych siebie z Piotrem Kupichą i Węgrowską, niech sobie niszczą życie ale przestaną ryc banie młodszym
                                              • afq Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 11:14
                                                Ja jestem pokoleniem 50+ bright 🤣
                                                • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 11:27
                                                  Wiem że jesteś, bywają tam mądrzejsi życiowo po prostu 😆
                                    • krytyk2 Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 11:46
                                      afq napisał:

                                      > w uważności zawsze chodzi o zatrzymanie chocby na chwilę
                                      >

                                      Rolę uważnosci podnoszą buddyści. Pięknie o niej wypowiadał się Bruce Lee, obrazowo pisał de Mello. To taki rodzaj całkowitego zresetowania sie(spokojnego wypoczynku brightsuna, hehe...), w ktorym myślenie znika a w polu świadomości pojawiają sie tylko dźwięki natury- swiergot ptaków, szum wiatru, dźwięk upadajacego na podłogę widelca, odgłos jadącego auta. Ten reset jest świetnym ćwiczeniem dla spostrzegawczości wewnętrznej- widzenia własnych emocji jak chmurek przeplywajacych na niebie, myśli, które przedtem przelatywał niezauwazalne. Dokonuje sie " oczyszczenie" zdolności samoobserwacji do tego stopnia, ze mysli nie sa juz "moje", bo ich mojośc chroniła je dotychczas przed krytyczną ich analizą. One ulegają obiektywizacji, i zostają umiejscowio e w prawidłowym ich środowisku, czyli jako część mojego ( być może) zaklamanego EGO. Bo prawda jest taka- wg buddyzmu- ze moja duchowość, jaźni wyższa jest czymś większym, bardziej prawdziwym niż ograniczone ego
                                      • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 11:51
                                        No i to jest zaybiste co teraz napisałeś. I może o taki typ rozwoju Ci chodzi ale zważaj na słowa bo jesteśmy w kulturze nie buddyzmu a zachodu.

                                        Zapytaj 5 randomowych osób jak interpretują samorozwój. Wątpię że pójdą w buddyzm, raczej w kulturę zapie..., wzrostu pkb, rewolucję ai na rynku pracy i może wspomną o kartach multisport i że na terapii rozwiązują problem z pracownikiem
                                      • krytyk2 Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 12:04
                                        krytyk2 napisał:

                                        > afq napisał:
                                        >
                                        > > w uważności zawsze chodzi o zatrzymanie chocby na chwilę
                                        > >

                                        Mogę uratować tylko siebie.
                                        Moge poprawiać tylko siebie.
                                        Ze wszystkich narzędzi ratunkowych, jakie bylo mi dane poznać w tym życiu, wybieram to, co uznam za najbardziej przydatne dla mnie.
                                        David Hawkins odkrył, że jesteśmy zanurzeni w pozalinearnej wszechświadomosci, do której dostęp może zwiększyć lub zmniejszyć moją energię. Boskośc jest otwarta dla wszystkich tak jak finał Rolanda Garrosa. Można startować ze 114. miejsca w rankingu WTA (i nizszego ) I stać sie gwiazda tenisa z dnia na dzień. Można żyć w koltuńskim społeczeństwie katolickim i sięgać po szczytowe osiągnięcia buddyzmu
                                        • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 12:14
                                          Można. Pytanie czy trzeba czy się chce.

                                          I ok, sukces Mai coś pięknego ale też brałbym go nieco anegdotycznie bo... Nie można 😆

                                          Dzieci biednych rodziców mają małe możliwości na to. Akurat to mega specyficzna sprawa bo o ile tenis pięknie psychologiczny sport to top klasistowski i wyjątki zawsze będą ale wyjątki potwierdzają reguły.

                                          Btw kiedyś mi ktoś polecał bio Agassiego gdzie podobno gadał że nigdy nie chciał grać w tenisa, nie znosił tego. Podobno mocno szokujące. Wielki sukces przekraczanie swoich granic ale nie dla siebie.

                                          Takie pułapki otwartej boskości 😉
                                          • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 12:21
                                            I żeby nie było mam tak samo jak Ty że nie znoszę ludzi którym źle i nic z tym nie robią. Ale wiem też że czasami ludzie mają pretensje że nic ze sobą nie robią osoby którym jest dobrze bi ktoś uważa ze mogłoby im być jeszcze lepiej.

                                            Chcesz się rozwinąć? To jest w ch trudne ale jednym z objawów największej dojrzałości i samorozwoju jest umiejętność posiadania własnego zdania bez kategorycznego oceniania poczynań innych, a imo jesteś strasznie oceniający bo rzucasz bardzo polaryzujacymi i kategorycznymi opiniami typu kołtuńskie społeczeństwo. Ja niestety robię często to samo ale mój samorozwój pozwala mi to dostrzegać i się zastanawiać czy chcę coś z tym zrobić i w jakim stopniu 😉
                                            • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 12:36
                                              Sprawiasz właśnie to wrażenie przeteoretyzowania, a ono pozwala uwierzyć że się człek rozwija ale często robi to bez wglądu w siebie. Casus tej dziewczyny o której pisałem.

                                              I wielu wielu innych którzy dużo czytają psychologii, mało żyją ale co rusz mają psy na ustach
                  • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 21:01
                    Btw zasadnicza różnica jest w Waszych poglądach. Bo Ty mówisz o rozwoju samoistnym a Krytyk o tym że czea się nastawiać na rozwój.

                    Jasne że jak codziennie zaliczam rower, to mam lepszą kondycję co w ogóle nie powoduje że z niego korzystam dla rozwoju
    • mona.blue Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 14:44
      Mi nie chodzi o wieczna pogoń i przeganianie innych, tylko o zrównoważony rozwój. Można to robić spokojnie, małymi krokami. I można akceptować siebie, ale to nie znaczy, że nie chcieć się rozwijać. Psychologowie mówią, że każdy ma potrzebę samorealizacji.
      • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 14:50
        Samorealizacja nie równa się rozwój, to są zupełnie inne pojęcia
        • krytyk2 Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 15:22
          Tym stwierdzeniem podważasz zasady logiczne : każda samorealizacji jest rozwojem, nie każdy rozwój jest samorealizacją
          • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 15:29
            Samorealizować się można zmieniając pieluchy choć nie uznałbym tego za rozwojowe 😆
            • krytyk2 Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 16:07
              brightsun napisał:

              > Samorealizować się można zmieniając pieluchy choć nie uznałbym tego za rozwojow
              > e 😆
              >
              Nie wiem dlaczego zmieniasz znaczenie tego poj technicznego, ktore nie zawiera żadnych znaczeniowych haczyków. Chcesz dyskutować czy prowokować?
              • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 16:12
                Czekaj ale co jest pojęciem technicznym bo ja zupełnie serio żadnego technicznego nie widzę
          • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 16:19
            Mamy zupełnie inny pogląd, na logikę bym się nie powoływał, bo rozmawiamy o indywidualnych sprawach i tu każdy ma inną logikę bo ma inne wartości I ma do nich prawo.

            Ja osobiście nie zamierzam gonić za wypaleniem i depresją, oduczam się i coraz bardziej się czuję ZREALIZOWANY, bo się rzadziej o coś ze sobą kłócę
            • krytyk2 Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 16:27
              Te kilka zdań wymienionych z Tobą wskazuje, ze prawdopodobnie w ogóle nie masz za sobą lektury książek psychologicznych, rzucasz efektowny znaczeniami od czapy i chodzi Ci tylko o to , zeby bic duzo piany. Myślałem, ze na forum Psychologia nie muszę nikomu od podstaw tłumaczyć podstawowy h pojec. Nie zrobię dla Ciebie wyjątku. Idź sie dokształć, to porozmawiamy
              • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 16:31
                Oh really Koleżko? To ja też wyjątku nie zrobię i nie podam Ci linków do słownika języka polskiego i znaczen które sobie sam ukladasz wbrew niemu. Ani linków do artykułów które jednoznacznie mówią że samorealizacja to efekt kiedy masz pełnię, więcej Ci samorozwoju nie czea i jesteś z tym mega ok
                • krytyk2 Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 16:51
                  Jeśli Ty to wszystko serio pisałeś w tym wątku ( a nie jako prymitywna i nieśmieszną prowokację) to masz chłopie nieźle zabeltane w głowie. Nie dziwię sie tez , ze masz tu niezła produkcję pisarską na Psychologii: toż ty jesteś w stanie ze wszystkiego zrobić problem i żadnego nie rozwiążesz, bo używasz slow języka polskiego i poj psychologii w zupełnie dowolny sposób.Szkoda czasu na "dyskusję" z tobą. Współczuję wspóluzytkownikom forum
                  • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 16:56
                    A tak z ciekawości to kiedy ostatnio psychologa widziałeś? 😆 Kiedy?
                    • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 17:01
                      Proszsz, nie dotrzesz raczej więc polecam, dobre

                      open.spotify.com/episode/5GstEHEVs2oluspgjLqZeD
              • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 16:34
                Btw samorozwój, afirmacja itp to są niestety najczęściej pojęcia poppsychologiczne Kolego.

                I takie jak sądzę Twojego samorozwoju źródełka. 😆
    • mona.blue Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 15:29
      Zupełnie inne to nie, samorealizacja to dążenie do wykorzystania swojego potencjału, rozwijania talentów i możliwości. To się opiera m.in.na rozwoju.
      • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 15:31
        O ciekawe. To mamy zupełnie inną definicję samorealizacji i jak dla mnie nie bez powodu są dwa odrebne słowa samorealizacja i samorozwój.

        Ja się nie rozwijam robiąc ogórkową ale jak najbardziej się przez to realizuję
        • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 15:40
          To jest jak z tym sensem, nie dojdzie się do wielkich sensów i celów jak się nie widzi ich małych składowych
        • mona.blue Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 15:50
          To jaka masz definicje samorealizacji?
          • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 15:52
            Akceptacja, spelnienie, wewnętrzny spokój, szczęście, zajmowanie się tym czego się chce i na tym poziomie na którym się chce
      • krytyk2 Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 18:10
        mona.blue napisała:

        > Zupełnie inne to nie, samorealizacja to dążenie do wykorzystania swojego potenc
        > jału, rozwijania talentów i możliwości. To się opiera m.in.na rozwoju.

        Tak, bo potencjał jest zawsze większy, niz to kim jesteśmy i co osiągnęliśmy. Jest to piękne humanistyczne założenie, że rozwijać możemy się do końca życia a w trakcie procesu samorealizacji stale "rozszerzamy"subiektywny obraz naszego potencjału. Często wyniki jakie osiągamy w tym procesie zaskakuja nas samych. I nie chodzi tu często o "wyniki" mierzalne.
        Ale problem jaki postawiłem w tytułowym poście podnosi problem barier na jakie każdy z nas napotyka.
        • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 18:16
          No wreszcie z pop psy wszedłeś w psy, może po tym podcascie. No więc są bariery nie do pokonania i czasem jest się szczęśliwszym gdy nie goni się króliczka poza zasięgiem.

          Mówienie że brak samorozwoju i przekraczania swoich barier to na pewno nieszczęście podszyte dodatkowo lękiem wpędza ludzi w poczucie winy, wypalenie, potem w depresję.

          Cele, sensy i progi rozwoju i samorealizacji ustala się poprzez siebie a nie dlatego że jakiś Krytyk 2 mówi czea, inaczej żeś nieszczęśnikiem.
          • afq Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 06.06.26, 19:08
            to może teraz obaj w tej przepychance przekroczcie nieco siebie? 😉
            • boggi_dan Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 10:56
              W psychologii istnieje termin kliniczny, który w języku popularnym można by opisać zwrotem „Myślę, że wariuję”. To jest właśnie dysonans poznawczy. Polecam ten tekst. www.salon24.pl/u/wawel24/1295695,nie-przesadzaj-to-niemozliwe-zeby-oni-nie-chcieli-naszego-dobra-czyli-pcd
            • yadaxad Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 12:40
              Rozwój nie jest niczym innym niż przyswajaniem wiedzy i rozszerzaniem swojej świadomości, bo nie jest przekraczaniem siebie pójście kulawym w Himalaje, czy w klapkach na Giewont.
              • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 12:43
                Oh really? Można cytować ile razy padło tu przekraczanie samego siebie. Oh wait, w tytule się nawet przypadkowo znalazło. 🫣
                • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 12:49
                  I jest to językowa bzdura bo przekroczyć siebie się nie da jak samo to wyrażenie wskazuje. Można się wznieść na wyżyny swoich możliwości, ale jeżeli takie były Twoje możliwości to wcale nie przekroczyłaś siebie tylko wykorzystałaś potencjał który w Tobie był.

                  Ja już wiem o co mi chodzi. Kto z Was by powiedział swojemu dziecku możesz albo musisz przekraczać samego siebie?

                  Ja bym tego dziecku nie powiedział, uważam to za bardzo szkodliwe.
                  • yadaxad Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 13:41
                    Rozszerzanie swoich możliwości nie jest przekraczaniem, bo branie się za coś co przekracza możliwości raczej ma opłakane skutki.
                    • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 13:44
                      To to to i w tym tkwi duże niebezpieczeństwo i to jest właśnie pop psy
                    • krytyk2 Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 15:32
                      Pojęcie "naszych możliwości" jest niejednoznaczne. Z jednej strony można je stosować w kontekście "całego potencjału, którym dysponuję" cokolwiek by miało to znaczyć. Drugie pojęcie to "aktualne możliwości tak jak je widzę ".
                      Jeśli ktoś czytając moje wpisy przyjmuje bezwzględnie to pierwsze znaczenie, to oczywiście ustawia mnie do narożnika osoby wypisującej bzdury, bo logicznie biorąc nie da się przekroczyć czegoś co stanowi ramową nieprzekraczalną granicę.
                      Natomiast inaczej jest w momencie gdy przyjmie się drugie znaczenie i to założenie jest dosyć intuicyjne. Żyjąc teraz widzę swoje najbliższe możliwości i często od mojego pozytywnego lub negatywnego nastawienia zależy , czy te aktualnie kryjące się za horyzontem zdarzeń możliwości będą traktowane przeze mnie jako absolutna granica czy jako kolejny etap mojego życia i rozwoju.
                      Z własnego doświadczenia wiem , że nigdy owe przesuwające sie wraz z życiem możliwości nie stały sie granicą nie do przeskoczenia. I o tym właśnie piszę.
                      • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 15:55
                        Tu zgoda, z gwiazdeczką. Nie wiem czy a bardziej nawet niż w prawie w psychologii mega się liczą słowa. To o czym teraz mówisz nikt nie potraktuje negatywnie ale przekraczanie samego siebie już może zostać potraktowane negatywnie zwłaszcza jak to mówisz do młodszych pokoleń które widzi swoich wypalonych zdepresjonowanych starych którzy myśleli że robią żeby wynaleźć pierwiastek na siebie a wielu z nich poświeciło się bardziej dla czyjegoś januszexu niż dla dzieci. I nie zdążyli wynaleźć pierwiastka tylko zaoptymalizowali januszeksowi opłaty tak żeby zostali z byle jakimi składkami.

                        Po prostu to co mówisz wielu będzie traktowało jako poppsychologie i element kultury zapier. I dla pokolenia młodszego może to działać jak plachta na byka
                        • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 15:59
                          Bo jak mówiłeś każdy ma swój genotyp itp. ale każdy też ma warunki w których się wychował. a one wpływają na emocje przekonania, ograniczenia i potencjał
                • afq Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 18:02
                  bo tym jest - rozszerzaniem swojej świadomości, tej aktualnej - czyli przekraczaniem siebie

                  ale nie trzeba się z tym zgadzać :-D
                  • afq Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 18:03
                    ...można też niczego nie rozszerzać, ani nie przekraczać :-D
                    • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 18:21
                      Myślę że mamy na tym po prostu różnicę pokoleniową i spór jest głównie o nazewnictwo a nie sam trzon sprawy.
                      • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 18:31
                        Ale ze wszystkiego jeszcze, nie byłbym sobą gdybym nie dodał że trochę mnie bawi a może wku jak plotą o samorozwoju i pracy nad sobą ludzie którzy się powołują na światłe książki ale funkcjonują w ograniczeniach które nie pozwalają im wnioskować szerzej i sobie etykietuja w stylu koltunskiego społeczeństwa.

                        Sorry ale ludzie renesansu tak nie mówią 😆

                        PS. Też uważam że w takim społeczeństwie żyjemy. Właśnie dlatego że oceny padają natychmiast i bez grama danych
                    • yadaxad Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 19:12
                      Problem w tym, że w miejscu się nie zatrzymasz.
                      • brightsun Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 19:31
                        Nikt nie stoi w miejscu,ale są drepczący w miejscu, są idący do przodu świadomie lub nie, idący do tyłu świadomie lub nie i jeszcze do tego każdy w trochę innym tempie. Jeszcze niektórzy po asfalcie, niektórzy po szutrze, niektórzy po pustyni, oazie inni przez Karakorum. Btw idąc przez Karakorum non stop czea się cofać
                      • afq Re: Rozwój, przekraczanie samego siebie, bariery. 07.06.26, 19:41
                        yadaxad napisała:

                        > Problem w tym, że w miejscu się nie zatrzymasz.

                        Można próbować
                        Ale to chyba wtedy odjeżdża peron

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka